Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna z daleka

Wydawnictwo: Novae Res
7,78 (78 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
35
7
14
6
4
5
2
4
1
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834033
liczba stron
380
język
polski
dodała
Magdalena

Słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni, z wielką historią w tle. W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną...

Słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni, z wielką historią w tle.

W pewien styczniowy poranek w domu prawie stuletniej Nataszy Silsterwitz zjawia się młody Anglik, Artur Adams. Przywozi ze sobą kopertę wypełnioną starymi fotografiami i srebrną piersiówkę, na której widok Nataszę ogarnia panika. Kobieta ma pewność, że ten mężczyzna przynajmniej w części zna jej dramatyczną przeszłość. Przeszłość, o której nie powiedziała nikomu – nawet najbliższej rodzinie.
Adams z determinacją dąży do rozmowy z nestorką, a ona wie, że nie będzie w stanie przed nim uciec. I oto – u schyłku życia – przyjdzie jej wyjawić prawdę o sobie. Przed Arturem, ale i przed własną wnuczką, gdyż to właśnie ich Natasza zabiera w pełną napięcia podróż do przeszłości - na przedwojenną Wileńszczyznę i skutą lodem Syberię.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Nowalijki książek: 190

Podróż po bezdrożach historii

Podróż. Jestem nieomal pewien, że to słowo będzie odmieniane przez wszystkie przypadki w kolejnych recenzjach nowej powieści Magdaleny Knedler. Autorka między innymi „Windy”, „Klamek i dzwonków” oraz serii kryminalnej z Anną Lindholm, tym razem zabiera swoich czytelników w sentymentalną (ale nie ckliwą) podróż do przeszłości, której bolesne fragmenty mocno tkwią w świadomości bohaterów „Dziewczyny z daleka”. Zmierzenie się z trudną przeszłością musi dać ukojenie, choć droga do niego obfituje w wydarzenia tragiczne i często wręcz trudne do wyobrażenia. Stare powiedzenie mówi, że „historia jest nauczycielką życia”. Jeśli tak, to dla bohaterów książki Magdaleny Knedler była to mentorka niezwykle wymagająca, surowa i bezwzględna. Tylko silne jednostki były w stanie sprostać jej oczekiwaniom.

Lena Rajska, reportażystka zajmująca się współczesnymi konfliktami zbrojnymi, odwiedza babcię. Natasza Silsterwitz, bo o niej mowa, ma ponad dziewięćdziesiąt lat i mieszka samotnie w domu u podnóży Ślęży. Cieszy się dobrym zdrowiem oraz opinią „starej Niemry” o ostrym języku i trudnym charakterze. Pewnego mroźnego poranka do domu kobiety trafia młody Anglik Artur Adams. Mówi po polsku, a przy sobie ma pamiątki z czasów II wojny światowej. Wywołują one poruszenie u Nataszy, która uświadamia sobie, że człowiek, który do niej trafił, nie zjawił się w domu przypadkiem. Przedmioty, które ma przy sobie, wywołują lawinę niewygodnych wspomnień. Były w życiu pani Silsterwitz wydarzenia, o istnieniu...

Podróż. Jestem nieomal pewien, że to słowo będzie odmieniane przez wszystkie przypadki w kolejnych recenzjach nowej powieści Magdaleny Knedler. Autorka między innymi „Windy”, „Klamek i dzwonków” oraz serii kryminalnej z Anną Lindholm, tym razem zabiera swoich czytelników w sentymentalną (ale nie ckliwą) podróż do przeszłości, której bolesne fragmenty mocno tkwią w świadomości bohaterów „Dziewczyny z daleka”. Zmierzenie się z trudną przeszłością musi dać ukojenie, choć droga do niego obfituje w wydarzenia tragiczne i często wręcz trudne do wyobrażenia. Stare powiedzenie mówi, że „historia jest nauczycielką życia”. Jeśli tak, to dla bohaterów książki Magdaleny Knedler była to mentorka niezwykle wymagająca, surowa i bezwzględna. Tylko silne jednostki były w stanie sprostać jej oczekiwaniom.

Lena Rajska, reportażystka zajmująca się współczesnymi konfliktami zbrojnymi, odwiedza babcię. Natasza Silsterwitz, bo o niej mowa, ma ponad dziewięćdziesiąt lat i mieszka samotnie w domu u podnóży Ślęży. Cieszy się dobrym zdrowiem oraz opinią „starej Niemry” o ostrym języku i trudnym charakterze. Pewnego mroźnego poranka do domu kobiety trafia młody Anglik Artur Adams. Mówi po polsku, a przy sobie ma pamiątki z czasów II wojny światowej. Wywołują one poruszenie u Nataszy, która uświadamia sobie, że człowiek, który do niej trafił, nie zjawił się w domu przypadkiem. Przedmioty, które ma przy sobie, wywołują lawinę niewygodnych wspomnień. Były w życiu pani Silsterwitz wydarzenia, o istnieniu których chciałaby skutecznie zapomnieć. Wraz z pojawieniem się Anglika odżywają dawne zdarzenia, zmuszając Nataszę do wyznania prawdy o swojej przeszłości. Prawdy bolesnej i nierozerwalnie związanej z wydarzeniami, które miały miejsce na ziemiach polskich przed i w czasie II wojny światowej. Determinacja niespodziewanego gościa i naciski wnuczki, a może i wewnętrzna potrzeba samej Nataszy sprawią, że nestorka zdecyduje się stawić czoła przeszłości. Prawda, którą wyjawi, na zawsze zmieni życie bohaterom powieści.

„Dziewczyna z daleka” to powieść obyczajowa z mocno rozbudowanym wątkiem historycznym. W postaci i życiorysie Nataszy Silsterwitz odbijają się, jak w lustrze, losy tysięcy Polaków, którym nie było dane spokojne życie, ale egzystencja w cieniu wojny, przesiedleń i prześladowań. Skomplikowane i niedające się jednoznacznie ocenić życie Nataszy, to w równym stopniu efekt jej charakteru, podjętych decyzji, młodzieńczych fascynacji i wielkiej historii, na którą jednak nie miała większego wpływu. Wychowana w dworku na Wileńszczyźnie, bardzo szybko musiała dojrzeć, bo to od jej decyzji zależało życie wielu ludzi. W wyniku splotu różnych wydarzeń wiele traciła i coś zyskiwała, ale w ogólnym rozrachunku trudno jednoznacznie ocenić, czy życie Nataszy było szczęśliwe. Bywało, ale to momenty krótkie, a ceną za chwile złudnej radości okazała się samotność i dojmujące poczucie winy. Przeszłość wpłynęła na teraźniejszość bohaterki, zmuszając ją do życia w kłamstwie.

Trudno napisać o fabule „Dziewczyny z daleka” coś więcej, aby nie zdradzić niczego z opowieści. A ta jest fascynująca, autorka umiejętnie wciąga czytelnika w zawiłe losy Nataszy sprawiając, że od książki trudno się oderwać. Magdalena Knedler przyzwyczaiła już swoich czytelników do bogatej i gęstej narracji, przypominającej najlepsze dokonania tuzów światowej powieści. Opowieść z przeszłości przeplatana jest w książce z wątkami współczesnymi. Z jednej strony daje to szansę na lepsze poznanie Leny, jej relacji z mężczyznami i oczywiście z babcią, z drugiej stanowi kontrast dla relacji Nataszy. Ta dwutorowość narracji sprawia, że czytelnik uczestniczy w stopniowym odkrywaniu tajemnicy z przeszłości, ale ma także możliwość wypracowania własnej opinii na temat życiowych wyborów bohaterki. A przy okazji może zestawić postacie babci i wnuczki, próbując dostrzec podobieństwa, a może wyraźnie zobaczyć różnice między nimi. Trudno bowiem nie zauważyć, że choć w książce Magdaleny Knedler pojawiają się mężczyźni, ba, mają oni wpływ na życie Leny i Nataszy, to jednak jest to powieść o kobietach. Silnych i niezłomnych, które dla miłości i szczęścia gotowe są walczyć do upadłego. Ta ich siła często okazywała się destrukcyjna, o czym przekonała się Natasza, a czytelnik dowie się z toku jej opowieści. Autorka, poniekąd, oddała hołd tysiącom kobiet, których wojenne losy rzuciły do mroźnej otchłani Syberii. 

Czytając „Dziewczynę z daleka” można chwilami odnieść wrażenie, że losy Nataszy są tak skomplikowane, że aż trudno w nie uwierzyć. Znając jednak historię Polski i Europy w XX wieku, mając za sobą lekturę choćby „Innego świata” Gustawa Helinga-Grudzińskiego, czy wspomnień Władysławy Pawłowskiej, łatwiej jest zrozumieć zawiłości losów bohaterki powieści. Bo choć Natasza Silsterwitz jest postacią fikcyjną, to na jej bogaty w dramatyczne wydarzenia życiorys składają się ułamki biografii wielu prawdziwych ludzi, świadków najnowszej historii. Magdalena Knedler z precyzją kreśli tło historyczne powieści. Wymyślonych bohaterów książki umieszcza w prawdziwych (lub lekko zmodyfikowanych) miejscach na przedwojennej mapie Polski, łączy ich z całą plejadą postaci znanych z kart historii i przedwojennej kultury. Czyni to na tyle skutecznie, że podczas lektury „Dziewczyny z daleka” zaciera się umowna granica między fikcją a rzeczywistością, a czytelnik daje się ponieść emocjom, które towarzyszą opowieści Nataszy. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na to, jak wielką pracę redakcyjną wykonała autorka, dbając o warstwę historyczną swojej książki. 

Magdalena Knedler udowodniła już wcześniej, że powieść obyczajowa, aby wywołać emocje i zmusić czytelnika do refleksji, nie musi tkwić w sztywnych ramach gatunku. Nie jest oczywiście tak, że „Dziewczyna z daleka” to tylko bolesna i gorzka opowieść o przeszłości. W części narracji dotyczącej współczesności nie brakuje humoru, jest też szczypta romansu i celne spostrzeżenia na temat wojny we współczesnym świecie - wszak ten temat fascynuje Lenę. Nie jest za to „Dziewczyna z daleka” słodkim ulepkiem, co to, to nie. I nie daje jednoznacznych odpowiedzi na stawiane między wierszami pytania. Dostarcza czytelnikowi mnóstwo emocji i wrażeń sprawiając, że opowieść Nataszy zostaje w głowie na długo po przeczytaniu książki. Wystarczy tylko wybrać się w tę podróż po bezdrożach historii.

Tomasz Radochoński

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (718)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 550
Nina | 2017-03-05
Na półkach: 2017, Ebook, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2017

Jestem pod wielkim wrażeniem, sądząc po opiniach, wszyscy są. Bo nie można nie być. Przepiękna opowieść o miłości, zdradzie, trudnych wyborach, wszystko w czasie II wojny. Wiadomo, że czasy nie były łatwe, że należało dokonywać wyborów, za które potem, kiedy się przeżyło, płaciło się wysoką cenę - wyrzuty sumienia do końca życia. Poznajemy losy Nataszy, wcześniej Natalii. I pomimo że nie jest ona sympatyczną osobą, pomimo że nie może poszczycić się chlubną postawą w czasie okupacji, nie można nie zapałać do niej sympatią. A jej historia prowadząca nas przez Wileńszczyznę, Syberię, Niemcy, żeby zakończyć się w Polsce, wyjaśnia i pozwala poznać motywy jej postępowania.
Jedno, o co mam pretensje do autorki to zakończenie. To nie tak miało być!

książek: 700
Justyna | 2017-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2017

Nie raz wspominałam o tym, że z polskimi autorami mi nie po drodze, a wystarczy się tylko przełamać, przeczytać i otrzymujemy kawał dobrej historii. Książkę wygrałam w konkursie, opis bardzo mnie zaintrygował i jak już pewnie wiecie - uwielbiam książki, których tło stanowi wątek zagadek z przeszłości, tajemniczych historii i utraconych miłości. Wszystko to odnajdziemy w książce Magdaleny Knedler.

Pewnego ranka przed domem starej kobiety, Nataszy Silsterwitz, znikąd pojawia się Artur Adams, młody człowiek, który budzi obawy w sercu Nataszy. Posiada on rzeczy, które nie powinny znaleźć się w jego posiadaniu, a jeśli już, to jakim cudem? To wydarzenie przywołuje lawinę wspomnień z czasów wojny, okupowanej Wileńszczyzny, czyli młodości kobiety. Jej historia jest na tyle mroczna i tragiczna, że nie podzieliła się nią z nikim, nawet z rodziną. Po kilkudziesięciu latach następuje jednak punkt zwrotny – pojawienie się Artura – który sprawia, że Natasza chce raz na zawsze rozprawić się z...

książek: 619
Izabela Pycio | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2017

"Milczała już tak długo, że teraz pod koniec życia, nie widziała sensu w rozgrzebywaniu przeszłości. Nigdy go zresztą nie widziała. Nie chciała naprawiać błędów i szukać przebaczenia czy zrozumienia, nie dążyła do tego, by wytykać komukolwiek winy. Teraz było już za późno."

Zaciekawiła mnie ta historia, jej bieg zaczyna się tuż przed początkiem drugiej wojny światowej i trwa do czasów współczesnych. Wiele w niej silnych emocji, wzruszeń, niedoli, dramatów, niewiadomych, kłamstw, nieokiełzanej zemsty, nieoswojonych obaw i niewypowiedzianych słów. Z każdym rokiem bolesna prawda chowała się coraz głębiej pod warstwami szarej codzienności, traumatycznych wspomnień, mocno przenikliwych obrazów, od których nie można uciec, wciąż pozostawała niezapomniana i nierozliczona. Trudno zabić poczucie wstydu i zdławić wyrzuty sumienia, jeśli człowiek nie potrafi zmierzyć się z nimi. Czasem potrzeba kilku pokoleń, aby prawda wyłoniła się na powierzchnię, pozwoliła właściwie zinterpretować się,...

książek: 4969
kajsa | 2017-03-24
Przeczytana: 24 marca 2017

Wydawałoby się,że "Dziewczyna z daleka" to kolejna historia wojenno-kresowa,których ostatnio się namnożyło.Jednak tego typu ocena byłaby poważnym uproszczeniem.
Magdalena Knedler tak zbudowała fabułę swej powieści,że historia w niej opowiedziana wyjaśnia się prawie do ostatniej strony. I niby czytelnik już wszystko wie o tajemniczych i tragicznych losach bohaterów,a tu okazuje się,że autorka znowu zaskakuje,komplikując historię postaci.
Wiele osób,recenzując tę książkę,używa słowa "podróż". Dziwne,ale mnie,mimo że tak często o niej mowa,nie przyszło ono głowy w trakcie lektury."Dziewczyna z daleka" nieodparcie kojarzy mi się ze słowem MIŁOŚĆ tak różnie tu widzianym i rozumianym.Rzeczywiście,okazuje się, bardzo blisko jej do nienawiści,ale potrafi ją pokonać i przetrwać wiele lat.I w tym właśnie tkwi jej siła.

książek: 2352
gosia123 | 2017-03-01
Przeczytana: 01 marca 2017

Autorka zabrała nas w daleką podróż przez Warszawę, Wileńszczyzne i na Syberię. To piękna,mądra i wzruszająca książka wywołująca jakąś taką nostalgie,której sama nie umiem określić. Czytałam z wypiekami na twarzy i z ogromnym sentymentem do Natalii albo Nataszy,która mimo iż dopuściła się strasznych czynów, wzbudziła moja sympatię. Nie umiem ocenić jej postępowania,bo i czasy były okrutne,no i wiadomo do jakich czynów zdolna jest zakochana kobieta. Serdecznie polecam,bo to książka,którą warto przeczytać

książek: 626
Miłka Kołakowska | 2017-01-05
Przeczytana: 22 grudnia 2016

Przedwojenna Wileńszczyzna niewątpliwie miała polski posmak, były to przecież tereny w większości zamieszkane przez naszych rodaków. Samo Wilno było przedmiotem długotrwałych sporów, ale nikt nie spodziewał się tego, co przynieść miały czasy zbliżającej się wojny. Pospolite gwałty i grabieże stały się niejako standardem podczas okupacji sowieckiej, ale to masowe aresztowania i wywózki na daleką Syberię okazały się koszmarnym znakiem ówczesnej codzienności. Tak brutalną rzeczywistość obiera na tło swej najnowszej powieści Magdalena Knedler, której Dziewczyna z daleka, choć sama w sobie fikcyjna, zdaje się upamiętniać głos niejednej autentycznej historii.

W mroźny styczniowy poranek w ogrodzie Nataszy Silsterwitz niespodziewanie pojawia się tajemniczy Artur Adams. Młody Anglik przywozi ze sobą stare fotografie oraz srebrną piersiówkę, która wprawia niespełna stuletnią kobietę w duże zakłopotanie. Mężczyzna zdaje się bowiem znać dramatyczną historię Nataszy, tak długo skrywaną przez...

książek: 875
Dominiqe83 | 2017-03-21
Przeczytana: 20 marca 2017

„W życiu widziała już wiele. Często to sobie powtarzała. Tam, dokąd dotarła, nie zawsze było pięknie i różowo, a ona z każdym dniem przekonywała się, że szczęście i spokój są ulotne i złudne. Że wojna wcale nie skończyła się w czterdziestym piątym, ale trwała nadal, w różnych zakątkach świata, i przyjmowała rozmaite oblicza. Dla jednych toczyła się na Syberii, w łagrach na Workucie, dla innych w lasach i więzieniach, dla jeszcze innych w Czeczenii, Afganistanie, Iraku i Syrii. A niektórzy toczyli wojny we własnych domach. Z najbliższymi. Z własnymi demonami. Ze sobą. To się nigdy nie kończyło. Zawsze musiała być jakaś wojna.” – fragment książki.

Najnowsza powieść Magdaleny Knedler sprawiła, że po raz kolejny w życiu ogarnął mnie żal. Żal związany z brakiem świadectwa ze strony moich babć i dziadków o historii, której byli uczestnikami. Bo za wcześnie odeszli. Bo albo nie było mnie jeszcze na świecie, albo byłam zbyt mała, by wsłuchiwać się w opowieści snute przez babcię o dawnych...

książek: 565
izabela81 | 2017-01-15
Przeczytana: 09 stycznia 2017

"... człowieka najbardziej bolą wspomnienia. Zwłaszcza pamięć o osobach, które się kochało i które odeszły na zawsze."

Tym razem Magdalena Knedler zabrała mnie w poruszającą podróż do przeszłości po przedwojennej Wileńszczyźnie i skutej lodem Syberii. W podróż, w której miłość, zdrada, dawne tajemnice i zbrodnie wojenne odegrają znaczącą rolę. A wyprawa ta szczególnie może być bliska naszym dziadkom, tym którzy na własnej skórze doświadczyli podobnego piekła, tak jak bohaterka "Dziewczyny z daleka".

Natasza Silsterwitz wiedzie spokojne życie, które wcześniej jej nie oszczędzało. Teraz pragnie jedynie już umrzeć, lecz będzie musiała jeszcze na koniec zmierzyć się z tajemnicą z przeszłości. Lena Rajska, jej wnuczka pisze reportaże o przestrzeniach wony. Po dziesięciu latach podróżowania po świecie przyjeżdża do babci, by odpocząć przed wyprawą na Syberię, do Workuty. Chce porozmawiać z tamtejszymi ludźmi i przygotować materiał do kolejnego reportażu. Spokój obu kobiet burzy...

książek: 169
DorotaKa | 2017-01-06
Na półkach: Przeczytane

Pewnego mroźnego ranka Milena znajduje przed domem swojej blisko stuletniej babci nieprzytomnego, prawie zamarzniętego mężczyznę. Wzywając pomoc jeszcze nie wie, że jego obecność w ogródku Nataszy nie jest przypadkowa, a przez najbliższe dni będzie dowiadywać się o babci rzeczy, które już dawno zdawały się być zapomniane.

Historia Nataszy ma swój początek na Wileńszczyźnie, a nie tak jak dotąd mówiła wnuczce "wśród praskiej biedoty". Wojna zastała ją jako młodziutką dziewczynę z głową na karku, ale jednocześnie przepełnioną utopijnymi ideałami. Wojenna zawierucha zmieniła życie tak wielu ludzi - jak wpłynęła na Natalię? Dlaczego stała się Nataszą Siltzerwitz? W jakim celu kłamała o swojej przeszłości? I co wspólnego z tym wszystkim ma znaleziony przed domem młody Anglik?

Skończyłam czytać historię opowiedzianą przez autorkę, posłowie i bibliografię, odłożyłam w milczeniu egzemplarz i przez kilkanaście minut pozwoliłam sobie nie myśleć o niczym. Potem poczułam zachwyt nad książką...

książek: 4329
Pokrecona | 2017-02-12
Przeczytana: 08 lutego 2017

Jestem pod wielkim wrażeniem tej lektury!
Jest to MĄDRA i WZRUSZAJĄCA opowieść o wielkiej przyjaźni, miłości, cierpieniu i oddaniu, która poruszy nie jedno serce i duszę i na długo pozostanie w pamięci.

To cudowna, słodko-gorzka opowieść o miłości, zemście i zbrodni. Historia opowiedziana przez Nataszę uzmysławia nam piekło, przez jakie musieli przejść ludzie, będący zsyłani na mroźną Syberię, oraz że można być emocjonalnie martwym za życia.
Autorka udowodniła swój kunszt pisarski, wspaniale lawirując pomiędzy teraźniejszością a przeszłością. Magdalena Knedler serwuje nam na złotej tacy dawkę historii i jest ona na najwyższym poziomie.
http://przystanekszczescia.blogspot.com/2017/02/dziewczyna-z-daleka-magdalena-knedler.html

zobacz kolejne z 708 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W ten poniedziałek polecamy siedem nowości wydawniczych, które ukazały się pod patronatem lubimyczytać.pl. Co znajdziecie wśród nich? Jak zwykle sporo powieści – niektóre z nich urywają łeb, w niektórych pojawia się pies, a w jeszcze innych – ożywa pewna nieprzeciętna Polka, której zdarzało się iść za głosem serca wbrew konwenansom. Sprawdźcie!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd