Sny i kamienie

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
5,3 (219 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
12
7
41
6
36
5
41
4
21
3
33
2
13
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388221019
liczba stron
117
kategoria
literatura piękna
język
polski

Fabuła jest zbudowana inaczej, niż to przyjęte, nie ma dialogów, i nie sposób uwierzyć w każde słowo narratora. Dużo uwagi przyciąga tło : można rozpoznać coś znajomego. Ale to nie jest książka o mieście. Raczej o życiu. I śmierci.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (23)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 93
Templariusz | 2019-02-17
Na półkach: Przeczytane

Łagodnie mówiąc bełkot.

książek: 602
wiesia | 2018-12-05
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 30 listopada 2018

Interesujący pomysł, język, jak zwykle u Tulli, piękny. Bardzo dużo zdań do refleksji, w moim bibliotecznym egzemplarzu ktoś podkreślał je ołówkiem i zostały. Dwa szkice (zamiast posłowia) pozwalają uporządkować myśli po lekturze tej niewielkiej, ale pełnej treści, książki. W sumie niewesoła lektura, ale przecież taka jest Tulli.

książek: 559
bppremiera | 2018-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ebook, Mam u siebie
Przeczytana: 15 czerwca 2018

Czytałam “Lala” która mnie w niepomiernie inny, piękny świat przeniosła. Szkoda mi się z nią było rozstawać, całą sczytywać, więc aby oszczędzić niezwykłych treści na czas, kiedy dopadnie mnie chochlik użalania nad sobą i wtedy ponownie się w podróż z Lalą udać, postanowiłam szybki przerywnik zrobić. Coś o tajemniczym tytule złapałam Sny i kamienie, zaczęłam czytać. Już pierwsze strony zapaliły we mnie światełko ostrzegawcze, które jednak znieważyłam i przeleciałam na żółtym świetle. Oczywiście zaraz zostałam ukarana. Wiodłam oczami po literach, strony kartkowałam i sama nie wiem, czego ja w tej prozie szukałam? Jeden wielki opis miasta, myślałam, że skoro o snach tytuł traktuje, to ktoś mi swój sen opowiada. Ktoś, bo też nie wiadomym kto, książka do połowy się zbliża, a ja nadal w kozie siedzę i opis czytam, który traktuje o wielopiętrowych płytach, pałacach, żarówkach, ludziach do pracy w różnych miejscach przysposobionych, o mundurkach roboczych dla nich, według potrzeb każdego,...

książek: 4289
Usti | 2018-06-07

Mam problem z tą książką, bo z jednej strony jest to ciekawy zabieg - zrobić niby-baśń, niby opowieść mitologiczną, przesyconą symboliką; z drugiej strony jednak jest to napisane "za bardzo", niepotrzebnie rozwleczone na 117 stron i trącające czymś na pograniczu grafomaństwa i pretensjonalności. Podoba mi się pomysł i język, ale męczyłam tę książkę dość długo. Zdecydowanie krótsza forma wyszłaby tu na zdrowie.

książek: 21
Liwia | 2015-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Sny i kamienie" to książka, która w ogólnym zarysie fabuły opowiada o przemijaniu i trwaniu. Ulotności snu, niewzruszoności konsystencji kamienia. Fabuły opartej w dużej mierze na bardzo oryginalnym, plastycznym koncepcie miast wyrastających z ziaren, będących losowo, jedną z nieskończonych możliwych wersji wzrostu Drzewa Światów, z którego to owoców pochodzą, zawierających tak jak ono część nadziemną, jasną, suchą, zwaną "drzewem" oraz "przeciwdrzewo", czyli system korzeni, odzwierciedlających to co ukryte przed wzrokiem, ciemne, wilgotne, na zasadzie kontrastu i paraleli. Jedno oddzielone od drugiego umiera. Miasto oddzielone od swej historii również umiera. Tym, którego rozwój niejako "z ziarna" obserwuje autorka, jest Warszawa, głównie czasów powojennych, choć nie brakuje nawiązań również do czasów międzywojennych oraz carskich. Wielkie idee, entuzjazm czerpany z poczucia nieliczonych możliwości, wynikających z wrażenia zaczynania wszystkiego od początku, obrócone zostają w...

książek: 296
Adalbert67 | 2015-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 18 lipca 2015

Pierwszą połowę czytało mi się bardzo dobrze, byłem zachwycony stylem i pewnym rytmem. Mam jednak wrażenie, że ten rytm gubi się później, ciąg skojarzeniowy zaczyna się mocno rozmywać, zaś ostatnie strony, w moim odczuciu, pisane były na siłę, byle tylko w jakiś sposób dopisać jeszcze kilka stron. Zakończenie przewidywalne, w gruncie rzeczy płytkie, ostatecznie obniża moją ocenę.

książek: 1028
koemata | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane, Kindle, Az w 2015
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

---przyjemnie się czyta--- W tym szalonym pośpiechu nikt nie rozglądał się dość uważnie, by dostrzegać również tła i drugie plany. Toteż myśl kierowała się pozorami i trudno było rozpoznać rzecz na której spoczęło oko. W ten sposób przemieszały się wszystkie światy. Ten, który graniczył z naszym powierzchnią gazetowych zdjęć a miał własną głębię, i ten, który otwierał się w lustrach, i ten widoczny tylko z najwyższych pięter, w którym ludzie są mali jak zabawki. Tylko rozpościerający się we wnętrzu kamieni świat, do którego nie można zajrzeć, zachował swoje granice. Zdumienie rozłożyło się na długi czas, kiedy to niektórzy zaczynali się czegoś domyślać a inni nie chcieli o tym słyszeć. Powoli upowszechniało się nowe uogólnienie, w myśl którego co duże - stanie się małe, nie zaś jeszcze większe; co pełne, będzie puste, a co wyrasta wysoko, zapadnie się pod ziemię. Nowa reguła w praktyce dawała przybliżenia jeśli nie lepsze, to przynajmniej równie dobre jak dawna. Ktokolwiek ją...

książek: 408
Marquee | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2015

O mieście snów
Tekst ten jest zapisem pewnego eksperymentu, który polega na narzuceniu idealnego porządku. Świat jest tu pokazany jako drzewo. Przedstawienie to jest oparte na konwencji snu. Mnie nie przekonała ta proza poetycka. Czułam się zagubiona po lekturze. Nie odnalazłam od razu klucza interpretacji

książek: 1025
Piotr Prachnio | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

kat. ogólna [grafomaństwo]

książek: 214
izi_96 | 2014-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2014

Ciekawe spojrzenie na miasto, jako przestrzeń życia. Opisy co prawda jak u Schulza, czyli poetyckie i bogate, a więc nie zawsze zrozumiałe. Niemniej jednak ciekawe porównanie miasta do drzewa...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Klucze do wyobraźni - Magdalena Tulli

Program „Klucze do wyobraźni”, którego kuratorem jest prof. Piotr Śliwiński (UAM), to roczny cykl spotkań z wybitnymi współczesnymi polskimi pisarzami, poetami oraz znakomitymi krytykami. W grudniu gościem CK Zamek będzie Magdalena Tulli.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd