Książka Roku 2018

Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,77 (194 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
36
8
78
7
52
6
11
5
4
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491489
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

W raju, jak chętnie myślimy, wszyscy z pewnością rozmawiali po polsku. Musimy się jednak pogodzić z tym, że ani Tomasz Mann nie był Polakiem, ani nawet Dostojewski nie pisał po polsku. Dlatego warto przeczytać, co o swojej pracy mówią uznani tłumacze Flauberta, Nabokova, Joyce’a, Woolf, Márqueza, Coetzee’go oraz wielu innych autorów. Przeczytać także i o tym, jak się trudzą, by nas na nowo...

W raju, jak chętnie myślimy, wszyscy z pewnością rozmawiali po polsku. Musimy się jednak pogodzić z tym, że ani Tomasz Mann nie był Polakiem, ani nawet Dostojewski nie pisał po polsku. Dlatego warto przeczytać, co o swojej pracy mówią uznani tłumacze Flauberta, Nabokova, Joyce’a, Woolf, Márqueza, Coetzee’go oraz wielu innych autorów. Przeczytać także i o tym, jak się trudzą, by nas na nowo zaprowadzić do raju – raju literatury.

O pracy nad przekładami fascynująco opowiadają: Carlos Marrodán Casas, Andrzej Jagodziński, Małgorzata Łukasiewicz, Teresa Worowska, Magdalena Heydel, Ireneusz Kania, Piotr Sommer, Anna Wasilewska, Jerzy Jarniewicz, Ryszard Engelking, Jan Gondowicz oraz Michał Kłobukowski.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1345

Perypetie translacji i inne

Nikt nie zna tak dobrze książki jak tłumacz. Redaktor, ba! nawet autor często nie posiadają takiej wiedzy na temat tekstu, jaką zdobył tłumacz podczas translacji. Gdyż to właśnie on wgryzł i rozgryzł tekst na drobne, bardzo drobne fragmenty i żadne wpadki fabularne, żadne konteksty i nawiązania nie są mu obce. I to właśnie jego doświadczenie, wiedza i poetyka decydują o ostatecznym kształcie publikacji - rzecz jasna mówimy o tłumaczach nieprzeciętnych, wybitnych, bo z takimi właśnie konwersowała Zofia Zaleska. „Przejęzyczenie” to zatem zbiór dwunastu rozmów z tłumaczami i tłumaczkami, którzy polskiemu czytelnikowi uchylili literackiego nieba. Wspomnieć chociażby Michała Kłobukowskiego, Teresę Worowska, czy Ireneusza Kanie. Każdy z rozmówców zdradza swój „pomysł”, może trafniej swoją „idee” przekładu, tajniki warsztatu, czy też dzieli się ciekawostkami ze świat literatury i tym samym prowokuje i inspiruje do dalszych eksploracji literackich.

Jan Gonodowicz przekonuje: Tłumacz to jednak w ogóle jest ktoś taki, kto próbuje wbić kwadratowy kołek w okrągłą dziurę albo odwrotnie. Języki różnią się od siebie nie tylko stopniem gramatycznych zawikłań i liczbą słów, ale też ich zakresem. I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Zresztą z przeprowadzonych rozmów wysnuwa się oczywisty wniosek, że praca translatorska jest pracą szalenie trudną i niedocenianą - a rzecz jasna powinno być zupełnie inaczej. Tłumacz jest zatem nie tylko wyrobnikiem, ewentualnie rzemieślnikiem, ale...

Nikt nie zna tak dobrze książki jak tłumacz. Redaktor, ba! nawet autor często nie posiadają takiej wiedzy na temat tekstu, jaką zdobył tłumacz podczas translacji. Gdyż to właśnie on wgryzł i rozgryzł tekst na drobne, bardzo drobne fragmenty i żadne wpadki fabularne, żadne konteksty i nawiązania nie są mu obce. I to właśnie jego doświadczenie, wiedza i poetyka decydują o ostatecznym kształcie publikacji - rzecz jasna mówimy o tłumaczach nieprzeciętnych, wybitnych, bo z takimi właśnie konwersowała Zofia Zaleska. „Przejęzyczenie” to zatem zbiór dwunastu rozmów z tłumaczami i tłumaczkami, którzy polskiemu czytelnikowi uchylili literackiego nieba. Wspomnieć chociażby Michała Kłobukowskiego, Teresę Worowska, czy Ireneusza Kanie. Każdy z rozmówców zdradza swój „pomysł”, może trafniej swoją „idee” przekładu, tajniki warsztatu, czy też dzieli się ciekawostkami ze świat literatury i tym samym prowokuje i inspiruje do dalszych eksploracji literackich.

Jan Gonodowicz przekonuje: Tłumacz to jednak w ogóle jest ktoś taki, kto próbuje wbić kwadratowy kołek w okrągłą dziurę albo odwrotnie. Języki różnią się od siebie nie tylko stopniem gramatycznych zawikłań i liczbą słów, ale też ich zakresem. I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Zresztą z przeprowadzonych rozmów wysnuwa się oczywisty wniosek, że praca translatorska jest pracą szalenie trudną i niedocenianą - a rzecz jasna powinno być zupełnie inaczej. Tłumacz jest zatem nie tylko wyrobnikiem, ewentualnie rzemieślnikiem, ale przede wszystkim współautorem tekstu. Nie pomaga również sytuacja na polskim rynku wydawniczym, gdzie nacisk kładzie się przede wszystkim na niskie koszty i czas realizacji. Zatem rację ma Michał Kłobukowski mówiąc: Absolutnym zabójstwem dla każdej sztuki jest pośpiech i krótkie terminy. A potwierdza to także wypowiedź Ireneusza Kani: Myślenie i mowa to są dwie strony tego samego medalu. Im prymitywniejszy język, tym prymitywniejsze myślenie.

Jednakowoż, co ważne i godne odnotowania, to fakt, że praca translatorska, to także spora przyjemność, które swoje źródło ma w kulturowej i językowej pasji. I o tym także jest książka Zaleskiej. Dalej, o miłości do literatury, i o tym, że tłumacz jest rodzajem demiurga, który przedstawia czytelnikowi świat przefiltrowany przez własne doświadczenia i zasób wiedzy, i to właśnie od niego zależy, czy: „wyśle czytelnika za granicę”, czy „sprowadzi autora do domu”.

„Przejęzyczenie” to książka z rodzaju tych, które lubię najbardziej: mądra, inspirująca, przemyślana. Trudno się oderwać, jeszcze trudniej przejść obojętnie obok tego świetnego wydawnictwa.

Dla potwierdzenia mych słów i jakoby na zachętę, oddaję głos Ireneuszowi Kani:

Każdy z nas marnuje nieprawdopodobną ilość czasu! Przy czym za marnowanie nie uważam chwil lenistwa, włóczenia się przez wiele godzin po lesie czy polach (...). Zmarnowany czas to czas zmarnowany na głupoty, na idiotyczne rozrywki, na bezpłodne rozmowy z delikatnie mówiąc średnio inteligentnymi ludźmi, na mnożenie nieciekawych kontaktów towarzyskich i podtrzymywanie ich z fałszywego poczucia lojalności.

Warte zapamiętania. Dobrej lektury!

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (666)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1439
almos | 2015-10-29
Przeczytana: 25 października 2015

Bardzo ciekawy zbiór wywiadów z czołowymi tłumaczami, którzy mówią o swojej pracy, swoim stosunku do literatury, do języka. Dowodzą, że tłumaczenie literatury pięknej to praca twórcza, żmudna i nieefektowna. Sami zaś tłumacze jak nikt inny głęboko wchodzą w materię słowa pisanego, ponadto mają na tematy literackie i okołoliterackie ciekawe i głębokie sądy. Bardzo inspirująca książka, skłaniająca do dalszych lektur.

Nie ulega wątpliwości, że tłumaczenie literatury jest pracą twórczą. Anna Wasilewska mówi: „Tłumaczenie literatury jest zawodem z konstelacji zawodów artystycznych odtwórczych, takich jak aktorstwo czy gra na instrumentach. Aktorzy i muzycy są odtwórcami, pracującymi na bazie cudzego tekstu albo cudzej partytury.” Zaś Carlos Marrodan Casas, wspaniały translator Marqueza i Vargas Llosy dodaje: „Chyba wszyscy tłumacze mają to do siebie, że żadnego z przetłumaczonych zdań nie traktują jako ostatecznego. To jest nasza zawodowa obsesja i fobia. Obcując z tekstem, jesteśmy...

książek: 208
ChristinaL | 2016-08-12
Na półkach: Przeczytane

Zofia Zaleska, corka znakomitej tlumaczki Ewy Zalewskiej przeprowadzila dwanascie niezwykle ciekawych rozmow z jednymi z najlepszych polskich tlumaczy. Fascynujace sa zyciorysy Ireneusza Kani, Teresy Worowskiej, Jerzego Jarniewicza czy Jana Gondowicza i ich opowiesci jak zostali tlumaczami. Kazdy z wywiadow dotyka roznych problemow translatorskich, tlumaczen z roznych jezykow ale i pozajezykowych pasji bohaterow. Rozmowy tocza sie wokol wspanialych lektur.
Czytamy o niezwyklych losach 'Rekopisu znalezionego w Saragossie', o fizjologicznej interpunkcji w XVIII wieku czy o doslownie wykanczajacym tlumaczy Dostojewskim.
Dobre tlumaczenie literatury powstaje jesli tlumacz czuje odpowiedzialnosc wobec jezyka i autora oryginalu, jesli cechuje go namysl nad jezykiem, szeroka wiedza, jesli - co bardzo wazne - lubi tlumaczone dzielo.
Przeklad jest zawsze interpretacja danego tekstu, jego subiektywnym odczytaniem.
Z wywiadow wynika, ze najwieksza bolaczka naszych tlumaczy jest pospiech...

książek: 2322
Vianne | 2015-11-17
Przeczytana: listopad 2015

Dyskutujemy o książkach, dyskutujemy o ich autorach, ale zwykle całkowicie zapominamy o tłumaczach. A przecież bez ich żmudnej pracy nigdy nie dotarlibyśmy do tak wielu lektur. Dobrze więc, że powstała książka, która nam o tym przypomina i która choć na chwilę pozwala tłumaczom wyjść z cienia. Bo nagle okazuje się, że mają oni bardzo wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia.

„Przejęzyczenie” to zbiór kilkunastu wywiadów z uznanymi tłumaczami literatury, którzy od wielu lat przybliżają polskim czytelnikom klasyki i perełki literatury światowej. To wartościowa pozycja, skierowana nie tylko do osób zainteresowanych problemami przekładu literackiego. Z książki można dowiedzieć się wiele o literaturze, kulturze i języku, spojrzeć inaczej na znane i mniej znane dzieła, a przy okazji lepiej poznać dylematy, z którymi borykają się tłumacze.

Kawał świetnej roboty wykonała także autorka – rzadko spotyka się tak ciekawe i rzeczowe wywiady, w których każde pytanie jest przemyślane i na miejscu....

książek: 833
Catalina | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Prawdziwa gratka nie tylko dla tłumaczy czy też osób w jakiś sposób powiązanych lub zainteresowanych tłumaczeniem, ale też dla miłośników literatury. Nikt nie zna danego dzieła lepiej niż jego tłumacz, dlatego sięgając po tę książkę nie tylko poznajemy specyfikę zawodu tłumacza literackiego, ale też wzbogacamy naszą wiedzę o światowej literaturze. Osobiście znalazłam tu cały ogrom interesujących autorów i tytułów, których wcześniej nie znałam - już choćby dlatego warto sięgnąć po tę pozycję.

Polecam nie tylko tym, którzy tak jak ja parają się tłumaczeniem, ale przede wszystkim gorliwym czytelnikom. Wybitni tłumacze, a przez to też naprawdę niezwykłe rozmowy.

książek: 913
czytankianki | 2015-10-14
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 14 października 2015

Rozmowy o technikach przekładu, stawaniu się tłumaczem oraz literaturze jako takiej. Arcyciekawie mówi się tu o Skvoreckym, Maraiu, Flaubercie, Queneau, Dostojewskim oraz kilku innych autorach. Co więcej, niektórzy z tłumaczy (np. Gondowicz, Ehgelking) okazali się tak interesującymi postaciami, że chciałoby się ich posłuchać dłużej.
Po lekturze tej książki podchodzi się już inaczej do czytanego przekładu, rośnie też apetyt na przeczytanie wspomnianych przez rozmówców co ciekawszych pozycji translatorskich.

książek: 561
encaminne | 2016-01-14
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 13 stycznia 2016

kotnakrecacz.pl

"Interesują mnie (…) już tylko ci autorzy, którzy rozumieją wagę ciszy i zdają sobie sprawę, że słowo nie jest wytrychem otwierającym wszystkie drzwi: dochodzą do granicy wysłowienia i wiedzą, że na niej świat się nie kończy. Ta świadomość to najcenniejsze, co autor może zawrzeć w książce. Reszta jest zaledwie oprawą i lepiej, żeby nie była z tombaku, ale nie należy jej mylić z klejnotem."

Wyjątek z rozmowy z Michałem Kłobukowskim

Nieczęsto mówi się o tłumaczach i ich pracy. Zwykle zostają nazwiskiem na trzeciej stronie okładki, czasem też stają się antyprzykładem przekładu, zaprzeczeniem sensowności tej pracy — ba, tego rzemiosła. Wielbiciele Tolkiena na pewno pamiętają koślawe tłumaczenie trylogii popełnione przez Jerzego Łozińskiego, który zrewolucjonizował „Władcę Pierścieni” umieszczając w nim Bilbo Bagosza z Bagoszna, Łazika, czy Sępną Puszczę, powodując u czytelników mdłości i pokłady miłości do dużo starszego i niepozbawionego przecież błędów...

książek: 355
Reesh | 2016-04-21
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna książka o trudności jaką jest przekład książek.
Cieszę się, że ją dorwałam i mogłam przeczytać, wartościowa i zmieniająca myślenie pozycja!
Już zawsze będę zwracała uwagę na tłumacza czytanej przeze mnie książki!
Znajdziemy w tej książce mnóstwo wspaniałych informacji o nieznanych na polskich rynku autorach, ciekawostki z życia tłumacza, anegdoty i opowiastki od cenionych tłumaczy.
Extra!

książek: 383
Przetłumaczenia | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane

„Szpaki umiały obsrać sufit. To jest coś, proszę spróbować.”

Taki oto cytat postanowiłam – prowokacyjnie (acz bez złośliwości) – przytoczyć z książki, której wyczekiwałam mniej więcej od pół roku, odkąd Wydawnictwo Czarne zapowiedziało publikację rozmów Zofii Zaleskiej z tłumaczami. Dla osób interesujących się translatoryką „Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie” (2015) to nie lada gratka. Myślę, że jest to także ciekawa pozycja dla wszystkich Czytelników mojego bloga, bowiem w książce zamieszczono także wywiady z tłumaczami z języka francuskiego: Ryszardem Engelkingiem, Janem Gondowiczem, Ireneuszem Kanią i Anną Wasilewską.
Przyznam, że lektura tych rozmów dała mi poczucie obcowania z bardzo interesującymi ludźmi i przypomniała mi (nie tak znów odległe) studenckie lata, kiedy charyzma jednego profesora wystarczała dla obudzenia we mnie (oraz w kilkunastu innych żakach) entuzjazmu dla zajęć, mówiąc oględnie, niszowych (coś mi się wydaje, że kupię niedługo „Panią Bovary” w...

książek: 63
Natalia Nowicka | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 stycznia 2016

Przejęzyczenie... to mój pierwszy książkowy zakup w tym roku i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. Jeśli ktoś poza czytaniem literatury, dodatkowo interesuje się nią od kuchni (ale niekoniecznie), to Przejęzyczenie… jest dla niego lekturą obowiązkową. Nie przypominam sobie, żeby ostatnio jakakolwiek książka w takim stopniu odświeżyła mój aparat mózgowy.

Przyznam szczerze, że jeszcze do niedawna, czytając literaturę zagraniczną, myśl o tym, że abym mogła ją czytać, to ktoś musiał ją najpierw przetłumaczyć, znajdowała się gdzieś na peryferiach mojego umysłu, a nawet w jego slumsach. Być może działo się tak, bo - jak to słusznie zauważyła jedna z rozmówczyń Zaleskiej - my, Polacy lubimy myśleć, że wszystko zostało napisane po polsku. Zapewniam was, że nie ma w tym żarcie przesady, bo ilu z was zwraca uwagę na to, kto tłumaczył książkę, do której się właśnie zabieracie? Zaryzykuję stwierdzenie, że niewielu. Zauważcie, że po skończonej lekturze...

książek: 239
bijelodugme | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane, 2015

Doskonała! Obowiązkowa dla każdego filologa, jest też wyborną lekturą dla osób zafascynowanych pracą tłumacza. To, czego mi tu zabrakło, to rozmowy z tłumaczem prozy najbardziej współczesnej, z europejskiego obszaru językowego (co wydaje się dość oczywiste, patrząc na wydawnictwo).

zobacz kolejne z 656 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd