Dawno temu na Litwie

Bogdan
14.09.2015
Okładka książki Silva rerum Kristina Sabaliauskaitė
Średnia ocen:
7,8 / 10
694 ocen
Czytelnicy: 2037 Opinie: 158

„Silva rerum” Kristiny Sabaliauskaitė to książka, na którą warto zwrócić szczególną uwagę. Dobrych ku temu powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze, to Książka Roku 2009 na Litwie oraz jedna z 10 litewskich książek dekady. Z pewnością nie będzie więc błędem właśnie od niej rozpocząć zapełnianie białej plamy, jaką, niestety, dla większości polskich czytelników stanowi literatura litewska. Po drugie, to opowieść o losach polskiej rodziny szlacheckiej, rozgrywająca się bezpośrednio po szwedzkim potopie, a więc w ważnym i ciekawym okresie w dziejach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. No i wreszcie to naprawdę atrakcyjna proza, umiejętnie łącząca lekkość narracji z nieprzesadną, historyczną stylizacją.

W centrum opowieści znajduje się średniozamożna, szlachecka rodzina Narwojszów. Jan Maciej i jego żona Elżbieta zostali sportretowani w bardzo korzystnych barwach. On – rozważny ziemianin, miłośnik przyrody, jest człowiekiem wszechstronnie wykształconym i życzliwym. Jego żona to kobieta o nieprzeciętnej osobowości i inteligencji, która przypisaną jej rolę żony i matki odgrywa wzorowo, choć nie zawsze z pełnym przekonaniem. Dzieci tej pary to bliźnięta Kazimierz i Urszula. Poznajemy je, gdy mają lat dziesięć, jednak narracja dość szybko przenosi się o kilka lat naprzód, zmienia się też miejsce akcji – z wiejskiej posiadłości Narwojszów trafiamy do Wilna, gdzie Kazimierz zostaje studentem, a Urszula wstępuje do zakonu.

Ciekawym zabiegiem formalnym autorki była zupełna rezygnacja z dialogów. Cały tekst to wyłącznie trzecioosobowa narracja, co dobrze współgra z jej barokową stylizacją. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że powieść stała się przez to trudniejsza w odbiorze. Styl „Silva rerum” jest klarowny i zdecydowanie przyjazny. Nie bez znaczenia jest tu linearność narracji i fakt, że fabuła – choć sugestywna i dynamiczna – nie została przeładowana nadmiarem postaci i historycznych szczegółów. Słowem, Sabaliauskaitė „zadbała” o czytelnika nie gorzej niż autorzy światowych bestsellerów.

Podczas lektury miałem bardzo liczne i różnorodne skojarzenia. Najbardziej oczywiste to Henryk Sienkiewicz i jego „Potop” - w końcu czas i miejsce akcji są bardzo zbliżone. Tyle że „Silva rerum” to taki „anty-Potop”. Nie ma tu bitew i patosu, a postaci historyczne pojawiają się na dalekim planie. Zgodnie z tytułem powieść Sabaliauskaitė to kronika rodzinna i wyłącznie z tej perspektywy obserwujemy wszystkie wydarzenia. Pewne podobieństwo może dotyczyć jedynie takich aspektów jak pokazanie specyfiki obyczajowej tamtej epoki, a także kreowanie charyzmatycznych postaci (jak choćby przywódca studenckiego bractwa, Jan Kirdej). W „Silva rerum” pobrzmiewają również inne echa naszej klasyki, przywodzące na myśl „Noce i dnie” czy „Lalkę”. Jest to jednak bardzo subtelna analogia, być może zresztą niezamierzona, która nie psuje, ale jedynie wzbogaca walory tego literackiego przysmaku.

Powieść Kristiny Sabaliauskaitė najbardziej przypomina współczesne utwory wzorowane na powieści wiktoriańskiej. Można tu wymienić „Kochanicę Francuza” Johna Fowlesa czy „Szkarłatny płatek i biały” Michela Fabera. Są to książki, które jednoznacznie kojarzą się z określoną epoką, a jednocześnie jasne jest, że nigdy nie mogłyby wówczas powstać. Pomimo historycznej stylizacji prezentują bowiem całkowicie współczesny punkt widzenia na szereg spraw, zupełnie odmienny od obowiązującego w przeszłości (np. rola kobiety). Ich autorzy korzystają też ze swobody obyczajowej współczesnej literatury, niedostępnej poprzednikom. Ten ostatni aspekt Kristina Sabaliauskaitė wykorzystała przede wszystkim w scenie przyjęcia w sekretnym pawilonie Dominika Mikołaja Radziwiłła. Warto przy tym podkreślić, że chociaż przyjęcie było de facto orgią, to w jego sugestywnym opisie nie ma nawet śladu wulgarności. A podobno erotyczna polszczyzna może być tylko naukowa lub ordynarna. Tutaj znajdujemy dowód, że to nieprawda., za co wyrazy uznania należą się tłumaczce, Izabeli Korybut-Daszkiewicz.

Wielka szkoda, że literatura naszych wschodnich sąsiadów jest w Polsce tak mało znana. Wygląda na to, że geograficzne sąsiedztwo i setki lat wspólnej historii zamiast zbliżać – dzielą. A tymczasem litewscy pisarze potrafią zaproponować książki, które nie ustępują najlepszym tytułom z zagranicy, jakie ukazują się na naszym rynku. Bez wątpienia „Silva rerum” jest jedną z nich.

Bogusław Karpowicz

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd