Diuna

Okładka książki Diuna
Frank Herbert Wydawnictwo: Rebis Cykl: Kroniki Diuny (tom 1) Seria: Diuna fantasy, science fiction
784 str. 13 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Kroniki Diuny (tom 1)
Seria:
Diuna
Tytuł oryginału:
Dune
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2021-10-12
Data 1. wyd. pol.:
1985-01-01
Data 1. wydania:
1965-01-01
Liczba stron:
784
Czas czytania
13 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381881388
Tłumacz:
Marek Marszał
Tagi:
Diuna Frank Herbert Kroniki Diuny Arrakis science fiction Nebula Hugo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Dune: The Graphic Novel, Book 2: Muad’Dib Raul Allen, Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert, Frank Herbert, Patricia Martin, Bill Sienkiewicz
Ocena 0,0
Dune: The Grap... Raul Allen, Kevin J...
Okładka książki Dune: the Graphic Novel, Book 2: Muaddib Raul Allen, Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert, Frank Herbert, Patricia Martin
Ocena 6,3
Dune: the Grap... Raul Allen, Kevin J...
Okładka książki Diuna. Powieść graficzna. Księga I Raul Allen, Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert, Frank Herbert, Patricia Martin
Ocena 7,4
Diuna. Powieść... Raul Allen, Kevin J...

Podobne książki

Okładka książki Łowcy Diuny Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert
Ocena 7,0
Łowcy Diuny Kevin J. Anderson, ...
Okładka książki Diuna. Dżihad Butleriański Kevin J. Anderson, Brian Patrick Herbert
Ocena 6,8
Diuna. Dżihad ... Kevin J. Anderson, ...
Okładka książki Efekt Łazarza Frank Herbert, Bill Ransom
Ocena 7,1
Efekt Łazarza Frank Herbert, Bill...
Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
17
3

Na półkach: ,

Byłem zaskoczony tą lekturą. Z jednej strony, dużo ciekawych pomysłów i bogaty, z rozmachem stworzony świat, z drugiej strony jednak masa nielogiczności i absurdów w samej fabule i -przede wszystkim- bardzo słaby warsztat pisarski Herberta.

Być może jest to po części wina słabego tłumaczenia, ale jako osoba która w życiu przeczytała setki jak nie tysiące książek, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć że Herbert pisze topornie, bez lekkości, po prostu słabo.

Ekspozycja prowadzona jest nieumiejętnie, lub w ogóle jej brakuje. Dialogi (na których opiera się akcja praktycznie całej pierwszej połowy ksiązki) miejscami są pełne dziwacznych 'wrzutek' które sprawiają wrażenie że skleiło się nam kilka stron książki i pominęliśmy jakieś istotne elementy. Ale nie, strony się nie skleiły, to po prostu Herbert nie umie pisać, nie ma pisarskiego "flow".

Druga połowa książki jest trochę lepsza, autor nabiera trochę lepszego stylu. Niepasujących do kontekstu "wrzutek" w dialogach pojawia się nieco mniej. Ale z kolei wychodza na jaw nonsensy całej fabuły. Zdarzenia które mają na czytelniku wywrzeć wrażenie odkrycia ważnych faktów i grubego zwrotu akcji, wywołują tylko wrażenie niedowierzania.

Na serio Harkonenowie władając planetą kilkadziesiąt lat ani razu nie zaintesresowali się dlaczego nie da się dostać obrazowania satelitarnego drugiej półkuli? Nikt nie zadał sobie pytania kto za tym stoi i dlaczego? Może na drugiej pókuli są kwitnące ogrody i tysiące razy więcej przyprawki? Coś co powinno zdecydowanie zaintesresowac kolonizatora. Ale kolonizatora to nie interesuje. Ale jeszcze lepsze - Harkonenowie nie umieją policzyć nawet populacji Fremenów i oszacować ich zdolności bojowych. Dopiero Atrydzi, wstępnym zwiadem w kilka tygodni, robią to czego Harkonenowie nie zrobili 50 lat.

No i dopiero jak się okazuje że Fremeni to takie galaktyczne koksy to zawiązuje się spisek Harkoneńsko-Imperatorski żeby przypadkiem Atrydzi uzbrojeni we Fremenów nie pozamiatali całej galaktyki, bo tacy ci Fremeni są silni. Nie przesadzam, dosłownie tak jest to opisane w ksiazce, to jest podane jako faktyczny powód spisku Imperatora z Harkonenami w celu zniszczenia Atrydów na Diunie.

Jeszcze większe absurdy wychodza jak spojrzy się na historię Diuny oczami Fremienów. Będąc super wojownikami i galaktycznymi koksami przez kilkadziesiąt lat znoszą ucisk Harkonenów i nie robią nic. Dodatkowo dowiadujemy się że są potęgą ekonomiczną - są w stanie płacić gigantyczne łapówki Gildii przez całe dekady by ukryć gigantyczny program terraformacji planety. Łapówki których nawet Harkonenowie z całym ich bogactwem nie są w stanie przelicytować.

Słowem, pod koniec książki wiemy że Fremeni od początku są gigantyczną potęgą militarną, ekonomiczną a nawet geologiczną na Diunie, od początku posisadają kontrolę nad przyprawą, ogromne zdolności bojowe, logistyczne, gospodarcze, ze zdolnoscią do terraformacji całej planety włącznie.

Normalnie wynikało by z tego, że bezdyskusyjnie powinni być frakcją dominującą na planecie. Ale nie! Oni dają się uciskać Harkonenom przez 50 lat. Słabszy uciska silniejszego. Dlaczego? Nie wiadomo. Dopiero jak zjawia się mesjasz - Muad-Dib, który nie wnosi żadnego realnego wiana, żadnych dodatkowych realnych czynników siły - wtedy dopiero Fremeni ruszają do boju. I co za niespodzianka - oczywiście wygrywają. No kto by się spodziewał takiej niespodzianki!! Kto by się spodziewał, że elitarni wojownicy kilkukrotnie lepsi od najlepszych wojsk Imperatora, których populacja na planecie była kilkadziesiąt razy niedoszacowana - zwyciężą.

I nie zmieniają tego nieudolne próby autora sugerowania że niby Muad-Dib i Jessika coś rzeczywistego wnieśli do Fremenów, że nauczyli ich jakiegoś nowego, lepszego, "magicznego" systemu walki albo natchnęli ich jakąś super-charyzmą. Przecież ZANIM ich tego nauczyli Herbert udowadnia na stronach ksiażki że Fremeni to kilkurotnie lepsi wojownicy od elitarnych wojowników Imperatora, zdolni "pozamiatać" w boju całe legiony. Od początku jeżdżą na czerwiach. Od początku gromadzą ogromne zasoby wody i realizują gigantyczny program terraformacji planety. Od początku dysponują gigantycznymi funduszami na łapówki dla Gildii. Od początku mają zdecydowanych, silnych przywódców, z wiedzą i charyzmą (Stilgar, Keynes). Od początku, od całych dekad, mają wszystkie atuty w ręku żeby przejąć planetę i narzucić swoją wolę najeźdźcom.

Pod koniec książki ma się wrażenie że absolutnie nic w głównej osi fabuły się nie trzyma kupy.

Byłem zaskoczony tą lekturą. Z jednej strony, dużo ciekawych pomysłów i bogaty, z rozmachem stworzony świat, z drugiej strony jednak masa nielogiczności i absurdów w samej fabule i -przede wszystkim- bardzo słaby warsztat pisarski Herberta.

Być może jest to po części wina słabego tłumaczenia, ale jako osoba która w życiu przeczytała setki jak nie tysiące książek, mogę z...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
383
240

Na półkach:

Ujdzie

Ujdzie

Pokaż mimo to

0
avatar
162
47

Na półkach: ,

"Kiedy usiłujemy ukryć nasze najskrytsze uczucia, zdradzamy się całym sobą."

Dawno nie czytałam książki w której każdy szczegół byłby tak dopracowany. Ważną rolę odgrywała tutaj ekologia i religia. Również został świetnie wykreowany świat oraz jest wiele intryg politycznych. Początkowo może być ciężko odnaleźć się w fabule ale czym dalej tym lepiej. Sporo jest też wątków filozoficznych, które nie każdemu mogą przypaść do gustu ale dla mnie były świetnym uzupełnieniem całości. Jedyne co mi się nie podobało to postać głównego bohatera Paula. Niestety jak bardzo bym próbowała to nie potrafiłam go polubić.
Z pewnością jest to jednak warta przeczytania książka, która nie bez powodu nazywana jest arcydziełem SF.

"Kiedy usiłujemy ukryć nasze najskrytsze uczucia, zdradzamy się całym sobą."

Dawno nie czytałam książki w której każdy szczegół byłby tak dopracowany. Ważną rolę odgrywała tutaj ekologia i religia. Również został świetnie wykreowany świat oraz jest wiele intryg politycznych. Początkowo może być ciężko odnaleźć się w fabule ale czym dalej tym lepiej. Sporo jest też wątków...

więcej Pokaż mimo to

31
Reklama
avatar
412
273

Na półkach: ,

Powieści S-F z ubiegłego wieku są jak telefony komórkowe. Zbyt szybko się starzeją, by z satysfakcją korzystać z nich po latach. Trafiają się jednak ponadczasowe modele, które po prostu mają wszystko co potrzeba, a przy tym działają płynnie, bez błędów i odpowiednio długo, zawsze będąc pod ręką. "Diuna" to właśnie taki model.
Dzięki dbałości o detal i logikę stworzonego świata Herbert wygrywa w mojej ocenie pojedynek z Asimovem w konkurencji klasycznych, wielotomowych cykli futurystycznych. W każdym razie po pierwszym etapie jest wyraźnie z przodu.

Powieści S-F z ubiegłego wieku są jak telefony komórkowe. Zbyt szybko się starzeją, by z satysfakcją korzystać z nich po latach. Trafiają się jednak ponadczasowe modele, które po prostu mają wszystko co potrzeba, a przy tym działają płynnie, bez błędów i odpowiednio długo, zawsze będąc pod ręką. "Diuna" to właśnie taki model.
Dzięki dbałości o detal i logikę stworzonego...

więcej Pokaż mimo to

31
avatar
904
385

Na półkach:

Doskonały lektor. Sama książka ciąży trochę naciąganą filozofią.

Doskonały lektor. Sama książka ciąży trochę naciąganą filozofią.

Pokaż mimo to

1
avatar
616
102

Na półkach: ,

Jedna z najbardziej klimatycznych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Wciągająca historia i pomimo dużej ilości stron, łatwo się przez nią płynie. Trochę nietypowe, że w trakcie trwania historii, mamy nagły przeskok czasu. Książka oczywiście podzielona jest na części, ale mimo wszystko bardziej naturalny skok czasowy byłby przy kolejnym tomie.

Jedna z najbardziej klimatycznych książek, jakie kiedykolwiek przeczytałam. Wciągająca historia i pomimo dużej ilości stron, łatwo się przez nią płynie. Trochę nietypowe, że w trakcie trwania historii, mamy nagły przeskok czasu. Książka oczywiście podzielona jest na części, ale mimo wszystko bardziej naturalny skok czasowy byłby przy kolejnym tomie.

Pokaż mimo to

1
avatar
367
176

Na półkach:

No mój błąd, myślałem, że więcej będzie sci-fi w tym klasyku sci-fi, dla mnie to jakieś fantasy, ale już mi się nie chce zagłębiać w definicje gatunków.

Mocne strony to na pewno świat, ta pustynna planeta bardzo ciekawa, chociaż nie poznajemy jej jakoś bardzo, no i te intrygi polityczne też ciekawe, z dużym rozmachem, ale też opowiedziane jakoś tak bez porządku, jak coś się dzieje to nagle i zaraz koniec. Jak ktoś poczuje klimat, to też na pewno będzie pod wrażeniem wszystkich elementów, na których opiera się ten świat, ich ilość jest imponująca.

Za to dużo treści dotyczy głównego bohatera, który był dla mnie strasznie męczący. Zdobywa on dość szybko supermoce, dzięki którym staje się sam w sobie jednym wielkim deus ex machina, który poradzi sobie ze wszystkim i jest niezniszczalny, do tego jakaś magia, która również bez problemu rozwiąże każdy problem. Zabiło to we mnie zainteresowanie dalszą historią całkowicie. Bohaterowie też raczej nudzą, nic się między nimi nie dzieje, ogólnie raczej jest drętwo, to taki Władca pierścieni w kosmosie, ale Tolkien miał jakiś swój urok.

Na swoją obronę dodam, że ocena jest subiektywna, a ja po prostu nie lubię żadnych czarów i historii młodzieńców spełniających swoje przeznaczenie.

No mój błąd, myślałem, że więcej będzie sci-fi w tym klasyku sci-fi, dla mnie to jakieś fantasy, ale już mi się nie chce zagłębiać w definicje gatunków.

Mocne strony to na pewno świat, ta pustynna planeta bardzo ciekawa, chociaż nie poznajemy jej jakoś bardzo, no i te intrygi polityczne też ciekawe, z dużym rozmachem, ale też opowiedziane jakoś tak bez porządku, jak coś...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
689
171

Na półkach:

Nie tylko ja pochłonęłam tę książkę, ale i ona pochłonęła mnie. Wspaniała rzecz! nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak zapadłam w świat powieści i tak silnie współodczuwałam z bohaterami. Duże przeżycie.

Nie tylko ja pochłonęłam tę książkę, ale i ona pochłonęła mnie. Wspaniała rzecz! nie pamiętam, kiedy ostatnio się tak zapadłam w świat powieści i tak silnie współodczuwałam z bohaterami. Duże przeżycie.

Pokaż mimo to

10
avatar
403
272

Na półkach:

Liczyłam, że książka będzie lepsza od filmu, jak to zwykle bywa. Mocno się pomyliłam, ta ponad 700 stronnicowa cegiełka jest irytująca i raczej nudna z uwagi na długie i liczne dialogi. Sam film mnie nie zachwycił, wypadł średnio, choć chętniej bym obejrzała kontynuację niż męczyła się z kolejnymi 5 tomami. Mam dosyć po tym.

Liczyłam, że książka będzie lepsza od filmu, jak to zwykle bywa. Mocno się pomyliłam, ta ponad 700 stronnicowa cegiełka jest irytująca i raczej nudna z uwagi na długie i liczne dialogi. Sam film mnie nie zachwycił, wypadł średnio, choć chętniej bym obejrzała kontynuację niż męczyła się z kolejnymi 5 tomami. Mam dosyć po tym.

Pokaż mimo to

74
avatar
261
23

Na półkach:

Wobec aktualnych zmian klimatycznych, pustynnienia m.in. Wielkopolski oraz sytuacji geopolitycznej i przepychanki o surowce tematyka książki świetnie się wpisuje. Lektura wciągająca i nakłaniająca do refleksji.

Wobec aktualnych zmian klimatycznych, pustynnienia m.in. Wielkopolski oraz sytuacji geopolitycznej i przepychanki o surowce tematyka książki świetnie się wpisuje. Lektura wciągająca i nakłaniająca do refleksji.

Pokaż mimo to

2

Reklama

Cytaty

Więcej
Frank Herbert Diuna Zobacz więcej
Frank Herbert Diuna Zobacz więcej
Frank Herbert Diuna Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd