
Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Smocze kryształy (tom 2)
- Data wydania:
- 2024-03-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-08
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397075405
Historia kryje się w oczach. Wystarczy chcieć ją przeczytać.
Kiedy Arysa i Calypso opuściły pałac królowej Elathy, obie księżniczki zdawały sobie sprawę, że nic nie będzie już takie jak dawniej, jednak nie były świadome tego, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Teraz, jeśli chcą przeżyć, muszą odkryć w sobie pokłady siły i wytrwałości, próbując przetrwać w nowym środowisku.
Tymczasem Lorcan kosztuje życia poza pałacowymi murami, choć nie do końca z własnej woli. Odkąd książę wie, że jego los został splątany z kimś innym, dręczą go coraz większe rozterki. W towarzystwie najemnika Baldricka przemierza królestwa, nie tyle po to, aby odnaleźć księżniczkę Arysę, ile zrzucić na nią odpowiedzialność za dalsze losy Verros.
Bohaterowie stają przed nowymi wyzwaniami, a ich droga jest pełna niebezpieczeństw. Tajemnice, zdrada, krew i łzy to jedynie zalążek tego, co ich czeka. Daj się porwać historii, w której magia i smoki są nieodłącznym elementem!
Kup Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie
Myślę, ze nie ma miłośnika fantastyki, który nie znałby książki Joanny Karyś pod tytułem „Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie”, a przynajmniej żeby nie kojarzył tak pięknej okładki. Wiem, że wielu z na jest wzrokowcami, dlatego książki kojarzy po grafice znajdującej się na okładce, co mogę powiedzieć publikacja została wydana niezwykle estetycznie. Jestem taką trochę okładkową sroczką, dlatego też wiedziałam, że muszę poznać twórczość autorki i zwiedzić wykreowany świat. Jego zarys jest intrygujący, nie opiera się wyłącznie na smokach, mamy tutaj mitologię i magię. Czy można chcieć czegoś więcej? W historii mamy spore grono bohaterów, co sprawia, że każdy będzie miał możliwość obdarzenia kogoś sympatią. W pierwszym tomie książki poznajemy zarys tego, co nas zapewne czeka w kolejnych tomach, wyobraźcie sobie, że każdy smok ma swój kryształ, połączyć z człowiekiem tworząc specyficzną więź, kto z nas o takiej nie marzy? Główną bohaterką książki autorstwa Joanny Karyś pod tytułem „Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie” jest Arysa Rayillon, księżniczka, która niegdyś marzyła jedynie o tym, aby zostać teyidregiem, aby to zrealizować powinna znaleźć i połączyć się z smokiem. Czasami łatwiej jest coś pomyśleć niż realizować, na wszystko powinien być odpowiedni czas i miejsce. Młoda i silna kobieta byłą zmuszona mierzyć się z wieloma wyzwaniami, a one sprawiają, że dojrzewa i staje się godna naśladowania. Od tych wydarzeń minęło sporo czasu, obecnie Arysa wraz z Calypso opuściły włości królowej Elathy, co wiąże się z kolejnymi wyzwaniami. Czy odnajdą w sobie wytrwałość, aby przetrwać w nieznanym otoczeniu? U księcia Lorana sytuacja nie wydaje się lepsza, pomimo tego, że ma okazję poznać świat znajdujący się poza pałacowymi murami próbuje dojść do jakiś wniosków, poukładać w głowie to, że został z kimś powiązany. Chce odnaleźć księżniczkę Arysę i uczynić odpowiedzialną za Verros. Czy mu się to powiedzie? Jakie niebezpieczeństwa czekają na bohaterów? „Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie” autorstwa Joanny Karyś to niezwykle ciekawa książka, pod względem narracyjnym nastawiona jest na budowanie napięcia i podtrzymywanie dynamiki. Byłam zaskoczona tym, jak fabuła i jej wykonanie sprawią, że nie będę mogła się oderwać od lektury. Autorka potrafi rozbudzić moją ciekawość i umiejętnie ją podsycać. Nie potrafiłam nie zerkać w kierunku książki, kiedy byłam zmuszona wykonywać prace domowe. Moje myśli wędrowały wokoło powieści czekając na moment, kiedy będę mogła powrócić do Verros i smoków. Księcia Lorcana nie łatwo jest darzyć sympatią, jednak zaskarbił sobie moje względy, pomimo tej arogancji, poczucia wyższości, samolubności, w końcu był monarchą, gdzieś tam było to wpisane w jego postać. Myślę, że kreował się na takiego, jakim chciał go widzieć jego świat, a w środku miał znacznie więcej do zaoferowania. „Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie” to powieść, która sprawiła, że jeszcze mocniej pokochałam świat Joanny Karyś, z chęcią bywałabym w nim znacznie częściej, w końcu sama chciałabym zbierać te kryształy, może i ze mną jakiś smok chciałby nawiązać więź? Jestem zaintrygowana tym, co przygotowała dla nas autorka, zwłaszcza, że potrafiła nieco namieszać, zaczynam więc wypatrywać kolejnego tomu.
Oceny książki Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie
Poznaj innych czytelników
568 użytkowników ma tytuł Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie na półkach głównych- Przeczytane 302
- Chcę przeczytać 266
- Posiadam 62
- 2024 17
- Audiobook 11
- Ulubione 9
- Fantastyka 9
- 2025 8
- Chcę w prezencie 8
- Fantasy 6














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Smocze kryształy. Krwawe przeznaczenie
(Opinia dotyczy całej trylogii)
Od dłuższego czasu marzyłam żeby dorwać tą serię w swoje ręce. Przypadkowo trafiło się że znajoma akurat ją miała i mi pożyczyła. Prawdę powiedziawszy dawno nie czułam takiej ulgi, że nie wydałam kupy kasy na samodzielny zakup.
Jest to niestety jedna z tych historii która szybko zostanie wyrzucona z pamięci. Mnóstwo nic niewnoszących dialogów i opisów. Spokojnie można by to ogarnąć w jednym dużym tomie.
Bohaterowie wyraziści choć czasami męczący. Nie wspominając o kocie głównej bohaterki... Był tak IRYTUJĄCY swoim ciągłym miauczeniem co piąty akapit, że aż życzyło mu się śmierci byle tylko przestał co chwilę się udzielać.
Wątek smoków ciekawy, az chciało się poznawać co się stało w "hodowli". Niestety są one bardziej drugoplanowe. Odegrały swoją rolę w turnieju i tyle ich było. Same smoki więzi głównych bohaterów mają coś do powiedzenia dopiero pod koniec drugiego tomu, jak nie ostatniego.
Historia miała potencjał, ale niestety rozmyła się gdzieś w tle. Książki na jeden strzał i na pewno nie warte takiej ceny.
Zostaną zapamiętane jako "Aaa... to te z tym irytującym kotem..."
(Opinia dotyczy całej trylogii)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dłuższego czasu marzyłam żeby dorwać tą serię w swoje ręce. Przypadkowo trafiło się że znajoma akurat ją miała i mi pożyczyła. Prawdę powiedziawszy dawno nie czułam takiej ulgi, że nie wydałam kupy kasy na samodzielny zakup.
Jest to niestety jedna z tych historii która szybko zostanie wyrzucona z pamięci. Mnóstwo nic niewnoszących...
Zaczynam się wkręcać
Zaczynam się wkręcać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo ciekawa i moja ocena jest bardzo bilska 10 . nie dałam 10 ponieważ było jedno niedociągnięcie które innym mogło by się wydawać normalne i nie uznawali by tego za niedociągnięcie fabularne ale moim zdaniem tak było. Kocham autorkę poznałam ja na targach i mam podpisaną pierwszą część nie mogę się doczekać następnego spotkania by mieć podpisaną również i tą część.
Gorąco polecam
Książka bardzo ciekawa i moja ocena jest bardzo bilska 10 . nie dałam 10 ponieważ było jedno niedociągnięcie które innym mogło by się wydawać normalne i nie uznawali by tego za niedociągnięcie fabularne ale moim zdaniem tak było. Kocham autorkę poznałam ja na targach i mam podpisaną pierwszą część nie mogę się doczekać następnego spotkania by mieć podpisaną również i tą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem od czego zacząć, bo ta książka mnie trochę rozwaliła emocjonalnie. Serio, nie spodziewałam się że będzie aż tak dobra. Myślałam że to będzie typowe fantasy z księżniczkami i smokami, ale tu jest o wiele więcej. To co najbardziej mi się podobało to klimat, taki trochę mroczny, ale jednocześnie magiczny. Czuć że to świat, który żyje, że każdy ma swoją historię. Opisy smoków i magii są piękne, nie za długie, ale takie że można sobie wszystko wyobrazić. Nie powiem, czasem akcja trochę się ciągnęła, zwłaszcza w środku książki, ale końcówka wynagrodziła wszystko. Ostatnie rozdziały czytałam z zapartym tchem.
Nie wiem od czego zacząć, bo ta książka mnie trochę rozwaliła emocjonalnie. Serio, nie spodziewałam się że będzie aż tak dobra. Myślałam że to będzie typowe fantasy z księżniczkami i smokami, ale tu jest o wiele więcej. To co najbardziej mi się podobało to klimat, taki trochę mroczny, ale jednocześnie magiczny. Czuć że to świat, który żyje, że każdy ma swoją historię. Opisy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmocze Kryształy krwawe przeznaczenie
W recenzji zawarłem umiarkowane spojlery które w żaden sposób nie powinny wpłynąć na odbiór książki w trakcie czytania.
Główną różnicą między tomem drugim a pierwszym jest zmiana lokalizacji tutaj nasi bohaterowie przenoszą się w gorące rejony królestwa Deeplyng, Camrian i dopiero na końcu wracamy do znajomego z pierwszej części Phorcys.
Naszym protagonistą dokucza więc upał, owady i strach związany z niepewną postawą władców, niestety czytając kolejne rozdziały nie odczówamy radości z poznawania świata ponieważ kolejne odwiedzane przez bohaterów królestwa są obdarte z rozbudowy fabularnej a światotwórstwo praktycznie nie istnieje!!!
Natomiast przez całą podróż książka prubuje nas przekonać że nasi protagoniści są ścigani i wisi nad nimi niewidzialne niebezpieczenstwo co jest śmieszne bo jak zerknie się na mapę to widać że królestwa Deeplyng i Camrian leżą na drugim końcu kontynentu a więc małe szanse by główna antagonistka Królowa Elatha miała tam jakieś wpływy.
W końcu jednak wracamy do zaprzyjaźnionego Phorcys gdzie Arysa i Calypso próbują odkryć tajemnicę jak Królowa Elatha powołuje do życia smocze hybrydy (czyli smoki kożystające z dwóch żywiołów np Stal i ogień)
Przyznam że przez pierwsze 100 stron książki bardzo się nudziłem, ale może uzasadnie, o co chodzi?.
Główne bohaterki zostają uprowadzone przez kolekcjonerów z zamiarem sprzedaży na targu niewolników.
Arysa przez cały czas się buntuje za co konsekwencje ponosi jej kuzynka Calypso.
Sama Calypso nie ma siły się buntować, ponieważ kajdanki z obsydianu, skutecznie osłabiają jej więź ze smokiem a co za tym idzie moce w tym siły witalne.
Jej rola więc opiera się na przyjmowaniu kar cielesnych, jaką jest stęplowanie gorącym żelazem co najwyraźniej nie przeszkadza Arysie nadal się buntować "dobra przyjaciólka"
Sam wątek nie jest zły i mógłby być ciekawszy, gdyby nie to, że kolekcjonerzy to skończeni kretyni.
Przykłady
jeden z łowców niewolników wyrzuca Arysę za burtę bez powodu co jest dziwne tym bardziej że płyneli tak długo aby ją sprzedać (później Arysa z powrotem dostaje się na statek) a łowcy pomagają jej wejść.
Podczas targu niewolników Arysa wręcz zamraża na śmierć serce jednego z kolekcjonerów reszta w odwecie nie reaguje jakby się wachali co zrobić ponieważ karanie jej kuzynki najwyraźniej nie działa.
Najśmieszniejsze jest to że na pokładzie statku "nieoczekiwanie" obecny jest człowiek przychylny Arysie i Calypso który udziela im pomocy, ale ostatecznie to Baldrick na stałe wywabia ich z opresji.
Ale jak powiedział pewien generał wojsk pancernych "Nie ważne jak zaczynasz bitwę, ale jak ją kończysz,".
Od mniej więcej 130 strony akcja zaczyna się rozkręcać i potrafi wciągnąć, mamy okazje poznać perypetie uczestników turnieju z pierwszej części co nadaje historii głębi.
Jest to również czas prywatnych intryg i zagrywek natury politycznej nie tylko ze strony Królowej Elathy, ale i rodziny władającej królestwem Camrian czy choćby brata Arysy i króla Munard Rohana, który stara się zapewnić królestwu bezpieczeństwo.
I to są, złote rozdziały książki, dla której ją nabyłem, bo nie tylko pojawiają się intrygi między bohaterami, ale zyskują oni głębie i autentyczność poprzez problemy z którymi się mierzą.
Na przykład załamana po śmierci siostry Lewella opętana przez demona z lustra.
I jej plan zemsty na Królowej Elacie stojący w sprzeczności z interesem rodziny, którą trzyma sztamę z Elathą.
Skupie się teraz na postaciach, które wywarły na mnie spore wrażenie lub przeciwnie✨.
W połowie książki pojawia się księżniczka Randa z Changry z chęcią zawarcia sojuszu z Munard, to jak ta kobieta ustawia zamartwiającego się Króla Rohana do pionu jest piękne😲😍.
Spleciony w jej osobie silny charakter, tajemniczość i myślenie strategiczne sprawiły, że oczy mi zabłysły niestety, kolejny rozdział z nią dostaliśmy dopiero na sam koniec książki.
W kwestii rozczarowania pochylę się nad postacią księcia Lorcana, którego porównałbym do przygłupiego kolegi, ze szkoły którego myśli zajmują jedynie konteksty seksualne.
Miałem nadzieje, że podróż z dala od pałacu, w którym siedział zamknięty niczym ptaszek w klatce uczyni go bardziej samodzielnego i taktownego, niestety nawet towarzystwo Baldrika i Arysy nie skłoniło go do refleksji nad sobą.
W mojej pcenie autorka celowo marnuje jego potencjał by Arysa mogła się wykazać ratując go z opresji.
Warto wspomnieć o romansie między Baldrickiem a Arysą którego z pewnością wszyscy się spodziewali, jest on poprowadzony nadzwyczaj dobrze, nienachalnie i widać tą chemię szczególnie u Arysy, ponieważ Baldrick okazuje swoje uczucia czynami np ratując ją z rąk oprawców rozmową czy obecnością.
Nie rozumiem więc czemu przez cała serię hamował uczucia względem niej.
Rozumiem, że znał przepowiednie, ale wspominała ona tylko o wspólnej przyszłości Arysy i Lorcana nie o tym, że mają się pobrać czy coś i moim zdaniem Baldrik mógł domyślić się, że chodzi o przeznaczenie ratowania świata, a nie byciu parą.
Polecam książkę, jeśli ktoś przeczytał poprzedni tom niestety w stosunku do poprzedniego jest to regres mimo kilku dobrze napisanych rozdziałów które próbują uratować sytuację.
Na koniec żarciki z mojej strony
W jakim daniu gustuje Arysa?
W barszczu z uszkami
(W jednym z pierwszych rozdziałów bohaterka odgryzła łowcy niewolników ucho)
Jaka jest ulubiona forma odpoczynku księcia Lorcana?
gorąca kąpiel
(Bohater wpadł do lawy i przeżył, ponieważ posiadał więź ze smokiem magmowym)
Smocze Kryształy krwawe przeznaczenie
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW recenzji zawarłem umiarkowane spojlery które w żaden sposób nie powinny wpłynąć na odbiór książki w trakcie czytania.
Główną różnicą między tomem drugim a pierwszym jest zmiana lokalizacji tutaj nasi bohaterowie przenoszą się w gorące rejony królestwa Deeplyng, Camrian i dopiero na końcu wracamy do znajomego z pierwszej części...
Smocze Kryształy krwawe przeznaczenie
W recenzji zawarłem umiarkowane spojlery które w żaden sposób nie powinny wpłynąć na odbiór książki w trakcie czytania.
Główną różnicą między tomem drugim a pierwszym jest zmiana lokalizacji tutaj nasi bohaterowie przenoszą się w gorące rejony królestwa Deeplyng, Camrian i dopiero na końcu wracamy do znajomego z pierwszej części Phorcys.
Naszym protagonistą dokucza więc upał, owady i strach związany z niepewną postawą władców, niestety czytając kolejne rozdziały nie odczówamy radości z poznawania świata ponieważ kolejne odwiedzane przez bohaterów królestwa są obdarte z rozbudowy fabularnej a światotwórstwo praktycznie nie istnieje!!!
Natomiast przez całą podróż książka prubuje nas przekonać że nasi protagoniści są ścigani i wisi nad nimi niewidzialne niebezpieczenstwo co jest śmieszne bo jak zerknie się na mapę to widać że królestwa Deeplyng i Camrian leżą na drugim końcu kontynentu a więc małe szanse by główna antagonistka Królowa Elatha miała tam jakieś wpływy.
W końcu jednak wracamy do zaprzyjaźnionego Phorcys gdzie Arysa i Calypso próbują odkryć tajemnicę jak Królowa Elatha powołuje do życia smocze hybrydy (czyli smoki kożystające z dwóch żywiołów np Stal i ogień)
Przyznam że przez pierwsze 100 stron książki bardzo się nudziłem, ale może uzasadnie, o co chodzi?.
Główne bohaterki zostają uprowadzone przez kolekcjonerów z zamiarem sprzedaży na targu niewolników.
Arysa przez cały czas się buntuje za co konsekwencje ponosi jej kuzynka Calypso.
Sama Calypso nie ma siły się buntować, ponieważ kajdanki z obsydianu, skutecznie osłabiają jej więź ze smokiem a co za tym idzie moce w tym siły witalne.
Jej rola więc opiera się na przyjmowaniu kar cielesnych, jaką jest stęplowanie gorącym żelazem co najwyraźniej nie przeszkadza Arysie nadal się buntować "dobra przyjaciólka"
Sam wątek nie jest zły i mógłby być ciekawszy, gdyby nie to, że kolekcjonerzy to skończeni kretyni.
Przykłady
jeden z łowców niewolników wyrzuca Arysę za burtę bez powodu co jest dziwne tym bardziej że płyneli tak długo aby ją sprzedać (później Arysa z powrotem dostaje się na statek) a łowcy pomagają jej wejść.
Podczas targu niewolników Arysa wręcz zamraża na śmierć serce jednego z kolekcjonerów reszta w odwecie nie reaguje jakby się wachali co zrobić ponieważ karanie jej kuzynki najwyraźniej nie działa.
Najśmieszniejsze jest to że na pokładzie statku "nieoczekiwanie" obecny jest człowiek przychylny Arysie i Calypso który udziela im pomocy, ale ostatecznie to Baldrick na stałe wywabia ich z opresji.
Ale jak powiedział pewien generał wojsk pancernych "Nie ważne jak zaczynasz bitwę, ale jak ją kończysz,".
Od mniej więcej 130 strony akcja zaczyna się rozkręcać i potrafi wciągnąć, mamy okazje poznać perypetie uczestników turnieju z pierwszej części co nadaje historii głębi.
Jest to również czas prywatnych intryg i zagrywek natury politycznej nie tylko ze strony Królowej Elathy, ale i rodziny władającej królestwem Camrian czy choćby brata Arysy i króla Munard Rohana, który stara się zapewnić królestwu bezpieczeństwo.
I to są, złote rozdziały książki, dla której ją nabyłem, bo nie tylko pojawiają się intrygi między bohaterami, ale zyskują oni głębie i autentyczność poprzez problemy z którymi się mierzą.
Na przykład załamana po śmierci siostry Lewella opętana przez demona z lustra.
I jej plan zemsty na Królowej Elacie stojący w sprzeczności z interesem rodziny, którą trzyma sztamę z Elathą.
Skupie się teraz na postaciach, które wywarły na mnie spore wrażenie lub przeciwnie✨.
W połowie książki pojawia się księżniczka Randa z Changry z chęcią zawarcia sojuszu z Munard, to jak ta kobieta ustawia zamartwiającego się Króla Rohana do pionu jest piękne😲😍.
Spleciony w jej osobie silny charakter, tajemniczość i myślenie strategiczne sprawiły, że oczy mi zabłysły niestety, kolejny rozdział z nią dostaliśmy dopiero na sam koniec książki.
W kwestii rozczarowania pochylę się nad postacią księcia Lorcana, którego porównałbym do przygłupiego kolegi, ze szkoły którego myśli zajmują jedynie konteksty seksualne.
Miałem nadzieje, że podróż z dala od pałacu, w którym siedział zamknięty niczym ptaszek w klatce uczyni go bardziej samodzielnego i taktownego, niestety nawet towarzystwo Baldrika i Arysy nie skłoniło go do refleksji nad sobą.
W mojej pcenie autorka celowo marnuje jego potencjał by Arysa mogła się wykazać ratując go z opresji.
Warto wspomnieć o romansie między Baldrickiem a Arysą którego z pewnością wszyscy się spodziewali, jest on poprowadzony nadzwyczaj dobrze, nienachalnie i widać tą chemię szczególnie u Arysy, ponieważ Baldrick okazuje swoje uczucia czynami np ratując ją z rąk oprawców rozmową czy obecnością.
Nie rozumiem więc czemu przez cała serię hamował uczucia względem niej.
Rozumiem, że znał przepowiednie, ale wspominała ona tylko o wspólnej przyszłości Arysy i Lorcana nie o tym, że mają się pobrać czy coś i moim zdaniem Baldrik mógł domyślić się, że chodzi o przeznaczenie ratowania świata, a nie byciu parą.
Polecam książkę, jeśli ktoś przeczytał poprzedni tom niestety w stosunku do poprzedniego jest to regres mimo kilku dobrze napisanych rozdziałów które próbują uratować sytuację.
Na koniec żarciki z mojej strony
W jakim daniu gustuje Arysa?
W barszczu z uszkami
(W jednym z pierwszych rozdziałów bohaterka odgryzła łowcy niewolników ucho)
Jaka jest ulubiona forma odpoczynku księcia Lorcana?
gorąca kąpiel
(Bohater wpadł do lawy i przeżył, ponieważ posiadał więź ze smokiem magmowym)
Smocze Kryształy krwawe przeznaczenie
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW recenzji zawarłem umiarkowane spojlery które w żaden sposób nie powinny wpłynąć na odbiór książki w trakcie czytania.
Główną różnicą między tomem drugim a pierwszym jest zmiana lokalizacji tutaj nasi bohaterowie przenoszą się w gorące rejony królestwa Deeplyng, Camrian i dopiero na końcu wracamy do znajomego z pierwszej części...
Jednak nie dałam rady. Porzuciłam w połowie czytania. Ta straszna nuda, miałkie akcje i ta wojna z królową lodu mnie pokonała.
Jednak nie dałam rady. Porzuciłam w połowie czytania. Ta straszna nuda, miałkie akcje i ta wojna z królową lodu mnie pokonała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę czytałam, większość przesłuchałam
Zaczynała się ciekawiej niż 1 tom, ale okazała się tak samo nudna, a może nawet trochę bardziej. Nie ma już tyle miauczenia kota, co na plus.
Nie wiem do czego dąży ta seria, o czym jest. Nie zaciekawiła mnie w żaden sposób. Smoków jest mało i bawi mnie, że główna bohaterka dostanie smoka dopiero w ostatniej części (przynajmniej tak zapowiada zakończenie tego tomu).
Przeczytałam tylko żeby porobić jakieś adnotacje przyjaciółce, ale po 3 tom raczej nie sięgnę.
Trochę czytałam, większość przesłuchałam
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynała się ciekawiej niż 1 tom, ale okazała się tak samo nudna, a może nawet trochę bardziej. Nie ma już tyle miauczenia kota, co na plus.
Nie wiem do czego dąży ta seria, o czym jest. Nie zaciekawiła mnie w żaden sposób. Smoków jest mało i bawi mnie, że główna bohaterka dostanie smoka dopiero w ostatniej części (przynajmniej tak...
Słabsza niż pierwszy tom, ale mimo to bardzo dobrze się bawiłam. Nie wszystko było logiczne i sam handel niewolnikami z takimi opisami nie był dobrze ograny. Będę napewno sięgać po 3 tom.
Słabsza niż pierwszy tom, ale mimo to bardzo dobrze się bawiłam. Nie wszystko było logiczne i sam handel niewolnikami z takimi opisami nie był dobrze ograny. Będę napewno sięgać po 3 tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRównie słaba co tom pierwszy i cierpi na podobne problemy. Szczególnie początek jest nielogiczny. Pokazanie handlu niewolnikami zdecydowanie nie wyszło autorce. Nie chcę spojilerować, ale cały wątek z syrenką, która przyszła im na pomoc był niepotrzebny, bo ostatecznie i tak Arysa z własnej woli wróciła na statek i skończyła związana. Niektóre sceny czytamy kilkukrotnie, ale z różnej perspektywy co jedynie denerwuje bo nic ta perspektywa nie wnosi oprócz dowiedzenia się, że ktoś był zły lub czuł wyrzuty sumienia przez ową sytuację.
Dużo się dzieje, mało co ma wpływ na fabułę.
W pewnym momencie mamy narrację prowadzaną z perspektywy trzech różnych osób: Arysy, jej kuzynki i Baldrica, ale postacie mają tak mało własnego charakteru i takie same przemyślenia, że gdyby nie imiona to można by było tego nie zauważyć. Przestaję się dziwić, że ulubioną postacią wielu osób jest Lorcan, gdyż jako jedyny wyróżnia się na tle pozostałych.
Kot dalej denerwuje.
Smoki dalej to duże psy.
Scena z demonem w moim odczuci niepotrzebna.
Arysa dalej jest Maryśką.
Nie uwierzę, że wiedza o obsydianie nie byłaby powszechna, już można było dać jakiś inny rzadszy kamień lub wymyślić nowy.
Równie słaba co tom pierwszy i cierpi na podobne problemy. Szczególnie początek jest nielogiczny. Pokazanie handlu niewolnikami zdecydowanie nie wyszło autorce. Nie chcę spojilerować, ale cały wątek z syrenką, która przyszła im na pomoc był niepotrzebny, bo ostatecznie i tak Arysa z własnej woli wróciła na statek i skończyła związana. Niektóre sceny czytamy kilkukrotnie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to