Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Esther

Wydawnictwo: Tytuł
6,75 (207 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
25
8
23
7
79
6
35
5
23
4
2
3
10
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-911617-2-2
liczba stron
346
język
polski
dodała
jusola

Esther to tajemnicza kobieta, która wprowadza zamęt w życie zacnej i zamożnej warszawskiej rodziny, naznacza każdego, kto się z nią spotka, choćby przelotnie...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (508)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2391
Koronczarka | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 października 2016

Poskarżę się Wam. Ja mam problem ze Stefanem Chwinem. Napisze mi taki o sukniach szeleszczących jak letni deszcz i moje myśli wędrują gdzieś w ten szelest, w delikatność jedwabiu i ciepłe krople. Pisze o zamieszaniu w sercu, że sam już nie wie, gdzie droga, gdzie manowce, gdzie światło, gdzie cień, a myśl moja po tych manowcach zaraz gna, to wyjdzie na to światło, to się w cieniu schowa i bawi się tak długo, zanim znów pozwoli mi zerknąć na następne słowa. Ale z tymi następnymi znowu bawi się i ogląda je, smakuje, jakby to był wiersz złożony z kilku wersów, a nie powieść na ponad trzysta stron. Dlatego czytam Chwina przeraźliwie długo. I on pewnie chciałby bym dostrzegła tam jakieś metafizyczne treści, jakąś mitologizację rzeczywistości, a jak ja mam to zrobić, kiedy świat mi się rozpada na takie drobne maźnięcia poetyckim pędzlem? A może nie? Może chodzi tu tylko o fascynację? Fascynująca jest panna Esther i kto się z nią spotka, także czytelnik, tej fascynacji ulega. Chciałby...

książek: 2457
VenusInFur | 2014-04-06
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

"Esther, Nietzsche i Warszawa"

O „Esther” powiedziano i napisano wiele. Przez sporą część krytyków uznana za najwybitniejsze dzieło Chwina, zręcznie wymyka się kompletnym interpretacjom, pozostawiając spory czytelniczy niedosyt… Oczywiście, mam na myśli żal, że skończywszy ostatnie zdanie ma się ochotę na jeszcze.

„Esther” to zręczna literacka żonglerka motywami, symbolami, poetyckimi chwytami, autorskimi zagraniami – słowem tym, co najbardziej swoiste i urzekające w prozie Chwina. Najbardziej znaczącym elementem powieści – elementem formalnym – jest jej poetycki charakter, będący konsekwencją rozbudowanej opisowości, określanej przez samego autora mianem hiperrealizmu. To cecha rozpoznawcza jego prozy, w „Esther” urastająca do rangi maniery. Chwin to przede wszystkim znakomity literacki „malarz” władający językiem, niczym najlepszy artysta pędzlem. Trącąca melancholią wizja Warszawy przełomu wieków, Wiedeń i Zurych, idealizowany Gdańsk to rama, na której Chwin rozpina swoją,...

książek: 825
Edrisan | 2014-03-31
Przeczytana: 31 marca 2014

Zadziwiająco lekko czyta się "Esther". Choć styl i język sprawia wrażenie, jakbyśmy czytali książkę powstałą ponad wiek temu. Robi wrażenie powieści mało konkretnej, bo gdy już nasza uwaga skupiona jest wokół głównej bohaterki, nagle jest rozpraszana wydarzeniami pozornie nie mającymi z Esther nic wspólnego. Pozornie, bo wtedy znowu pojawia się Esther lub jakaś myśl o niej.
Sama bohaterka też jest mało konkretna. Tak naprawdę nic o niej nie wiemy, domyślamy się pewnych faktów, zdarzeń, ale do końca nic nie będzie jasne.
A wokół Esther autor snuje opowieści o początkach XX wieku. Trochę fin de sieclu, nietzscheanizmu, wiary w cuda, magiczna Rosja a naukowa Europa, trochę realiów gospodarczych, społecznych -Żydzi, Cyganie. I jakby wszechobecny dotyk śmierci, bo wszystko ma swój koniec. Przemijanie osób, rzeczy, miejsc - bo chyba o tym jest ta książka. Polecam.

książek: 329
Ewa | 2014-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2014

Nie jest to literatura lekka, łatwa i przyjemna, jest to literatura bardzo ambitna, ponieważ wymaga wysiłku umysłowego, która zostawia trwały ślad w głowie, a nie zostaje zapomniana równie szybko jak została pochłonięta. Podejrzewam, że znalazłyby się osoby, które niewiele zrozumiałyby z treści, ale kiedy tak głębiej się zastanawiam nad tego typu literaturą to wiem, że warto czytać takie właśnie książki, bo oprócz oderwania się od rzeczywistości i przeznaczenia swojego wolnego czasu na odpoczynek, czytelnik wynosi jeszcze w bardzo ciekawy sposób przekazaną wiedzę dotyczącą zarówno historii jak i obyczajów ludzi żyjących kiedyś dawno temu.

książek: 778
Joasia | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 26 października 2014

Piękna, malownicza opowieść o świecie i ludziach, których odnajdzie się już tylko na fotografiach w kolorze sepii... Wspaniała literatura napisana pięknym, wzruszającym językiem. Gorąco polecam!!

książek: 655
martyna | 2014-02-11

Moim nadziejom, rozbudzonym po lekturze innych powieści gdańskiego pisarza - zarówno Hannemanna, którym zdobył uznanie, jak i ostatniej Panny Ferberlin, stało się za dość i otrzymałam misternie splecioną historię ludzi i miejsc, osadzoną w minionej epoce.
Przesunięcie akcji w przeszłość nie sprowadza się jedynie do stawiania pustych dekoracji, autor odtwarza historyczne, intelektualne i społeczne tło Warszawy końca XIX wieku. Tym razem pierwszoplanowa rola przypadła bowiem nie Gdańskowi, a miastu gubernialnemu Warszawa. Karty powieści otwiera jednak obraz współczesnej stolicy, ta perspektywa czasowa powraca jeszcze w zakończeniu. Co ciekawe, to przeszłość wydaje się skrojona o wiele zgrabniej niż świat teraźniejszości. Za koloryt nowoczesności służyć mają jedynie wyliczenia nazw firm, zawłaszczających dla siebie miejską przestrzeń reklamą wielkoformatową. Ta drobna klamra kompozycyjna zdradza jednak pretekst do opowiedzenia historii rozpoczynającej się przed wiekiem, a także...

książek: 1037
Paula | 2012-01-29
Przeczytana: 28 stycznia 2012

Tytułowa Esther to tajemnicza, młoda, piękna kobieta, która pewnego dnia zjawia się w mieszkaniu i życiu zamożnej rodziny Ciesielskich. Od momentu pojawienia się w Warszawie ta ciemnowłosa piękność o greckim profilu wprowadza zamęt w życie swoich pracodawców i opiekunów, przy tym również nie pozostawiając innych mieszkańców dzielnicy obojętnymi na swoją osobę. Gdy Esther zapada na dziwną chorobę, w jej najbliższym otoczeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, m.in. cud w kościele św. Barbary, zamach na świętą figurę Panny z Kalwarii, niezliczone wizyty lekarzy oraz szarlatanów (z których jednym najprawdopodobniej jest Rasputin), pogrom żyjących na obrzeżach miasta Cyganów oraz szantaż rodziny Ciesielskich przez tajemniczego, nieznajomego mężczyznę. Wszystko to otoczone aurą tajemniczości i rozmyślaniami nad tematem sił nadprzyrodzonych, Boga...

Zarówno żyjąca na początku XXw. w Warshau rodzina Ciesielskich, jak i czytelnik powieści nigdy do końca nie odkryją kim tak naprawdę była...

książek: 5416
Róża_Bzowa | 2010-09-28

Uwielbiam ten język!
Subtelne, wykwintne danie.
Delicje!

książek: 608
Tamanna | 2015-07-27
Przeczytana: 10 lipca 2015

Chwina znam tylko z "Hanemanna". Tu wzbudził we mnie podobny podziw pietyzmem tworzonych obrazów Warszawy z przełomu XIX i XX wieku.Opowieść przedstawiająca losy ludzi związanych z panną Esther Simmel rozgrywa się na przestrzeni czasu od początku stulecia do pierwszych lat powojennych, a miejscem akcji jest przede wszystkim Warszawa, ale mowa też o Wiedniu, Zurychu, Bazylei, Petersburgu, ale i Gdańsku. Wszystkie te miejsca przedstawiono w trakcie zmian także tych tak dramatycznych jak rewolucja październikowa, powstanie warszawskie, czy germanizacja i faszyzacja Wolnego Miasta Gdańsk. W tle losów bohaterów pojawiają się postacie prawdziwe: Nietzsche, Papusza i Witkacy.
Na początku podziwiając sugestywność odtwarzanych światów nie byłam pewna, czy chcę czytać dalej. Czułam się jak przy oglądaniu albumu ze starymi zdjęciami obcych mi osób. Przecież to minęło, przecież to nie moje. Z czasem jednak bohaterowie przestali być mi obcy i wciągnęła mnie ta historia młodzieńczej fascynacji...

książek: 234
COMPOSmentis | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane

Nie kojarzy mi się z niczym co znam. Na pewno nie z "Lalką" Prusa. Nie odnajduję tu ani romansu, ani próżnej panny, ani dorobkiewicza o czerwonych łapskach, ani zrzędliwego starszego pana, ani portretu społecznego, ani pochwały zaradności, ani potępienia próżniactwa. Nie kojarzy mi się z "Lalą" Dehnela zupełnie. Nic a nic! Ani z "Madame" Libery. Kto wpadł w ogóle na taki pomysł? Nie wiem, co to właściwie za kobieta, ta cała Esther. Po ostatniej stronie wiem niewiele więcej niż na dziesiątej. Nie lubię jej, drażni mnie niesłychanie. I pociąga. Nie mam pojęcia dlaczego? W tej książce atmosferę robi język, niedopowiedzenia, porównania, powolny nurt, świty i zachody słońca, choroba, pytania... Wszystko zdaje się być zawieszone gdzieś pomiędzy. Między żyć a umrzeć, między znać a domyślać się, między światłem a ciemnością, między niechęcią a miłością... Chwin pisze tu po prostu pięknie o pięknie. Całe szczęście, że nienazwanym. Lubię niedopowiedzenia i dlatego chyba Esther mnie opętała....

zobacz kolejne z 498 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Stefan Chwin o podróżach

Przecież nic nas nie potrafi nasycić. To może być dowód, że istnieje inny świat. Bo dusza zawsze rwie się tam, gdzie nas nie ma. Ten świat jej nie smakuje. Czasami jednak coś nam na nim smakuje. Dla wielu z nas czymś takim są podróże. Właśnie o nich opowiada w dzisiejszym odcinku audiocyklu Stefan Chwin, autor m.in. cytowanego na początku „Hanemanna”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd