Miłość Ignacy Karpowicz 6,0

ocenił(a) na 59 tyg. temu Problem „Miłości” Karpowicza nie polega na tym, że „nic się nie dzieje”, ale na tym, co się dzieje i jak mało z tego wynika. Opowieść o związku, zdradzie, rozpadzie i próbie opowiedzenia intymności we współczesnym języku zostaje tu rozproszona na serię scen, głosów i konceptów, które nigdy nie składają się w doświadczenie. Miłość - zamiast być relacją między konkretnymi ludźmi - staje się abstrakcyjnym polem do testowania języka, ironii i autorefleksji.
Bohaterowie funkcjonują bardziej jako nośniki tez niż osoby z krwi i kości. Ich relacja, zamiast ewoluować, jest bez przerwy komentowana, rozbierana na części, poddawana metajęzykowej analizie. Zdrada, zazdrość, pragnienie bliskości czy lęk przed nią nie są tu przeżywane, tylko omawiane - jakby autor nie ufał samej sytuacji fabularnej i czuł potrzebę jej ciągłego intelektualnego dopowiadania. W efekcie emocjonalny ciężar wydarzeń znika: nawet momenty potencjalnie dramatyczne pozostają chłodne, zdystansowane, niemal laboratoryjne.
Szczególnie problematyczne jest to, że narracja nie oferuje żadnej stawki. Rozpad relacji nie boli, bo relacja nigdy nie została przekonująco zbudowana. Intymność jest deklarowana, ale nie ucieleśniona. Seks, rozmowy, konflikty, wszystko to istnieje bardziej jako materiał do literackiego przetworzenia niż jako coś, co mogłoby poruszyć czytelnika. Karpowicz zdaje się mówić o miłości, nie ryzykując miłości jako doświadczenia narracyjnego.
To właśnie tutaj doskonale napisane zdania zaczynają ciążyć. Precyzja frazy i intelektualna błyskotliwość nie prowadzą do pogłębienia sensu, lecz go zastępują. Zamiast historii o dwojgu ludzi dostajemy historię o niemożności opowiedzenia historii - zabieg świadomy, ale wyczerpujący. Jako powieść „Miłość”przypomina relację z sekcji zwłok uczucia, którego nigdy nie widzieliśmy żywego.
W rezultacie książka pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu, a nawet irytacji. Tematy są poważne i potencjalnie nośne, ale potraktowane tak, jakby fabuła była jedynie pretekstem do językowej gry. .