Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sygnowano: Ernest Hemingway. Artykuły i reportaże 1920-1956

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,82 (28 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
2
7
12
6
3
5
1
4
2
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
By-line: Ernest Hemingway
data wydania
ISBN
8320701384
liczba stron
463
język
polski
dodała
Naia

"Książka ta nosi w oryginale trudny do przetłumaczenia tytuł: 'By-line: Ernest Hemingway'. By-line story to w dziennikarstwie amerykańskim tekst sygnowany nazwiskiem autora. By-line, nazwisko przy drukowanym tekście, jest swego rodzaju nobilitacją dziennikarza w przeważnie anonimowej prasie amerykańskiej. Wielu wyrobników pióra czeka latami, nim się dochrapie swojej pierwsze by-line. (...)...

"Książka ta nosi w oryginale trudny do przetłumaczenia tytuł: 'By-line: Ernest Hemingway'. By-line story to w dziennikarstwie amerykańskim tekst sygnowany nazwiskiem autora. By-line, nazwisko przy drukowanym tekście, jest swego rodzaju nobilitacją dziennikarza w przeważnie anonimowej prasie amerykańskiej. Wielu wyrobników pióra czeka latami, nim się dochrapie swojej pierwsze by-line. (...) Najlepsze relacje dziennikarskie Hemingwaya mają siłę wizji, która im zapewnia trwałość (...) Okazuje się jednak, że nie tylko w zmyśleniu, a czasem właśnie nie w nim przejawia się lwi pazur Hemingwaya. Autor 'Śniegów Kilimandżaro' był geniuszem obserwacji tak ludzi, jak miejsc i wszelkich przejawów życia. Bałwochwalczo cenił rzetelną wiedzę, fachowość, kompetencję i akuratność w każdej dziedzinie. W nich oraz w oddaniu i wierności wybranemu rzemiosłu widział probierz wartości człowieka. I oczywiście stosował to kryterium również do siebie, do swego rzemiosła pisarskiego. Stąd sławna sztuka przykuwającego podawania realiów rozmaitych dziedzin życia oraz plastycznego zapisu zmysłowego kształtu świata, wyrabiana od pierwocin literackich i stanowiąca dla wielu wielbicieli jego prozy jedną z głównych albo wręcz główną atrakcje. To właśnie atrakcja jest elementem stale obecnym w tekstach dziennikarskich Hemingwaya, często w pełnej krasie artystycznej."

[z okładki - fragmenty wstępu Krzysztofa Zarzeckiego]

 

źródło opisu: Iskry, 1979

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (102)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 389
Weltschmerz | 2015-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2015

Przeczytałem ją od deski do deski, choć momentami odczuwałem absmak, zwłaszcza gdy czytałem, jak Papa chełpił się swoimi umiejętnościami łowieckimi, ze szczególnym uwzględnieniem polowań na delfiny, o których dzisiaj wiemy, że są inteligentne i zdolne pomagać choćby dzieciom z autyzmem. Na szczęście nie ustrzelili z harpuna ani delfina, ani wieloryba – równie wielkiego jak ego autora. Niemniej ten zbiór sprawozdań dziennikarskich oceniam zdecydowanie na plus ze względu na relacje z samego jądra Drugiej Wojny Światowej, gdzie oczywiście Papa był w swoim żywiole, opisując kaskady trupów. Po zawierusze wojennej, w okresie rachitycznego pokoju, w którym straszyła opadająca żelazna kurtyna i maccartyzm, czytelnika czeka prawdziwa gratka, całość kontrapunktowana jest bowiem iście Hemingwayowską relacją z afrykańskich perypetii lotniczych, podczas których Papę i jego żonę prasa uśmierciła po raz wtóry, z czego drwił jednak wciąż żywy autor “Śniegów Kilimandżaro”.
Ja, czytając jego...

książek: 48
dropsuj | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

W skrócie, co wyczynia korespondent Hemingway:
1) formułuje szokująco trafne prognozy wojenne
2) faszeruje swoje teksty opowieściami łownymi aż do punktu niestrawności
3) dowodzi, że Amerykanie są w stanie uwierzyć we wszystko
4) namiętnie opisuje hiszpańską korridę (znowu ten zwierzęcy wtręt)
5) wnikliwie bada nastroje społeczeństw np. w czasie trackiej ewakuacji, niemieckiej inflacji czy ogółem II WŚ
6) zdarza mu się okazać naprawdę dobre poczucie humoru

Jeśli się przebrnie się przez łowienie pstrągów, marlinów, delfinów, wielorybów; polowanie bażantów, bawołów, lwów, lampartów, antylop tudzież innego tałatajstwa (poczciwe zwierzaki są nawet tutaj męczące), to można odnaleźć subtelnie podstawione czytelnikowi bystre spostrzeżenia polityczno-ekonomiczne, socjologiczne i psychologiczne. Wszystko to zapisane jest obrazowym, precyzyjnym językiem, co jest zarówno zaletą, jak i wadą. Szczegółowe opisy przedmiotów bądź manewrów specjalistycznych typowych dla miłośników...

książek: 650
panna_lovegood | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Nie.
Otóż nie. Nie lubię tego człowieka ani jako pisarza ani jako dziennikarza ani jako człowieka. Pozuje (albo i jest faktycznie, ale to tylko pogarsza jego sytuację) na najbardziej męskiego mężczyznę świata. Jedyne o czym potrafi pisać to: wędkowanie, polowanie, walki byków i wojna. Nic poza tym. Gdzieniegdzie wybija się z tego twardego betonu schematu jakieś pojedyncze słowo, niczym wątły przebiśnieg wynurzający się ze zlodowaciałej pokrywy. Coś o polityce, coś o rodzinie... Ale nie, nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy, a Hemingway zawsze kończy strzelając do czegoś.
Co najśmieszniejsze, jeśli nie znacie się na polowaniu, wędkowaniu czy wojnie to i tak nic się z tego nie dowiecie i pozostanie równie nieoświeceni jak na początku. Więc nie wiem, co konkretnie ma wnosić lektura tych reportaży, chyba, że ma to zastosowanie jako poradnik "Jak nie pisać". Kilka pierwszych było jeszcze w miarę fajnych i ciekawych. Ale później mam wrażenie, że już mu się nie chciało i...

książek: 167
zyta | 2012-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2012

Po przeczytaniu biografii moja sympatia do Hemingway jako człowieka osłabła. Muszę przyznać ,że te stare reportaże czyta się z przyjemnością Język plastyczny, pobudzający wyobraźnię, która w dobie królującego obrazu zanika.Dużo dowcipu słownego i sytuacyjnego. To,że był łgarz i wile rzeczy zmyślał, to już inna sprawa.Czasem warto cofnąć się i porównać to co już za nami z chwilą obecną

książek: 186
zZz | 2016-11-12
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 1819
Anna | 2016-11-01
Przeczytana: 1976 rok
książek: 2953
nellanna | 2016-08-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 290
Hipek | 2016-04-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 73
Agnieszka Smoleń | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane
książek: 284
Lena s | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
zobacz kolejne z 92 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd