Reklama

Muzeum i inne sztuczki

Róża_Bzowa
18.05.2019

Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy książki popularnonaukowe wydawane były w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy, a książki dla dzieci w setkach tysięcy (co nie znaczy, że można je było bez problemu nabyć), w kraju, w którym z trudem można było dostać papier toaletowy, choć wydawano w ogromnych nakładach prasę, była sobie dziewczynka.

Jej tata często przynosił do domu nowe książki (szczególnie w dzień wypłaty) i dziewczynka z wypiekami na twarzy oglądała jego nowe nabytki. Zwłaszcza jedna z książek budziła jej ogromne zaciekawienie – przeglądała ją zawsze, gdy się nudziła. Z przejęciem przewracała strony i starała się zapamiętywać nazwy, a rodzice byli zadowoleni, że córka interesuje się odpowiednią dla jej wieku lekturą. Wspomnianą książką był tom „Siedem wieków malarstwa europejskiego”. Wiele lat później dziewczynka, która stała się kobietą, dorosła do dziecięcej literatury o sztuce, a może raczej to wydawcy dojrzeli i zaczęli takową wydawać.

Za kilka godzin rozpocznie się Noc Muzeów i wiele związanych z nią atrakcji, które składać się będą na wielkie święto sztuki. Nie jestem znawcą sztuki ani ekspertem od literatury na jej temat. Sam termin „sztuka” generuje zresztą dyskusje, co się do niej zalicza, a co nie. Z uwagi na obszerność tematu skupiłam się zatem głównie na malarstwie, architekturze i wzornictwie, robiąc małe wycieczki w inne dziedziny. Dla czytelników, którzy będą w dzisiejszym wydarzeniu uczestniczyć, ale także dla zostających w domu, podsuwam kilka inspiracji książkowych – od publikacji kreatywnych przez popularnonaukowe i powieści do kilku niespodzianek. Życzę nam (sobie także) niezwykłych spotkań ze sztuką – w przestrzeniach publicznych, ale także w plenerze i w zaciszu domowym.

Koneser z przedszkola

Od kiedy zacząć wprowadzanie człowieka w świat sztuki? Od urodzenia, a nawet wcześniej (zaleca się kontakt z muzyką, zwłaszcza klasyczną, już od życia płodowego), bowiem dziecko od początku słucha, dotyka, smakuje, wącha, obserwuje i integruje docierające do niego bodźce, a otaczające je przedmioty, przestrzeń, muzyka i ludzie stanowią cały jego świat. Lektura książek adresowanych do dzieci i opowiadających o sztuce doskonale sprawdza się w kontakcie z przedszkolakiem (i starszym dzieckiem), bowiem sprzyja dialogowi i wymianie pytań i odczuć, pomaga kształtować gust i wyrażać własne zdanie oraz zapewnia mnóstwo radości (nie tylko dzieciom). Dobrze jest zacząć od najprostszego elementu tworzenia sztuki, czyli od kreski. „Wielka historia małej kreski” to nie tylko doskonałe wprowadzenie do tematu, ale także otwarcie umysłu dziecka na własną aktywność jako twórcy. Kolejna książka wprowadza nieco trudniejszą kwestię. „Abstrakciki” stanowią wspaniałą podróż po krainie wyobraźni zaludnionej przez dziwne istoty, które wpływają potem na dzieła Wassilego Kandinskiego. A gdyby tak wejść do samego środka ulubionego obrazu? Taką przygodę przeżywa bohaterka książki „Linnea w ogrodzie Moneta”, odwiedzając jego słynne ogrody i w ten sposób poznając różnymi zmysłami historie twórczości tego malarza.

Z kolei „Gwiaździsta noc Vincenta i inne opowieści. Historia sztuki dla dzieci” to pięknie napisana opowieść – podróż po świecie sztuki i życiu artystów, która zachwyca pięknymi ilustracjami. Unikając nie tylko specjalistycznego żargonu, ale także interpretacji poszczególnych dzieł, autor zostawia czytelnikom przestrzeń na przeżycie ich na swój sposób. Nieco inne ujęcie tematu proponuje tom „Historia sztuki dla dzieci i rodziców”, w którym mama (historyk sztuki) prowadzi dialog ze swoim siedmioletnim synem na temat oglądanych dzieł sztuki, a czasem opowiadają oni sobie nawzajem o danym dziele. Wolumin może także służyć do wyrywkowego przeglądania z młodszym dzieckiem albo jako źródło reprodukcji dzieł sztuki, o których się rozmawia, a nawet rysuje czy przetwarza w jakiś twórczy sposób. Koncentrująca się bardziej na jednej tylko dziedzinie „Historia obrazów dla dzieci” omawia temat, przedstawiając kolejne zagadnienia związane z wyzwaniami, przed którymi staje malarz tworzący swoje dzieło, i pozwala prześledzić cały proces niejako od kuchni. Można także podejść do kwestii bardziej ogólnie (a nawet filozoficznie) i poczytać z najmłodszym książkę „Piękno i sztuka, co to takiego?”. Tom podsuwa do refleksji takie tematy, jak wolność czy użyteczność sztuki, a także pozwala na zastanowienie się, czym w ogóle jest piękno i kto je wyznacza.

Nieco starsze dzieci na pewno zainteresuje (nie tylko z powodu tytułu) publikacja „Dlaczego sztuka pełna jest golasów?”. Znajdziemy tutaj mnóstwo anegdot na temat malarstwa, rzeźby czy grafiki oraz wskazówek dotyczących odbioru dzieł sztuki. Bardziej naukowe spojrzenie prezentuje inna pozycja tej samej autorki, czyli „Sztuka. Encyklopedia dla dzieci” – przejrzysty układ treści pozwala prześledzić rozwój poszczególnych dziedzin i jednocześnie oglądać ilustracje. Natomiast słynna seria S.E.R.I.A. zawiera książki z różnych dziedzin sztuki, w których autorzy i ilustratorzy przedstawiają wybrane przez siebie dzieła (najciekawsze, najbardziej znaczące), posługując się chronologią i opisując okoliczności ich powstania, a także nawiązania do innych dzieł. Poszczególne tomy, między innymi „S.Z.T.U.K.A.”, „D.E.S.I.G.N.” i „D.O.M.E.K.”, operujące różną stylistyką graficzną i nieco innym ujęciem treści, łączy ten sam format i podobny zapis tytułu.

W grupie książek dla dzieci wyróżnia się publikacja „Wielka księga portretów zwierząt”, która w nieco przewrotny sposób przedstawia słynne obrazy, eksponując na pierwszym planie ukazane na nich zwierzęta i przetwarzając dzieła zgodnie z ich (prawdopodobnym) punktem widzenia.

Ciekawy pomysł wplecenia dzieła sztuki w opowieść dla młodszych dzieci w taki sposób, by wskazać na jego ważne elementy, a jednocześnie uchylić nieco rąbka tajemnicy dotyczącej jego powstania, wykorzystują kolejne utwory. Seria „Mały Koneser”, w skład której wchodzą cztery niewielkie książeczki: „Dziewczynka z cienia”, „Pamiątka z Paryża”, „Powidoki” i „Zając”, pokazuje związek obrazów z życiem i wciąga czytelnika w sam proces twórczy. Jeszcze większą aktywność czytelnika wymuszają publikacje: „Zróbmy sobie arcydziełko” i „Najsłynniejsze obrazy świata. Teczka inspiracji”, w których można pokolorować lub uzupełnić znane obrazy. Natomiast „Muzeum Piżamorama” oferuje nam możliwość nocnego zwiedzenia muzeum wraz z małym bohaterem oraz samodzielnego ożywienia ilustracji poprzez wykorzystanie bardzo starej techniki animacji. Niezła sztuczka!

Sztuki poważne

Dorosły czytelnik może wybierać w oceanie publikacji o sztuce. Poważne podejście do zagadnienia wymaga sięgnięcia po biblię wiedzy na ten temat, czyli tom „O sztuce”, wspomniane na początku „Siedem wieków malarstwa europejskiego” lub inne pokrewne publikacje. Przekora popchnie zapewne niektórych do uzupełnienia wiedzy lekturą książki „O złej sztuce”. Fanom twórczości Umberto Eco oraz lubiącym nieco inne niż chronologiczne spojrzenie na tę dziedzinę przypadną do gustu siostrzane tomy: „Historia piękna” i „Historia brzydoty” (wyznam, że bardziej interesujący wydał mi się od razu ten ostatni).

Czytelnik może także obcować z samymi dziełami (lub ich reprodukcjami), korzystając z albumów tematycznych, np. „Sztuka polskiego plakatu”. Miłośnik sztuki i listoman (jak pisząca te słowa) zapewne sięgnie po wydawnictwa z serii „1001...”: „1001 obrazów, które warto w życiu zobaczyć”, „1001 fotografii, które musisz zobaczyć”, „1001 budynków, które musisz zobaczyć” i kolejne. Fanów literatury i innych dziedzin sztuki ucieszą książki łączące różne zainteresowania, w tym seria Korespondencja Sztuk, w której można znaleźć woluminy „Literatura i malarstwo” czy „Literatura i taniec”, oraz inne wydawnictwa, jak „Dzieła sztuki w poezji”.

Warto także spojrzeć na ten obszar działania człowieka z perspektywy erudytów i znawców. Na uwagę zasługują zatem takie dzieła, jak m.in.: „Zapatrzenie” (i pozostałe tomy serii Eseje o Sztuce), „Barbarzyńca w ogrodzie”, „Dziennik pisany nocą 1984–1988”, ale także wiersze Zbigniewa Herberta, Wisławy Szymborskiej, Adama Zagajewskiego, Joanny Kulmowej, Tadeusza Kubiaka, Stanisława Grochowiaka, Czesława Miłosza czy Jacka Kaczmarskiego.

Sztuki piękne w literaturze pięknej

Osobom zmęczonym ciężkimi publikacjami naukowymi i albumami (lektura tych dzieł to jednocześnie świetne ćwiczenie na mięśnie rąk) warto polecić relaksującą lekturę powieści. Co wam przychodzi na myśl po usłyszeniu zwrotu „powieści o sztuce”? Mnie dwie znane książki: „Dziewczyna z perłą”„Kod Leonarda da Vinci”. Pierwsza stanowi zbeletryzowaną historię o powstaniu słynnego obrazu Vermeera, kolejna to bestsellerowa powieść sensacyjna ze słynnym obrazem Leonarda da Vinci, opus magnum ze spiskiem w tle. Inne interesujące historie związane z obrazami znajdziemy także w tytułach: „Najlepsza oferta”, „Szczygieł”, „Upadek ślepców” i „Bezcenny”.

Zajmujące życie artystów tworzących sztukę poznamy dzięki ich biografiom (interesująco splecione opowieści o różnych artystkach znajdziemy w tomie „Uczta bogiń”), autobiografiom (polecam dzieło giganta sztuki, egotyzmu, narcyzmu i doskonałej autokreacji w jednej osobie, czyli „Moje sekretne życie” Dalego) oraz powieściom biograficznym (moja ulubiona ostatnio, odkryta niedawno fotografka opisana została w książce „Vivian”).

Doskonale przyjęte przez czytelników i krytyków publikacje, z różnych perspektyw opowiadające o sztuce polskiej w kontekście społecznym, historycznym i ekonomicznym w czasach PRL, to utrzymana w tonie osobistych wspomnień książka „Jak przestałem kochać design” oraz przedstawiony obiektywnym okiem reportera tom „Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL”.

Sztuka zamknięta w dziele sztuki

Myśląc o muzeach, często bardziej koncentrujemy się na dziełach w nich eksponowanych niż na nich samych. Natomiast budynki te nierzadko same w sobie stanowią dzieło sztuki. Dla osób, które marzą o wycieczce do muzeum bardzo odległego od ich miejsca zamieszkania, ale na razie nie mogą jej odbyć, tymczasowym pocieszeniem będą publikacje prezentujące eksponaty oraz same budynki, takie jak „Luwr. Paryż” czy „Ermitaż. Spacer po salach i galeriach”. Warto także szukać wydawnictw będących pokłosiem wystaw, na których nie udało nam się być. Z radością zamówiłam sobie dwie książki: „My i Oni. Zawiła historia odmienności” i „Życie. Instrukcja”. Natomiast opowieść o dziełach, których już nie zobaczymy, poznamy dzięki lekturze „Muzeum zaginionych dzieł. Historia kradzieży dzieł sztuki”.

Na koniec chciałam wspomnieć o trzech książkach traktujących o muzeum w nieco odmienny sposób. „Muzeum ciszy” opowiada o muzealniku i organizowanym przez niego na zlecenie zbiorze rzeczy codziennego użytku, które stają się jego obsesją. Powieść „Muzeum bezwarunkowej kapitulacji”, łącząc elementy wspomnień, notatek i spostrzeżeń, traktuje nie tylko o pamięci, ale także stanowi autorskie przetworzenie sposobu patrzenia na cudze rzeczy, także te bardzo cenne. Wreszcie „Muzeum rzeczy nieistniejących” to literacka zabawa wyrażeniami językowymi, takimi jak „wiatr historii” czy „otchłań czasu”, które autorka zamknęła w książce muzeum.

Zmęczyliście się? Pozostaje nam zatem tylko praktykowanie sztuki relaksu z zeszytem „Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy”!

Macie jakieś ulubione książki o sztuce? Jakie inne publikacje włączylibyście do tego zestawu? Wybieracie się na Noc Muzeów?

Jowita Marzec

Reklama

komentarze [11]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

6627
330
17.05.2019 16:53

Zapraszam do dyskusji.


7034
3026
18.05.2019 10:21

Kolejny interesujący i świetnie napisany artykuł. Gratuluję, Różo Bzowa:)

Do Twojej listy dorzucam przeczytany właśnie  Brewiarz Europejczyka Brewiarz Europejczyka.

Z beletrystyki bardzo lubię i cenię powieściowe biografie artystów, bo zawsze ukazują okoliczności powstawania ich dzieł. To...

więcej

248
244
18.05.2019 11:09

Dla osoby doroslej i wytrwalej najlepszym wprowadzeniem do sztuki bedzie 18-to tomowa 'Sztuka swiata' wydawnictwa Arkady. To jest nieoceniona rzecz na polskim rynku wydawniczym. Sama czekam na kolejne tomy, ktore byly zapowiadane juz kilka lat temu.
Mowiac o sztuce nie sposob pominac wielu publikacji profesora Jana Bialostockiego, w tym najpopularniejszej i duzo lepszej niz...

więcej

2335
47
18.05.2019 11:48

Sporo książek mogę jeszcze dodać - lubię zwłaszcza powieści nawiązujące do historii sztuki. Dzięki Internetowi mogę zawsze zobaczyć to, o czym czytam. To zastępuje w jakiejś mierze spacery po muzeach, bo wszystkich niestety nie da się zwiedzić. Kiedyś kolekcjonowałam maleńkie książeczki z serii Mała Encyklopedia Sztuki wydawnictwa Arkady, bo na duże albumy nie było nas...

więcej

6627
330
22.05.2019 11:54

@awita - dziękuję, jesteś jak zwykle niezawodna :)
Chętnie skorzystam z Twoich odpowiedzi.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

1644
201
18.05.2019 11:58

Nawet nie wiedziałam, ze jest tyle książek o sztuce dla dzieci. Muszę którąś kupić wnuczce!


6627
330
22.05.2019 11:55

Koniecznie, naprawdę warto!
A dzieciaki lubią takie niezwykłe książki, zwłaszcza połączone z ciekawą rozmową w trakcie lektury :)


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2655
544
18.05.2019 17:17

Bardzo lubię książki z historii sztuki i o ich twórcach. Mam chyba wszystkie broszury wydawanej kiedyś serii "Wielcy malarze" jak i 20-sto tomowa "Historię sztuki" wydaną przez Gazetę Wyborczą. Zwróciłabym uwagę na książki o Polskich twórcach:
 Muza łaskawa Muza łaskawa i następne trzy tomy o życiu...

więcej

19
6
20.05.2019 16:50

Ostatnimi czasy,zacząłem interesować się sztuką. Głównie ze względu mojej przyszłej szkoły: Poligrafii i grafiki. I ja wiem, że jest spora różnica między sakramentalnym malarstwem średniowiecza a na przykład dzisiejszymi grafikami ze słodkimi dziewczynkami z anime. Jednakże definicja ,,sztuki'' jest naprawdę szeroka i to jest właśnie piękne, że każdy może znaleźć to co go...

więcej

1375
17
20.05.2019 19:59

Róża_Bzowa znowu w formie - brawo za ten artykuł!

Mam jedną uwagę/prośbę: podpisy pod zdjęciami mówią tylko kto jest ich autorem, ale nie gdzie zostały zrobione i co na nich widać, a to bardziej mnie ciekawi niż nazwisko fotografa. Wnętrze na zdjęciu z dzieckiem w pasiaku wydaje mi się znajome, ale bez podpisu nie zgadnę gdzie je widziałam. Jeśli naprawdę widziałam, bo...

więcej

2463
4
22.05.2019 10:24

Moniko, zdjęcie, o którym wspominasz w swoim poście, zrobiono w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie.

Pozdrawiamy!


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

zgłoś błąd