Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Puchatka 
matkapuchatka.pl
Uszczuplając: matka, żona, polonistka, edytor, surdopedagog, zwierzolub oraz głodna wrażeń maszyna do czytania. Puchatka od zawsze, ale waleczna. Czasem zdarza mi się spać.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 7 książek i 7 cytatów, ostatnio widziana 8 godzin temu
Teraz czytam
  • Infekcja: Genesis
    Infekcja: Genesis
    Autor:
    Zombie-apokalipsa zacznie się w Warszawie Piękny, upalny dzień lipca. Pierwszy dzień końca świata, jaki znamy. Warszawę opanowuje tajemniczy wirus. Mieszkańcy stolicy jeden po drugim zamieniają się w...
    czytelników: 159 | opinie: 18 | ocena: 7,2 (50 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-01 00:57:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-03-01 00:34:12
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-02-28 22:14:57
Ma nowego znajomego: martadafcik
 
2017-02-28 22:14:51
Ma nowego znajomego: Ahsan
 
2017-02-25 11:27:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Seria: Reportaż
 
2017-02-23 14:56:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
Autor:

W betonowych sidłach mrocznego, skąpanego w brudzie Manchesteru kryje się niejedna tajemnica. Na ulicach, w domach, ale przede wszystkich w klubach i pubach kręci się w najlepsze narkotykowy biznes. Za pieniądze można tu dostać wszystko, za darmo - w mordę. Z odpowiednim budżetem można przelecieć cały alfabet: koka była trójką, ecstasy piątą, hera ósemką. Wystarczyło pokazać barmanowi... W betonowych sidłach mrocznego, skąpanego w brudzie Manchesteru kryje się niejedna tajemnica. Na ulicach, w domach, ale przede wszystkich w klubach i pubach kręci się w najlepsze narkotykowy biznes. Za pieniądze można tu dostać wszystko, za darmo - w mordę. Z odpowiednim budżetem można przelecieć cały alfabet: koka była trójką, ecstasy piątą, hera ósemką. Wystarczyło pokazać barmanowi odpowiednią liczbę palców, by kupić prochy - nic tu nie zaszło, nikt nawet nie wspomniał o narkotykach. Genialne! W tej mętnej zupie pływają tytułowe Syreny - piękne kobiety, które pośredniczą, niejako, w obrocie. Dziewczyny Franczyzy zbierają utarg i przekazują go szefowi, są twarde, wyszkolone, niepozorne i... zniewolone. Syreny toną z wolna, opadają na dno, próbując tego, co pod ręką. Złapane w sieć, uwiązane do swego pana, nie potrafią się wyzwolić. Kobiety są urodziwe, pozornie szczęśliwe i samotne - ta, która raz zejdzie do podziemi, przestaje istnieć. Bezwzględne Syreny mają wszystko, a jednak zatraciły siebie.

W łaski tego hermetycznie zamkniętego, ociekającego heroiną świata próbuje się wkupić Aidan Waits. Skompromitowany policjant pod przykrywką, z ważną, iście samobójczą misją - ma odnaleźć córkę znanego polityka. Detektyw wchodzi między dilerów, słucha syreniego śpiewu i z dnia na dzień doświadcza na własnej skórze twardych zasad, którymi rządzą się podziemia Manchesteru.

Tu nie ma dobrych i złych bohaterów, nic nie jest czarne ani białe, ale świat - podobnie jak klimatyczne angielskie miasto - został ukazany w niezliczonych odcieniach szarości. Los nie rozpieszcza naszych bohaterów, nie zna litości dla najsłabszych, nie oszczędza również twardzieli - każdy, absolutnie każdy musi walczyć, by utrzymać się na powierzchni. Nie wszystko jednak zależy od ślepego losu, przecież to ludzie muszą dokonać pewnych wyborów i to wybory innych mogą być tragiczne w skutkach dla pozostałych. Wychudzone, złaknione wrażeń cienie suną nieporadnie po betonowej dżungli w poszukiwaniu szczęścia - choćby na chwilę, choćby cena była zbyt wysoka. Czy Syrena może wyrwać się z sieci? Czy złapany w nią Waits pójdzie na dno wraz ze swoją misją, czy raczej odbije się od niego i wygrzebie z mułu?

Książkę czytamy w rytm utworów zespołu Joy Division. Historia podzielona została na sześć części, a każda - nazwana tytułem piosenki lub albumu - zyskuje ciekawą, intrygującą i trafną oprawę muzyczną. Będzie ponuro, posępnie, ale też refleksyjnie. Historię pochłaniamy bardzo szybko, na co ma wpływ zaproponowana przez autora narracja - spojrzymy na świat oczami Waitsa, a że główny bohater nie stroni od alkoholu i innych używek, czasem obraz, który chce nam pokazać, jest lekko zamroczony, wykrzywiony i - przede wszystkim - niezwykle subiektywny. Język, którego używa policjant, jest potoczny, cięty, ostry, jednak zdarzają mu się wynurzenia natury filozoficznej - głęboka refleksja ubrana w delikatne, subtelne słowa.

Mocne uderzenie. Bez wątpienia "Syreny" nie zawiodą miłośników bezwzględnych opisów. Będą zbrodnie, pokaleczone ciała i wszędobylski smród nadgniłych szczątków. Wejdziemy w świat twardych narkotyków, badając uważnie wszystkie jego zakamarki. Odwiedzimy zatęchłe nory, spojrzymy w puste oczy tych, dla których nie ma już nadziei - spotkanie z żywym trupem? Czemu nie! Wejdziemy też "na salony", by przekonać się, że wymuskane życie pod kloszem wcale nie jest takie kolorowe i nawet za najdroższymi drzwiami kryją się mroczne tajemnice.

Na koniec dodam jedynie, że "Syreny" to debiut i nawet nie wiecie, jak to cieszy! Mocne wejście, szybka akcja i zaskakujący finał gwarantują porządne zaczytanie. Świetnie wykreowani bohaterowie (szczególnie Wirus, który jest tak niesamowitą i ekscentryczną postacią, że nie sposób przejść obok niego obojętnie) oraz cały wachlarz odcieni szarości dostarczą materiału do refleksji. Sex, drugs & rock'n'roll i twarde, bezwzględne kobiety, a do tego skomplikowana przeszłość naszego bohatera-narratora, beznadziejne tu i teraz oraz bardzo niepewna przyszłość to wyśmienity koktajl, więc proponuję skosztować.

http://www.matkapuchatka.pl/2017/02/syreny-w-betonowych-sidach-manchesteru.html

pokaż więcej

 
2017-02-18 02:20:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-02-17 21:45:18
Ma nowego znajomego: Gabriela
 
2017-02-17 21:44:47
Ma nowego znajomego: Miśka
 
2017-02-17 12:07:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Pytania zadawane przez maluchy, które interesują się dosłownie wszystkim i w każdej możliwej sytuacji, bywają różne. Z jednymi poradzimy sobie z palcem w nosie, ale inne... To dopiero jest wyzwanie! Na szczęście rodzic nie jest osamotniony w tej swojej walce, a na pomoc przychodzą mu (poza internetem) książki.

Dlaczego warto sięgnąć po "Dlaczego?":
- To zbiór ciekawych pytań i konkretnych,...
Pytania zadawane przez maluchy, które interesują się dosłownie wszystkim i w każdej możliwej sytuacji, bywają różne. Z jednymi poradzimy sobie z palcem w nosie, ale inne... To dopiero jest wyzwanie! Na szczęście rodzic nie jest osamotniony w tej swojej walce, a na pomoc przychodzą mu (poza internetem) książki.

Dlaczego warto sięgnąć po "Dlaczego?":
- To zbiór ciekawych pytań i konkretnych, dopasowanych do wieku dziecka, odpowiedzi.
- Książka podzielona jest na sześć rozdziałów - każdy odnosi się do tego, co dziecku bliskie.
- Zawiera wspaniałe, barwne i dynamiczne ilustracje (adekwatne do treści).
- Jest porządnie wydana: szyta, w twardej oprawie, z grubymi stronami - wytrzymała sztuka, która długo posłuży.
- "Dlaczego?" wyratuje rodzica z niejednej opresji ;)

Świetna, polecam :)


Ilustracje i recenzję znajdziecie tu => http://www.matkapuchatka.pl/2017/02/warto-przytulic-dlaczego.html

Zapraszam :)

pokaż więcej

 
2017-02-16 09:48:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017
 
2017-02-15 14:22:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017

Słysząc o kobietach bitych, zastraszanych, gwałconych przez mężów, nasuwa się pytanie, dlaczego one nic z tym nie zrobią i nie zostawią padalca? Dlaczego tak się dzieje, że żona przyjmuje kolejne ciosy, daje się tłamsić, niszczyć psychicznie i obdzierać z godności każdego dnia? Przecież może zwrócić się o pomoc do odpowiednich "instytucji", może zgłosić sprawę na policję albo chociaż... Słysząc o kobietach bitych, zastraszanych, gwałconych przez mężów, nasuwa się pytanie, dlaczego one nic z tym nie zrobią i nie zostawią padalca? Dlaczego tak się dzieje, że żona przyjmuje kolejne ciosy, daje się tłamsić, niszczyć psychicznie i obdzierać z godności każdego dnia? Przecież może zwrócić się o pomoc do odpowiednich "instytucji", może zgłosić sprawę na policję albo chociaż powiedzieć komuś zaufanemu. Cokolwiek? Tego chyba nie zrozumie nikt, kto nie był ofiarą przemocy domowej.

Natalia Nowak-Lewandowska podjęła w Pozorności bardzo trudny temat, wprowadzając czytelnika od razu - już w pierwszym rozdziale - w stan niepokoju. Widzimy, że coś jest nie tak, czujemy to gdzieś pod skórą i z obawą obserwujemy rozwój wydarzeń. A dzieje się, dzieje się przede wszystkim za zamkniętymi drzwiami i dzieje się w głowie ofiary.

Kilka gestów, które pozornie nic nie oznaczają, bo może on miał właśnie gorszy dzień, może jest zmęczony po pracy albo po prostu ona zrobiła coś, co wytrąciło go z równowagi. Krzyk. Gniew. Zimny błysk w oku i nieszczery uśmiech, chwilowy grymas na twarzy, który zapewne sobie wymyśliła. Wiele czasu mija, kolejne przypadkowe docinki, następne dni, gdy ona milczy, by go nie rozzłościć i nadchodzące noce, kiedy on bierze, co do niego należy - bierze mimo oporu, kiedy chce, bo może. Ona już wie, już zaczyna rozumieć, ale nic z tym nie robi, bo nie potrafi.

Kiedyś kochali się tak bardzo, że czas nie grał tu roli i pobrali się, nim zdążyli się poznać. Ona była dla niego, on ją chronił, razem pragnęli dziecka. Nie donosiła ciąży. Koszmar dzieje się w jej głowie... podsycony niewinnymi docinkami, potem jawnym oskarżeniem - on ją obwinia, mówi o niej wśród znajomych, rozmawia z rodzicami, wyrzuca jej z gniewem, że to jej wina, że zrobiła to specjalnie.

I chyba na tym skończę, bo chciałabym, żebyście mieli okazję do samodzielnego zaobserwowania tego, z czym musi się zmagać i jak trudne są próby wyrwania się z rąk domowego kata.

Bohaterowie - poza jednym, ale o tym za chwilę - zostali dobrze wykreowani. Wchodzimy w psychikę kobiety, którą to wszystko przerasta. Widzimy jej wycofanie, strach i bezsilność. Nawet trudno mi zliczyć sytuacje, w których miałam ochotę potrząsnąć Anną, popchnąć ją do działania. Po głowie wciąż chodziło mi tylko jedno: jak ona może się na to godzić? Poznamy również nieco bliżej oprawcę - zimnego, wyrachowanego męża, który bez mrugnięcia potrafi zadać cios między żebra lub jednym słowem odebrać godność - przypominam, że mówimy tu o ukochanej osobie, która zawsze była wsparciem. Miałam ochotę go rozszarpać. Poznamy lekarza - to taka dobra dobra dusza, anioł stróż i w sumie jedyna zainteresowana osoba - nawet bardziej niż główna bohaterka. No i jest jeszcze Janek - mężczyzna, którego Anna porzuciła, by oddać się w ręce Piotra. I... tu mi czegoś brakuje. Janek to bardzo pozytywna postać - miła, uczynna, oddana, ale kompletnie nijaka. Przydupas. Ta jego nijakość wynika chyba z faktu, że na kartach powieści historia miłości, relacje - te wszystkie powiązania Janka z Anną zostały bardzo spłycone - tu nie ma opowieści, jest za to fakt, że taki Janek gotowy jest zmienić świat, byle tylko ona - teraz zamężna - była szczęśliwa. Jest tak cudowny, och i ach, że przestaje być wiarygodny, niestety. To najsłabsze ogniwo tej opowieści.

Bohaterowie ogólnie nie przypadli mi do gustu, ale są jacyś, określeni, odpowiednio nakreśleni. Nie muszę ich lubić, ważne, że daleko im do rozgotowanych kluch.

Książka jest napisana lekkim językiem - co, biorąc pod uwagę ciężar tematu, uważam za absolutny strzał w dziesiątkę. Czyta się szybko, pochłania w zawrotnym tempie. Akcja przybiera odpowiednie tempo - ziarnko niepokoju, które Autorka zasiała już w pierwszym rozdziale, kiełkuje z wolna, by potem nagle wystrzelić i szybko wydać porządne owoce.

Pozorność to powieść ważna, która niewątpliwie skłania do refleksji, to również głos kobiety niszczonej, tłamszonej i próba zwrócenia uwagi na ten temat - wciąż aktualny i, niestety, nadal tabu. Autorka nie boi się o tym pisać - szczerze i bez owijania w bawełnę. Tu nie ma szeptania zza zamkniętych drzwi, ale krzyk złości, strach oraz wyraźne ślady pozostawione na ciele i duszy.

http://www.matkapuchatka.pl/2017/02/pozornosc-druga-natura.html

pokaż więcej

 
2017-02-14 03:52:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2017-02-11 22:26:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-02-10 00:22:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
Moja biblioteczka
1076 214 1386
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (104)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd