bppremiera 
Własny, nagle skurczony los nosimy jakby w podręcznej torbie, którą bierzemy w lewą rękę, dokądkolwiek ruszamy.— Sándor Márai
status: Czytelnik, dodał: 10 książek i 356 cytatów, ostatnio widziany 2 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-21 16:17:09
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-20 22:46:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Mało mi, naprawdę nie zdążyłam się nawet odrobinę nasycić. Krótkie formy, podarte niczym skrawki pamięci przywołanej po latach i sklejane, by chociaż trochę opowiedzieć tego, co najważniejsze. Człowiek chciałby wsiąknąć w te historie, poznać każdego z bohaterów trochę bliżej, a tu koniec. Szykowałam się na krótki romans z opowiadanym poetą i nie zdążyłam go nawet poznać, gdy odszedł i... Mało mi, naprawdę nie zdążyłam się nawet odrobinę nasycić. Krótkie formy, podarte niczym skrawki pamięci przywołanej po latach i sklejane, by chociaż trochę opowiedzieć tego, co najważniejsze. Człowiek chciałby wsiąknąć w te historie, poznać każdego z bohaterów trochę bliżej, a tu koniec. Szykowałam się na krótki romans z opowiadanym poetą i nie zdążyłam go nawet poznać, gdy odszedł i przyszedł kto inny. A ja wciąż myślałam, czy uda mi się jeszcze trochę z tajemnicy zaskarbić dla siebie, zdań z miłością zapisanych poczytać. Na tę złość jaka we mnie zebrała, teraz narzekam. Może surowo oceniam, ale mało, naprawdę mało mi było...

"Nie spotkali się jeszcze, a już wiedzieli. On porzuci samotność, ona - paryski dom. Zamieszkają nad Potomakiem. Do śmierci będą razem, bo dużo niebycia muszą nadrobić"

pokaż więcej

 
2018-10-20 14:41:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ebook, Mam u siebie
Seria: Esej
 
2018-10-19 22:40:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ebook, Mam u siebie, Polecone
Autor:

Książka umiejscowiona w “nieczasie”, bo i czas dla bohatera, narratora płynie niespieszne, ma 41 lat i czuje, że te lata od zawsze już w sobie nosi, zapisane w DNA. Książka nie posiada początku ani zakończenia, a tytuł można tłumaczyć na wiele sposobów dzieląc, przekładając i spinając ze sobą litery. Nie ma też tradycyjnej fabuły, jest udziwniona, ale przez ten zabieg, wcale nie mniej... Książka umiejscowiona w “nieczasie”, bo i czas dla bohatera, narratora płynie niespieszne, ma 41 lat i czuje, że te lata od zawsze już w sobie nosi, zapisane w DNA. Książka nie posiada początku ani zakończenia, a tytuł można tłumaczyć na wiele sposobów dzieląc, przekładając i spinając ze sobą litery. Nie ma też tradycyjnej fabuły, jest udziwniona, ale przez ten zabieg, wcale nie mniej interesująca, intrygująca.
Autor zabrał mnie w “podróż jednego dnia”, od świtu do późnej nocy niemalże poranka, a czułam się jakbym życie z nim spędziła w podróży. Jego zaprzeszłe życie w opowiadanych wspomnieniach pozwoliło mi na poznanie wrażliwości, otwartości serca i moralności jaka go cechowała.
Retrospekcje są wyszukane, zahaczają o różne dziedziny życia. Myślami w swojej przeszłości błądziłam, zastanawiając się czy mam jakieś pragnienia, bo wszystko jawiło się niczym wobec spokojnego życia. Można pomyśleć, że postawa bohatera przedstawia brak celu w życiu, znudzenie, niechęć, ale on już ma za sobą to do czego ambitnie dążył. Pomimo tego iż był oszczędny w emocjach, układny i przychylny, dał prowadzić się za rączkę towarzyszce drogi i z obojętnością patrzył na to, co wydarzy się dalej, to rozgościł się we mnie. Pełen tajemnic, niepozbawiony dobrego smaku i wiedzy, z której czerpałam garściami. Jego samotność jawiła się moją potrzebą, zamyślenie w jakie popadał, brak wymagań wobec życia i ludzi, warunki w jakich mieszkał i czas, niekończący się, niepomierny, beztroski, który spędzał na spacerach po mieście szukając swojego miejsca, mógłby być moim czasem.

"Nie da się zmienić człowieka od środka. Nikt nie pragnie zmiany najskrytszych głębin i pokładów własnej duszy. Dzieje się tak dlatego, że nikt nie potrafi zajrzeć w głąb siebie do końca, zapytać się o siebie czy doświadczyć anonimowo własnych uczuć."

pokaż więcej

 
2018-10-17 16:53:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ebook, Mam u siebie, Polecone, Ulubione
Autor:
Seria: 50 na 50

Historia znudzonego rutyną życia entomologa, który w swej próżności postanowił wpisać się w “księgę odkryć”. Kierowany pokusą wyrusza na poszukiwanie rzadkich gatunków owadów. Spędza noc w gnijącej, wybudowanej w piaszczystej jamie chacie i ginie. I tak mogłabym zakończyć, chociaż mężczyzna żyje, ale jakby nie żył. Niezliczone metafory zawarte w tej książce przedstawiają upadek człowieka,... Historia znudzonego rutyną życia entomologa, który w swej próżności postanowił wpisać się w “księgę odkryć”. Kierowany pokusą wyrusza na poszukiwanie rzadkich gatunków owadów. Spędza noc w gnijącej, wybudowanej w piaszczystej jamie chacie i ginie. I tak mogłabym zakończyć, chociaż mężczyzna żyje, ale jakby nie żył. Niezliczone metafory zawarte w tej książce przedstawiają upadek człowieka, który dogorywa w “morzu piasku”. Z deszczu wpada pod rynnę, z której wodospad rutyny wypływa i zabija. Od środka męczy, wyciska, gnije, rozkłada się, jak węgiel spopiela, lecz tu bez ognia, bo żaden płomień mu w życiu nie przyświeca, chociaż chęć ucieczki żar podsyca. Zniewolenie odczuwa każdym porem skóry, przez który przeciska się piasek i podtapia, w głowie miesza. Z każdym słowem zbliżamy się do głębszego poznania człowieka, obserwujemy rodzącą się nienawiść, ból, skłonności do sadyzmu i nieposzanowania. Bezradność odsłania różne twarze, dopuszczając do psychicznego gwałtu, chęci upolowania ofiary z pożądania. Nie! nie intymnego zbliżenia, a zwierzęcego kopulowania, chwilowego zaspokojenia. Uległość kobiety znajdującej się przypadkowo w życiu tego człowieka, jest zatrważająca, co niesamowicie kontrastuje z postawą mężczyzny, który nie godzi się na nic, wszystkiemu sprzeciwia. Jego próby powrotu do innego, też pozbawionego sensu życia, rysują wyraźnie postać Syzyfa. Otaczająca tych dwoje codzienność jest miałka jak piasek, którego tu pełno, nawet w gardle go czułam czytając. W tej aranżacji powieści kryje się metafora ulotności sensu. Te niewielkich rozmiarów, ale wyborne i dosadnie studium filozofii egzystencjalizmu, odsłania przed czytelnikiem człowieka, jakim jest naprawdę. Ze wszystkimi szaleństwami. Wydobywa na wierzch instynkty, porusza meandry umysłu, prowadzi do rozważań na temat poddania, zagłębiając się w psychologię niewoli. Wszystkie zachowania wydają się być znajome, każda forma bezradności przyjmuje podobny kształt, w tej samej barwie roztapia nadzieje i topi niemoc. Kobe obficie odsłania seksualność człowieka, oddanie się rytuałom mającym na celu przygotować ciało do intymnego zbliżenia, jest jednocześnie psychicznym przygotowaniem, grą wstępną rozpalającą zmysły wymalowaną w obrazach, opisaną szczegółowo i pozostawioną dla domysłów czytającego. Ten zabieg jest niezwykle osobliwy biorąc pod uwagę dyskretny charakter japońskiej kultury.

Jest coś jeszcze, to trzeci głos, który przebija się w tej narracji nieustannie, ohydnie szczery, szyderczy, zbijający z tropu i wprowadzający niepokój.

Kim może być człowiek, który widzi w okół siebie tylko piasek, żyjąc pod prostokątem błękitu nad głową? Każdy nim jest, tylko dla każdego ten piasek jest czymś innym.

pokaż więcej

 
2018-10-16 15:44:58
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-10-13 20:21:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Ebook, Mam u siebie
Autor:

Błyskotliwość rzeczonej zony jest ujmująca. Bystrość, zmysł obserwacji i trafność wypowiedzi odnoszących się do sytuacji z jej życia, to to, co najbardziej urzekło mnie w tej książce. Opowiadane życie wypływa ze światłego umysłu, który często hamuje mowę, ale nigdy nie przestaje zauważać. W ten oto sposób zakorzeniło się zbieractwo w umyśle, które swoje pąki wypuściło na zewnątrz, urosło,... Błyskotliwość rzeczonej zony jest ujmująca. Bystrość, zmysł obserwacji i trafność wypowiedzi odnoszących się do sytuacji z jej życia, to to, co najbardziej urzekło mnie w tej książce. Opowiadane życie wypływa ze światłego umysłu, który często hamuje mowę, ale nigdy nie przestaje zauważać. W ten oto sposób zakorzeniło się zbieractwo w umyśle, które swoje pąki wypuściło na zewnątrz, urosło, karmione i podsycane wygasającym żarem, dojrzało do decyzji. Nie będę dalej opowiadać. Wszystko przeczytane układa się w człowieku samo.

pokaż więcej

 
2018-10-13 20:13:54
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-09 12:51:52
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-10-07 21:13:30
Ma nowego znajomego: Margerytka111
 
2018-10-07 17:11:52
Ma nowego znajomego: słoneczko
 
2018-10-07 17:11:50
Ma nowego znajomego: Nobel Hunter
 
2018-10-07 00:17:28
Ma nowego znajomego: Jarek Zawisza
 
2018-10-07 00:05:01
Ma nowego znajomego: Tomasz Wojewoda
 
2018-10-06 23:42:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
479 140 1851
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (47)

zgłoś błąd zgłoś błąd