Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

"Po co ta książka? Bo trzeba pomagać". Zbiór opowiadań polskich pisarzy. Dochód ze sprzedaży książki zostanie przekazany Polskiej Akcji Humanitarnej, która udziela pomocy cywilnym ofiarom kryzysu humanitarnego w Syrii. Dwadzieścia jeden opowieści polskich pisarzy i reporterów, które powstały, żeby się nie bać. A także dlatego, byśmy zrozumieli, że pomagając innym, jeszcze bardziej pomagamy...

"Po co ta książka?
Bo trzeba pomagać".

Zbiór opowiadań polskich pisarzy. Dochód ze sprzedaży książki zostanie przekazany Polskiej Akcji Humanitarnej, która udziela pomocy cywilnym ofiarom kryzysu humanitarnego w Syrii.

Dwadzieścia jeden opowieści polskich pisarzy i reporterów, które powstały, żeby się nie bać. A także dlatego, byśmy zrozumieli, że pomagając innym, jeszcze bardziej pomagamy sobie samym.

„Obcych potrzebujemy nie mniej niż oni nas, nawet jeśli chwilowo wydaje się, że jest odwrotnie. Bo tylko konfrontując się z nimi, możemy tak naprawdę, do końca, bez złudzeń odkryć siebie samych. Kim jesteśmy i jacy chcemy być, co w nas jest istotą, a co przypadłością bez większego znaczenia” – Paweł Goźliński „Książki. Magazyn do Czytania”; Jerzy Wójcik, „Gazeta Wyborcza”

„Szła z kry na krę i o mały włos nie utonęła przy brzegu w lodowatej wodzie. Do tej pory nie wiem, dlaczego nie strzelano do niej z garnizonu. Może upili się tam, a może przestraszyli się tak dziwnej postaci. Kiedy do nas dotarła, była wycieńczona i brudna. Jako i dzieci. Sine z zimna i głodu, przestraszone stadko. Ci z garnizonu po czasie, widząc, co się stało, że jest u nas ktoś obcy, natychmiast przyszli tutaj, żeby ich im wydać i pozbawić życia – takie jest przecież prawo Rubieży: nikt z tamtego brzegu nie może się tutaj dostać” – Olga Tokarczuk, fragment opowiadania „Rubież”

„Masz w ręku szczególną książkę napisaną przez i dla tych, którym NieObca jest postawa otwartości na Innego i gotowość niesienia pomocy ludziom, którzy stracili swoje miejsce na ziemi. Wierzymy, że obdarowując nią, możemy obdarowywać się także dobrem, otwartością i siłą. Kupując i czytając tę książkę, przyczyniacie się do niesienia pomocy humanitarnej ofiarom kryzysu zbrojnego w Syrii, gdzie Polska Akcja Humanitarna od 2013 roku dostarcza potrzebującym cywilom m.in. wodę, żywność, środki medyczne i higieniczne. Dzięki Tobie możemy kontynuować i rozwijać te działania. Serdecznie dziękujemy!” – Polska Akcja Humanitarna

Za darmo nad "NieObcym" pracowali redaktorzy, korektorzy, graficy. Okładkę bez wynagrodzenia przygotowali Przemek Dębowski i Wojciech Kwiecień-Janikowski, podobny gest wykonała drukarnia. Kilkanaście osób, w tym dawni opozycjoniści, sfinansowało papier.

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6245
allison | 2015-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Kupiłam tę książkę z ciekawości i ze względu na sprawdzone nazwiska większości autorów.
Nie zawiodłam się, chociaż - tak jak w przypadku wielu zbiorów - jedne utwory są lepsze, inne słabsze.

Całość otwiera "Rubież" Olgi Tokarczuk, paraboliczne opowiadanie, co ciekawe - napisane w 2001 roku, a wciąż aktualne; teraz może nawet bardziej niż kilkanaście lat temu.
To na pewno jeden z najlepszych tekstów, wśród których obok opowiadań są reportaże (tu wielki ukłon w stronę mistrzów gatunku: Hanny Krall i Pawła Smoleńskiego), utwory z pogranicza literatury pięknej i literatury faktu oraz zbliżony do felietonu "Szpaler" Haliny Bortnowskiej, który zamyka zbiór i niestety, stanowi jego najsłabsze ogniwo, jest zbyt moralistyczny i łopatologiczny, mimo ważnego przesłania.
W kontekście całości nieco rozczarował mnie też Andrzej Stasiuk, a właściwie zakończenie jego utworu, w którym - jak dla mnie - niepotrzebnie wyłożona została istota opowiedzianej historii. To quasi-przypowieść, której sens i morał są bardzo czytelne i chyba nie ma potrzeby tłumaczyć jej dodatkowo odbiorcy.
Te dwa teksty (Stasiuka i Bortnowskiej) uważam za najsłabsze i nieco psujące obraz całości. Reszta porusza, wstrząsa, daje do myślenia. Na pewno nie można przejść obojętnie obok tych opowiadań i reportaży.

Ich bohaterami nie są tylko uchodźcy z Syrii i inni uciekinierzy, o których ostatnio głośno w mediach.
Obcość potraktowana tu została znacznie szerzej. Wśród bohaterów mamy także polskich emigrantów zarobkowych, Europejczyków szukających lepszego życia w Stanach Zjednoczonych pierwszej połowy XX wieku, Greków, którzy znaleźli schronienie w Polsce pod koniec lat 40. minionego stulecia, mieszane pod względem narodowościowym małżeństwa, ofiary różnych wojen, rebelii, krwawych konfliktów, rzezi (w tym ostatnim temacie szczególne wrażenie robi wielogłosowy projekt historyczno-literacki "Swarka" o Polakach i Ukraińcach).
Oprócz tych, którzy są lub czują się obcymi, znajdujemy tu pomagające im postacie. Dobitnym przykładem jest Ludmiła Foxlee, która poświęciła życie przybywającym do USA emigrantom. To bohaterka literackiego reportażu Małgorzaty Szejnert, moim zdaniem, najlepszego utworu z tego zbioru.

Oprócz treści uwagę zwraca język. Najczęściej jest on oszczędny, zbliżony do reporterskiego spojrzenia na świat. Są tu jednak i poetyckie fragmenty, barwne, plastyczne, oddziałujące na zmysły czytelnika.

Czy warto przeczytać tę książkę? Na pewno tak, bo jest nie tylko ważnym głosem w dyskusji o uchodźcach, ale i zbiorem interesujących form prozatorskich.
Dla mnie ten drugi aspekt okazał się nawet ważniejszy, gdyż nie mam problemów z akceptacją szeroko rozumianej inności i odmienności. W kwestii napływających do Europy uchodźców i emigrantów mam ambiwalentne uczucia - współczucie i zrozumienie miesza się u mnie z różnymi racjonalnymi obawami, lecz mnie nie przeraża i nie budzi agresji.
Może dlatego, że w mojej rodzinie też nie brak ludzi, którzy mogliby stać się bohaterami "NieObcych". Są wśród nich wywiezieni na Sybir, do łagrów i na stepy Kazachstanu, są siłą przesiedleni z Kresów na tzw. Ziemie Odzyskane, są i ci, którzy po drugiej wojnie światowej wybrali życie we Francji, bo do komunistycznej Polski nie chcieli wracać i odwiedzili swoją ojczyznę dopiero po czterdziestu pięciu latach...

Tę książkę kupiłam również przez pamięć dla nich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd