Amerykański pisarz, jeden z ważniejszych przedstawicieli literatury science fiction. Ukończył Uniwersytet w Seattle. Podczas drugiej wojny światowej służył w amerykańskiej marynarce wojennej. Po wojnie pracował m.in. jako operator telewizyjny, fotograf, komentator radiowy, reporter i redaktor gazet, był również poławiaczem małży i degustatorem win. Jego twórczość określana jest mianem hard science fiction i łączy zagadnienia z zakresu ekologii, filozofii, teologii, psychologii i ekonomii. Autor koncentruje się na naturze człowieka, na jego możliwościach i niebezpieczeństwach, które mu grożą ze strony wymykającej się spod kontroli techniki, systemów totalitarnych i narkotyków zmieniających stan świadomości. Inspirowały go buddyzm, którego był wyznawcą, oraz islam. Jego pisarstwo bardziej skupia się na przyszłości samego człowieka niż tworzonych przez niego technologii. Jego pierwsze opowiadanie nie należało do gatunku SF, a ukazało się w magazynie „Esquire”. W prasie fantastycznonaukowej zaczął publikować w 1952 roku, ale zaistniał dopiero w 1956 roku po wydaniu powieści „Dragon in the Sea”, która została określona jako „fantastycznonaukowy kryminał ze skomplikowanym śledztwem psychologicznym”. Następną powieścią była „Diuna”. Początkowo drukowana w czasopiśmie „Analog Science Fact and Fiction” w latach 1963-1965, wydania książkowego doczekała się w 1965 roku, zdobywając uznanie czytelników i krytyków, którzy uhonorowali ją nagrodami Hugo i Nebula. Zachęcony sukcesem, Herbert stworzył całą serię powieści „Kroniki Diuny”, których akcja rozgrywała się głównie na pustynnej planecie Arrakis. „Kroniki Diuny” są najbardziej poczytną i zdaniem wielu krytyków najlepiej opracowaną serią książek fantastycznonaukowych na świecie.
7,1/10średnia ocena książek autora
69 831 przeczytało książki autora
36 999 chce przeczytać książki autora
1 084fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze...
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Po fascynacji pierwszym tomem i umiarkowanie pozytywnym odbiorze drugiego, trzeci niestety okazał się dla mnie wyraźnym rozczarowaniem. W pewnym momencie lektura zaczęła mnie zwyczajnie męczyć — pojawiło się zbyt dużo metafizyki i fragmentów, które sprawiały wrażenie oderwanych od głównej historii, momentami wręcz „o niczym”.
Mam poczucie, że sama fabuła mogłaby być naprawdę interesująca, gdyby nie te liczne, dość ciężkie i abstrakcyjne wstawki autora. Dodatkowo finał wypada bardzo skromnie — kluczowe wydarzenia rozgrywają się właściwie na kilku stronach, co pozostawia spory niedosyt i poczucie niewykorzystanego potencjału.
Po tym tomie zdecydowałem się zrobić przerwę od „Diuny”, bo zamiast rosnącego zaangażowania pojawiło się raczej znużenie
Jestem jedną z tych osób, która wpierw obejrzała film, a dopiero później zabrała się za książkowy oryginał. Trochę tego żałuję, bowiem w związku z taką kolejnością miałem problem z utrzymaniem uwagi, gdyż ciągle moją głowę zaprzątała myśl, że przecież wiem jak się to skończy, wszakże widziałem już to na wielkim ekranie.
Mimo tego polecam lekturę nawet tym, którzy już obejrzeli dzieło Villeneuve'a, ponieważ pominął on parę scen, które dodają informacje o świecie, a także głębi postaciom.
Absolutnie jedno z bardziej wyjątkowych dzieł science-fiction, które przedstawia interesujący świat, a także zadaje pytania co do natury, filozofii, a nawet religijnego fanatyzmu.
Ciekawi mnie kontynuacja i mam nadzieję że powrócę do uniwersum jeszcze przed premierą kinową, zaplanowaną na grudzień tego roku. 8/10