7,81 (462 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
90
8
136
7
115
6
47
5
11
4
6
3
1
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silva rerum
data wydania
ISBN
9788324038787
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna. "Świetnie napisana, marquezowska powieść, która dzieje się w siedemnastowiecznej Litwie i przypomina mimochodem, że historia Europy Środkowej jest wspólną opowieścią". OLGA TOKARCZUK Wielka powieść o burzliwych losach szlacheckiej rodziny, siedemnastowiecznym Wilnie i naszej historii. Śmierć...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Powieść historyczna.

"Świetnie napisana, marquezowska powieść, która dzieje się w siedemnastowiecznej Litwie i przypomina mimochodem, że historia Europy Środkowej jest wspólną opowieścią".
OLGA TOKARCZUK

Wielka powieść o burzliwych losach szlacheckiej rodziny, siedemnastowiecznym Wilnie i naszej historii.

Śmierć tropi rodzinę Narwojszów. Elżbieta i Jan Maciej cudem uciekają z kozackiej masakry. Dopiero ich dzieci, Urszula i Kazimierz, pokonują fatum ciążące nad rodem. Ona trafi do wileńskiego klasztoru, on pod skrzydła niebezpiecznych wolnomyślicieli. Ich rodzinna kronika, silva rerum, opisuje każde wydarzenia, jednocześnie skrywając niejedną tajemnicę.

W mrocznych zaułkach Wilna dzieje się bowiem znacznie więcej. Kazimierz niemal traci życie w studenckich bójkach, w klasztornych krużgankach słychać szelest drogiego habitu przeoryszy upokarzającej młodziutką nowicjuszkę, a przez życie rodziny, niczym niszczycielski żywioł przejdzie Jan Kirdej Biront. Charyzmatyczny buntownik, uczestnik nocnych orgii na dworze Radziwiłła, będzie odpowiedzialny za wybuch namiętności w klasztorze. Zakochany w nastoletniej Urszuli jest nieświadom, że sam budzi pożądanie jej brata.

Silva rerum to opowieść o balansowaniu między śmiercią a życiem, brzydotą a pięknem, ciałem a duszą, odsłaniająca tajemnice wielokulturowego Wilna. Zmysłowy, barokowy styl, bogactwo historycznego szczegółu i wciągająca akcja przyniosły autorce międzynarodową sławę. Wątki mistyczne przeplatają się tu z awanturniczymi, świętość graniczy z pożądliwością, tradycjonaliści spierają się z wolnomyślicielami, a historia pewnej rodziny staje się kluczem do historii całego kraju.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1182

Dawno temu na Litwie

„Silva rerum” Kristiny Sabaliauskaitė to książka, na którą warto zwrócić szczególną uwagę. Dobrych ku temu powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze, to Książka Roku 2009 na Litwie oraz jedna z 10 litewskich książek dekady. Z pewnością nie będzie więc błędem właśnie od niej rozpocząć zapełnianie białej plamy, jaką, niestety, dla większości polskich czytelników stanowi literatura litewska. Po drugie, to opowieść o losach polskiej rodziny szlacheckiej, rozgrywająca się bezpośrednio po szwedzkim potopie, a więc w ważnym i ciekawym okresie w dziejach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. No i wreszcie to naprawdę atrakcyjna proza, umiejętnie łącząca lekkość narracji z nieprzesadną, historyczną stylizacją.

W centrum opowieści znajduje się średniozamożna, szlachecka rodzina Narwojszów. Jan Maciej i jego żona Elżbieta zostali sportretowani w bardzo korzystnych barwach. On – rozważny ziemianin, miłośnik przyrody, jest człowiekiem wszechstronnie wykształconym i życzliwym. Jego żona to kobieta o nieprzeciętnej osobowości i inteligencji, która przypisaną jej rolę żony i matki odgrywa wzorowo, choć nie zawsze z pełnym przekonaniem. Dzieci tej pary to bliźnięta Kazimierz i Urszula. Poznajemy je, gdy mają lat dziesięć, jednak narracja dość szybko przenosi się o kilka lat naprzód, zmienia się też miejsce akcji – z wiejskiej posiadłości Narwojszów trafiamy do Wilna, gdzie Kazimierz zostaje studentem, a Urszula wstępuje do zakonu.

Ciekawym zabiegiem formalnym autorki była zupełna rezygnacja z...

„Silva rerum” Kristiny Sabaliauskaitė to książka, na którą warto zwrócić szczególną uwagę. Dobrych ku temu powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze, to Książka Roku 2009 na Litwie oraz jedna z 10 litewskich książek dekady. Z pewnością nie będzie więc błędem właśnie od niej rozpocząć zapełnianie białej plamy, jaką, niestety, dla większości polskich czytelników stanowi literatura litewska. Po drugie, to opowieść o losach polskiej rodziny szlacheckiej, rozgrywająca się bezpośrednio po szwedzkim potopie, a więc w ważnym i ciekawym okresie w dziejach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. No i wreszcie to naprawdę atrakcyjna proza, umiejętnie łącząca lekkość narracji z nieprzesadną, historyczną stylizacją.

W centrum opowieści znajduje się średniozamożna, szlachecka rodzina Narwojszów. Jan Maciej i jego żona Elżbieta zostali sportretowani w bardzo korzystnych barwach. On – rozważny ziemianin, miłośnik przyrody, jest człowiekiem wszechstronnie wykształconym i życzliwym. Jego żona to kobieta o nieprzeciętnej osobowości i inteligencji, która przypisaną jej rolę żony i matki odgrywa wzorowo, choć nie zawsze z pełnym przekonaniem. Dzieci tej pary to bliźnięta Kazimierz i Urszula. Poznajemy je, gdy mają lat dziesięć, jednak narracja dość szybko przenosi się o kilka lat naprzód, zmienia się też miejsce akcji – z wiejskiej posiadłości Narwojszów trafiamy do Wilna, gdzie Kazimierz zostaje studentem, a Urszula wstępuje do zakonu.

Ciekawym zabiegiem formalnym autorki była zupełna rezygnacja z dialogów. Cały tekst to wyłącznie trzecioosobowa narracja, co dobrze współgra z jej barokową stylizacją. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że powieść stała się przez to trudniejsza w odbiorze. Styl „Silva rerum” jest klarowny i zdecydowanie przyjazny. Nie bez znaczenia jest tu linearność narracji i fakt, że fabuła – choć sugestywna i dynamiczna – nie została przeładowana nadmiarem postaci i historycznych szczegółów. Słowem, Sabaliauskaitė „zadbała” o czytelnika nie gorzej niż autorzy światowych bestsellerów.

Podczas lektury miałem bardzo liczne i różnorodne skojarzenia. Najbardziej oczywiste to Henryk Sienkiewicz i jego „Potop” - w końcu czas i miejsce akcji są bardzo zbliżone. Tyle że „Silva rerum” to taki „anty-Potop”. Nie ma tu bitew i patosu, a postaci historyczne pojawiają się na dalekim planie. Zgodnie z tytułem powieść Sabaliauskaitė to kronika rodzinna i wyłącznie z tej perspektywy obserwujemy wszystkie wydarzenia. Pewne podobieństwo może dotyczyć jedynie takich aspektów jak pokazanie specyfiki obyczajowej tamtej epoki, a także kreowanie charyzmatycznych postaci (jak choćby przywódca studenckiego bractwa, Jan Kirdej). W „Silva rerum” pobrzmiewają również inne echa naszej klasyki, przywodzące na myśl „Noce i dnie” czy „Lalkę”. Jest to jednak bardzo subtelna analogia, być może zresztą niezamierzona, która nie psuje, ale jedynie wzbogaca walory tego literackiego przysmaku.

Powieść Kristiny Sabaliauskaitė najbardziej przypomina współczesne utwory wzorowane na powieści wiktoriańskiej. Można tu wymienić „Kochanicę Francuza” Johna Fowlesa czy „Szkarłatny płatek i biały” Michela Fabera. Są to książki, które jednoznacznie kojarzą się z określoną epoką, a jednocześnie jasne jest, że nigdy nie mogłyby wówczas powstać. Pomimo historycznej stylizacji prezentują bowiem całkowicie współczesny punkt widzenia na szereg spraw, zupełnie odmienny od obowiązującego w przeszłości (np. rola kobiety). Ich autorzy korzystają też ze swobody obyczajowej współczesnej literatury, niedostępnej poprzednikom. Ten ostatni aspekt Kristina Sabaliauskaitė wykorzystała przede wszystkim w scenie przyjęcia w sekretnym pawilonie Dominika Mikołaja Radziwiłła. Warto przy tym podkreślić, że chociaż przyjęcie było de facto orgią, to w jego sugestywnym opisie nie ma nawet śladu wulgarności. A podobno erotyczna polszczyzna może być tylko naukowa lub ordynarna. Tutaj znajdujemy dowód, że to nieprawda., za co wyrazy uznania należą się tłumaczce, Izabeli Korybut-Daszkiewicz.

Wielka szkoda, że literatura naszych wschodnich sąsiadów jest w Polsce tak mało znana. Wygląda na to, że geograficzne sąsiedztwo i setki lat wspólnej historii zamiast zbliżać – dzielą. A tymczasem litewscy pisarze potrafią zaproponować książki, które nie ustępują najlepszym tytułom z zagranicy, jakie ukazują się na naszym rynku. Bez wątpienia „Silva rerum” jest jedną z nich.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 992
Joanna | 2016-02-29
Przeczytana: 29 lutego 2016

Prawdziwa perełka literacka, która stała się zasłużonym bestsellerem ostatnich lat ze względu na wartość historyczną opisywanych miejsc oraz czasu w którym rozgrywa się akcja. Książka tak bardzo wywarła wrażenie na czytelnikach, że szlakiem akcji powieści oprowadza się wycieczki po Wilnie, a autorka za obrazowanie miasta w literaturze otrzymała najwyższą wileńską nagrodę - Świętego Krzysztofa.
Silva rerum - to domowa księga w rodzinach szlacheckich, popularna w XVII wieku, w której odnotowywano ważne wydarzenia - narodziny, chrzty, pogrzeby dla zachowania pamięci dla kolejnych pokoleń . Wpisy przeplatane były wierszami, ciekawymi spostrzeżeniami czy opisem przeżyć.
Taka właśnie jest XVII wieczna historia szlacheckiej rodziny Narwojszów, Elżbiety i Jana Macieja oraz ich dzieci rozpoczynająca się w 1659 roku w ich dworku szlacheckim w Milkontach na Żmudzi , tuż po okrucieństwach najazdów kozackich i moskiewskiego ataku na Wilno w 1655 roku.
Przez rodzinę Narwojszów jakby...

książek: 6571
allison | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane, Kresy, Rok 2015
Przeczytana: 17 września 2015

Powieść tę przeczytałam jednym tchem. Wciągnęły mnie przede wszystkim losy szlacheckiej rodziny, w przeszłości bardzo boleśnie doświadczonej przez historię, kultywującej narodowe i rodowe tradycje, borykającej się z różnymi trudami codzienności, ale znajdującej też czas na drobne przyjemności i potrafiącej cieszyć się małymi rzeczami.

Autorce świetnie udało się połączyć zawiłą, krwawą historię mieszkańców Wilna i okolic z lekkim stylem. Dzięki temu czyta się tę książkę szybko, lekko i przyjemnie, mimo iż odnajdujemy w treści także bardzo dramatyczne fragmenty (np. na temat rzezi miasta dokonanej przez Kozaków).

Całość na pewno ubarwia wątek miłosny, bardzo romantyczny, ale nie przesłodzony.
W ogóle dużo jest tu mowy o różnych odcieniach miłości - od szczeniackich porywów, poprzez dojrzewanie do uczucia, aż po miłość stateczną, lecz niepozbawioną porywów namiętności.

Niewątpliwą zaletą powieści jest gawędziarski styl. W połączeniu z ciekawymi portretami nawet epizodycznych...

książek: 916
Alicja | 2016-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2016

"Zdobyć czyjąś miłość to jedno, ale nauczyć się z nią żyć to już zupełnie co innego" (str 484)
"Silva rerum" - "las rzeczy" to kronika rodzinna polskiej szlacheckiej rodziny z XVII wieku opowiedziana pięknym, plastycznym, wręcz malowniczym językiem. Opisy miejsc czy to dworku w Milkontach z arkadyjskim ogrodem, czy samego Wilna oddane są tak wyraziście, że ma się wrażenie, że się tam jest. Do tego z dużą dawką humoru. Kompletny brak dialogów zupełnie nie przeszkadza. Widzimy Wilno po najeździe Kozaków, ich okrucieństwo i rzeź i dźwigające i odbudowujące się.Cała galeria ciekawych postaci z ich zaletami, wadami, marzeniami. Jest w czym wybierać.Poznajemy zmiany jakie zachodzą w ludziach, będących świadkami okrucieństw popełnianych na najbliższych. Życie, w którym radość miesza się ze smutkiem, miłość z nienawiścią, a marzenia z rzeczywistością. Życie studenckie, życie w klasztorze, orgie z całym ich wyuzdaniem. Jest to powieść o poszukiwaniu prawdziwego celu w życiu, o...

książek: 2658
Koronczarka | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Historia
Przeczytana: 04 października 2015

O historii tam się nie mówi. Albo prawie nie mówi. Ona tam jest i wygląda zza po barokowemu kunsztownego języka, zza wspomnianych mimochodem książek, czy perypetii powstającego dopiero wileńskiego uniwersytetu. I tyle. A głównym tematem tej książki są emocje. Narrator-gawędziarz podchodzi do bohaterów tak bliziutko, że widać je dokładnie, w całej ich złożoności i różnorodności. Ich intensywność powoduje, że trudno jest przejść obok tej książki obojętnie.

książek: 383
pietruszka | 2016-02-10
Przeczytana: grudzień 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Moja pierwsza najwyższa nota hurrraaa !!!
Silva Rerum. Książka która wygrała plebiscyt "pietruszki" na książkę 2015 roku. Magiczna, wspaniała, urzekająca i tak można bez końca puki przymiotników braknie lub piwka przy rączkach. Jak stworzyć takie arcydzieło, taką książkę i to bez dialogów ? Pani Sabaliauskajtie to wie. Nie zrażajcie się brakiem dialogów, to nie jest słabość tej cudownej perełki, lecz jej siła. Zdania są długie, ale jak cudownie malarskie. Ta książka wali nas po oczach obrazem, kolorem, zapachem. Sory pani Tokarczuk ale nawet García Márquez nie sprawił iż po głębszym oddechu wypłynięcia na powierzchnię, zanurkowałem ponownie czytając Silvę drugi raz. Powoli, ostrożnie, smakując każde zdanie, słowo, napawając się aromatami Wilna i okolic w XVII w.
No i ten romans Elżbiety i Bikonta, ona zakonnica, on podrywacz spod ciemnej gwiazdy... ehhh sami przeczytajcie !

książek: 486
ardnaskela | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książka jest rewelacyjna! Słyszałam, że jest dobra, ale nawet mnie, wrednej czytelniczce,której rzadko chwali a często gani, nie udało się do niczego tu przyczepić.

Historia dziejąca się dokładnie w czasach sienkiewiczowskiej trylogii a jednak jeżeli ktoś spodziewa się Potopu to jest to całkiem inna bajka. Nie ujmując nic Sienkiewiczowi, jego wizja tego okresu jest nieco inna, co nie oznacza że fałszywa czy gorsza.

Autorka stworzyła swój własny świat, obraz historii swej ojczyzny poprzez historię jednej rodziny szlacheckiej (chociaż widzimy tu także jak żyły inne warstwy społeczne).

Powieść jest świetnie napisana chociaż nie ma tu dialogów, a całość jest ciągiem bardzo długich wielokrotnie złożonych zdań. Własny styl, świetnie opowiedziane, prawdziwe historie, tragiczne w wielu momentach ale pokazujące światło obok cienia.

Polecam gorąco!

książek: 316
Samson Miodek | 2016-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2016

Pisarskie objawienie, Kristina Sabaliauskaitė i jej Silva Rerum, dla mnie to Dostojewski przyprawiony dużą szczyptą Sienkiewicza, ale danie nie traci nic ze swej oryginalności!
Więc to była niesamowita duchowa uczta, wspaniale napisana powieść, bardzo lekko, mądrze, świetnie się czytało o dziejach rodziny Narwojszów. Decyzje bohaterów, choć czasem bardzo nietypowe, nie dziwią co jest dla mnie dużym plusem. Jako miłośnikowi historii dodatkowym smaczkiem było umiejscowienie akcji w XVII wiecznej Litwie, po wojnie Polsko-Rosyjskiej. W sierpniu 1655 r. Rosjanie zdobyli Wilno i przez trzy dni wyrzynali jego mieszkańców(z Hist.). W sumie zabili ok. 20 tys. ludzi. Do tych tragicznych wydarzeń często w powieści wracamy, bo ta tragedia dała zaczyn całej tej niesamowitej historii.
Już nie mogę się doczekać kontynuacji, jeżeli takowa będzie. (Dzięki ci Papusza!)
POLECAM!!!

"Nie ma żadnych złych znaków, jest tylko ciemne myślenie o nich, podobne do żyjącego w ciemnej piwnicy bazyliszka;...

książek: 3035
wiejskifilozof | 2016-06-14
Na półkach: Przeczytane

Jak autorka była w Xięgarni i mówiła,o książce.To bardzo chciałem przeczytać i teraz już to zrobiłem.
Bardzo mi się podobała,bo książka może gabarytowo nie gruba.Lecz zawiera w sobie,tyle mądrych słów.
I tyle się można dowiedzieć,o obyczajach Wilna.

Książkę,czyta się dość trudno,są tam bardzo długie zdania i akapity.
Pewno nie wszystko zrozumiałem/
Lecz oceniam bardzo wysoko.

książek: 1845
korcia | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 28 września 2015

Muszę przyznać, że "Silva rerum" zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest to powieść napisana z wielką starannością, dbałością o każde słowo, utkana z pięknych, choć często bardzo długich zdań. Czytając tę książkę ma się wrażenie, jakby się samemu uczestniczyło w opisanych w niej wydarzeniach, jakby się razem z bohaterami pośpiesznie opuszczało niebezpieczne ulice Wilna, urządzało piękny dworek w Milkontach, zachwycało się kwitnącym ogrodem Jana Macieja... Kristina Sabaliauskaitė pisze wspaniale, ale co równie ważne – ciekawie. Opisane tu wydarzenia są bardzo interesujące i emocjonujące. Nie ma tu czasu na nudę, powtarzalność, czy przewidywalność. Autorka zaskakuje różnorodnością bohaterów i ich nieszablonowością. Mamy tu tradycjonalistów i buntowników, profanów i wierzących, czasami wręcz fanatycznie, ludzi o dobrych sercach, i tych na wskroś złych. Niektórzy pod sztandarem wiary walczą z zepsuciem, ale tak naprawdę chcą tylko podbudować swoje ego.

"Silve rerum" karmi nas...

książek: 2319
andzia12 | 2015-09-21
Przeczytana: 20 września 2015

"Silva rerum" jest godną uwagi i poświęconego czasu książką.
Niesamowita powieść, w której autorka połączyła brutalną i smutną historię Wilna z losami średniozamożnej jednej rodziny szlacheckiej.
Każdy z bohaterów został przedstawiony w nieprzesłodzonym obrazie.
Jest to historia o losach blixniaków- Urszuli i Kazimierza. Każde z nich wybrało dość specyficzną drogę swojego szczęścia. Choć, jak potem okazuje się i błędną.
Prócz tego autorka zamieściła wątek miłosny, który poniekąd rozgrywa się w murach klasztonych, do których wybrała się Urszula.
"Silva rerum" to również rozmyslania bohaterów na tematy egzystencji i moralności ludzi. A to i fabuła są przedstawione czytelnikowi poprzez piękny język. Niewątpliwie język powieści jest ogromnym plusem.
Jednym zdanie niesposób się od niej oderwać!
Polecam!

zobacz kolejne z 1493 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trwa głosowanie czytelników!

W tym roku po raz trzeci jednemu z finalistów Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” przyznana zostanie Nagroda Czytelników im. Natalii Gorbaniewskiej – pierwszej przewodniczącej jury „Angelusa”. O tym, która z siedmiu nominowanych książek otrzyma to wyróżnienie zadecydują Czytelnicy!


więcej
Angelus 2016 - ogłoszono finalistów

Jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” ogłosiło listę 7 książek zakwalifikowanych do finału tegorocznego konkursu. Wśród nich jest powieść rumuńskiego autora Cristiana Teodorescu „Medgidia, miasto u kresu”, która ukazała się nakłądem wydawnictwa Amaltea pod naszym patronatem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd