Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zagrożenie Fundacji

Tłumaczenie: Piotr Hermanowski
Cykl: Fundacja (tom 3)
Wydawnictwo: Rebis
6,68 (77 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
14
7
16
6
20
5
6
4
3
3
2
2
4
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Foundations Fear
data wydania
ISBN
837120809X
liczba stron
450
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski
dodała
dona

Po zniknięciu R. Daneela Olivawa, Pierwszego Ministra, na Trantorze trwa walka stronnictw. Imperator Cleon forsuje kandydaturę Hariego Seldona, ale w Radzie Najwyższej trafia na potężnego i mściwego przeciwnika - Betana Lamurka. Tymczasem Hari Seldon, usiłując jednocześnie pracować nad psychohistorią, boryka się z rosnącym buntem tiktoków, problemem starożytnych symulacji komputerowych,...

Po zniknięciu R. Daneela Olivawa, Pierwszego Ministra, na Trantorze trwa walka stronnictw. Imperator Cleon forsuje kandydaturę Hariego Seldona, ale w Radzie Najwyższej trafia na potężnego i mściwego przeciwnika - Betana Lamurka. Tymczasem Hari Seldon, usiłując jednocześnie pracować nad psychohistorią, boryka się z rosnącym buntem tiktoków, problemem starożytnych symulacji komputerowych, zamachami na swoje życie, wreszcie - z samym Lamurkiem i jego zausznikami. A wszystko po to, by ocalić Imperium lub - jeśli to niemożliwe - skrócić okres chaosu po jego Upadku... Zagrożenie Fundacji Gregory'ego Benforda wraz z książkami Davida Brina i Grega Beara tworzy trzytomowe uzupełnienie siedmiotomowego cyklu "Fundacja" Isaaca Asimova. Gregory Benford, z wykształcenia fizyk; zasłynął jako jeden z najwybitniejszych twórców science fiction. Współpracował między innymi z Arthurem C. Clarkiem, Davidem Brinem i Williamem Rotslerem. Za swoją twórczość otrzymał John W. Campbell Memorial Award i dwukrotnie nagrodę Nebula.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (230)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 732
utracjusz | 2017-02-28
Na półkach: Przeczytane

Pisarz, który wstępuje do świata wykreowanego przez innego pisarza, stąpa po bardzo cienkim lodzie. Na dzień dobry ma zagwarantowaną nienawiść twardogłowych, ortodoksyjnych fanów, i to niezależnie od obranej drogi. Tych jest bowiem do wyboru kilka. Można próbować imitować Mistrza (koniecznie wielką literą). Można wprowadzić do świata wykreowanego przez Mistrza kilka nowych elementów. Można wreszcie przyjąć wizję Mistrza za punkt wyjścia do własnej i dość daleko odbiegającej od oryginału kreacji. Benford zdecydował się zbudować swą konstrukcję na dzikiej ziemi przedzielającej drogi numer dwa i trzy.
Nie jest to zła książka, ale dość mocno różni się od dwóch poprzednich części cyklu autorstwa Asimova. Benford włącza bowiem do, wydawałoby się, ustalonego raz na zawsze świata Fundacji nowe, modne obecnie elementy, jak rzeczywistość wirtualna czy tunele czasoprzestrzenne, jakże uroczo eksploatowane chociażby w filmie „Gwiezdne wrota”, a następnie aż w trzech serialach z tego samego...

książek: 1592
Krzysztof Baliński | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Cykl „Fundacja” można czytać na dwa sposoby, jeden, jak ja to robię zacząć czytelniczą zabawę od „Preludium Fundacji”, a drugi zaczynać czytanie tak jak to było pisane przez Asimova. Jeśli przyjąć tą drugą metodę czytania, książka Gregory’ego Benforda, a także dwie Grega Bear’a i Dawida Brina, stanowią oddzielną trylogię inspirowaną twórczością Asimowa. Z tej racji, że ja jednak przyjąłem metodę czytania od „Preludium Fundacji”, przyjmując tą metodę czytania, ta trylogia, jest elementem całości cyklu „Fundacja”. Po prostu panowie Benford, Bear, Brin zajęli się szczegółowymi losami Hari’ego Seldona. A więc jest to swego rodzaju retrospekcja. Powrót do tego co już było? Czy warto rozpracować jeszcze raz te motywy? Moim zdaniem tak. A więc mamy tu losy Seldona, twórcy psychohistorii i pierwszego ideologa Fundacji, na podstawie, której Fundacja powstała na dobrą sprawę już po śmierci genialnego matematyka. A więc tytuły części tej trylogii są w zasadzie umowne, bo w umowny sposób...

książek: 40
wynarator | 2016-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta książka zasiądzie w moim TOP5 najgorszych książek jakie kiedykolwiek czytałem - Benford tak bardzo skupił się na sobie i swoich pomysłach, że zapomniał o tym, że ktoś to będzie później czytać - a to niestety droga przez mękę. Czytam bardzo dużo książek i to był chyba drugi raz w moim życiu, że przewracałem po kilka stron na raz, bo nie byłem w stanie znieść tego bełkotu - niestety nic w tej książce nie trzyma się kupy, a niektóre wątki są po prostu żenujące (vide wątek z pansami) i w trakcie czytania niejednokrotnie bełkotałem pod nosem przekleństwa czy z politowaniem kręciłem głową. Cieszę się, że mam to literackie nieporozumienie za sobą i będę się starać jak najszybciej usunąć je z pamięci - czytającym "Fundację" naprawdę polecam ominąć tę książkę, gdyż nie wnosi nic istotnego, a wręcz może zrazić do dalszych przygód Seldona.

książek: 172
Kamee | 2015-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2015

Niestety to, czego w książkach nie lubię najbardziej, czyli kompletny przerost formy nad treścią. Po prostu zmęczyłam, żeby przejść do kolejnych części sagi :/

książek: 221
Marta | 2016-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2016

To jest wręcz niesamowite, bardzo się bałam zaczynać tą książkę, ponieważ wszelkie próby tworzenia dodatków do istniejących trylogii innych twórców uważałam za totalny absurd! Jednak ta powieść nie jest zła dla każdego fana Fundacja Asimova to było nie do pomyślenia, a jednak nie wyszło tak źle.. Najpierw przeczytałam tył i wydawało mi się ze jest tam za dużo wątków, sensacja gonią sensację, był również wątek kryminalny i stwierdziłam no nie za dużo tego. Powieść jest jednak napisana dobrze, czyta się ją łatwo nie ma mega trudnych wątków a sprawy fizyki nie są trudne dla zwykłego zjadacza chleba. Postać Sedana jest napisana tak jak poprowadził by go Asimov wiec wspaniałe bo to budziło moje obawy.. A co na plus? ha sytuacja w powieści przypomina nasza sytuacje na świecie wątek rozpadu Imperium jest tak niesamowicie podobny do naszej sytuacji Unii Europejskiej że aż nie mogłam się powstrzymać od śmiechu.. po raz kolejny okazuje się że psychohistoria to fakt nie fikcja i gdyby...

książek: 230
doszi | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2015

Jak ktos lubi tworczosc Asimova powinien przeczytac kilka rozdzialow i sam zadecydowac czy czytac dalej czy nie. Jak dla mnie niestety jest to przerost formy nad trescia. Akcja toczy sie bardzo wolno i przeczytanie calej ksiazki zajelo mi ponad dwa miesiace.

książek: 448
grego1980 | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane

Jest ok. Jak ktoś lubi cykl to i ta część mu się spodoba. Trochę za późno czytane.

książek: 277
Stachv | 2016-12-07
Na półkach: Przeczytane, 2016

Nie wiem co o niej sądzić. Gdyby nie audiobook, książki bym pewnie nigdy nie przeczytał. Zawiła, przekombinowana, mnóstwo naukowego żargonu nic nie wnoszącego do tematu. Miała kilka ciekawych momentów, ale ogólnie nie wiem czy polecam.

książek: 1991
Jahty | 2011-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2009 rok

SUPER !

książek: 1277
LordVaderJunior | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 220 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd