Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej

Wydawnictwo: Znak
7,99 (597 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
89
9
95
8
203
7
158
6
38
5
12
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324040919
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Wisława Szymborska, której do tej pory nie znaliśmy. Piętnaście lat sekretarzowania takiej osobie? Doprawdy, nie było w tym nic zwyczajnego. Ona – świeżo upieczona Noblistka, On – magister filologii polskiej. Miał jej pomagać przez trzy miesiące, między przyznaniem a wręczeniem nagrody w 1996 roku. Został dłużej. Poetka i jej Pierwszy Sekretarz. W tej książce spotykamy Wisławę Szymborską,...

Wisława Szymborska, której do tej pory nie znaliśmy.

Piętnaście lat sekretarzowania takiej osobie? Doprawdy, nie było w tym nic zwyczajnego.

Ona – świeżo upieczona Noblistka, On – magister filologii polskiej. Miał jej pomagać przez trzy miesiące, między przyznaniem a wręczeniem nagrody w 1996 roku. Został dłużej. Poetka i jej Pierwszy Sekretarz.

W tej książce spotykamy Wisławę Szymborską, której do tej pory nie znaliśmy.
To portret osoby nieprzeciętnej, damy o niezwykłym poczuciu humoru, a zarazem umiejętności mówienia o sprawach najistotniejszych. Portret, który pozwala zbliżyć się do niej i istoty jej poezji.

Ekscentryczna starsza pani. Rozchichotana, czasami frywolna, lubiąca językowe zabawy i „practical jokes”. Wolała rozmowy ze zwykłymi ludźmi niż kongresy poetów i dyskusje z intelektualistami.

Depresyjna. Melancholijna. Surowa w sądach o sobie i innych. Perfekcjonistka, nie znosząca rozmów o błahostkach i marnowania czasu na spotkania z ludźmi, które nic jej nie dawały oprócz, jak mówiła, pustych kalorii.

Po Noblu powtarzała, że zrobi wszystko, żeby nie stać się osobistością, lecz pozostać osobą. Kiedyś rozpoznał ją taksówkarz i powiedział: „To dla mnie zaszczyt wieźć taką osobliwość”. Trochę racji miał: była dość osobliwym przedstawicielem naszego gatunku.

Z takim taktem, subtelnością i wnikliwością mógł o Noblistce napisać tylko jeden Autor.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1461)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5123
kajsa | 2016-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2016

"Są takie dni, kiedy-jak mawia-jest bardziej podobna do siebie,a są i takie,kiedy nikt jej nie rozpoznaje."
Michał Rusinek w swej książce stworzył piękny,wyrazisty i niezwykle autentyczny wizerunek Wisławy Szymborskiej.Wielka mistrzyni słowa,wnikliwa obserwatorka codzienności,ale przede wszystkim skromna,powściągliwa kobieta obdarzona poczuciem humoru, z wielkim dystansem do siebie i otaczającej rzeczywistości.
"Nic zwyczajnego" to prawdziwa uczta dla ducha.

książek: 1762
Olsko_Ulrich | 2016-09-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2016 📚
Przeczytana: 23 września 2016

Nie ma w tej książce nic zwyczajnego!

Nie ma zwyczajnej, a raczej zwyczajowej, dla osób będących blisko kogoś znanego tendencji do wyciągania brudów, robienia sensacji i zarabiania na znajomości.

Nie ma zwyczajnej, a raczej zwykłej, narracji przechodzącej w pean pochwalny na cześć najdoskonalszej poetki. Autor pisze świetnie, lekko. Książkę chce się czytać, wciąga po uszy. Jest pełna ciepłych słów, ale także kilku gorzkich komentarzy. Rusinek analizuje postawy Szymborskiej, patrzy na jej życie i twórczość przez pryzmat własnego rozumienia jej działań, znajduje klucz do szymborskiego postrzegania świata, jakim na pewno jest humor i ironia.

Nie ma zwyczajnych, a są raczej nadzwyczajne, zdjęć, które są już "oklepane", czy faktów, które znamy z internetów lub kłótni na forach. Są piękne ilustracje do tekstu (zdjęcia naprawdę komentują tekst, to wyjątkowe w czasach, kiedy we wspomnieniach lub biografiach zdjęcia często wrzucone są jako element dekoracyjny), są kontrowersyjne fakty...

książek: 378
Dia | 2016-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2016

Jestem zachwycona. Książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Wisława Szymborska poznana od strony swojego małego mieszkanka, ciągłego palenia papierosów, stroniąca od tłumów ale za to perfekcyjna pani domu. Perfekcyjna aż ktoś nie zasiedzi się za długo na to tez ma sposób. Kobieta o takim talencie a równocześnie bardzo energiczna i zwykła w swojej niezwykłości osoba. Michał Rusinek ma bardzo lekkie pióro i mimo iż książka nie ma ani jednego rozdziału, ani paragrafu, z 2011 roku skaczemy do 2005 to jednak wszystko ma swój sens i logikę i nie ma miejsca na zgubienie wątku. Cieszę się, że mogłam to przeczytać i dowiedzieć się, że są w Polsce osoby, które Wisławie Szymborskiej chciały pomóc w pisaniu przemowy przed Akademią Noblowską - genialne ;-)

książek: 1825
jamczyk | 2016-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 października 2016

Subiektywny portret Wisławy Szymborskiej, widzianej oczami jej sekretarza. Książka pełna sympatycznych opowieści, błyskotliwych anegdotek, fascynacji i ciepła. Bardzo dobrze się czyta.

książek: 1852
andzia12 | 2016-07-26
Przeczytana: 25 lipca 2016

Z jednej strony uśmiechnięta, serdeczna, a z drugiej unikająca zbyt częstych kontaktów z ludźmi...nie lubiła splendoru, imprez kulturalnych z jej udziałem i szumu wokół niej...a to zmieniła Nagroda Nobla...

"Nic zwyczajnego..." Michał Rusinek przybliżył czytelnikom portret nobliski od czasu, gdy zaczął z nią pracować...kobiety, która została doceniona za swój poetycki dorobek... Pokazał on czytelnikom poetkę jako kobiete, która lubiła porządek, nie znosiła podróży, ale miała ciekawe hobby wyklejanki...i do końca swoich dni nie rozstała się ze swoim nałogiem- papierosami.

Ogromnym plusem książki są fotografie. Takie, których ja nie znałam...wiele z nich pokazuje czytelnikom, że Wisława Szymborska był też osobą lubiącą swobodę(zdjęcia w podróży).

Polecam tym wszystkim, zarówno znającym twórczość poetki, jak również lubiących biografie!

książek: 498
Lilian | 2016-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2016

To nie jest jakaś "sucha" biografia przedstawiająca najważniejsze fakty z życia poetki, których pełno można znaleźć w internecie.
To książka pełna humoru, anegdot i osobliwych momentów, o których widział tylko jej najbliższy współpracownik. I wspaniale, że zdecydował się podzielić tymi wiadomościami z czytelnikami i miłośnikami poezji WS.

Widzimy jaka była na co dzień, jak krępowały ją nagrody, zaproszenia, wywiady ...
A jednocześnie miała duży dystans do siebie i do otoczenia, bez wulgarności, która cechuje obecny świat. Jeśli coś jej się nie podobało z klasą i pełną kulturą potrafiła odmówić, choć niekomfortowo czuła się w takich sytuacjach. Dla niej ważniejsze było powszednie życie i zwykli ludzie niż blichtr bycia gwiazdą ...

książek: 1188
Monika | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2016

Prawdziwa perełka, jestem zachwycona. Michał Rusinek napisał takie wspomnienia o Wisławie Szymborskiej, że dawkowałam sobie lekturę, żeby wystarczyła na dłużej. Jest rzeczowo, wzruszająco i dowcipnie (czasami śmiałam się na głos). "Nic zwyczajnego" to opowieść o wybitnej i mądrej kobiecie, która pozostała skromna i niezależna do końca. Chciałam zanotować sobie najważniejsze dla mnie fragmenty książki, ale...nie...musiałabym przepisać całą. A więc wniosek jest prosty- warto przeczytać.

książek: 617
Marta Ginter | 2017-04-19
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Kolejna piękna biografia przeczytana.

"Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu."

Tak zaczyna się chyba mój ulubiony wiersz noblistki.

Co najbardziej zachwyciło mnie we wspomnieniach o Wisławie Szymborskiej? Jej cudowne poczucie humoru, dystans do własnej osoby. W trakcie lektury kilka razy wybuchałam śmiechem. Aż żałuję, że nie zaznaczyłam tych fragmentów. Szymborska zachwyca swoją drobną osobą, swoją wielkością i zarazem skromnością.
Michał Rusinek podołał zadaniu i napisał świetną książkę. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Całości dopełniają fotografie.

Polecam!

książek: 177
Magdallena | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2016

Rusinek miał zostać na chwilę, a ta przeciągnęła się... i trwała 15 lat. Przez ten czas, poznał osobę, wymykającą się wszelkim konwenansom. Dzięki temu, mógł opisać jej zwyczaje, drobne słabości, pasje, poczucie humoru, przyjaciół, uniki stosowane w momencie wielkich wystąpień czy szumnych spotkań. Odtworzył portret kobiety niezwykle skromnej, powściągliwej. Osoby obdarzonej poczuciem humoru, przede wszystkim wnikliwej obserwatorki codzienności. W każdym jego zdaniu czuć zachwyt i uwielbienie dla Mistrzyni Słowa, chroniącej się przed chaosem świata, za zasłoną z limeryków, śmiesznych wyliczanek i niedopowiedzeń. I jeśli tylko, uważnie czyta się tę opowieść, można odkryć pod tym tajemniczym uśmiechem, dużo prawdy i życiowej mądrości. Bo każda z jej zabaw - loteryjka, wyliczanka, wycinanka wręczona z pewnej okazji, ma swój dalszy ciąg, zakończony wierszem, żeby było ciekawiej, żaden z tych wierszy nie jest podsumowaniem. Zawsze utwór jest rozmową, zachętą do dalszej dyskusji,...

książek: 401
skiatos | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 08 marca 2016

Nic nadzwyczajnego

Marek Niedźwiecki kiedyś nauczył mnie jednego: „Nie mówię publicznie o płytach, które mi się nie podobają”. To dobra praktyka, bo po pierwsze – szkoda czasu, a po drugie – każdemu artyście może zdarzyć się coś słabszego. Nieraz jednak trzeba zrobić wyjątek, bo jak wiadomo wyjątki potwierdzają regułę. Mam tak z książką Michała Rusinka „Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej”.

Ale jest też drugi powód zajęcia się Rusinkiem. W polskich mediach przebiega wyraźna linia rozdzielająca sympatie i antypatie do pisarzy. Jest ona - z grubsza - tożsama z linią światopoglądową rozdzielającą lewo-liberalne i prawicowe media. Wiadomo, to truizm, wszyscy o tym wiedzą, ale to wkurza. Szczególnie wkurza gdy czyta się o książkach z natury wolnych od konotacji światopoglądowych i chciałoby się recenzji obiektywnych. Stasiukowi, Pilchowi czy Vardze, choćby nawet napisali drugiego „Hamleta”, dostanie się od „Do Rzeczy” i „W sieci”. Natomiast Wyborcza, Polityka i Dwutygodnik nie...

zobacz kolejne z 1451 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Myślę o niej z nieustannym zachwytem

Łączyła w sobie mądrość starca i ciekawość dziecka. Dowcipna i towarzyska. Samotna i melancholijna - Wisława Szymborska. O pracy dla Noblistki i z Noblistką, proszonych loteryjkach, odkręcaniu słoików, planach na przyszłość i zwierzęcym strachu przed Jerzym Illgiem w rozmowie z Zofią Karaszewską opowiada Michał Rusinek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd