Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skucha

Wydawnictwo: Agora SA
6,68 (245 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
11
8
46
7
73
6
80
5
20
4
7
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326823787
liczba stron
320
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Pola

Jacek Hugo-Bader przejechał kawał świata, spotkał fascynujących ludzi, ale dopiero teraz opowiada o swojej najpoważniejszej wyprawie, największym wyzwaniu. Kreśli historię polskiej opozycji przez losy tych, którzy ją tworzyli - Kolumbów rocznik 50. - swoich, jak mówi, najbliższych, sióstr i braci.
Co zrobili ze swoim niezwykłym życiem dawni konspiratorzy, których bronią były papier, farba...

Jacek Hugo-Bader przejechał kawał świata, spotkał fascynujących ludzi, ale dopiero teraz opowiada o swojej najpoważniejszej wyprawie, największym wyzwaniu. Kreśli historię polskiej opozycji przez losy tych, którzy ją tworzyli - Kolumbów rocznik 50. - swoich, jak mówi, najbliższych, sióstr i braci.
Co zrobili ze swoim niezwykłym życiem dawni konspiratorzy, których bronią były papier, farba drukarska i powielacze? Żałują, że to nie były karabiny?

„Jedni koledzy w wolnej Polsce błyszczą w polityce, inni robią fortuny, jeszcze inni nie mają co jeść. Wielu robi mniej lub bardziej czyste interesy. Parę osób idzie na emerytury, parę - do kryminału. Raz - za coś, raz - za nic. Parę osób już wie, że zmarnowało życie, zmitrężyli, przebarłożyli dwadzieścia sześć lat, paru chłopaków i parę dziewczyn uważa, że walka o wolność dopiero się zaczyna. Kilkoro kolegów umiera, kilkoro się rozpija, kilkoro rozwodzi, a kilkoro leczy depresję. Niektórzy robili w życiu rzeczy straszne..."

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/skucha

źródło okładki: http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/skucha

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (688)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5123
kajsa | 2016-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2016

"-A ja bym chciała powiedzieć politykom:spieprzyliście,dranie,wszystko,
o co walczyli moi rodzice.Nieważne,skąd przyszliście i kim jesteście.Spieprzyliście!Wszyscy!"

"Skucha" Jacka Hugo-Badera to książka o grupie ludzi,których w latach 80 połączył wspólny cel - walka z ówczesną PRL-owską władzą.Ten bardzo osobisty reportaż przedstawia losy koleżanek i kolegów autora wtedy,gdy byli w opozycji oraz dziś,gdy ich życiorysy ułożyły się tak różnie,przeszli rozmaite zawirowania i nie wszystkim z nich udało się odnaleźć w nowej "powojennej"rzeczywistości.To obraz nie tylko ich indywidualnych historii,ale też spojrzenie na rodziny,mężów,żony,dzieci opozycjonistów,bo przecież konsekwencje ich działalności ponosili wszyscy.

Początek lektury był dla mnie trudny.Cały czas miałam poczucie chaosu.Mnogość nazwisk,imion,często takich samych,powtarzających się.Niektóre osoby znane,także z czasów współczesnych,jak Michał Boni czy Maciej Zalewski,ale większość dopiero poznawałam.Miałam chwile...

książek: 1337
vandenesse | 2016-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2016

To reportaż zupełnie inny od tego, do czego przyzwyczaił nas autor. Chaos, nadmiar nazwisk, zdarzeń... Taki był zamysł - to ciężka książka. Ale może nie ma się za bardzo podobać... ma być ciężko, topornie, smutno i tragicznie.

książek: 578
adb | 2016-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2016

"Skucha" Jacka Hugo-Badera to taki reportaż, nie reportaż. To zapisy rozmów z działaczami Solidarności sprzed stanu wojennego i po nim. Bohaterów jest kilku, a raczej kilkoro, ale dominuje Jacek Hugo-Bader, co uważam za największą skuchę tej książki. Przesunięty środek ciężkości czyni z Badera głównego bohatera własnego reportażu, a powinni być nimi jednak jego rozmówcy.

Wypowiedziom bohaterów, ich sposobom budowania zdań, wtrącania przekleństw i w końcu skomplikowanym losom reportaż Badera zawdzięcza niezłe tempo i pazur. Sami bohaterowie są jednak dobrani "pod klucz", którym jest tytułowa skucha. [...]
Bader nie analizuje mechanizmów władzy, nie przedstawia zasad działania Solidarności, czy przyczyn późniejszego rozpadu obozu antykomunistycznego. Nie tworzy też pomnikowych biografii i mitów. Jego bohaterowie są prawdziwi i żywi, opowiadają prywatne historie, bolesne, często jest to grzebanie w brudach i rozdrapywanie ran.
[...]
Książka rozczaruje poszukujących wiedzy...

książek: 3196
szczypiorek5 | 2016-05-30
Przeczytana: 30 maja 2016

Zadziwiająco mało gwiazdek jak na JHB ale nie porwała mnie ta pozycja. Sam autor przyznaje w niej ,że chciał ją napisać już 20 lat temu ale "się nie składało". W końcu powstała książka o grupie osób Z MKK "Solidarność" , o tym skąd są, co robili kiedyś i co robią dziś, w wolnej Polsce o której marzyli.
Jeśli nic Wam nie mówi nazwisko Michał Boni, Maciej Zalewski , mylicie datę wprowadzenia stanu wojennego z datą powstania warszawskiego albo nie kręci Was polityka, historia współczesna- nie czytajcie bo się rozczarujecie. Jeśli jest inaczej- przeczytajcie. Pokręcone losy bohaterów nie są krzepiące ,ale może szerzej otwierają nam oczy.

książek: 595
Aleksandra | 2016-05-11
Przeczytana: 11 maja 2016

Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę... Bader mnie ROZCZAROWAŁ!
Nie wiem, może to kwestia nieobycia z tematem (po prostu mało mnie on rusza), ale dałam szansę, byłam ciekawa i pewna, że kto jak kto, ale akurat TEN reporter może pokazać mi "żołnierzy" stanu wojennego" tak, że polubię, poznam.

Nic z tych rzeczy. Książkę czytałam z poczuciem wielkiego chaosu. Bohaterowie (na pewno ciekawe postaci) zostały pokazane w półsłówkach, w żargonie, w tak szybkim tempie, że nie mogłam się połapać. Składnia tych tekstów jest po prostu męcząca. Miałam wrażenie, że tylko autor i bohater się rozumieją i wiedzą o czym mówią.

Zabrakło mi skoncentrowania na czytelniku. Na tym, żeby on cholera to zrozumiał, ogarnął. Pada dużo faktów, bez osadzenia ich w przestrzeni, dużo skrótów myślowych, dużo skrótów organizacji tamtych lat. Może ktoś, kto pamięta tamte czasy, albo ma wiedzę na ich temat, tę książkę oceni lepiej. Ja nie mogę. I piszę to z wielkim bólem.

książek: 1
Imbirro | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Do Jacka Hugo-Badera odnoszę się zawsze z pewną dozą nostalgii. Jego "Dzienniki kołymskie" były tak naprawdę pierwszym "prawdziwym" reportażem jaki przeczytałem. Potem poszło już z górki - kolejne książki tego autora, potem twórczość innych reporterów. Od tamtej lektury minęło trochę czasu, moja reportażowa biblioteczka nieco się rozrosła, ale sentyment do pana Jacka pozostał. Jest on zresztą poparty jakością książek - "Biała gorączka" to już chyba klasyka, a "Długi list o miłości" czy wspomniane wyżej "Dzienniki kołymskie" w mojej opinii ocierają się o doskonałość. Hugo-Bader jak mało kto potrafi wciągnąć odbiorcę w swoją opowieść, zainteresować najdrobniejszym detalem. W swoim stylu wprowadza przaśność na salony, ujmuje swojskością nawet przy opisywaniu spraw najwyższej wagi. Zero nadęcia i przynudzania. Czytając jego reportaże czytelnik czuje się jakby spotykał dawno niewidzianego kumpla, żeby przy butelce wódki wysłuchać anegdot z dalekich, egzotycznych podróży. Nic więc...

książek: 776
czytankianki | 2017-03-03
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: lipiec 2016

Temat arcyciekawy, książka świetnie napisana i już byłam prawie pewna, że przekonam się wreszcie do Hugo-Badera, ale niestety na str. 308 pada butne stwierdzenie, jakże charaktersytyczne ostatnio dla tego dziennikarza(?):

Więc nie ma nawet co gadać o obiektywnym reportażu. Jeśli potrzebujesz czegoś takiego, zabierz się do lektury książki telefonicznej.

W połączeniu z faktem, że autor jest miejscami niedyskretny oraz – jak sam przyznaje - nieco „moderował” życiorysy kilku bohaterów, bo np. dwie postaci złączył w jedną, powstaje pytanie o rzetelność. Dla mnie to kwestia kluczowa w przypadku książek uznawanych za lit. faktu, pora chyba jednak przenieść dzieła JH-B na półkę z beletrystyką.

książek: 213
Kamila Kujawa | 2016-06-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 03 czerwca 2016

To jest na pewno bardzo, bardzo ważna książka. Ważna z kilku powodów. Bo o ważnym temacie - Solidarność (Firma) bo napisana przez fantastycznego publicystę, wielkiego znawcę Rosji, autora moich ulubionych książek o tym kraju.
I jeszcze z jednego powodu - próbuje odmitologizowywać ruch solidarnościowy, czego chyba dotąd nikt nie śmiał robić (szczególnie w okolicach czerwca ;)) Nie czytało mi się jej lekko, bo chaos w niej panował okrutny. Niczego nowego się z niej w sumie nie dowiedziałam, bo historie opowiadane przez autora tylko bardzo pobieżnie dotykały spraw o których opowiadały.
Zrozumiałam zamysł, próba sportretowania działaczy Solidarności w trzech odsłonach - dzieciństwo, działalność opozycyjna, czasy obecne. Pokazanie tej różnorodności losów ludzkich, pomysłów na życie, oczekiwań, systemu wartości. Pokazanie, że Solidarność to nie walka z bronią i wieczne rozlepianie ulotek na mieście, konspiracja i dreszczyk emocji, ale też żmudna, codzienna praca przy powielaczach,...

książek: 875
lotosu_kwiat | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016

Rzadko zdarza mi się tak wnikliwie wchodzić w czyiś mały, prywatny świat. ,,Skucha" pomimo swego politycznego tematu przewodniego jest dla mnie portretem wielce intymnym i osobistym, zarówno w odniesieniu do autora - który musi nabrać pewnego dystansu do swoich znajomych z młodości, jak i opisywanych bohaterów -ich historie, często gorzkie, niepozbawione są cierpienia, a także wpadek- tych szczególnie wstydliwych zarówno na politycznym jak i moralnym tle stanowiące skazy na życiowym wizerunku.
Jacka Hugo-Badera cenię sobie nie od dziś, lubię jego styl pisania, a także styl bycia który sam porównuje do ,,wałęsającego się psa". O psach, a nawet psiej kupie będzie z resztą więcej.
Choć ,,Skucha" jest częścią tryptyku widziałabym wszystkie części w jednym z uwagi na ścisłe powiązania.
W zasadzie czytanie o czasach PRLu już mi się trochę przejadło niemniej jednak ta ksiązka wnosi coś nowego do tematu. Autor uważa ją za najważniejszą w swym dorobku, a ja kolejny raz nie rozczarowuję...

książek: 280
Łukasz | 2016-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2016

Absolutnie i niepodważalnie najgorsza, najsłabsza, najnudniejsza książka Hugo-Badera. Autorowi zdecydowanie zabrakło pomysłu jak napisać tą książkę, więc czytając ją mamy wrażenie niebywałego chaosu. Nie wiem o czym jest ta książka... tacy z Boniego czy Zalewskiego "kolumbowie" jak z często wymienianego w książce Wałęsy "Pan Prezydent". Słaba, naprawdę słaba to książka a jej lektura była dla mnie drogą przez mękę, który zakończyłem po niecałych dwustu stronach. Niedoczytana książka Hugo-Badera to rzecz niebywała! Jakim cudem Hugo-Bader napisał coś tak słabego?!

zobacz kolejne z 678 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do Literackiej Nagrody Nike 2017

Na Warszawskich Targach Książki ogłoszono 20 nominacji do jednego z najważniejszych wyróżnień literackich w Polsce. To 21. edycja nagrody Nike. Tegorocznego laureata poznamy 1 października.


więcej
Magazyn Literacki Książki wybrał Książki Roku

Już po raz piętnasty redakcja „Magazynu Literackiego Książki” przyznała Nagrody za Książki Roku. Jednocześnie wręczone zostały również wyróżnienia za Audiobook Roku, dla Wydawcy Roku 2016, za Wydarzenie Roku 2016 i dla Człowieka Roku 2016.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd