Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy
Informacja czy propaganda?
Michał Rusinek rozbraja język polityków (nie tylko przed wyborami)
"Dziady” i dziadersi. Odmieniane przez wszystkie przypadki lex Czarnek i Polski Ład. Wojna. Dobra zmiana?
Słowa, które docierają do naszych uszu ze wszystkich stron. Zakażają rozmowy przy stole, przenikają niepostrzeżenie do języka dzieci, zniekształcają widzenie świata. Jak się przed nimi bronić? Myśleć samodzielnie i nie dać się uśpić.
Michał Rusinek od lat uważnie wsłuchuje się w język polityków, wyjaśnia rządzące nim mechanizmy i alarmuje, byśmy sami byli czujni. Wie, że manipulacji w przestrzeni publicznej nie da się za bardzo zmierzyć (chyba że w sasinach),ale przekonuje, że można ją zdemaskować i rozbroić.
Czy nauczy nas to odróżniać informację od propagandy? Nie potwierdzamy, nie zaprzeczamy. Ale wiedza o tym wszystkim należy nam się jak psu… micha!
Kup Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy
Poznaj innych czytelników
489 użytkowników ma tytuł Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy na półkach głównych- Chcę przeczytać 270
- Przeczytane 215
- Teraz czytam 4
- Posiadam 29
- 2023 15
- 2024 12
- Audiobooki 4
- 2025 4
- Chcę w prezencie 4
- Ulubione 3





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy
Kolejna ciekawa książka Pana Rusinka w której pokazuje z kąśliwym żartem i lekka ironia błędy stylistyczne stosowane przez polityków.
Kolejna ciekawa książka Pana Rusinka w której pokazuje z kąśliwym żartem i lekka ironia błędy stylistyczne stosowane przez polityków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie bardziej podobała mi się czytana przeze mnie wcześniej „Zero zahamowań”. Tu było za dużo polityki.
Już sam podtytuł, co prawda, sugeruje jej obecność, ale jednak spodziewałam się, że będzie to książka językoznawcza (choć oparta na wypowiedziach polityków),a nie manifest (choć może to za duże słowo) polityczny. Miałam też nadzieję, że w swoich analizach Autor będzie bardziej wszechstronny, a więc pochyli się nad wypowiedziami przedstawicieli wszystkich opcji. Tak jak – wydaje mi się - zrobił to w przywoływanej wcześniej książce (były tam i utwory z nurtu disco polo, popu, rocka...).
O ile więc formie nie mogę nic zarzucić, o tyle treść nie do końca spełniła moje oczekiwania
Zdecydowanie bardziej podobała mi się czytana przeze mnie wcześniej „Zero zahamowań”. Tu było za dużo polityki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż sam podtytuł, co prawda, sugeruje jej obecność, ale jednak spodziewałam się, że będzie to książka językoznawcza (choć oparta na wypowiedziach polityków),a nie manifest (choć może to za duże słowo) polityczny. Miałam też nadzieję, że w swoich analizach Autor...
W sumie cała książka to jazda walcem po prawym pasie i wytykanie palcami błędów PiSu, Spodziewałem się uczty dla amatorów słowotwórstwa a dostałem "Szkło Kontaktowe" w wersji książki. W dupie mam politykę ale czasami podczas lektury zdarzało mi się krzywić z zażenowania. Sam tytuł i wstęp naciągany.
Polecam antyfanom jedynej słusznej partii. Notatka dla siebie - dokładnie sprawdzać opisy.
W sumie cała książka to jazda walcem po prawym pasie i wytykanie palcami błędów PiSu, Spodziewałem się uczty dla amatorów słowotwórstwa a dostałem "Szkło Kontaktowe" w wersji książki. W dupie mam politykę ale czasami podczas lektury zdarzało mi się krzywić z zażenowania. Sam tytuł i wstęp naciągany.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam antyfanom jedynej słusznej partii. Notatka dla siebie - dokładnie...
Michał Rusinek po raz trzeci bierze na tapet język polityków (wcześniej zajmował się nim w "Mrocznym Erosie" oraz w "Dobrej zmianie", którą napisał z profesor Katarzyną Kłosińską). Tym razem nie ogranicza się wyłącznie do polskich aferek politycznych, choć nadal są one głównym tematem jego zainteresowania.
Rusinek ma dość złośliwe poczucie humoru, ale mimo to nie pozbawione smaku. Nie można mu też odmówić erudycji i błyskotliwości. Jego analiza wypowiedzi Barbary Nowak jakby to była szkolna rozprawka rozbawiła mnie do łez! Wyjątkowo rozbawiły mnie też retoryczne rozważania nad wypowiedziami Mejzy oraz dosłowna interpretacja metafor Glapińskiego.
Spośród innych reportaży, które szczególnie zwróciły moją uwagę, był też ten poświęcony świątecznym życzeniom prezydenta Dudy, metanoje i poezje Morawieckiego (Zenku Martyniuku, dołączam się do prośby autora - wykorzystaj jego tekst i nagraj do tego piosenkę!),przedstawienie afery z Pegazusem w formie greckiego mitu (Zeusem, jak można się spodziewać, został Kaczyński),a także rozłożenie na czynniki pierwsze wypowiedzi Czarnka na pogrzebie księdza-egzorcysty i na jej podstawie powołanie do życia nowej dziedziny nauki - sakrogeografii. Wyjątkowo zaintrygowała mnie też analiza haseł na plakatach podczas czarnych protestów i osadzenie ich w szerszym kontekście historycznoliterackim.
To, w czym najbardziej doceniłam wiedzę Rusinka, to felieton o rosyjskich zapożyczeniach w polszczyźnie wraz z propozycjami zamienników. Bardzo ciekawe było też porównanie: propaganda Putina - PR Zelensky'ego. Cieszę się, że autor podjął się przeanalizowania wypowiedzi tych polityków.
Uważam też, że ostatni z felietonów - w którym przytacza się historię kremówki w kontekście Jana Pawła II - to idealne domknięcie tego zbioru felietonów. Ironiczne, ale schodzące nieco z tonu, który narzuciły tematy dotyczące polityki amerykańskiej i rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Nie mogłabym sobie wyobrazić lepszego zakończenia książki, tej książki.
Michał Rusinek po raz trzeci bierze na tapet język polityków (wcześniej zajmował się nim w "Mrocznym Erosie" oraz w "Dobrej zmianie", którą napisał z profesor Katarzyną Kłosińską). Tym razem nie ogranicza się wyłącznie do polskich aferek politycznych, choć nadal są one głównym tematem jego zainteresowania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRusinek ma dość złośliwe poczucie humoru, ale mimo to nie...
Michał Rusinek, mistrz ciętej riposty i tropiciel wszelkich zbrodni dokonanych na polszczyźnie dosiada ptaka dodo niczym husarz, by poskromić jego skłonności do budowania wypowiedzi pokracznych i kulfoniastych jak on sam. Tytułowy ptak dodo to znana czytelnikom „Alicji w Krainie Czarów” postać, której cechą szczególną było wygłaszanie mów pozornie mądrych, ale w rzeczywistości bełkotliwych, z których nic nie wynikało. Rusinek nazywa ptakami dodo polskich polityków (tych z prawicy),a ich przemówienia, wpisy internetowe, wszelkie wypowiedzi publiczne poddaje bezlitosnej analizie, wyłapując błędy, ale przede wszystkim zarzucając im skłonności manipulacyjne.
Książka zawiera krótkie felietony, wcześniej publikowane na łamach „Gazety Wyborczej”. To teksty zabawne, skrzące się od błyskotliwych skojarzeń, ale i imponujące ogromną wiedzą autora na temat języka polskiego, literatury, popkultury, historii i polityki. Autor tropi tu niewłaściwie użyte frazeologizmy, nadużywanie hiperboli, przesadny patos, liczne rusycyzmy, eufemizmy, czy wszelkie niezgrabności językowe. Nie chodzi tu jednak o skrupulatne wypunktowanie błędów i językowych usterek dla samego ich wskazania, ale o zaakcentowanie zabiegów służących politykom do budowania konkretnego obrazu rzeczywistości, w której Polak to niezłomny wojownik, który musi dać odpór nastającym na niego przede wszystkim Niemcom, ale także imigrantom, islamistom, no i oczywiście ludziom Tuska.
Nie sposób nie zauważyć, po której stronie znajduje się polityczna sympatia i antypatia Michała Rusinka. Obiektem jego żartów są prawie wyłącznie politycy z ramienia PIS-u lub sympatyzujący z tą partią. Trzeba jednak przyznać, że dostarczyli autorowi pysznego materiału do ilustracji różnych zagadnień. Niektóre przykłady są tak absurdalne w swojej wymowie, że aż trudno uwierzyć, by mógł je wygłosić poważny polityk.
Bardzo lubię publikacje dotyczące różnych zagadnień językowych autorstwa pana Rusinka. Niektóre wykorzystuję na zajęciach z moimi uczniami, bo w zabawny sposób ilustrują pojęcia z wiedzy o języku i ożywiają lekcje. Pewnie i w tym zbiorze znajdę jakiś materiał do lekcji.
Bawiłam się świetnie, mogę więc śmiało polecić ten zbiór osobom zainteresowanym współczesną polszczyzną.
Michał Rusinek, mistrz ciętej riposty i tropiciel wszelkich zbrodni dokonanych na polszczyźnie dosiada ptaka dodo niczym husarz, by poskromić jego skłonności do budowania wypowiedzi pokracznych i kulfoniastych jak on sam. Tytułowy ptak dodo to znana czytelnikom „Alicji w Krainie Czarów” postać, której cechą szczególną było wygłaszanie mów pozornie mądrych, ale w ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czasach, gdy język polityki przenika do codziennych rozmów, a granica między informacją a propagandą coraz częściej się zaciera, książka Michała Rusinka „Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy” staje się potrzebnym, a zarazem niezwykle trafnym przewodnikiem po zawiłościach współczesnej komunikacji publicznej. Rusinek – literat, tłumacz, wykładowca i były sekretarz Wisławy Szymborskiej – po raz kolejny udowadnia, że słowo to nie tylko narzędzie, ale i broń, którą należy umieć rozpoznać, zanim się nią zachłyśniemy.
Tytułowy „Ptak Dodo” jest metaforą – wyginiętego, ale wciąż obecnego zjawiska, którym jest rzetelna debata publiczna. Rusinek z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i błyskotliwością przygląda się językowi polityki, ukazując, jak bardzo bywa on wypaczony, pełen klisz, sloganów, półprawd i eufemizmów. Autor nie sili się na bezstronność – ale nie popada też w publicystykę. To raczej ironiczna, choć głęboko przemyślana analiza, która pokazuje, jak łatwo ulec językowej manipulacji, jeśli nie zachowujemy czujności.
W książce pojawiają się dobrze znane terminy: „lex Czarnek”, „Polski Ład”, „dobra zmiana”, a także bardziej potoczne wyrażenia, które w ustach polityków nabierają nowych, często zaskakujących znaczeń. Rusinek tropi „dziadów” i „dziadersów”, bawi się skojarzeniami, odsłania kulisy frazesów, które mają raczej ogłupić niż poinformować. Zadaje przy tym ważne pytanie: czy w ogóle da się jeszcze prowadzić rozmowę bez ulegania tej nowomowie?
Co ważne, książka nie jest jedynie zestawem przykładów błędów czy śmieszności. To także zachęta do samodzielnego myślenia, do krytycznego odbioru mediów i słów, które słyszymy z mównic, ekranów telewizorów czy mediów społecznościowych. Rusinek, jak przystało na językoznawcę i humanistę, nie proponuje rozwiązań siłowych – jego orężem jest ironia, dystans i logika. Momentami jest zabawnie, momentami celnie aż do bólu – ale nigdy naiwnie.
Styl książki jest lekki, pełen celnych metafor i językowych smaczków. Autor nie moralizuje, nie straszy, ale daje do myślenia. To nie podręcznik retoryki ani manifest polityczny – to esencja obserwacji, w której każdy uważny czytelnik odnajdzie coś znajomego. Rusinek przypomina, że słowa mają wagę, a manipulacja często zaczyna się nie od czynów, ale od odpowiednio dobranych komunikatów.
„Ptak Dodo…” to książka dla każdego, kto czuje się zagubiony w gąszczu codziennych informacji, ale nie chce się poddać. Dla nauczycieli, rodziców, uczniów, dziennikarzy – dla wszystkich, którzy chcą czytać rzeczywistość między wierszami. To swoisty podręcznik czujności językowej i obywatelskiej.
I choć Michał Rusinek nie daje jednoznacznych odpowiedzi, to z pewnością inspiruje do zadawania właściwych pytań. A w dzisiejszym świecie to już bardzo dużo.
W czasach, gdy język polityki przenika do codziennych rozmów, a granica między informacją a propagandą coraz częściej się zaciera, książka Michała Rusinka „Ptak Dodo, czyli co mówią do nas politycy” staje się potrzebnym, a zarazem niezwykle trafnym przewodnikiem po zawiłościach współczesnej komunikacji publicznej. Rusinek – literat, tłumacz, wykładowca i były sekretarz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię, nawet bardzo.
Dla bogatego języka, inteligentnego humoru, wrażliwości społecznej i poglądów zbieżnych z moimi.
Dla tego wszystkiego czytam pana Rusinka.
I to z przyjemnością.
Lubię, nawet bardzo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla bogatego języka, inteligentnego humoru, wrażliwości społecznej i poglądów zbieżnych z moimi.
Dla tego wszystkiego czytam pana Rusinka.
I to z przyjemnością.
Nadspodziewanie ciekawa
Nadspodziewanie ciekawa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toErudycja, mistrzowskie opanowanie języka, poczucie humoru pięknie służą autorowi do rozsmarowywania bohaterów naszego krajowego życia politycznego i ich postępków. W kulturalnym, acz ostrym i satyrycznie złośliwym szkle powiększającym autora, wiją się jak biologiczna (pato)flora pod mikroskopem badacza, zyskując też często swój właściwy wymiar - politycznego planktonu.
Erudycja, mistrzowskie opanowanie języka, poczucie humoru pięknie służą autorowi do rozsmarowywania bohaterów naszego krajowego życia politycznego i ich postępków. W kulturalnym, acz ostrym i satyrycznie złośliwym szkle powiększającym autora, wiją się jak biologiczna (pato)flora pod mikroskopem badacza, zyskując też często swój właściwy wymiar - politycznego planktonu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWysoki poziom, jak w każdej książce tego autora. Choć tutaj czasami z humorem, ale czasami złowieszczo i ponuro, bo i owszem, można poanalizować niektóre wypowiedzi poszczególnych polityków, co bywa ciekawe z punktu widzenia językoznawcy, ale już fakt, że osoby je wypowiadające były/są na reprezentujących nasz kraj stanowiskach nie napawa do śmiechu. Jednak na szczęście Autor potrafi ten nastrój nieco rozładować dozą humoru lub uszczypliwości, co wraz z ogromem wiedzy czyni książkę bardzo ciekawą lekturą.
Wysoki poziom, jak w każdej książce tego autora. Choć tutaj czasami z humorem, ale czasami złowieszczo i ponuro, bo i owszem, można poanalizować niektóre wypowiedzi poszczególnych polityków, co bywa ciekawe z punktu widzenia językoznawcy, ale już fakt, że osoby je wypowiadające były/są na reprezentujących nasz kraj stanowiskach nie napawa do śmiechu. Jednak na szczęście...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to