Twój na zawsze

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Part of Your World (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Yours Truly
- Data wydania:
- 2024-04-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-04-10
- Data 1. wydania:
- 2023-04-11
- Liczba stron:
- 480
- Czas czytania
- 8 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328730687
- Tłumacz:
- Katarzyna Bieńkowska
Dr Briana Ortiz ma dosyć mężczyzn (i wszystkiego innego). Właśnie się rozwodzi, jej ukochany młodszy brat pilnie potrzebuje dawcy nerki, a niemal pewny (i zasłużony) awans na szefową oddziału ratunkowego w szpitalu, najprawdopodobniej trafi do mężczyzny – nowego lekarza Jacoba Maddoxa.
Dr Jacob Maddox czuje się przytłoczony przez świat. Jest wycofany i trudno go zrozumieć. W ciągu pierwszych jedenastu godzin na oddziale traci siedmiu pacjentów i zyskuje przydomek „Doktor Śmierć”. Po koszmarnym dyżurze dowiaduje się, że kobieta, którą kochał wychodzi za mąż za jego brata.
Ta dwójka nie może się bardziej od siebie różnić i prawdopodobnie nie byłoby dla nich nadziei, gdyby nie to, że oboje korzystają z tego samego składziku płaczu. Ich pierwsze spotkanie nie zapowiada epickiej historii miłosnej. Ale wtedy Jacob wysyła list. Bardzo dobry, długi list. Napisany ręcznie.
Jeżeli szukacie pełnej ciepła historii, która Was rozbawi, wzruszy i pozostawi odrobinę lepszymi – ta książka jest dla Was.
Kup Twój na zawsze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Twój na zawsze
Poznaj innych czytelników
2285 użytkowników ma tytuł Twój na zawsze na półkach głównych- Przeczytane 1 477
- Chcę przeczytać 786
- Teraz czytam 22
- 2024 123
- Posiadam 115
- Ulubione 63
- 2025 42
- Legimi 29
- Romans 16
- Przeczytane w 2024 13





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Twój na zawsze
Znacie twórczość Abby? Ja miałam już okazję poznać jej styl przy serii The Friend Zone.
Zabawne jest to, że kupując tę książkę i zaczynając ją czytać, w ogóle nie zorientowałam się, że już znam tę autorkę 🫣 Dopiero przy robieniu zdjęć coś mnie tknęło, że przecież kojarzę to imię i nazwisko. Jak widać, łatwo pogubić się w tym, co ma się na półce.
Książka należy do serii, ale ja nie czytałam pierwszego tomu, a trzeci już czeka u mnie na półce. Myślę jednak, że spokojnie można czytać je nie po kolei. 📚💜
Ale za nim przejdę dalej - pewnie zastanawiacie się, o czym właściwie jest ta historia.
Briana i Jacob oboje przechodzą w życiu bardzo trudny czas — pełen strat, rozczarowań i zmęczenia codziennością. Spotykają się w dość nietypowym miejscu, w szpitalnym „składziku płaczu”, gdzie powoli zaczyna rodzić się między nimi coś więcej. A wszystko zaczyna się od jednego szczerego, napisanego ręcznie listu. 💌📚
Wątek z pisaniem listów totalnie mnie oczarował. Sama chciałabym kiedyś takie dostawać — jest w tym coś bardzo uroczego i dziś już prawie niespotykanego. 💌
Cała książka mnie oczarowała. Widać w niej spójność i to, jak powoli buduje się między bohaterami relacja. Rozwija się spokojnie, bez żadnego pośpiechu, co zdecydowanie jest dużym plusem.
Świetnie zostali dobrani nasi wspaniali bohaterowie, dlatego uważam, że naprawdę warto poznać tę historię.
Czytało mi się ją bardzo płynnie i szybko - to był naprawdę świetnie spędzony czas z książką.
Myślę, że Wam też się spodoba i przypadnie do gustu. Na pewno nie będzie żałować.😄
Zaczytana.studentka
Znacie twórczość Abby? Ja miałam już okazję poznać jej styl przy serii The Friend Zone.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawne jest to, że kupując tę książkę i zaczynając ją czytać, w ogóle nie zorientowałam się, że już znam tę autorkę 🫣 Dopiero przy robieniu zdjęć coś mnie tknęło, że przecież kojarzę to imię i nazwisko. Jak widać, łatwo pogubić się w tym, co ma się na półce.
Książka należy do serii,...
Przez całą książkę denerwował mnie wątek z przeszczepem nerki. W książce autorka nie porusza tego tematu, że dla dawcy to też jest uszczerbek na zdrowiu i że musi odtąd dbać o siebie bardziej niż mając obie nerki. Wszyscy są szczęśliwi, gratulują Jacobowi decyzji i nikt chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, że to nie to samo co np zostanie dawcą szpiku. Miałam wrażenie, że autorka wręcz na siłę wciska czytelnikowi kit, że to jest takie fajne i dopiero po przeczytaniu słowa od autorki na końcu książki zrozumiałam, że autorka podeszła do tego osobiście skupiając się na punkcie widzenia ze strony biorcy.
Ale książka nie podobała mi się tak mocna jak pierwsza część, bo końcówka mi się dłużyła, a ostatnia drama Briany, była mocno przesadzona.
Przez całą książkę denerwował mnie wątek z przeszczepem nerki. W książce autorka nie porusza tego tematu, że dla dawcy to też jest uszczerbek na zdrowiu i że musi odtąd dbać o siebie bardziej niż mając obie nerki. Wszyscy są szczęśliwi, gratulują Jacobowi decyzji i nikt chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, że to nie to samo co np zostanie dawcą szpiku. Miałam wrażenie, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna historia, świetnie wykreowani bohaterowie, niebanalne wątki wplecione w fabułę. Ponownie, pani autorka pięknie prowadzi i rozwija relację pomiędzy bohaterami, nie spieszy się. Perspektywa bohatera będącego introwertykiem cudownie ukazuje to, z jakimi trudnościami sie zmaga w kontaktach społecznych, jak wiele go może kosztować zwyczajna rozmowa czy ile czasu może taka osoba poświęcić na wewnętrzna analizę prostej sytuacji. Z drugiej strony bohaterka i jej problemy z zaufaniem - autorka po mistrzowsku ukazała jak głęboko potrafią one być zakorzenione. A przy tym wszystkim jeszcze wprowadzenie wątku choroby, depresji z tym związanej, poddania się... a jednak - to nie jest przygnebiajaca lektura. Jest przyjemna, zabawna i lekka. I niebywałe ciepła i pokrzepiającą. Polecam!
Piękna historia, świetnie wykreowani bohaterowie, niebanalne wątki wplecione w fabułę. Ponownie, pani autorka pięknie prowadzi i rozwija relację pomiędzy bohaterami, nie spieszy się. Perspektywa bohatera będącego introwertykiem cudownie ukazuje to, z jakimi trudnościami sie zmaga w kontaktach społecznych, jak wiele go może kosztować zwyczajna rozmowa czy ile czasu może taka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKtoś zauważył, że lęki Jacoba kompletnie nirle istniały kiedy był z Brianą i nie mogę się do końca zgodzić, ale rzeczywiście nagle nie miał problemu żeby spotkać jej znajomych, mame, brata tylko dlatego że chodziło o nią. Nie podobało mi się też, że każdy wiedział kto będzie dawcą nerki,. Myślałam, że zapawnienie anonimowości dawcy jest standardem.
Jestem też już trochę zmęczona fake dating, dzięki tej książce zdałam sobie z tego sprawę. Mimo wszystku tu zaczęło się w miarę logicznie, ale zamieszkanie razem tylko dla uwiarygodnienia planu? XD ok
SPOJLER Nienawidzę niespodziewanej ciąży, a szczególnie w tym przypadku kiedy dotyczy LEKARZY.
"To nie może się udać" o wiele bardziej mi się podobało.
Ktoś zauważył, że lęki Jacoba kompletnie nirle istniały kiedy był z Brianą i nie mogę się do końca zgodzić, ale rzeczywiście nagle nie miał problemu żeby spotkać jej znajomych, mame, brata tylko dlatego że chodziło o nią. Nie podobało mi się też, że każdy wiedział kto będzie dawcą nerki,. Myślałam, że zapawnienie anonimowości dawcy jest standardem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem też już trochę...
Dobrze się w tym pierwszym spotkaniu z Abby Jimenez odnalazłam, dostając historię przy której często uśmiechałam (i za to szczególnie ją doceniam) i do której przyjemnie mi się wracało. Nie uderzyła mnie może jakoś mocno emocjonalnie, a pod koniec czułam już delikatne znużenie (to u mnie ostatnio dosyć typowe przy takich powieściach, że gdy zbliżam się do końca, to tracę zainteresowanie),ale nie waham się stwierdzić, że miło spędziłam z nią czas i chętnie poznam jeszcze kiedyś jakąś powieść amerykańskiej autorki.
Pełna opinia na K-czyta.pl: https://www.k-czyta.pl/2026/02/abby-jimenez-twoj-na-zawsze.html
Dobrze się w tym pierwszym spotkaniu z Abby Jimenez odnalazłam, dostając historię przy której często uśmiechałam (i za to szczególnie ją doceniam) i do której przyjemnie mi się wracało. Nie uderzyła mnie może jakoś mocno emocjonalnie, a pod koniec czułam już delikatne znużenie (to u mnie ostatnio dosyć typowe przy takich powieściach, że gdy zbliżam się do końca, to tracę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Twój na zawsze” to idealna lektura na plażę, na koc, na spokojne popołudnie, kiedy chce się czegoś pięknego, ale nie płytkiego. Historia, która otula, daje emocjonalny komfort i zostawia czytelnika z miękkim ciepłem w sercu. To książka, która potrafi rozbawić, wzruszyć i ścisnąć za serce, nie uciekając przy tym od trudnych tematów. Mimo tych cięższych wątków całość pozostaje ciepła i kojąca, a zakończenie przynosi ulgę i poczucie nadziei.
„Twój na zawsze” to idealna lektura na plażę, na koc, na spokojne popołudnie, kiedy chce się czegoś pięknego, ale nie płytkiego. Historia, która otula, daje emocjonalny komfort i zostawia czytelnika z miękkim ciepłem w sercu. To książka, która potrafi rozbawić, wzruszyć i ścisnąć za serce, nie uciekając przy tym od trudnych tematów. Mimo tych cięższych wątków całość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW niektórych miejscach ciągnie się przez bardzo długo jeden temat, co bywa mozolne. Lektura jest jednak przyjemna i porusza ciekawy temat budowania relacji.
W niektórych miejscach ciągnie się przez bardzo długo jeden temat, co bywa mozolne. Lektura jest jednak przyjemna i porusza ciekawy temat budowania relacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖋 Przeurocza opowieść o miłości i przezwyciężaniu własnych lęków. Zabawna, rozczulająca, powodująca uśmiech u czytelnika. O dwóch tak niesamowicie dobranych postaciach, że bardziej się chyba nie da. Lekka, ale nieinfantylna. Porusza sporo trudnych tematów i robi to z należytą uwagą. Piękna historia miłosna, choć pewnymi elementami może niektórych przytłoczyć.
🖋 Dr Briana Ortiz nie tak wyobrażała sobie swoje życie - właśnie bierze rozwód, jej młodszy brat pilnie potrzebuje dawcy nerki, a wymarzony awans wydaje się być zagrożony. Dr Jacob Maddox to nieco wycofany i niezbyt towarzyski, ale przezdolny nowy nabytek szpitala, w którym pracuje Briana. Pierwszy dzień w nowej placówce wydaje się dla niego koszmarem, a na domiar złego po dyżurze dowiaduje się, że jego brat żeni się z kobietą, którą kochał. Bri i Jacob nie mają dobrego początku, ale mężczyzna szybko się reflektuje, wyjaśniając sytuację w napisanym przez siebie tradycyjnym liście, czym rozpoczyna ich nietuzinkową znajomość pełną niespodzianek.
🖋 Briana to niezwykle uparta i zawzięta pani doktor. Życie daje jej mocno w kość, ale mimo trudności stara się myśleć pozytywnie i wszystkich uszczęśliwiać, choć głęboko w sobie czuje, że po zdradzie nigdy nie odzyska najlepszej wersji siebie. Zdarzają jej się wybuchy złości czy smutku i nadal nie przepracowała swojej przeszłości, ale wydaje się radzić sobie w miarę znośnie, na tyle, na ile pozwala sytuacja. Ojciec i były mąż zniszczyli jej zaufanie do mężczyzn, dlatego stosunkowo długo przekonuje się do Jacoba, ale jego autentyczność i łagodność sprawiają, że z czasem staje się jej najlepszym przyjacielem. Przy nim czuje się doceniana i wręcz wybrana, bo wie, że nie każdy ma dostęp do jego świata. W obliczu propozycji Jacoba, chce stanąć na wysokości zadania i wychodzi jej to aż za dobrze.
🖋 Jacob to chodzący uroczy pytajnik. W pracy profesjonalny i życzliwy, choć wewnątrz niepewny i odeobinę zagubiony. Rozumie swoje zachowania, akceptuje je, bardzo odpowiedzialnie podchodzi do tych przypadłości, wie co mu pomaga, a co szkodzi. Jest bardzo uporządkowany, zbudował sobie życie dostosowane dla własnych potrzeb. Oczywiście zdarzają się nieoczekiwane sytuacje, na które nie jest przygotowany. Jacob bowiem nie wyprowadza bliskich z błędu, gdy sugerują, że nie jest singlem, dlatego postanawia poprosić Brianę o pomoc. Dziewczyna nie tylko zgadza się być jego udawaną drugą połówką, ale też nakłada na siebie misję, by próbować wyciszać nadmiar jego myśli. Jacob czuje się przy niej komfortowo, dostrzega, że ona go rozumie. Za całą jej dobroć i cierpliwość, jest jej przeogromnie wdzięczny. Pomysł pomocy jej bratu, wyszedł co prawda spontanicznie i całkowicie bezinteresownie, ale Jacob zrobi wszystko, by tylko ujrzeć uśmiech i radość Briany.
🖋 Ich relacja jest WSPA-NIA-ŁA. Od pierwszego spotkania, liścików, przez rozmowy w schowku płaczu, zwyczajne interakcje w pracy i poza nią, po ich układ i jego ciekawe konsekwencje. Oboje są dojrzali, z własnymi problemami, ale razem stanowią świetny zespół, idealny przykład 1+1=11. Znakomicie się dopełniają - on oswaja ją, by czuła się przy nim bezpiecznie, a ona nienachalnie go otwiera. Wzajemnie sobie imponują, przez co pozytywnie się nakręcają. Jacob dla niej jest w stanie wyjść ze strefy komfortu (nie znosi nowych ludzi i miejsc, ale dla niej pojedzie do innego miasta - cute),a Briana powoli zaczyna ufać także sobie i swoim wyborom.
🖋 Najważniejszym elementem ich relacji jest jednak ukrywanie uczuć - Jacob sądzi, że ona jest z nim wyłącznie z wdzięczności, natomiast Briana uważa, że jest tylko nagrodą pocieszenia. Oboje sporo myślą o tym, jakby to było, gdyby byli w prawdziwym związku, zamiast faktycznie spróbować, a ich największym wspólnym lękiem jest to, że nie wiedzą, co tak naprawdę czuje to drugie. Są przede wszystkim świetnymi przyjaciółmi i każda nawet najdrobniejsza interakcja jest pełna wzajemnej troski, szacunku i wsparcia. Nie brakuje też wyróżniającego się humoru wynikającego zarówno ze specyfiki charakterów członków rodziny Jacoba, z którą często się widują, ale także w ich własnych żartów sytuacyjnych (wyimaginowana córka - złoto 😅).
🖋 Osobiście bałam się, że książka nie zakończy się happy-endem, ale z ostatnimi stronami zeszło ze mnie napięcie. To, że ta powieść jest po prostu urocza i czuła to jedno, ale to, że porusza sporo naprawdę poważnych kwestii, które mogą zaważyć o przyszłości bohaterów, to drugie. Jacob mimo swoich lęków, wydaje się być bardziej z nimi zaznajomiony niż Briana ze swoimi. Problemem głównej bohaterki jest nieprzepracowana trauma, która wraca w najgorszych możliwych momentach. Briana czuje niepokój z powodu tego, że jako kobieta doświadczyła skutków niezabezpieczenia się z związku, dlatego boi się, że sytuacja może się powtórzyć. Z drugiej strony jest przerażona, bo nie zniosłaby bólu, gdyby Jacob odszedł. Wątpi z tą relację z czystego strachu, ma tego świadomość i chciałaby być odważniejsza. Na szczęście jej mężczyzna się nie poddaje i znajduje sposób, by do niego wróciła 🥹. I przekonuje, że poradzą sobie w każdą trudnością.
🖋 Ta historia jest tak świetna przez jej zwyczajność i drobnostki, które tworzą fabułę. Głębokie i długie analizy Jacoba są łagodzone wdziękiem i refleksjami Briany. Nietypowość energii rodziny mężczyzny równoważy natura zawodu lekarza w dwóch odsłonach. Calość jest dobrze zgrana, przemyślana i intencjonalna. Mogłabym wymienić tutaj kilka czarujących fragmentów lub dodać słowa-klucze, by przytoczyć daną sytuację, ale nie chciałabym zabierać przyjemności z odkrywania tej historii, bo myślę, że fajnie jest nie wiedzieć wszystkiego, choć i tak mam wrażenie, że zdradziłam za dużo 🙈.
🖋 Jest czule, choć nieidealnie. Prosto, a zarazem szczegółowo. Lektura błyskotliwa, nieprzeciętna i pełna harmonii, do czytania na łące w słoneczny dzień. Rozlewa przyjemne ciepło w sercu czytelnika. Koi, przyjemnie głaszcząc nadszarpnięte struny duszy ❤️🩹. Czytajcie, zaufajcie mi, warto.
🖋 Przeurocza opowieść o miłości i przezwyciężaniu własnych lęków. Zabawna, rozczulająca, powodująca uśmiech u czytelnika. O dwóch tak niesamowicie dobranych postaciach, że bardziej się chyba nie da. Lekka, ale nieinfantylna. Porusza sporo trudnych tematów i robi to z należytą uwagą. Piękna historia miłosna, choć pewnymi elementami może niektórych przytłoczyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🖋 Dr Briana...
Mam takie poczucie, że książka została napisana (a na pewno jej końcówka) z myślą o wszystkich "niezależnych feministkach", które uważają, że związek to kompromis, ale ostatecznie to ich uczucia i widzi mi się są ważniejsze. A jakby jakiś samiec postanowił jednak ją przeczytać to na końcu się dowie, że ogólnie wszyscy faceci są źli i okrutni więc Ci "dobrzy" muszą ciągle udowadniać swoją miłość, przestawić swoje zycie, żeby księżniczka była udobruhana, a w zamian dostaną właśnie ją - "księżniczkę". I nic więcej.
Nie jest to także dobry obraz / wzór dla osób zmagających się z fobiami społecznymi, tak jak główny bohater - Jacob, który w mojej ocenie został potraktowany jak śmieć (scena z seksem podczas przyjęcia zaręczynowego jego brata z jego ex).
Szkoda, bo do połowy ta książka była naprawdę fajna. Lekka, przyjemna, momentami zabawna, czasami głupiutka ale to w końcu romans, a nie literatura piękna. Dobrze napisana postać Jacoba - introwertyka z fobiami społecznymi, z historią, kogoś, kto szuka "nowego początku" aby odciąć się nieco od przykrych wspomnień. Ogólnie to polubiłam go od samego początku i mu kibicowałam do końca, momentami było mi go mega żal. Nawet jego decyzja z czapy o oddaniu nerki od tak sobie (bo ma dobre serce, ale też siostra chorego ma ładne oczy) tego nie zepsuła. Briana to inny kaliber. Lubiana przez wszystkich wokół, poza ex mężem, który postanowił pykać na boku jej przyjaciółkę, jest postacią początkowo mega pozytywną. Ale potem się coś zmienia. Z jednej strony daję jej plusy za chęć wsparcia i zrozumienia Jacoba, a z drugiej strony jej zachowanie jest na poziomie 18latki. Ogólnie te wszystkie momenty wewnętrznych dialogów pt. "on jest taki fajny, on mi się tak podoba, ja się w nim zakochuję, ale on mnie nie chce / nie jest zainteresowany / kocha inną (mimo, że mówił, że nie) ale pewnie udaje itd. itp." zaczęły być w pewnym momencie bardzo męczące. Scena, w której Briana podsłuchuje pod drzwiami, ale oczywiście nie wszystko tylko trochę, i jej konsekwencje później - to było bardzo słabo napisane. Nie rozumiem dlaczego dorosła, dojrzała emocjonalnie kobieta, w momencie, gdy facet zaprasza ją na randkę, zamiast normalnie powiedzieć "wiesz co, słyszałam Twoją rozmowę z ex i odczułam, że nadal ją kochasz, a ja nie chcę być nagrodą pocieszenia" to odwala jakieś sceny. Nie rozumiem dlaczego ta sama kobieta, wiedząc, że facet ma atak paniki, uznaje, że najlepszym pomysłem jest wyznać mu miłość, uprawiać z nim seks, po czym ni z gruchy pietruchy odtrącić go, mówiąc, że to był błąd i niech się wynosi w cholerę? Ale, żeby to skleić w całość autorka postanowiła nagle sobie przypomnieć, że przecież matka Briany została porzucona przez męża, a ona sama jest po rozwodzie, więc ideolo wpada wątek jej traumy i braku zaufania. Pojawia się jeszcze jeden ważny motyw dla feministek - my body my choice, ponieważ okazuje się, że ta jednorazowa akcja zakończyła się ciążą bohaterki. I tu także - facet do którego wzdychała, którego oceniała jako 10/10 i ideał, teraz jest typem, który zrobił jej "cholerne dziecko" i na pewno ją zdradzi, zostawi, będzie zły, no bo przecież każdy facet tak robi. Tak więc Briana postanowiła ponownie wyrzucić Jacoba ze swojego życia, mówiąc mu o dziecku, jednocześnie twierdząc, że będzie złym ojcem. Finał to happy end, wszyscy żyli długo i szczęśliwie, gołąbeczki doszły do porozumienia, tzn. fobie Jacoba odeszły na bok magicznie, bo teraz skupienie było na niej i - jak wspomniałam na początku - udowadnianiu, że on kocha ją i jej nie zostawi. Bleh. Pomijam już tutaj kwestię postaci drugoplanowych - Alexis i Daniel to się pojawiają bardziej, żeby chyba zachować związek z poprzednią częścią, za to rodzina Jacoba, choć go kocha to kompletnie go nie zna i nie rozumie.
Ogólnie to domyślam się, co chciała zrobić autorka, ale to sknociła. Postać Briany jest zła, toksyczna, ale dlatego, że jest źle napisana. Wyciąganie jej lęków jak królika z kapelusza jest słabe, i ogólnie fabuła była pisana chyba bez planu, bez pierwotnego zarysu postaci. Najgorsze jest to, że na końcu dostajemy toksyczne wzorce zachowań ubrane w kwiatuszki i nazywamy to miłością.
Mam takie poczucie, że książka została napisana (a na pewno jej końcówka) z myślą o wszystkich "niezależnych feministkach", które uważają, że związek to kompromis, ale ostatecznie to ich uczucia i widzi mi się są ważniejsze. A jakby jakiś samiec postanowił jednak ją przeczytać to na końcu się dowie, że ogólnie wszyscy faceci są źli i okrutni więc Ci "dobrzy" muszą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko mi ją ocenić bo tak do 3/4 książki bardzo mi się podobała. Potem pojawiły się problemy z czapy.
Najpierw fajnie się historia rozwijała, bez pośpiechu. Powoli rosnące uczucie, poznawanie się i układ.
Ale im dalej tym bardziej się irytowałam. Dwoje dorosłych ludzi a nie potrafiło rozmawiać. Jeszcze Jacoba mogłabym usprawiedliwić bo cierpiał na lęki, ataki paniki i ciężko przychodziło mu okazywanie uczuć i mówienie o nich. Dlatego tutaj to Briana powinna przejąć pałeczkę bo wiedziała o tym ale ona wolała udawać, zamiast wprost powiedzieć jak jest i z nim porozmawiać. Uniknęliby wielu nieporozumień.
Ale potem było jeszcze gorzej po spotkaniu z jej byłym. Wtedy było mi tak szkoda Jacoba bo nie zasłużył na to jak go potraktowała...
Nie podobało mi się, że to on musiał coś udowadniać i iść na kompromisy, on dawał z siebie więcej, on się poświęcał..
Ciężko mi ją ocenić bo tak do 3/4 książki bardzo mi się podobała. Potem pojawiły się problemy z czapy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw fajnie się historia rozwijała, bez pośpiechu. Powoli rosnące uczucie, poznawanie się i układ.
Ale im dalej tym bardziej się irytowałam. Dwoje dorosłych ludzi a nie potrafiło rozmawiać. Jeszcze Jacoba mogłabym usprawiedliwić bo cierpiał na lęki, ataki paniki i...