Zero

Wydawnictwo: W.A.B.
6,72 (1924 ocen i 282 opinie) Zobacz oceny
10
59
9
128
8
347
7
564
6
502
5
215
4
61
3
34
2
11
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
ZERO
data wydania
ISBN
9788328021655
liczba stron
512
język
polski

Kto raz trafi do Sieci, nigdy z niej nie wyjdzie... Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega...

Kto raz trafi do Sieci, nigdy z niej nie wyjdzie...

Londyn. Podczas pościgu zostaje zastrzelony młody chłopak. Cynthia Bonsanth, dziennikarka, próbuje wyjaśnić jego śmierć. Trop wiedzie do popularnej platformy internetowej Freemee, która specjalizuje się w gromadzeniu i analizowaniu danych, obiecując milionom swoich użytkowników lepsze, obfitujące w sukcesy życie. Jednak ktoś ostrzega stawiającą pierwsze kroki w wirtualnej rzeczywistości dziennikarkę przed Freemee i jej potęgą, a tym kimś jest Zero, jeden z najbardziej aktywnych użytkowników sieci. Im szersze kręgi zatacza dziennikarskie śledztwo, tym większe niebezpieczeństwo grozi Cynthii. Ale w świecie pełnym kamer, terminali płatniczych i smartfonów ucieczka okaże się niemożliwa.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Szpony technologii

Inwigilacja stanowi najpotężniejszą i najcichszą z broni. Często nie jesteśmy świadomi tego, co wiedzą o nas największe z korporacji. A te wiedzą znacznie więcej, niż możemy sobie wyobrażać. Niby każdy zdaje sobie sprawę z zagrożenia, ale w końcu „co możemy zrobić?”.

Temat poruszony przez Marca Elsberga w „Zero” jest wyjątkowo na czasie. Smartfony, tablety i komputery stały się naszym codziennym przyzwyczajeniem, które od dawna nie ogranicza się tylko do pracy. Bo urządzenia towarzyszą nam przez cały czas, podobnie jak to, co zostawiamy w ich wnętrzu. Choć wnętrze to złe słowo, bo mówimy o zewnętrznych serwerach potocznie zwanych „chmurami”.

„Zero” jest wprawdzie powieścią, ale nawiązania do rzeczywistości daje się wyczuć od pierwszych stron. Elsberg nie patyczkuje się i rzuca czytelnika na głęboką wodę, gdzie słowa „manipulacja” oraz „inwigilacja” stanowią trzon wszystkiego w co została wplątana bohaterka Cynthia Bonsanth - dziennikarka z tzw. „starej szkoły”, gdzie głównym medium przekazywania informacji był papier. Rzucona w świat nowoczesnych technologii, musi uczyć się rzeczy, które dla większości się banalnie proste.

Zaczyna się od okularów, które w nowoczesnym świecie muszą być inteligentne. Cynthia udostępnia je swojej córce Vi. Jako, że mamy do czynienia z thrillerem, możemy się domyślać czym skończy się zwykłe wyjście z przyjaciółmi na miasto. Tutaj czytelnik dostaje pierwsze wskazówki, które mają mu uświadomić, jak niewiele zależy od samych użytkowników....

Inwigilacja stanowi najpotężniejszą i najcichszą z broni. Często nie jesteśmy świadomi tego, co wiedzą o nas największe z korporacji. A te wiedzą znacznie więcej, niż możemy sobie wyobrażać. Niby każdy zdaje sobie sprawę z zagrożenia, ale w końcu „co możemy zrobić?”.

Temat poruszony przez Marca Elsberga w „Zero” jest wyjątkowo na czasie. Smartfony, tablety i komputery stały się naszym codziennym przyzwyczajeniem, które od dawna nie ogranicza się tylko do pracy. Bo urządzenia towarzyszą nam przez cały czas, podobnie jak to, co zostawiamy w ich wnętrzu. Choć wnętrze to złe słowo, bo mówimy o zewnętrznych serwerach potocznie zwanych „chmurami”.

„Zero” jest wprawdzie powieścią, ale nawiązania do rzeczywistości daje się wyczuć od pierwszych stron. Elsberg nie patyczkuje się i rzuca czytelnika na głęboką wodę, gdzie słowa „manipulacja” oraz „inwigilacja” stanowią trzon wszystkiego w co została wplątana bohaterka Cynthia Bonsanth - dziennikarka z tzw. „starej szkoły”, gdzie głównym medium przekazywania informacji był papier. Rzucona w świat nowoczesnych technologii, musi uczyć się rzeczy, które dla większości się banalnie proste.

Zaczyna się od okularów, które w nowoczesnym świecie muszą być inteligentne. Cynthia udostępnia je swojej córce Vi. Jako, że mamy do czynienia z thrillerem, możemy się domyślać czym skończy się zwykłe wyjście z przyjaciółmi na miasto. Tutaj czytelnik dostaje pierwsze wskazówki, które mają mu uświadomić, jak niewiele zależy od samych użytkowników. Nieświadomość mocy drzemiącej w mikroprocesorach i algorytmach stale przewija się przez strony „Zero”.

Oczywiście to tylko sam początek, który prowadzi do korporacji Freeme tworzącej serwis, gdzie w zamian za dane osobowe użytkownicy mogą otrzymać szereg rad i podpowiedzi, jak ułatwić sobie życie i pomóc w karierze. Po drugiej stronie barykady stoi tytułowy Zero, do którego ma dotrzeć Cynthia. Opowieść poprowadzona jest równo, nie uświadczymy w niej dłużyzn i elementów, które kazałby nam odłożyć książkę na półkę. „Zero” czyta się po prostu świetnie, choć dla mniej wtajemniczonych, żargon technologiczny może stanowić pewną barierę. Na szczęście, na końcu znajduje się spis pojęć wraz z ich wytłumaczeniem.

„Zero” jest powieścią inną niż „Blackout”, ale równie przerażającą i pokazującą, jak mocno jesteśmy uzależnieni od technologii. Tym razem autor piętnuje wszędobylską inwigilację, a po lekturze „Zero” inaczej spojrzycie na to, co trzymacie w telefonach.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5354)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2778
Gosia | 2016-06-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 20 czerwca 2016

"Zero" to dla mnie pierwsza książka Marca Elsberga. Autor był więc dla mnie jak czysta karta, mimo że dochodziły do mnie informacje na temat jego twórczości.
Obawiałam się tej książki, bo nie przepadam za techniką ani nowoczesnymi technologiami. Nie mam wypasionej komórki i nie popieram powszechnego obnażania się na facebooku. Po przeczytanym opisie sądziłam więc, że trudno mi będzie przebrnąć przez tę książkę. Ale nawet mi się podobała.
Akcja była szybka i mimo zaawansowanych technologii dość prawdopodobna.
Opisy techniczne nie dominowały. Właściwie to całkiem sprawnie napisany thriller.
Pytanie o granice inwigilacji jest nadal aktualne. Wydaje nam się jeszcze, że chronimy swoje dane, ale utrzymanie prywatności staje się niemożliwe, a łatwość łamania wszelkich zabezpieczeń jest przerażająca. Mnogość wszelakich aplikacji i programów atakuje, ale w pogoni za nowoczesnością chyba gdzieś rozmyły się granice i teraz trudno to już zatrzymać.
Wizja świata niezbyt zachęcająca i chyba...

książek: 426
veinylover | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2017

Książka bardzo dobra, ale uchylająca jedynie rąbek czekającej naszą cywilizację rzeczywistości.
Jestem przekonany z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że jest o wiele gorzej i niebezpieczniej, niż ukazuje książka.
Niebezpieczeństwo nie kryje się aż tak bardzo w samym gromadzeniu danych, jak w możliwościach manipulacji wartościami współczesnego człowieka.
Nadchodzi bowiem era władzy korporacji. To korporacje potrzebują niewolników - konsumentów. To one stworzyły neoliberalizm prowadzący do powszechnego zidiocenia.
Czego oczekują korporacje? Kupujcie, kupujcie, kupujcie, uczyńcie nas ociekającymi kasą. A do tego trzeba stworzyć konsumenta. Jak to uczynić?
Najpierw trzeba wmówić ludziom, że najważniejszą wartością w życiu jest kasa i pozycja materialna. Trzeba stworzyć szczury do wyścigu szczurów. Trzeba stworzyć ideologię najbardziej odpowiadającą korporacjom i czyniącą z ludzi zniewolonych idiotów. Tą obowiązującą obecnie ideologią jest poprawność polityczna.
O jaki...

książek: 1348

Przykładowo...,
...buszowanie w wielkim tomiszczu encyklopedii w poszukiwaniu cennych dla nas informacji, kartkowanie kartka po kartce, szukanie haseł, przepisywanie definicji ( nie "KOPIUJ WKLEJ" tylko przepisywanie, trening koordynacji dłoni z długopisem w roli głównej
...analizowanie map na kolanie w czasie podróży w bliżej nieokreślone miejsca, główkowanie, gdzie, jak i za ile skręcić,
...rozmowa twarzą w twarz, spojrzenie w oczy, zasłyszane słowa, wspólnie spędzony czas, budowanie więzi.
...czas spędzony poza obszarem telefonów, komputerów, tabletów, czas, który pozwoli umysłowi od tego odpocząć,
To tylko kropla w morzu możliwych sytuacji..., nie wspominając oczywiście o reszcie

Czy ktoś jeszcze tak żyje w dzisiejszych czasach...? Z pewnością, gdyż wyjątki chodzą po ludziach..., ale wyjątek, wyjątkiem pozostanie...

Wirtualne rozmowy, klepanie półsłówek z emotikonami stanowi obecnie zdecydowaną większość w komunikacji międzyludzkiej...Dawniej, 10, 20, 30 lat temu rozmowy...

książek: 976
nadzieja1925 | 2018-02-21
Przeczytana: 21 lutego 2018

Gdy technologia przejmuje władzę nad twoim życiem, a twoją trzecią półkulą mózgu zostaje Freemee i Google. I najbardziej przerażający wstęp:

"Zero może wydawać się utopią, tymczasem wszystkie opisane w książce technologie są już stosowane."

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jest to prawdziwe. Gdy twoim jedynym celem jest zwiększenie swoich wartości na portalach społecznościowych, gdy sam program podpowiada ci jak być bardziej popularnym, bogatszym. Gdy sprzedajesz swoje dane w internecie...

"To twoje dane, sam je gromadź i sam decyduj, czym się dzielisz".

Lecz tak naprawdę jesteśmy pod ciągłą kontrolą, ciągle monitorowani i gdy komuś się coś nie spodoba, bum, i ciebie już nie ma.
Dlatego dziennikarka Cynthia Bonsant (bo dzięki odpowiednim algorytmom, to ją prgram wybrał do tego zadania) bierze sprawę w swoje ręce i zaczyna poszukiwania tajemniczego Zero oraz szuka prawdy o mediach społecznościowych, które przejmują władzę nad nami. Niektórzy są w stanie zabijać, aby...

książek: 3814
BagatElka | 2016-02-07
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2016

"Blackout" mnie nie zachwycił. Większość fabuły to były opisy procedur,z wyszczególnieniem na kraje,przydługie opisy funkcjonowania elektrowni oraz gadające głowy co razem tworzyło nudną i nużącą mieszankę.
Wszystko to było jak najbardziej wiarygodne i wierzę autorowi,iż w kryzysowej sytuacji mogłoby to tak wyglądać jednak nagromadzenie szczegółów zabiło pomysł.
"Zero" jest inne. To szybka fabuła z ciągle zmieniającymi się danymi.
Scenariusz jak najbardziej prawdopodobny i w wielu aspektach już obecny w życiu codziennym.
O Wielki Bracie pisano już wiele lat wcześniej a coraz to nowsze technologie pozwalają tworzyć coraz ciekawsze scenariusze kryzysów.
Internet sprawia,że świat staje się coraz mniejszy a enklawy od niego wolne kurczą się w zastraszającym tempie.
To co miało pomagać i nierzadko ratować życie np aplikacje i programy GPS ,mogą się stać narzędziami zbrodni i terroru.
O prywatności nawet nie wspominam bo ta już od dawna nie istnieje.
Łudzimy się,że chronimy swoje...

książek: 1341
Anika | 2016-05-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 08 maja 2016

Swietna książka i moim zdaniem jest z rodzaju tych "must read" w dzisiejszych czasach. Wizja przyszłości przedstawiona przez autora niepokoi swoim prawdopodobieństwem. Książkę czyta się dość ciężko ze względu na duże nagromadzenie specyficznej terminologii, ale naprawdę warto po nią sięgnąć. Bardzo polecam!

książek: 975
lacerta | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane, Chcę mieć, 2016
Przeczytana: 09 kwietnia 2016

Uwielbia to jak Marc Elsberg potrafi zamieszać mi w głowie i wprowadzić ten dreszczyk strachu. Autor tworzy prawdziwe lub prawdopodobne sytuacje dzięki czemu czytelnik może bez problemu wczuć się w fabułę, a także zastanowić nad swoimi czynami.
Z zafascynowaniem i dreszczem emocji śledziłam losy bohaterów. Dziwiłam się jak bardzo polegają na technologii, podczas gdy ja robię dokładnie to samo, może trochę na mniejszą skalę, albo mniej świadomie.
Ostanie strony wciągnęły mnie bez reszty i nie mogłam oderwać się od lektury.

"Zero" jest pozycją niezwykle sugestywną. Marc Elsberg za pomocą lektury swojej książki przeraża i bardzo daje do myślenia.
Z niecierpliwością będą wyglądać kolejnych pozycji autora.

książek: 287
Finkla | 2018-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2018

Chciałoby się wierzyć, że to tylko fantastyka. Ale nie — Autor i wydawca upierają się, że to wszystko jest możliwe i teoretycznie ma szansę się wydarzyć. Potrzebne urządzenia już dawno istnieją. Ludzie gotowi ich użyć pewnie też.

Przede wszystkim rzuca się w oczy świat, w którym ludzie z własnej woli są śledzeni na każdym kroku. Telefon zawsze wie, gdzie jesteś, Facebook i Instagram też często dostają aktualizacje. Inteligentne okulary rozpoznają ludzi w metrze, wyświetlają podpowiedzi — jak się nazywa ten nieznajomy, którędy pójść... Smartfon podpowiada, w którym sklepie jest promocja i jak żyć. Karta lojalnościowa wie, co kupisz za dwa dni, a zegarek — mierzący tętno i kilka innych parametrów — w kim się właśnie zakochujesz. A informacje płyną sobie szerokim strumieniem do instytucji, które już się nie mogą doczekać, kiedy je wykorzystają. Dla twojego dobra, oczywiście. Żebyś nie musiał tracić czasu na szukanie. Strach zapłacić kartą za bilet tramwajowy.

Więcej szczegółów...

książek: 338
Andy | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2016

Prywatność odeszła w przeszłość. Twoje zachowania, oczekiwania, potrzeby przewidują systemy Big Data. Przetwarzają one ogromne ilości danych dostępnych na Twój temat w różnych źródłach. Korporacje wiedzą dokładnie co mogą Ci sprzedać, czy warto Cię ubezpieczyć, czy dać Ci kredyt. Jesteś przewidywalny. Twoje zachowania są przewidywalne. Nie ukryjesz się.
Świat opisany przez Marca Elsberga w powieści "Zero" nie jest zupełną fikcją literacką. On już jest wokół nas. Sami go budujemy. Masz konto na portalach społecznościowych ? Korzystasz z ich wielu usług ? A zatem jesteś już w tym systemie.
"Zero" jest świetnie napisaną książką sensacyjną, która ukazuje zmiany jakie przyniosły ze sobą nowe technologie używane przez nas na co dzień. Szczególnie istotny okazuje się tu być powszechny, mobilny dostęp do usług świadczonych przez Internet. Książkę tą warto przeczytać chociażby dlatego, aby uzmysłowić sobie skalę tych zmian, jak również zagrożeń które wraz z nimi się pojawiły. Polecam...

książek: 463
Hipek | 2016-04-27
Na półkach: Przeczytane, EBook
Przeczytana: kwiecień 2016

Autor podejmuje aktualny temat roli digitalizacji w naszym życiu. Media społecznościowe, coraz bardziej ingerujące programy lojalnościowe, z profesjonalnego punktu widzenia coraz lepiej wspierające nasze decyzje programy - to wszystko się już dzieje. Autor zadaje jednak pytanie dokąd w związku z tym zmierzamy, kiedy zaczniemy całkowicie polegać na sieci i sami ubezwlasnowolnimy swoje myślenie. W swoich rozważaniach posuwa się dalej i stawia hipotezę, że dane stają się kapitałem. Dostęp do danych daje władzę. I czy ta władza będzie etycznie sprawowana...? Poza zagadnieniem, w którym osadzono fabułę niestety książka mnie osobiście rozczarowała. Akcja nie jest nieprzewidywalna i zaskakująca. Po Black out spodziewałem się więcej.

zobacz kolejne z 5344 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najnowsza powieść autora bestsellerowego „Blackoutu"

Właśnie ukazuje się kolejna powieść Marca Elsberga, autora, który parę lat temu zaskoczył wszystkich książką „Blackout”. Tym razem pisarz przedstawia sugestywną wizję tego, jak za chwilę może wyglądać nasza rzeczywistość, w oparciu o najnowszą wiedzę o genetyce.


więcej
Magdalena Witkiewicz poleca na wakacje

Szukacie wakacyjnych lektur? Nie wiecie co wrzucić do walizki lub czym załadować czytniki? Sprawdźcie, co poleca Magdalena Witkiewicz - pisarka, autorka powieści czytanych przez tysiące czytelniczek i czytelników!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd