Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hanemann

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Polska Literatura Współczesna". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Polityka
7,03 (750 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
37
9
84
8
145
7
244
6
145
5
59
4
14
3
16
2
4
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361174301
liczba stron
182
język
polski

Inne wydania

Do upadku muru berlińskiego Polacy mieli własną wersję historii, a Niemcy – dwie: wschodnią i zachodnią. Wojenna historia Gdańska wyglądała w nich zupełnie inaczej, składały się na nią inne oceny, wydarzenia oraz tematy przemilczane. Próby pogodzenia tych odrębnych wizji podejmował Günter Grass. Powieść „Hanemann” mieszkającego w Gdańsku profesora literatury Stefana Chwina to pierwsza tak...

Do upadku muru berlińskiego Polacy mieli własną wersję historii, a Niemcy – dwie: wschodnią i zachodnią. Wojenna historia Gdańska wyglądała w nich zupełnie inaczej, składały się na nią inne oceny, wydarzenia oraz tematy przemilczane. Próby pogodzenia tych odrębnych wizji podejmował Günter Grass. Powieść „Hanemann” mieszkającego w Gdańsku profesora literatury Stefana Chwina to pierwsza tak ambitna i udana próba przerzucenia mostów, podjęta z polskiej perspektywy. Losy tytułowego bohatera, Niemca, utkane są z fikcji i literackich odwołań. A jednak w utworze Chwina czuje się bolesną prawdę o przeżywaniu historii i własnego, indywidualnego losu. Czasami powieść zmienia się w esej – o rzeczach, które mogą być trwalsze niż ludzie i choć milczą, to noszą na sobie ślady historii, której nie da się do końca zafałszować.

 

źródło opisu: Polityka,

źródło okładki: http://reader.bloog.pl/id,4955131,title,Ludzie-rze...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1382)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1955
kryptonite | 2014-10-18
Przeczytana: 18 października 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W pewnej części zgodzę się z panem Wojciechem Gołębiewskim w kwestii tego, że 'Hanneman' to bardzo dobry dokument o historii zmian nazwy ulic w Gdańsku. Bo to atut całej książki.
Mam na myśli to, że książka Stefana Chwina jest ciekawą próbą pokazania, jak wyglądała sprawa 'ziem odzyskanych' po II wojnie światowej. Jak wielu ludzi (Niemców) musiało opuścić swoje domy, aby mogli zamieszkać w nich obcy (Polacy). Bardzo podobały mi się wskazane różnice między przedwojennym Gdańskiem, a tym w czasach komunizmu. Jeśli chodzi o samą historię Hannemana, to jest trochę... przereklamowana. Już bardziej podobają mi się tłumaczenia tytułu na angielski i niemiecki, konkretnie 'Death in Danzig' czy 'Tod in Danzing'.
Prawda, Stefan Chwin kreśli tu nostalgiczną opowieść, która ma swój urok. Czasem jednak lepsze jest wrogiem dobrego.

książek: 634
Kamila | 2010-12-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Liceum

Kocham tę książkę za język. Za opowieść snutą życiem przedmiotów. Za obrazowość umierającego świata z perspektywy drobiazgów uprzyjemniających nam życie.
To było moje pierwsze spotkanie z Chwinem- uważam je za doskonałe.

książek: 1554
Wojciech Gołębiewski | 2014-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Z wielkim samozaparciem doczytałem do końca. O co w niej biega? Nie wiem. Odczytałem jako wybitny dokument o zmianie nazw ulic
Polecam natomiast /na przekór/ "Żonę Prezydenta"

książek: 287
Miłosz Wieczór | 2011-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2011

Jeśli literaturze zdarza się nadzwyczaj silnie związać z konkretnym miejscem – a przecież powieści tak często rozgrywają się w nieznanych czy zmyślonych wsiach, miastach, krajach – to "Hanemann" Stefana Chwina, książka najgłębiej osadzona w Gdańsku, jego historii i klimacie, stanowi znakomity casus takiej sytuacji. Nie znaczy to bynajmniej, by autor dwieście stron swej powieści wydał wyłącznie na pastwę miasta; przeciwnie, silny związek z rzeczywistością przygotowuje raczej twardy grunt dla rzeczywistości ludzkiej, czyli tego, co stanowi zasadniczą treść dzieła literackiego.

Należałoby na początku zauważyć, że Chwin stawia swojej prozie cele wykraczające poza zwyczajne ukazanie pewnej historii. Historia Hanemanna, tytułowego bohatera, rozgałęzia się raczej i wykwita tu i ówdzie dziesiątkami pomniejszych opowieści – z których to dopiero syntezuje się czy krystalizuje portret postaci. Portret zanurzony w ludziach i przedmiotach, człowiek in vivo, wśród rozmaitych kontekstów,...

książek: 1075
K_Schmidt | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Prusy, 2013
Przeczytana: 22 września 2013

Arcydzieł dotyka się po to, aby ogrzać się ich gorącem, co ma jednak konsekwencje: pozostawia oparzenia. Dotykać ich - to jak wejść do wnętrza gigantycznej katedry, gdzie maleje się momentalnie i oddech wysuwa się z krtani, unoszony aż pod sklepienie ukryte przed wzrokiem na wysokości nie znanej, a zaledwie przeczuwanej. Ale już za chwilę, jak wąż, słodko-cierpkie zmącenie wsuwa się pod czaszkę i zaczyna cichutko kołatać od środka; nie wiadomo, co zrobić z oczyma, kiedy rozproszone światło rwie się z niezliczonych okien każdej ściany – z północy, z południa, zachodu i wschodu - i dotyka źrenic nawet przez powieki. Tym boleśniej odczuwa się moment wyjścia z gmachu cudów– człowiek zatacza się w progu skurczony, chwycony burą powszedniością, która napiera i ściska jak metalowe imadło. Nie wie, co ze sobą dalej począć wobec faktu, że ta tamta jasność i przestrzeń z chwili obecnej zostają właśnie przesunięte w obszar pamięci, skąd już nie dadzą się przegonić... Aby utkwić i zarazem...

książek: 404
Rasta-Is-Coming | 2016-05-18
Przeczytana: 17 maja 2016

Z początku "Hanemann" wydawał mi się zwyczajnie nudny, jednak kiedy coraz bardziej "wpływałem" (bo tak to trzeba nazwać) w tę opowieść, zaczynałem odczuwać specyficzny klimat i zauważać piękną, bogatą polszczyznę, która sprawiała, że każde zdanie wywoływało we mnie specyficzne uczucie radości z czytania, czytania czegoś dobrego, niecodziennego, mającego swój charakter i styl. I kiedy wypływałem (bo tak trzeba powiedzieć) z nurtów tej opowieści, zasmuciłem się. Tak zwyczajnie. Że trzeba już odłożyć.

Ponadto ten Gdańsk w tle (czy aby na pewno w tle?); budowle, których już nie ma, miejsca, które już nigdy nie będą takie same. Dla kogoś takiego jak ja, kto Danzig wręcz kocha i tęskni, gdy widzi Długi Targ na zdjęciu czy w telewizji - coś wspaniałego.

książek: 1193
biedronkax | 2012-09-20
Przeczytana: 20 września 2012

Jak mogłam wcześniej, nie dostrzec tej książki w bibliotecznym labiryncie działu literatury polskiej?
Wielokrotnie odkładać z powrotem na półkę i zapominać o jej istnieniu.
Być może to opaczność pozwoliła nam spotkać się w odpowiednim momencie.
Poznać po wielu literackich przejściach i docenić nawzajem.
Finezja.

książek: 301
Aleksandra | 2015-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2007

Pisanie o Gdańsku wydaje się szczególnie trudne - ostatecznie to miasto wielokulturowe, o skomplikowanej historii pełnej tak okresów pełnej niezależności, jak i pozostawania pod obcymi wpływami. Atmosfera czasów jego świetności dziś żyje jedynie gdzieś w cieniach rzucanych przez zniszczone mury i zapomniane przedmioty, co Chwin mądrze wykorzystuje, tak wiele miejsca poświęcając w swojej powieści właśnie rzeczom. Światło wpadające przez witrażowe okna, zapach drewna na klatce schodowej, dźwięk uderzających o siebie sreber, faktura krochmalonych pościeli i obrusów - odtworzenie wszystkich tych drobnych elementów codzienności, namacalnych dowodów na milczącą obecność rzeczy w świecie, pozwoliła utkać opowieść o doświadczaniu czasu, który przeminął. Nie odtwarzaniu go, ale właśnie doświadczaniu.
I tak w "Hanemannie" każda historia pisana jest przez pryzmat detalu - miłość głównego bohatera zaczyna się od zniszczonej fotografii, wielki pożar zawiera się w odbiciach oglądanych w...

książek: 755

Literatura z gatunku "małe ojczyzny". Chwin opowiada z nostalgią o miejscach swojego dzieciństwa, o przedmiotach, o ludziach którym przyszło żyć "nie u siebie", a którzy byli związani z regionem, ludzie o rożnych nacjach, wyznaniach, o różnej państwowości - opowiada pięknie. Wszystko osnute na romantycznej miłości i śmierci.

książek: 5634

A jednak pisanie takim językiem jest wciąż możliwe! Piękna, soczysta polszczyzna! I ta głębia!
Zatraciłam się w tej książce.
W wydaniu, które czytałam, zamieszczono piękne fotografie, które współgrały z treścią budując ten niepowtarzalny klimat.

Mistrzostwo!

zobacz kolejne z 1372 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Śladami książek Stefana Chwina

10 sierpnia o godz. 18.00 w sali teatralnej za Domem Zarazy Stefan i Krystyna Chwinowie przedstawią widzom i słuchaczom „swoje” oliwskie miejsca spoza głównych tras turystycznych. Zwrócą uwagę szczególnie na te, powiązane z ich twórczością literacką, w której często są obecne motywy oliwskie.


więcej
Znalezione w Ninatece: Stefan Chwin o podróżach

Przecież nic nas nie potrafi nasycić. To może być dowód, że istnieje inny świat. Bo dusza zawsze rwie się tam, gdzie nas nie ma. Ten świat jej nie smakuje. Czasami jednak coś nam na nim smakuje. Dla wielu z nas czymś takim są podróże. Właśnie o nich opowiada w dzisiejszym odcinku audiocyklu Stefan Chwin, autor m.in. cytowanego na początku „Hanemanna”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd