Chołod

Okładka książki Chołod Szczepan Twardoch
Zwycięzca w plebiscycie 2022
Okładka książki Chołod
Szczepan Twardoch Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie powieść historyczna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2022-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2022-10-26
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308076828
Tagi:
literatura polska
Inne
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Niezwyciężony



1879 581 190

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
2814 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
3

Na półkach:

Zimno dominuje na kartach powieści. Dosłowne, związane z miejscem akcji, groźne i surowe. Ale chyba nie ten rodzaj chłodu jest ważniejszy u autora. Powiedzieć że bohaterowie mają zimne serca, to jakby nic nie powiedzieć. Królowa Śniegu i jej dwór - tyle że tutaj nie ma dobrej i kochającej siostry, która przyjdzie i uratuje. Nie ma nadziei, nie ma happy endu. Jest za to wielkość autora, potrafiącego z ludzkiego zła wyłuskać odrobinę humanizmu. I warto doczytać do końca,

Zimno dominuje na kartach powieści. Dosłowne, związane z miejscem akcji, groźne i surowe. Ale chyba nie ten rodzaj chłodu jest ważniejszy u autora. Powiedzieć że bohaterowie mają zimne serca, to jakby nic nie powiedzieć. Królowa Śniegu i jej dwór - tyle że tutaj nie ma dobrej i kochającej siostry, która przyjdzie i uratuje. Nie ma nadziei, nie ma happy endu. Jest za to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
607
543

Na półkach:

Oj, była długa podróż zarówno bohatera jak i moja :) Mimo chwil zwątpienia, cieszę się, że wytrwałam, bo warto było. Szczepan Twardoch bierze sobie wolne od życia, rzuca wszystko w pisssss :) du i wyjeżdża na daleką północ. W jednym z portów przysiada się do niego kobieta i proponuje wspólny kilkunastodniowy rejs. Hmmm, czemu nie? Kiedy właścicielka łodzi dowiaduje się, że mężczyzna (o niemożliwym do wymówienia imieniu),którego poznała, jest autorem powieści dała mu do przeczytania rękopis. Rękopis okazał się wspomnieniami Konrada Widucha, który jako nastolatek opuścił śląskie miasteczko i szedł przez życie jako żołnierz u cesarza Franciszka, a potem jako bolszewik, więzień łagru i uciekinier. Podróż to ciężka była, bo bohater przedzierał się przez artktyczny mróz i walczył z głodem, chłodem i wspomnieniami. Podróż to była ciężka i dla mnie, bo ja walczyłam z tekstem :) Narracja to plątanina języka potocznego, śląskiej gadki, wstawek rosyjskich, niemieckich, pełna zdań zagadkowego ludu Ljaudis. Wypowiedzi pełne archaizmów i wyrazów mi kompletnie nieznanych - więc słownik co i rusz był w użyciu :) No ale tak w skrócie, to chyba chodziło o to, że nieważne jak przebiegają granice na papierze, gdzie los nas zawiedzie, najważniejsze pozostać w każdej sytuacji "czełowiekiem" (jak mawiał Konrad).

Oj, była długa podróż zarówno bohatera jak i moja :) Mimo chwil zwątpienia, cieszę się, że wytrwałam, bo warto było. Szczepan Twardoch bierze sobie wolne od życia, rzuca wszystko w pisssss :) du i wyjeżdża na daleką północ. W jednym z portów przysiada się do niego kobieta i proponuje wspólny kilkunastodniowy rejs. Hmmm, czemu nie? Kiedy właścicielka łodzi dowiaduje się, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
977
393

Na półkach: , ,

Szczepan Twardoch kolejny raz mnie nie zawodzi. Jego "Chołod" to rewelacja. Kawał wspaniałej literatury. Jestem urzeczony. A jestem tym bardziej, bo przeczytałem książkę sluchając audiobooka. A to z kolei dodatkowa wspaniala robota. Książkę czyta Bartłomiej Topa i robi to po mistrzowsku. Gościnnie udziela się nawet autor i robi to nad wyraz dobrze, jak zawodowy lektor.
Świetna książka, super przygoda. Przygoda taka po Twardochowemu, czyli bardzo mocno, smutno, niezgodnie z oczekiwaniami.

Szczepan Twardoch kolejny raz mnie nie zawodzi. Jego "Chołod" to rewelacja. Kawał wspaniałej literatury. Jestem urzeczony. A jestem tym bardziej, bo przeczytałem książkę sluchając audiobooka. A to z kolei dodatkowa wspaniala robota. Książkę czyta Bartłomiej Topa i robi to po mistrzowsku. Gościnnie udziela się nawet autor i robi to nad wyraz dobrze, jak zawodowy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
648
5

Na półkach:

Językowe arcydzieło!

Językowe arcydzieło!

Pokaż mimo to

avatar
159
37

Na półkach:

Z początku ciężko mi było ocenić tę ksiażkę, pewnie dlatego, że nie spodziewałem się formy dziennika (nie czytałem opisu),w dodatku opóźnionego wstępem, w trakcie któego zdążyłem już się przywiązać do bohatera, przez co myślałem, że to właśnie o nim będzie opowieść, a dziennik stanowi jedynie przerywnik.
Przemyślenia bohatera, jego styl opowiadania, wstawki z różnych języków, ciągłe dygresje, rozmawianie samemu ze sobą itd. sprawiały, że był on żywy, z krwi i kości, dał się lubić i kibicowałem mu, mimo pewnych okropieństw, których się dopuścił. Był w moim mniemaniu "czełowiekiem" prawdziwym.
Dawka orucieństwa może niektórych odstraszyć, dla mnie stanowiła realia świata, które musiały zostać przekazane, żeby tę opowieść dobrze opowiedzieć.
Pomysł na Chołod, jego obyczaje i ludzie - wszystko ciekawe. Czekałem na część o nim i nie zawiodła mnie, gdy w końcu nadeszła. No właśnie - w końcu - bo czasami miałem uczucie rozwleczenia historii, może przez tytuł książki, który zaszczepił we mnie obietnicę poznania tego właśnie miejsca, przez co myślałem, że większość książki będzie o nim stanowić.
Co do języka, a w zasadzie ogromu języków, którymi żongluje bohater, to rozumiem, że niektórych może to odstręczać. Gdybym nie był Ślązakiem, nie znał cyrylicy i nie uwielbiał odkrywać nowych słów (choć i dla mnie było tego miejscami za dużo),to pewnie też narzekałbym na ten aspekt. Wtrąceń z rosyjskiego, niemieckiego czy ślonskiej godki jest dużo, ale jak komuś to nie przeszkadza, to myślę, że nawet polepszy odbiór, tak jak to było w moim przypadku.
Podsumowując, moje podejście do tej pozycji trochę zepsuło mi odbiór, ale patrząc z odległości kilku kroków uznaję ją za bardzo dobrą, oryginalną (przynajmniej dla mnie i moich doświadczeń),śmiałą w pomyśle i jego wykonaniu, stanowczo wartą odkrycia.

Z początku ciężko mi było ocenić tę ksiażkę, pewnie dlatego, że nie spodziewałem się formy dziennika (nie czytałem opisu),w dodatku opóźnionego wstępem, w trakcie któego zdążyłem już się przywiązać do bohatera, przez co myślałem, że to właśnie o nim będzie opowieść, a dziennik stanowi jedynie przerywnik.
Przemyślenia bohatera, jego styl opowiadania, wstawki z różnych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
129
9

Na półkach:

Surowa opowieść o jednosce uwikłanej w sidłach systemu, propagandy, natury i drugiego człowieka. Bez koloryzowania i bez kompromisów poznajemy historię Konarda Widucha, który swój życiorys mógłby rozdzielić między troje. Na kartach notatek Konrad dokonuje bezwzględnego rozrachunku ze swoimi upadłymi ideałami, poddaje krytyce oraz ocenie swoje życiowe decyzje i poczynania. Refleksyjny ton prowadzonych zapisków skłania go jak i również czytelnika do pytań o to czym jest wolność, czym jest człowieczeństwo, jaką cenę jesteśmy w stanie zapłacić, ile poświęcić i jakie granice przekroczyć by poznać owe odpowiedzi.

Książka zdecydowanie z kategorii ciężkich, skłaniająca do przemyśleń i oceny za równo bohatera jak i własnych poglądów i doświadczeń. Bogate słownictwo, mieszanka języków i dynamicznie prowadzona narracja doskonale budują chłodny klimat, który wzmacnia realizm przedstawionych historii.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Szczepana Twardocha, niemniej jednak nie ostatnie. Bez oczekiwań, pozytywnie nastawiona chętnie sięgnę po kolejne, być może te bardziej "kultowe" dzieła autora.

Surowa opowieść o jednosce uwikłanej w sidłach systemu, propagandy, natury i drugiego człowieka. Bez koloryzowania i bez kompromisów poznajemy historię Konarda Widucha, który swój życiorys mógłby rozdzielić między troje. Na kartach notatek Konrad dokonuje bezwzględnego rozrachunku ze swoimi upadłymi ideałami, poddaje krytyce oraz ocenie swoje życiowe decyzje i poczynania....

więcej Pokaż mimo to

avatar
228
87

Na półkach:

70/100%

70/100%

Pokaż mimo to

avatar
98
59

Na półkach: ,

Podczas lektury myslami podążysz daleko. Ciężko z tej opowieści wrócić " całym". Piękny język, lecz historia ciężka i wymagająca skupienia. Przy tej książcze jest bardzo smutno i ciężko odpocząć...

Podczas lektury myslami podążysz daleko. Ciężko z tej opowieści wrócić " całym". Piękny język, lecz historia ciężka i wymagająca skupienia. Przy tej książcze jest bardzo smutno i ciężko odpocząć...

Pokaż mimo to

avatar
5
4

Na półkach:

Wciągnął mnie bardzo wątek teraźniejszy, w stylu reporterskim, osobiste przemyślenia, znużenie światem, ucieczka od cywilizacji i cały niesamowity ciąg zbiegów okoliczności. Co do głównego bohatera Konrada Widucha, to przyznaję że ciągnął mi się wątek w krainie "ludzi północy", używany język powodował, że tempo wówczas mocno zwalniało. Ogólnie książka dobra, jednak jak dla mnie przeciągnięta, po przeczytaniu nie zostawiła we mnie mocnego śladu.

Wciągnął mnie bardzo wątek teraźniejszy, w stylu reporterskim, osobiste przemyślenia, znużenie światem, ucieczka od cywilizacji i cały niesamowity ciąg zbiegów okoliczności. Co do głównego bohatera Konrada Widucha, to przyznaję że ciągnął mi się wątek w krainie "ludzi północy", używany język powodował, że tempo wówczas mocno zwalniało. Ogólnie książka dobra, jednak jak dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
291
151

Na półkach:

"Chołod" mnie wymęczył jak rzadko która książka, a na pewno najbardziej z wszystkich książek Szczepana Twardocha. Rozumiem, że autor próbował jak najwierniej odtworzyć dzienniki Konrada Widucha, ale w takiej formie jest to mimo wszystko literatura, która stanowi ciężki kaliber nawet dla wprawnego czytelnika. Rozumiem zachwyt Twardocha wszystkimi zbiegami okoliczności, ale z perspektywy osoby czytającej "Chołod", żaden z tych zbiegów okoliczności nie został wyjaśniony. Puentą powieści było stwierdzenie, że w sumie to nic nie wiadomo, ale zbieg okoliczności... Zgadzam się z jednym z wcześniejszych komentarzy, że ta książka to trochę sztuka dla sztuki, pisanie dla pisania, wniosku, sensu ani nawet nauczki na przyszłość nie da się z tego wyciągnąć. Po "Pokorze" mój apetyt na twórczość Twardocha był ogromny, ale teraz znacznie zmalał.

"Chołod" mnie wymęczył jak rzadko która książka, a na pewno najbardziej z wszystkich książek Szczepana Twardocha. Rozumiem, że autor próbował jak najwierniej odtworzyć dzienniki Konrada Widucha, ale w takiej formie jest to mimo wszystko literatura, która stanowi ciężki kaliber nawet dla wprawnego czytelnika. Rozumiem zachwyt Twardocha wszystkimi zbiegami okoliczności, ale z...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    3 210
  • Chcę przeczytać
    2 173
  • Posiadam
    366
  • 2023
    220
  • Teraz czytam
    143
  • 2022
    88
  • Audiobook
    48
  • Ulubione
    29
  • Audiobooki
    27
  • Przeczytane 2023
    22

Cytaty

Więcej
Szczepan Twardoch Chołod Zobacz więcej
Szczepan Twardoch Chołod Zobacz więcej
Szczepan Twardoch Chołod Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także