Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie, wszechświat i cała reszta

Tłumaczenie: Paweł Wieczorek
Cykl: Autostopem przez Galaktykę (tom 3)
Wydawnictwo: Albatros
7,04 (824 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
96
8
156
7
268
6
142
5
77
4
24
3
12
2
5
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Life, the Universe and Everything
data wydania
ISBN
8373593705
liczba stron
240
język
polski

Inne wydania

Po dziś dzień dziwi mnie, że w ogóle udało mi się napisać trzeci tom, że on naprawdę istnieje i że tak dobrze wyszedł. Jest dość chaotyczny, ale to tylko dlatego, że powstawał w warunkach, w jakich nie należy robić nawet regału na książki, nie mówiąc już o pisaniu książki (...). Mimo wszystko jest tu kilka najlepszych rzeczy, jakie dotychczas napisałem. Mam na myśli wątek Agrajaga i epizod z...

Po dziś dzień dziwi mnie, że w ogóle udało mi się napisać trzeci tom, że on naprawdę istnieje i że tak dobrze wyszedł. Jest dość chaotyczny, ale to tylko dlatego, że powstawał w warunkach, w jakich nie należy robić nawet regału na książki, nie mówiąc już o pisaniu książki (...). Mimo wszystko jest tu kilka najlepszych rzeczy, jakie dotychczas napisałem. Mam na myśli wątek Agrajaga i epizod z lataniem Douglas Adams.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1410)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 236
Adrian Jeżak | 2016-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2016

Lekka i nastrojowa lektura dla każdego. Teksty i stwierdzenia w niej zawarte bywają tak ironiczne i bezsensowne iż chce się uwierzyć w to, że mogą być prawdziwe. Kolejne przygody Artura Denta i całej gromadki przyjaciół podróżujacych po wszechświecie bez z góry wyznaczonego celu. JEdnak mimo wszystko starają się oni poznać pytanie " O życie, wszechświat i calą resztę" na które znają już nie pasującą im do niczego odpowiedź która brzmi 42. Rozumiecie?
Jeżeli nie, to po przeczytaniu tej książki pogubicie się jeszcze bardziej ;) Jednak wszystko z uśmiechem na twarzy.
Polecam,
Adrian Jeżak

książek: 222
Idagada | 2014-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Przy lekturze kolejnej części tej trylogii- nie trylogii odkryłam jej tajemnicę....
...tj nie odkryłam pytania ostatecznego, ale odkryłam na czym polega magia powieści.
Na czytaniu bez przerywania. Na ciągłym pozostawaniu w absurdzie, na nieopuszczaniu wszechświata Adamsa. Bo raz opuszczony już nie pozwala na powrót.
Niestety w życiu inaczej niż w powieści... zmuszona przez los do odłożenia książki na dłuższy czas po powrocie nie potrafiłam już się w niej odnaleźć... a szkoda.

Za jakiś czas dokończę... zaczynając od początku i jeszcze raz dam się porwać nieprawdopodobieństwu.

książek: 420
słoneczko | 2016-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2016

Po przeczytaniu pierwszych dwóch części liczyłem na więcej.
Trochę się zawiodłem.
Absurd też powinien bawić, a tu mi tego brakowało.
Autorowi brakło chyba kilku drinków jak w jego książce.
"...następny szok spowodował, że prawie rozlałby drinka. Szybko, zanim mogłoby mu się przydarzyć coś złego, wlał go sobie do gardła. Natychmiast wypił następnego, który miał pomknąć za pierwszym i sprawdzić, czy dobrze mu się wiedzie. ... posłał w dół gardła trzeciego drinka, który miał sprawdzić, dlaczego drugi nie wysłał jeszcze raportu o samopoczuciu pierwszego. ... Czwartego drinka posłał w dół drugą krtanią z zadaniem przerwania trzeciemu wagarów, zawarcia z nim sojuszu i wspólnego nakłonienia drugiego, by wziął się w garść. Wszystkie trzy miały rozpocząć poszukiwania pierwszego, miło z nim porozmawiać, może nawet coś mu zaśpiewać. Nie był pewien, czy czwarty drink wszystko dobrze zrozumiał, dlatego posłał za nim piątego, który miał mu jeszcze raz dokładnie wytłumaczyć plan, i szóstego dla...

książek: 450
Morango | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: 13 marca 2015

Nie będę oryginalna w swojej opinii. "Życie, wszechświat i cała reszta" to jak do tej pory zdecydowanie najsłabsza część serii. Po fenomenalnej pierwszej części miałam naprawdę spore oczekiwania co do kontynuacji. Druga mnie lekko rozczarowała, głównie średnią fabułą, ale wciąż była pełna błyskotliwego humoru, polanego gęstym sosem absurdu. Niestety w trzeciej kuleje już zarówno fabuła, jak i humor. Nieliczne przebłyski i ciekawe pomysły nie zdołały uratować książki i skończyłam ją z mocnym postanowieniem, że na razie czas odpocząć od Galaktyki Adamsa. Być może z ciekawości kiedyś wrócę do serii, by sprawdzić jak się skończy, ale pozostaje mieć nadzieję, że autor nie utrzymał tendencji spadkowej i kolejne części będą lepsze niż powyższa.

książek: 468
Agata | 2011-08-29
Na półkach: 2011, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 sierpnia 2011

Douglas Adams znowu w formie! Ta książka jest cudna z kilku powodów. Po pierwsze wyśmienite tłumaczenie. Paweł Wieczorek pięknie wczuł się językowo w międzygalaktyczną rzeczywistość, a w tym tomie było to szczególnie istotne, choćby z uwagi na uroczego bohatera - bagienny materac. "Materac zadrygał i zagligotał. Flolopnął, gupnął i przewilomił się, to ostatnie w szczególnie chlupliwy sposób". Brzmi jak fragment poezji Mirona Białoszewskiego? Gwarantuję, że w przeciwieństwie do poezji lingwistycznej tu każdy neologizm jest zrozumiały. Po drugie: wspomniany materac w duecie z ulubionym bohaterem "Autostopem...", czyli zdepresjonowanym Marvinem. Po trzecie: trwająca od kilku pokoleń prywatka. Coś pięknego.

książek: 341
NarcissusBaz | 2014-02-15

Seria z książki na książkę traci sens. Pytacie "co Ty, szukasz sensu w absurdzie, drogi nieznajomy?" - ano szukam, bo nawet w szaleństwie musi być metoda i w każdym absurdzie musi być głęboko ukryty misterny plan uduszenia czytelnika jego własnym śmiechem. Tutaj mamy jedynie niezbyt zabawne i chaotyczne wizje, spisane niczym po zażyciu wątpliwej jakości narkotyku. Może i ciekawe przeżycie dla samego użytkownika, ale dla postronnego i trzeźwego widza, który szuka błysku geniuszu z "Autostopem...", nie ma tu nic wartego polecenia. Oficjalnie porzucam tę serię na zawsze, bo z taką tendencją na-łeb-na-szyję-spadkową aż strach czytać dalej.

książek: 417
Betoniarka | 2016-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Kiedy eksploatuje się dobry pomysł zbyt długo, otrzymuje się trzeci tom "Autostopu przez Galaktykę". Brzmi może trochę za poważnie, bo aż takiej tragedii nie ma, ale w porównaniu z poprzednimi tomami, ten wypadł jak troszkę wymęczony. Mimo to na pewno przeczytam kolejne tomy, bo trochę się w sposobie pisania Douglasa Adamsa zdążyłam w międzyczasie zadurzyć.

książek: 799
Megsss | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lutego 2014

Jestem zdziwiona oceną, którą muszę wystawić, jednak na tle pierwszej i drugiej części ta w moim odczuciu wypadła blado. Nie twierdzę, że jest gorsza, raczej jestem skłonna stwierdzić, że dziś mam inne potrzeby niż 10 lat temu, gdy czytałam tamte, lub też odmienił mi się gust. Niestety czuję rozczarowanie i spory niedosyt.

książek: 42
Mayila | 2013-10-27
Przeczytana: 27 października 2013

Ponad tydzień męczyłam tę książkę. Jest ona całe lata świetlne za genialnym Autostopem, jest też gorsza od przeciętnej drugiej części. Przez większość czasu wieje nudą, szczególnie początek strasznie mi się dłużył. Dopiero pod koniec nabiera nieco rozpędu i w końcu wzbudza choć troszkę zainteresowania.

Za dużo było dla mnie tutaj Artura i Forda, którzy byli świetni w pierwszej części, ale zarówno w Restauracji, jak i w tej części, są po prostu nudni i nieciekawi. Natomiast Zaphoda i Marvina, którzy od Autostopu trzymają ten sam wysoki poziom, było zdecydowanie za mało, chociaż to do nich należały najlepsze fragmenty (szczególnie Marvin i materac ;]).

Fabuła mnie nie wciągnęła, kolejne wątki w ogóle mnie nie zainteresowały, jak i los wszechświata. Nawet humoru było tutaj jak na lekarstwo. Generalnie ta książka mogła by w ogóle nie powstać, jest tak pełna bezsensu i pozbawiona dobrej narracji. Adams zdecydowanie nie był w formie pisząc ją.

Jako osobną książkę nie polecam, ale...

książek: 653
Moira | 2012-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2012

Aż trudno uwierzyć, że Douglas pisał skecze dla Monthy Pythona. Pierwsze co przychodzi mi na myśl o tej serii to "nieśmieszna kopia Pratchetta". Otwierający ją tom był całkiem niezły, dwa kolejne które udało mi się zmęczyć nie były w stanie przykuć mojej uwagi, niestety zabrakło w nich owego specyficznego poczucia humoru z pierwszego tomu, a akcja stała się chaotyczna i zwyczajnie nieciekawa. Bardzo rzadko zdarza mi się stracić zainteresowanie dalszymi losami bohaterów jakiegoś cyklu, niestety stało się tak w przypadku serii "Autostopem...". Szkoda mi czasu na czytanie dalszych części ;)

zobacz kolejne z 1400 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
​Rocznica urodzin Douglasa Adamsa

Douglas Adams, autor „Autostopem przez galaktykę”, „trylogii w pięciu częściach”, skończyłby dzisiaj 61 lat. Z tej okazji Google przygotował specjalnie zaprojektowany doodle zawierający kluczowe elementy książek autora.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd