Fundacja i imperium

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Cykl: Fundacja (tom 7)
Wydawnictwo: Rebis
7,58 (31 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
11
7
9
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Foundation and Empire
data wydania
ISBN
9788378182191
język
polski
dodał
Rimokan

Pierwsza Fundacja utrzymała suwerenność i pokonała Republikę Korelską. Wyszła też obronną ręką z następnego kryzysu, wywołanego przez generała imperialnego Bela Riose'a i lorda Brodriga. Jej jedyny wróg - kurczące się Imperium Galaktyczne - wydaje się coraz słabszy. Wszystko przebiega zgodnie z Planem Seldona. Jednak siedemdziesiąt lat później autorytarna władza Fundacji popada w konflikt z...

Pierwsza Fundacja utrzymała suwerenność i pokonała Republikę Korelską. Wyszła też obronną ręką z następnego kryzysu, wywołanego przez generała imperialnego Bela Riose'a i lorda Brodriga. Jej jedyny wróg - kurczące się Imperium Galaktyczne - wydaje się coraz słabszy. Wszystko przebiega zgodnie z Planem Seldona. Jednak siedemdziesiąt lat później autorytarna władza Fundacji popada w konflikt z opozycją demokratyczną oraz niepodległymi handlarzami. Ci chcą pozyskać dla siebie Muła, mutanta o niesamowitych zdolnościach psychicznych. Nadciąga najgorszy z kryzysów - kryzys, którego nie przewidział nawet sam Hari Seldon. Ratunkiem może być tylko Druga Fundacja...

 

źródło opisu: rebis.com.pl

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1517)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 776
utracjusz | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane

Siódmy według nowej numeracji tom cyklu i pierwszy objaw zmęczenia materiału.
Nie powinienem rozpoczynać opinii równoważnikiem zdania. Ale czuję się częściowo usprawiedliwiony, bo zmęczonym materiałem okazuję się być ja sam, skoro autor napisał „Fundację i Imperium” jako drugą część serii i zmęczyć się raczej nie zdążył.
Co zatem nie zagrało? Przecież są tu te same elementy, które stanowiły o sile poprzednich tomów. Jest rozmach, z jakim Asimov zaprojektował koherentny świat, mocno rozległy w czasie i przestrzeni. Jest znajomość prawideł rządzących ludzkimi zbiorowościami oraz ekstrapolacja tychże prawideł w zupełnie nowe warunki i na niespotykaną skalę. Jest wreszcie umiejętność konstruowania sensownych pojedynczych intryg, świetnie wpisujących się we wspomniane szersze tło.
Tom zawiera właściwie dwie minipowieści i wobec każdej mogę sformułować tylko jeden, za to poważny zarzut.
„Generał”, napisany w najlepszej tradycji militarno-politycznej SF, jest niestety za krótki, a...

książek: 1697
Krzysztof Baliński | 2014-07-17
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 17 lipca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Kontynuując czytanie „Fundacji” Asimova przeczytałem teraz część siódmą zatytułowaną „Fundacja i Imperium”. Zagłębiając się w tej lekturze dowiadujemy się, że psychohistoryczne spekulacje Seldona były skomplikowane, zawiłe i jednak niezwykle trafione. Seldon założył dwie fundacje, bo nie miał wątpliwości, że jedna z nich padnie, przynajmniej na jakiś czas, a ta druga bardziej tajemnicza przetrwa. Na pierwszej pracują specjaliści z nauk ścisłych, a na drugiej psychologowie, mający, o ile dobrze rozumiem, mentalistyczne uzdolnienia.

Ta książka ma dwie, które różnią się od siebie. Pierwsza jest prosta do rozpracowania, chodzi o relacje Fundacji z Imperium. Tutaj Imperium choć upadające, jeszcze się trzyma kupy, zdarzają się dobrzy, silni, władcy, pokroju Cleona II. Niestety dla imperium, władcami są byli generałowie, który wywalczyli sobie pozycję najczęściej mordując poprzednika, akurat w tej roli wystąpił ojciec Cleona II, co nie zmienia postaci rzeczy, że ten był cholernie...

książek: 401
astaldohil | 2017-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2017

"Fundacja i Imperium" zawsze była moją ulubioną częścią tego cyklu i to nie tylko dlatego, że lektura tej książki była moim pierwszym zetknięciem się z twórczością Asimova. Wracając do niej po wielu latach, jedynie utwierdziłem się w tym, że "Fundację i Imperium" cechuje znaczy skok jakościowy w stosunku do inaugurującego tę serię tomu, zatytułowanego "Fundacja". Intrygi dwóch mini-powieści wydają się dużo lepiej przemyślane - ze wskazaniem na drugą, dłuższą partię książki, zatytułowaną "Muł" - a uniwersum wreszcie staje się, odpowiednim dla tej epickiej opowieści, rozbudowanym i plastycznym tłem. I na koniec, wreszcie pojawia się poważne i realne zagrożenie dla planu Hariego Seldona w postaci zmiennej, której nie uwzględnił w swoich obliczeniach. A to sprawia, że czuć tu wagę stawki, o jaką toczy się gra. Nie uświadczycie więc tu tej puentującej niemal każde z wcześniejszych opowiadań konkluzji, iż "Fundacja jest niepokonana".

Po raz kolejny mamy do czynienia ze znakomitym...

książek: 668
Marek Adamkiewicz | 2014-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Krótko po opublikowaniu "Fundacji" Asimov poszedł za ciosem i przedstawił czytelnikom dalsze losy tego państwa, mającego być ostatnią deską ratunku dla galaktyki, przed pogrążeniem się w tysiącleciach barbarzyństwa. Jak to na ogół jest z dalszymi ciągami, wiadomo - zazwyczaj do pierwowzorów nie dorastają. W przypadku "Fundacji i Imperium" nie jest inaczej. Powieść wydaje się być gorsza od poprzedniczki, co nie oznacza jednak, że nie warto jej przeczytać. Przeciwnie - jest to bowiem książka dobra.

Jak sugeruje już sam tytuł, tym razem da o sobie znać chylące się ku upadkowi Imperium Galaktyczne. Mimo, że Seldon przepowiedział jego upadek i proces ten nawet już się zaczął, to ów twór wciąż dosyć mocno stoi na nogach. W kierunku Fundacji przybywa generał Bel Riose, jeden z najzdolniejszych wojskowych w Imperium. Młody i ambitny, pragnie zapisać się w historii podbiciem peryferyjnego świata, który według przepowiedni, ma stać się zalążkiem drugiego, trwalszego Imperium. Jego przybycie...

książek: 423
Marta | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane

Drugą część (jeśli chodzi o prządek chronologiczny) uważam za przeczytaną, co można o niej powiedzieć, na pewno, że jest spójna z pierwszą częścią. Bardzo dobrze się czyta jedyny problem to taki, że czytelnik faktycznie powinien te tomy czytać jeden za drugim jeśli ma tak samo słabą pamięć jak ja. Trzeba się wytężyć, żeby dobrze pamiętać chronologię zdarzeń, kontrolować sytuację. Na szczęście nie ma tam aż tyle bohaterów co w Silmarillionie, który był naprawdę hardcorowy pod kątem spamiętania miliona nazwisk, koneksji i wydarzeń. Książkę polecam każdemu kto lubi Sf.

książek: 88
Zuldur | 2018-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 marca 2018

Druga część zamkniętego cyklu po Fundacji, w którego skład jeszcze wchodzi Druga Fundacja. Świetna cześć, jeszcze lepsza od Fundacji, bo tym razem przeciwnik zwany Mułem jest bardzo silnym i inteligentnym przeciwnikiem. Rozgrywki między nim a ludźmi z Fundacji są szachowe i nieprzewidywalne. Poza tym, wspaniałe uniwersum, w którym dzieje się akcja zapiera dech w piersiach i sprawiła, iż nie mogłem się od tej książki oderwać. Po przeczytaniu ostatniej kartki od razu chwyciłem po Drugą Fundację. Polecam.

książek: 18
sadziu | 2018-10-11
Na półkach: Przeczytane

Świetna historia. Dużo wątków politycznych, które może nie za bardzo mnie interesują, ale historia ratuje sprawę.

książek: 309
KBKBKB | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 14 grudnia 2013

Równie wyśmienita co część pierwsza, a powiedziałbym nawet, że dojrzalsza.

książek: 627
Karmiacy_Kolibry | 2014-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2014

Po przeczytaniu drugiej książki z cyklu Fundacja jestem już pewien co do jednego - powinien ją przeczytać każdy, kto myśli o zostaniu pisarzem SF. Choćby tylko dlatego, by dowiedzieć się jakich błędów nie należy popełniać :) Spokojnie! Wcale nie twierdzę, że to zła książka - wręcz przeciwnie. Ale o tym później. Ponad 60 lat od jej napisania jak na dłoni widać, że nie ma co zbytnio wdawać się w prognozowanie rozwoju techniki. Jakieś kapsułki do przekazywania informacji, projektory do czytania książek, a przede wszystkim pakowanie technologi atomowej do każdego urządzenia. Zwykła bateria Li-Ion już nie wystarczy ? No ale jak włączymy filtr w głowie na to wszystko to jeszcze zostają dwie bardzo dobre historie Generała i Muła. Obie są ze sobą całkiem sprytnie połączone. Pierwsza pokazuje jak szybko z bohatera można spaść do zera (to nie pomyłka). Zakończenie drugiej jest jednym z bardziej zaskakujących i poruszających jakie zdarzyło mi się czytać i rekompensuje nieco przynudnawy...

książek: 796
Krystian Ozon | 2018-06-26
Przeczytana: 25 czerwca 2018

Początkowo cykl “Fundacja” był wzorowany na ”Zmierzchu i upadku cesarstwa rzymskiego”. Nie dziwi więc fakt, że i ta część nie skupia się na pojedynczych osobach, tylko na losach cywilizacji. Ludzie są tu tylko pionkami w galaktycznych rozgrywkach. Być może dlatego autor nie przykładał wielkiej wagi do konstrukcji ich charakterów. Co ciekawe socjologiczne spostrzeżenia Asimova dobrze znoszą próbę czasu, z pewnością lepiej niż przepowiadanie technicznej przyszłości.

zobacz kolejne z 1507 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Fundacja” Asimova w końcu trafi na ekran?

Filmowcy zapowiedzieli kolejne podejście do tematu adaptacji „Fundacji” Isaaca Asimova, jednego z ikonicznych cykli s.f. – podaje serwis Deadline.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd