Na szafocie

Tłumaczenie: Urszula Gardner
Cykl: Tomasz Cromwell (tom 2)
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,36 (187 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
24
8
46
7
49
6
35
5
7
4
4
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bring up the Bodies
data wydania
ISBN
9788375086799
liczba stron
432
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Hilary Mantel, rekonstruując od stuleci owiane tajemnicą okoliczności upadku Anny Boleyn, stworzyła pasjonujące dzieło, na kartach którego postaci sprzed wieków ożywają w pełnym blasku. Henryk VIII zakochuje się w Joannie Seymour. Tomasz Cromwell, wykonując wolę władcy, stara się doprowadzić do rozwiązania małżeństwa z Anną Boleyn, co kończy się – jak wszystkim wiadomo – nie unieważnieniem,...

Hilary Mantel, rekonstruując od stuleci owiane tajemnicą okoliczności upadku Anny Boleyn, stworzyła pasjonujące dzieło, na kartach którego postaci sprzed wieków ożywają w pełnym blasku.

Henryk VIII zakochuje się w Joannie Seymour. Tomasz Cromwell, wykonując wolę władcy, stara się doprowadzić do rozwiązania małżeństwa z Anną Boleyn, co kończy się – jak wszystkim wiadomo – nie unieważnieniem, tylko ścięciem.

Jedna z bardziej znanych historii w dziejach nowoczesnej Anglii, opowiedziana z talentem literackim, który zasłużył na podwójnego Bookera! Siła tej niezwykłej powieści tkwi w szczególe, w odbrązowieniu postaci historycznych, w tchnięciu w nie życia na nowo, w dygresji…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2013

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/639/powiesc-histo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1298

Cromwell i jego historia

Czas to rodzony brat historii. Historia (pojmowana jako dzieje kultury) zaś w swój charakter wpisaną ma sporą dawkę relatywizmu. Czas i historia to sprzymierzeńcy w walce o „prawdę absolutną i jedyną”. Dzieje widziane w kontekście czerni i bieli, z podziałem na dobre i złe postacie. Tak pojmowana przeszłość jest bezpieczna dla odbiorcy wyposażonego w gotowe już kalki kulturowe. Bez żadnego „ale”, nie może wywołać żadnej konsternacji i niepokoju. Idąc dalej tym tropem, historia ma w swoich przepastnych zbiorach bohaterów na wskroś złych. Taki Cromwell na przykład – istny diabeł wcielony (polecam uwadze hasło w polskiej Wikipedii). A jednak można inaczej. Bez wielowiekowego schematu. Pod prąd. I udowadnia to dwukrotna laureatka Nagrody Bookera Hilary Mantel, która w książce „Na szafocie” prezentuje całkiem inne oblicze doradcy Henryka VIII. Bowiem Cromwell, sportretowany przez brytyjską pisarkę, to człowiek obdarzony motywacją, siłą, współczuciem, bezwzględnością i rzecz jasna determinacją. To bohater, z którym dzielimy smutki i radości, z którym się utożsamiamy, któremu kibicujemy, na którego się złościmy i którego potrafimy zrozumieć. Wielka w tym zasługa autorki i jej talentu. Niezwykle sugestywna proza.

„Na szafocie” to opowieść o życiu angielskiego dworu za czasów panowania, wspomnianego już wyżej, Henryka VIII (tak, tak tego od 6 żon! ). A precyzyjniej, o małżeńskim epizodzie tegoż króla z Anną Boleyn. Epizodzie, który zachwiał całym ówczesnym chrześcijańskim światem...

Czas to rodzony brat historii. Historia (pojmowana jako dzieje kultury) zaś w swój charakter wpisaną ma sporą dawkę relatywizmu. Czas i historia to sprzymierzeńcy w walce o „prawdę absolutną i jedyną”. Dzieje widziane w kontekście czerni i bieli, z podziałem na dobre i złe postacie. Tak pojmowana przeszłość jest bezpieczna dla odbiorcy wyposażonego w gotowe już kalki kulturowe. Bez żadnego „ale”, nie może wywołać żadnej konsternacji i niepokoju. Idąc dalej tym tropem, historia ma w swoich przepastnych zbiorach bohaterów na wskroś złych. Taki Cromwell na przykład – istny diabeł wcielony (polecam uwadze hasło w polskiej Wikipedii). A jednak można inaczej. Bez wielowiekowego schematu. Pod prąd. I udowadnia to dwukrotna laureatka Nagrody Bookera Hilary Mantel, która w książce „Na szafocie” prezentuje całkiem inne oblicze doradcy Henryka VIII. Bowiem Cromwell, sportretowany przez brytyjską pisarkę, to człowiek obdarzony motywacją, siłą, współczuciem, bezwzględnością i rzecz jasna determinacją. To bohater, z którym dzielimy smutki i radości, z którym się utożsamiamy, któremu kibicujemy, na którego się złościmy i którego potrafimy zrozumieć. Wielka w tym zasługa autorki i jej talentu. Niezwykle sugestywna proza.

„Na szafocie” to opowieść o życiu angielskiego dworu za czasów panowania, wspomnianego już wyżej, Henryka VIII (tak, tak tego od 6 żon! ). A precyzyjniej, o małżeńskim epizodzie tegoż króla z Anną Boleyn. Epizodzie, który zachwiał całym ówczesnym chrześcijańskim światem i który doprowadził do rozłamu między Kościołem rzymskokatolickim a angielskiego tronem. Znana historia, która zakończyła się bardzo nieszczęśliwie dla głównej zainteresowanej - ścięciem (Zapłata za francuskiego kata wynosi ponad dwadzieścia trzy funty, wszelako jest to wydatek jednorazowy) i nowym małżeństwem Henryka z Jane Seymour (z którą król zaręczył się dzień po śmierci Anny Boleyn a ożenił się dziesięć dni później!). Tę jak i inne historie z życia dynastii Tudorów poznajemy oczami samego Cromwella. Temu, trzeba przyznać bez dwóch zdań, wybitnemu politykowi zawierzona została cała warstwa narracyjna powieści. Dzięki tak, wydawać by się mogło, zaskakującemu posunięciu Mantel udało się nadać głównemu bohaterowi książki bardzo rzeczywisty wymiar. Cromwell to postać, która nie wzbudza w czytelniku niechęci, ale zrozumienie. To postać której zazdrości się demiurgicznych zdolność kreujących życie angielskiego dworu. Fascynujący obraz monarchii i mechanizmów rządzących władzą (tj. miłość i pieniądze – od lat bez zmian). Nie zawsze klarowny, czasami obrazoburczy (Zakonnicy twierdzą, że wiodą święte życie, cóż jednak świętego jest we wzajemnym macaniu się po jajach?), ale przejmująco prawdziwy, ludzki.

Wydawać by się mogło, że Mantel w swojej powieści zastosowała tą samą sztuczkę co Jonathan Littell w „Łaskawych”, czyniąc antybohatera bohaterem pozytywnym. Lecz, gdy w przypadku Maxa Aue to raczej literacki populizm ukierunkowany na sensację, tak w przypadku brytyjskiej pisarki to zdecydowanie inny format kreacji. Bowiem poczynania Cromwella nie zostają usprawiedliwione, lecz wyjaśnione i opisane. Czytelnik ma duże pole do określenia swojego stanowiska. W książce Littella nie ma takiej możliwości.

„Na szafocie” to świetna powieść napisana z wielką dbałością o szczegóły, która zauroczy i pochłonie nie tylko miłośników historii. To powieść, która na pewno nie spodoba się fanom sienkiewiczowskiej martyrologii (szkoda, ze u nas nie pisze się takich powieści), ale za to ma szansę wzbudzić zachwyt u miłośników mocnej, rasowej prozy, którzy znudzeni są schematycznym postrzeganiem rzeczywistości. Soczysta literatura godna polecenia.

PS. A na koniec smaczek:

Gdy Henryk wchodzi do niego, odsuwa się z krzesłem, by wstać. Król jednak macha ręką: nie przerywaj sobie. – Wasza królewska mość, Moskale wdarli się na trzysta mil w głąb Polski. Zginęło ponoć pięćdziesiąt tysięcy ludzi. – Ach – bąka Henryk. – Mam nadzieję, że biblioteki nie ucierpią zbytnio. Ani uczeni. Wśród Polaków jest wielu uczonych.

Monika Długa

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (884)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2669
Gosia | 2015-07-03
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 03 lipca 2015

Druga część historii Thomasa Cromwella autorstwa Hilary Mantel.
Wydaje mi się, że ciekawsza i łatwiejsza w odbiorze niż "W komnatach Wolf Hall". Narracja jest prostsza, bez udziwnień, a akcja nie pozwala czytelnikowi odetchnąć.
Wszyscy chyba znamy historię Henryka VIII i jego sześciu żon.
Największej wartości tej książki upatruję w tym, że pomimo znanego zakończenia, pisarka potrafiła mnie zaciekawić i sprawić, że nie mogłam się oderwać od tej pozycji.
Duża w tym zasługa tego, że na całą sytuację patrzymy z pozycji Cromwella, tego cienia, który jest zawsze i wszędzie obecny, o wszystkim poinformowany i stara się pociągać za odpowiednie sznurki. Mistrz intryg, świetny strateg, inteligentny człowiek wielu talentów, którego trudne dzieciństwo ukształtowało w taki a nie inny sposób. W dzisiejszym żargonie moglibyśmy go może określić jako cyborga - prawie maszynę, zdaje się, że bez uczuć dążącą do wyznaczonego celu.
Opis życia angielskiego dworu wraz z kulisami rozmów ambasadorów,...

książek: 6061
Kalissa | 2017-07-28
Przeczytana: lipiec 2017

Druga część opowieści o Tomaszu Cromwellu to arcydzieło.

Bohater stanął przed nowym wyzwaniem. I choć powieść dotyczyła tylko sprawy Anny Boleyn - to miałam uczucie, że akcja przyspieszyła. Jakby wraz ze wzrostem potęgi Cromwella - bohater myślał coraz szybciej i podejmował decyzje coraz szybciej - przy czym przypominało to balansowanie po linie.

Rozdziały, kiedy Cromwell wydobywa zeznania, przejęły mnie dreszczem. Każdy prawnik waży za i przeciw, waży prawdę i kłamstwa, dobro i zło. I każdy prawnik zna cenę. Cromwell też ją znał.

Cała relacja Cromwella i Joanny Seymour ma w sobie urok i zawiera coś z nieokreślonych uczuć.

Historia łagodnie obeszła się z Anną Boleyn. Wielu wierzy w to, że była niewinna i że skazano ją bez żadnych dowodów. Myślę, że splendor Elżbiety Tudor jakby spłynął na jej matkę i zamazał ramy, w jakich była widziana przez ówczesnych ludzi. Uważam, że autorka wspaniałe przedstawiła Annę - nie z dzisiejszego punktu widzenia - jako matkę wielkiej władczyni -...

książek: 1320
Anna | 2016-09-12
Na półkach: Przeczytane, Booker
Przeczytana: 12 września 2016

Równie dobra jak pierwsza. I bardzo do pierwszej podobna. Styl i sposób narracji ten sam. I tematyka właściwie ta sama. Tam mieliśmy wyniesienie na tron Anny Boleyn, tu mamy jej upadek.

Pomijając fakt, że czyta się jak najlepszą powieść kryminalną, to po przeczytaniu naszła mnie refleksja - czemu takich książek nie omawia się w szkole? Dobra literatura i kawal wiedzy historycznej w jednym. Zamiast wkuwać zony Henryka VIII na pamięć i starać się zrozumieć tło historyczne epoki, można to wszystko mieć niejako przy okazji i na pewno z przyjemnością.

Oczywiście, może tak być, że Brytyjczycy są mądrzejsi od Polaków i omawiają w szkole takie książki. Polskie dzieci takiego szczęścia nie mają. A przecież my też mamy świetnych autorów książek historycznych.

A tak na marginesie, kiedy byłam małą dziewczynką bycie królową wydawało mi się być szalenie atrakcyjne. Każda dziewczynka chciała być królową. Hilary Mantel pokazuje jak smutne było to życie i jak niebezpieczne.

Świetna książka....

książek: 6520
allison | 2013-08-13
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 13 sierpnia 2013

Druga część opowieści o Cromwellu i angielskim życiu dworskim okazała się równie ciekawa i udana jak pierwsza. A nawet lepsza, gdyż narracja wydała mi się tu lżejsza i mniej zagmatwana składniowo.

Główny bohater, Tomasz Cromwell, jawi się znów jako niezwykle inteligentny i przebiegły strateg, który często zmuszony jest postępować wbrew sobie, by utrzymać swą pozycję na kapryśnym targowisku próżności, bo tak na pewno można nazwać dwór Henryka VIII.
Bardzo ciekawe są opisy przeżyć wewnętrznych, planów, ale i wspomnień królewskiego sekretarza, który wciąż powraca myślami do czasów ciężkiego dzieciństwa. Cieniem na jego sumieniu kładzie się proces i stracenie Tomasza Morusa, o czym była mowa w pierwszym tomie.

Autorce udało się stworzyć niezwykle interesujący i odbiegający od stereotypowych opinii portret Cromwella - człowieka pełnego sprzeczności, raz cynicznego, raz wrażliwego, wzbudzającego w czytelniku mieszane uczucia, od podziwu i współczucia po niechęć, a nawet odrazę....

książek: 834
Elżbieta | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

Cała sympatia do Cromwella,jaką do niego miałam czytając pierwszą części jego historii,po przeczytaniu tej części w której doprowadza on Annę Boleyn na szafot,prysła. Chociaż czytało się ją już dużo lżej od pierwszej-może to kwestia przyzwyczajenia do tej dziwnej narracji -to jednak książka jest wyjątkowo ponura w odbiorze.”Optymistyczna”refleksja jest taka,że w dzisiejszych czasach,jeśli wycina się kogoś ze stołka,to przynajmniej nie dosłownie. W tej sferze zdecydowanie nastąpił postęp,bo już w sposobach intrygowania,manipulowania i mataczenia by wyciąć rywali do władzy to zdecydowanie jest podobnie. No nie da się usprawiedliwić takich metod działania spekulowaniem,że jak Cromwell by nie doprowadził do ścięcia Anny,to ona by doprowadziła do uśmiercenia Marii,a może i Cromwella i wielu innych-tak jak usiłuje tłumaczyć Cromwella autorka. Bardzo dobra książka,nie dziwię się,że nagrodzona podwójnym Bookerem.

książek: 930
Justitia | 2017-02-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2017
Przeczytana: 05 lutego 2017

W „W komnatach Wolf Hall” trzeba było się wgryźć, zrozumieć styl pisania autorki, pozorny chaos, sposób prowadzenia narracji. Natomiast ciąg dalszy historii w „Na szafocie” jest łatwiejszy w odbiorze, bardziej klarowny. Oczywiście Mantel wciąż ma specyficzny styl opowiadania o Cromwellu oraz wprowadza do bieżącej fabuły wspomnienia. Obrazy tych dwóch światów, przeszłości i teraźniejszości Tomasza, nakładają się na siebie, przenikają, tworząc melancholijną opowieść. Myśli głównego bohatera, jego wspomnienia, działania dla króla, tęsknoty, plany, polityczne zagrywki zlewają się w jeden fascynujący obraz. Cromwell, główny uczestnik wydarzeń jest jakby od tych wydarzeń oddzielony, zdystansowany. I to również czyni z niego ciekawego bohatera – jest jednocześnie w centrum, ale i zupełnie z boku, chowający się głąb siebie samego.

Czy Mantel idealizuje Cromwella? Być może. Nie jest to jednak nachalne. Autorka nie krzyczy do czytelnika: „Patrz! Patrz! Masz przed oczami świętego!”. Główny...

książek: 2928
Liza | 2014-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2014

Pisarka głównym bohaterem uczyniła Tomasza Cromwella (zwanego Krętaczem), syna „nikogo”, obecnie lorda sekretarza króla Henryka VIII. Ten wytrawny dworzanin tyle osiągnął, potrafi postawić na swoim, zna swoją wartość. Jakkolwiek niepewna jest zdrada, on ją wyniucha, wszystko dostrzeże i potrafi wykorzystać- np. zauroczenie króla młodą Seymourówną. Bo najnowsza historia pokazała, że królowe przychodzą i odchodzą, a trzeba się martwić skąd brać pieniądze. Jego uprawnienia są szerokie, a wielu chce przysług i gotowi są za nie zapłacić- i tym sposobem on się wzbogaca. On uważa, że buduje, ale te porządki w kraju trwają- szczególnie walka z klerem. Wtenczas w Anglii w 1535 roku szerzą się plotki, pojawiają się spiski. Stosunki z Cromwella z drugą żoną króla, Anną Boleyn są pełne wzajemnej nieufności, aż nastanie jej upadek, w którym Krętacz odegra sporą rolę.

„Ilekroć Fortuna uśmiechnęła się do niego, stawiał się jak na wezwanie, wkładał nogę między drzwi i był gotów otworzyć je...

książek: 666
ania | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Drugi tom o niebo lepszy od pierwszego, przynajmniej stylistycznie.
Powiesc zdecydowanie dla milosnikow historii, scislej - historii Anglii i Tudorow, a jeszcze scislej - dla osob zafascynowanych osoba Thomasa Cromwella, tak jak Hilary Mantel, poniewaz cala historia pokazana jest wlasnie z jego punktu widzenia.
Tak ze nie ma za wiele o intrygach dworskich i krwawych historii z Tower i sali tortur, a szczerze mowiac, na to wlasnie liczylam ;-)
Mnie nie porwala, ale szacunek dla autorki za ogrom pracy, jaki wlozyla w napisanie tej powiesci.
Jeszcze nie wiem czy siegne po kolejny tom.

książek: 523
grendella | 2013-08-24
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Po przeczytaniu "W komnatach Wolf Hall" wiedziałam, że sięgnięcie po "Na szafocie" jest tylko kwestią czasu. Odczekałam trochę, aż minie medialna gorączka związana z przyznaniem "Na szafocie" Nagrody Bookera 2012 (rzecz niespotykana, bo przecież i pierwsza część została Bookerem uhonorowana) i świadomie omijałam wzrokiem recenzje publikowane w kraju i za granicą. Chciałam też mieć trochę czasu, bo narracja autorki do najłatwiejszych nie należy i wymaga skupienia – po prostu trzeba do niej przywyknąć, by ją docenić.

"Na Szafocie" to dalsza część opowieści o Tomaszu Cromwellu, wytrawnym i na wskroś pragmatycznym polityku, którego wpływ na historię szesnastowiecznej Anglii bywa oceniany bardzo różnie. Cromwell przeżył już upadek kardynała Wolseya – byłego patrona i pracodawcy, przeżył rozwód Henryka VIII z Katarzyną Aragońską i jego ślub z Anną Boleyn, przeżył w końcu osobiste dramaty związane ze śmiercią najbliższych. I nie dość, że przeżył, nie dość, że się wywinął – to ma się...

książek: 487
Agnieszka | 2016-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2016

Druga część trylogii o Tomaszu Cromwellu to bardzo dobra książka i przeczytałam ją z wielką przyjemnością, ale niestety i z uczuciem niedosytu. Dla mnie ten tom wyraźnie ustępuje pierwszemu. Pewne uproszczenie narracji w warstwie językowej przełożyło się na mniejszą siłę oddziaływania opowiadanej historii. W Komnatach Wolf Hall było dramatyczne, gorączkowe, błyskotliwe, tu akcja jest po prostu wartka; choć to właśnie opisywane w Na szafocie wydarzenia należą do najbardziej znanych i dramatycznych z czasów panowania Henryka VIII. Hilary Mantel tworzy znakomite portrety, to na szczęście się nie zmieniło, ode mnie wielkie brawa za damy dwory Anny Boleyn i cudownie enigmatyczną Joannę Seymour; ale nie ma już tych skrzących inteligencją dialogów nad którymi w pierwszej części musiałam chwilami pogłówkować, żeby wyłowić ich ukryty sens. Mniej jest obyczajowych smaczków, mniej szerszych obrazów epoki; jedynym fragmentem w którym autorka osiągnęła intensywność pierwszej części, a ja równą...

zobacz kolejne z 874 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najgorsze małżeństwa w literaturze

Weekend to czas, kiedy wreszcie możemy spędzić więcej czasu z najbliższymi. To czas, na który się czeka, ale to również czas, kiedy na powierzchni możemy dostrzec rysy, które udaje się nam ignorować w ciągu tygodnia. W dzisiejszym zestawieniu przewrotnie przedstawiamy książki, w których pary nie musiały czekać na weekend, by zobaczyć, że nie układa się między nimi zbyt dobrze.


więcej
Powieści Hilary Mantel na małym ekranie

Hilary Mantel współpracowała z filmowcami przy tworzeniu scenariusza, poza tym jednak nie ingeruje w produkcję serialu. Na festiwalu literackim w Cheltenham powiedziała jednak, że dobrze rozumie się z twórcami serialu i że mają podobne podejście, które zakłada, że możliwe jest stworzenie dobrego serialu, który byłby rzetelny pod względem historycznym.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd