Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Aksamitt 
Wolter mówił, że "najlepsze książki to te, które w połowie zostały napisane przez wyobraźnię czytelnika" _____________________________________________ Przedstawicielka 1% forumowej mniejszości *** na LC od września 2013
kobieta, śląskie, status: Czytelniczka, dodała: 57 książek i 1 cytat, ostatnio widziana 5 godzin temu
Teraz czytam
  • Bezmiar sławy. Powieść z życia Camille'a Pissarra
    Bezmiar sławy. Powieść z życia Camille'a Pissarra
    Autor:
    Zbeletryzowana biografia malarza impresjonisty, Camillea Pissaro, porównywana do Pasji życia. Barwna opowieść o życiu artysty, fascynujący obraz epoki i jej twórców: Degasa, Moneta, Renoira, Van Gogha...
    czytelników: 468 | opinie: 19 | ocena: 7,25 (130 głosów)
  • Jak omamić wicehrabiego
    Jak omamić wicehrabiego
    Autor:
    Panna Phoebe Fairchild wykazuje nadzwyczajny talent do projektowania i szycia strojów. Świadoma, że wytworne towarzystwo potępiłoby jej zajęcie, sprzedaje ręcznie szyte kreacje pod przybranym nazwis...
    czytelników: 121 | opinie: 5 | ocena: 6,85 (52 głosy)
  • Przypływ
    Przypływ
    Autorzy:
    Pierwsza z serii książek, której bohaterami są Tom Stilton i Olivia Rönning W księżycową noc młoda ciężarna kobieta pada ofiarą wyjątkowo okrutnego morderstwa. Przypadkowym świadkiem zbrodni jest mał...
    czytelników: 962 | opinie: 67 | ocena: 7,14 (365 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-29 00:54:11
 
2017-06-28 21:10:48

Leszczyński w swoich artykułach skupia się na problematyce kontynentu afrykańskiego. Każda z przedstawionych historii "Zbawcy mórz" zdziera fałszywą zasłonę, za którą chowa się natura białego człowieka. Tylko udajemy chęć podniesienia warunków panujących w najuboższych afrykańskich krajach. Widać, jak postęp odziera nas z człowieczeństwa. Bynajmniej nie chcemy biednym przychylić nieba. Raczej... Leszczyński w swoich artykułach skupia się na problematyce kontynentu afrykańskiego. Każda z przedstawionych historii "Zbawcy mórz" zdziera fałszywą zasłonę, za którą chowa się natura białego człowieka. Tylko udajemy chęć podniesienia warunków panujących w najuboższych afrykańskich krajach. Widać, jak postęp odziera nas z człowieczeństwa. Bynajmniej nie chcemy biednym przychylić nieba. Raczej kombinuje się, jak sprawić, by za ich pomocą zyskać jeszcze więcej. Ostatecznie wszyscy nie możemy mieć po równo, bo wtedy zatrze się granice, pozbędzie się zależności. Ale czy doprowadzi to do szczęścia i pokoju na świecie? A może spowoduje jeszcze więcej konfliktów wynikających z roszczeń, co do wzbogacania się i dalszego rozwoju? Zniweluje to ogromne różnice między najbogatszymi, a najbiedniejszymi regionami świata? A może spowoduje równowagę na którejś z płaszczyzn, choćby w wykształceniu? To wcale nie są bezpodstawne pytania i z pewnością nie niosą jednoznacznych odpowiedzi. Nic nie jest czarna lub białe.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, że nie można bezrefleksyjnie pomagać ubogim nacjom. Nie można z korzyścią pomóc im na odległość i bez zrozumienia lokalnej społeczności, jej potrzeb oraz prawideł rządzących aparatem państwowym oraz regułami kulturowymi. Najczęściej programy pomocowe wykorzystywane są jako marketing nabijający kieszenie bogatych, dobrze zorientowanych organizacji oraz firm wykupujące surowce od najbiedniejszych. Dziś na świecie przyjęto za normę, że szeroko pojęty surowiec naturalny (od kakao po miedź) jest tańszy niż jego przetwarzanie, produkcja i efekt końcowy. Mimo iż to robotnicy wkładają najwięcej pracy w powstający produkt, to zyski osiągają ci, którzy pojawiają się na końcu tego łańcucha.

Ta publikacja na pewno pomoże lepiej zrozumieć społeczności z afrykańskich zakątków oraz mechanizmy rządzące światem. Bo mimo iż czujemy się dalece odmienni od Kenijczyków, Ugandyjczyków, Somalijczyków to wszystkich nas dosięgają te same prawidła rynku. Jednakże bez zrozumienia problemu z punktu danego afrykańskiego narodu nie zmieni się nic na jego korzyść, gdyż - tak jak podkreśla wielokrotnie w kolejnych artykułach Leszczyński - dzisiejszą pomoc z Zachodu cechuje nieefektywność.

pokaż więcej

 
2017-06-28 02:23:13
 
2017-06-26 17:20:38
 
2017-06-26 16:24:12
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Podróżnicza/Reportaż
 
2017-06-26 15:58:12
Autor:
 
2017-06-25 02:32:44
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Powieść historyczna, W kręgu sztuki
 
2017-06-23 01:11:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Fantastyka/Fantasy/Paranormal, Posiadam
Autor:

Po rozczarowaniu lekturą "Ocean na końcu drogi" zaczęłam się zastanawiać czy aby nie "wyrosłam" z gaimanowskiego świata ułudy. Natomiast po przygodzie rozgrywającej się w Londynie Pod wiem, że mogę nadal z przyjemnością eksplorować nieznane mi jeszcze zakątki fantazyjnych wizji Neila Gaimana.

Co tu ukrywać. Najlepszymi, najmocniej scharakteryzowanymi osobowościami są tu - pracujący w duecie -...
Po rozczarowaniu lekturą "Ocean na końcu drogi" zaczęłam się zastanawiać czy aby nie "wyrosłam" z gaimanowskiego świata ułudy. Natomiast po przygodzie rozgrywającej się w Londynie Pod wiem, że mogę nadal z przyjemnością eksplorować nieznane mi jeszcze zakątki fantazyjnych wizji Neila Gaimana.

Co tu ukrywać. Najlepszymi, najmocniej scharakteryzowanymi osobowościami są tu - pracujący w duecie - Vandemar i Croup. Nigdy nie wiadomo czego można się po nich spodziewać, tak samo jak po książkach Gaimana. Cała fabuła jest jak labirynt podziemnych korytarzy, których mrok wypełnia przestrzeń, by nie krzyczeć co chwila przy spotkaniu z kolejnymi użytkownikami Londynu Pod.
Z kolei być może dlatego, iż postać Richarda wywodzi się z realnie postrzeganego świata jest on dla mnie czarno-biały, naznaczony przewidywalnymi ludzkimi cechami. Za to bohaterowie żyjący w części świata niedostrzeganego przez nas na co dzień stają sie odbiciem tajemniczości, niebezpieczeństwa i szeroko pojętej przygody, nieograniczonej przez zmysły zwykłego śmiertelnika. Richard może być uosobieniem każdego z nas. Będąc uwikłanym w przeciętną codzienność, popełnia błędy poddając się często woli innych. Zapewne ma też poczucie, że coś mu umyka, chciałby przeżyć coś odbiegającego od swojej dotychczasowej egzystencji podporządkowanej narzeczonej. Niewyobrażalna odmienność zaskakuje go jednak na tyle, że nie tylko trudno mu we wszystko uwierzyć, ale i dokonuje się w nim przemiana w człowieka bardziej zdecydowanego. Po przygodnie swojego życia nie zajmuje go już ta sama wizja spełniania się w życiu, które łatwo przewidzieć. Pewnie każdy z nas pragnie czasem zabawić się w łowcę, co mogłoby wydobyć na zewnątrz jego ukryte cechy i uwolnić tę osobę, która siedzi w ukryciu przygnieciona społecznymi regułami i wychowaniem.
Dwa światy zazębiają się dzięki zwykłej, ludzkiej postaci, którą mógłby byc każdy z nas. Lektura "Nigdziebądź" daje czytelnikowi ową możliwość przemiany w mniej zwyczajnego człowieka. W tego, który odkrywa w sobie jakąś zdolność albo wewnętrzną siłę i odważnie mówi o tym, czego potrzebuje. Wystarczy odnaleźć właściwe Drzwi i przejść na inny poziom.

Dla mnie Gaiman rozwija swoje szalone wizje na papierze tak, jak Dali na płótnie. I pewnie to jest ta łącząca ich cecha, która najmocniej oddziałuje również na mnie. Jednego i drugiego albo się polubi i będzie chciało poznać wszystko co wyprodukowały ich umysły, albo po pierwszym kontakcie odetnie się im drogę do naszej wyobraźni. Trochę byłoby jednak szkoda zamykać się na tego autora zupełnie, bo jego książki podejmują uniwersale tematy, choć robione jest to w osobliwy sposób.

pokaż więcej

 
2017-06-22 00:29:27
Autor:
 
2017-06-19 19:40:48
Autor:
 
2017-06-17 00:13:36
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Powieść historyczna
 
2017-06-16 20:24:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Thriller/Kryminał/Sensacja
Cykl: Harry Bosch (tom 9)
 
2017-06-16 19:29:18
 
2017-06-15 18:56:11
Autor:

O ile ostatnio trafiałam na niegodne poświęconej uwagi tytuły w serii "Kobiety to czytają", o tyle "Nie mów nic" zasługuje na zdecydowane wyróżnienie. Naomi Ragen podjęła się trudu przybliżenia mechanizmów działających wewnątrz sekt na podstawie przemian jednej rodziny.
Są ludzie zagubieni i poszukujący jak najlepszej drogi życia. Są też ci, którzy bardzo łatwo potrafią takie jednostki...
O ile ostatnio trafiałam na niegodne poświęconej uwagi tytuły w serii "Kobiety to czytają", o tyle "Nie mów nic" zasługuje na zdecydowane wyróżnienie. Naomi Ragen podjęła się trudu przybliżenia mechanizmów działających wewnątrz sekt na podstawie przemian jednej rodziny.
Są ludzie zagubieni i poszukujący jak najlepszej drogi życia. Są też ci, którzy bardzo łatwo potrafią takie jednostki wypatrzeć i wykorzystać dla własnych celów. Czasem ktoś powie, że dobrze im skoro tacy naiwni, nie widzą, co się z nimi dzieje i jakiemu wpływowi ulegają. Ale gdyby nie ich niepewność, być może odtrącenie przez znajomych i bliskich nie mieliby co szukać wśród złotoustych socjopatów kreujących się na mistrzów i mesjaszy.
Czytając książkę Regen ciężko brnąc ścieżką wierzących naiwnie w wielkość swego mistrza, który tak zawładnął ich światem, że potrafią poświecić własne dzieci, ich ból, a nawet zdrowie by "dostąpić światłości". Słaba konstrukcja psychiczna męża, wciąż poszukującego drogi do Boga daje w konsekwencji brak oparcia dla żony zmagającej się samotnie z codziennymi utrapieniami. Łatwo było zachwiać ich moralnością i rozsądkiem, łatwo było takie osoby przeciągnąć na swoją stronę.
Przystępując do lektury nie można mieć złudzeń, że fabuła dojdzie do takiego momentu, gdzie będzie się kibicować państwu Goodman. Tragiczne w skutkach poświęcanie dzieci na rzecz pozyskania duchowego przewodnika i przechodzenia - w ich mniemaniu - na wyższe poziomy zbliżania się do Boga nie będzie czynnikiem łagodzącym tak samo, jak ich zaślepienie i naiwność. A gdy w końcu zaczną wypływać słowa prawdy obrazujące szczególnie okrucieństwo względem najbardziej bezbronnych serca czytelników zamkną się na jakiekolwiek tłumaczenia biernej obserwatorki owych zdarzeń.

Bardzo szybko zaczęłam się identyfikować z detektyw Biną Cedek. Jej emocje były moimi odczuciami od pierwszych chwil zetknięcia się z Daniell. Bina jest tu osobą wiodąca czytelnika przez zagmatwane relacje między małżonkami oraz ich układy z cadykami. Razem z nią docieramy do prawdy drogą milczenia, strachu i w końcu otwarcia się by zilustrować gehennę najmłodszych bohaterów. A ponieważ Bina to nie tylko strażniczka prawa, ale i matka, więc przez cały czas przewija się motyw tej, która winna bezgranicznie kochać i strzec bezpieczeństwa przede wszystkim własnych dzieci. To jeszcze bardziej uwypukla jak relacje Danielli z potomstwem są zaburzone. Tak jak jej ufność w zaangażowanie męża w rodzinę została przez niego zdeptana, tak ona przyczyniła się do bezpowrotnego naruszenia więzi ze swoimi dziećmi.

Jednakże fabuła nie opiera sie jedynie na ukazaniu bieżącej sytuacji Goodmanów i eskalacji opisywanej przez bohaterów przemocy. Przechodzi ona płynnie ukazując rodowód Danielli, momenty gdy sama była dzieckiem, dojrzewała, a potem - jeszcze w Ameryce - założyła rodzinę. Jej pragnienie było tez pragnieniem Shlomie, by wyemigrować do Jerozolimy. Umiejscawiając główne wydarzenia w Izraelu autorka sprytnie porusza sie po religijnych zakamarkach ukazując, jak fanatyzm może świetnie korespondować z psychopatycznymi skłonnościami duchownych. Fundamentalizm w każdej wierze jako gorliwe przestrzeganie starych reguł u jednych budzi podziw jako najbliższe obcowanie z siłą najwyższą, u innych wywoła zdecydowany sprzeciw i brak zgody na pielęgnowanie tradycji zamierzchłej, często niezgodnej z dzisiejszą moralną postawą. A gdy do przestrzegania praw duchowych dochodzi na drodze poniewierania jednostką trudno zgadzać sie ze słowami jakiejkolwiek świętej księgi. Słowami, które są wyciągane z kontekstu by poparcie zyskały własne ludzkie przekonania i by ktoś mógł na tym korzystać.

To niełatwa lektura. I bynajmniej nie powinna taką być dla czytelnika, dzięki czemu może sobie uświadomić, jaki dramat przeżywają dzieci maltretowane. By w końcu zrozumieć, że winny jest nie tylko oprawca, ale i ten kto się przygląda cudzej krzywdzie.

pokaż więcej

 
2017-06-14 19:17:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Historia/Fakty, Posiadam, Z__Rezerwacja
 
Moja biblioteczka
3341 616 20466
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (85)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd