Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto i miasto

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,84 (358 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
33
8
72
7
136
6
49
5
33
4
16
3
13
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The City & The City
data wydania
ISBN
978-83-7506-556-5
liczba stron
392
język
polski
dodał
piotrex

Inne wydania

Powieść „Miasto i miasto”, współczesny literacki odpowiednik kultowego filmowego „Blade Runnera”, kojarząca się nieodwołalnie z Franzem Kafką, Phillipem K. Dickiem i Raymondem Chandlerem, jest kryminałem wyniesionym na zdumiewające wyżyny metafizyczne i artystyczne. China Miéville stworzył swą najdoskonalszą dotąd powieść - egzystencjalny thriller rozgrywający się w mieście najniezwyklejszym...

Powieść „Miasto i miasto”, współczesny literacki odpowiednik kultowego filmowego „Blade Runnera”, kojarząca się nieodwołalnie z Franzem Kafką, Phillipem K. Dickiem i Raymondem Chandlerem, jest kryminałem wyniesionym na zdumiewające wyżyny metafizyczne i artystyczne.

China Miéville stworzył swą najdoskonalszą dotąd powieść - egzystencjalny thriller rozgrywający się w mieście najniezwyklejszym ze wszystkich, realnych czy wyimaginowanych…

Gdy w ponurym, chylącym się ku upadkowi mieście Besźel położonym gdzieś na skraju Europy znaleziono ciało zamordowanej kobiety, wydawało się, że inspektora Tyadora Borlú z Brygady Najpoważniejszych Zbrodni czeka kolejna rutynowa sprawa. W miarę postępów śledztwa Borlú odkrywa jednak dowody wskazujące na spiski znacznie dziwniejsze i groźniejsze niż wszystko, co mógłby sobie wyobrazić. Wkrótce inspektorowi i bliskim mu ludziom zaczyna grozić niebezpieczeństwo. Borlú musi przekroczyć granicę niepodobną do żadnej innej i wyruszyć do jedynego miasta na Ziemi, które jest równie dziwne jak to, w którym mieszka…

Powieść nagrodzona „Arthur C. Clarke Award 2010” oraz „Hugo Award 2010”.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (956)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 575
pablo | 2011-01-24
Przeczytana: 17 stycznia 2011

Od czasu do czasu trafia mi się książka, której nijak nie potrafię „ugryźć”. Miasto i miasto w tej kategorii znalazłaby się na samym szczycie. Moja pierw­sza recen­zja jako zmięta kartka wir­tual­nego papieru wylądowała na ikonie kosza kilka minut temu. Zastanawiacie się, dlaczego tak się stało?

Miasto i miasto to pozycja uhonorowana tyloma nagrodami, że naj­łatwiej byłoby wypisać je od myśl­ników: Hugo, nagroda Locusa, nagroda im. Arthura C. Clarke’a, nagroda BSFA, nagroda World Fan­tasy… Naprawdę jest się czym pochwalić. Sam China Mieville to jeden z naj­wyżej cenionych pisarzy fan­tastycz­nych naszych czasów. Nic więc dziw­nego, że kiedy sięgałem po jego naj­now­szą powieść wydaną w Pol­sce, oczekiwania miałem bar­dzo wysokie. Za wysokie…

Miasto i miasto to w zasadzie typowy i do tego nie­zbyt błyskotliwy kryminał, jed­nak realia, w jakich toczy się wątek powie­ści, są już zupeł­nie nie­typowe. Gdzieś na Bał­kanach leży pań­stwo, a w zasadzie dwa pań­stwa. Leży w nim miasto, a...

książek: 910
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2012

Wspaniała konstrukcja świata przedstawionego dla fabuły tak banalnej i przeciętnej, że mocno uzasadnione jest podejrzenie, że Mieville zrobił sobie z czytelników jaja. I do tego autor musiał odstawiać tutaj cuda ekwilibrystyki twórczej, aby w miarę logicznie umiejscowić swój podwójnomiastowy twór w naszej rzeczywistości. Udało mu się to połowicznie, bo w zasadzie nie odpowiedział nam Mieville na jedno, najważniejsze pytanie: po co mieszkańcom Beszel i Ul-Quomy ta cała ekwilibristyka, po co to całe zamieszanie, z czego to wynika? Podejrzewam, że nie tylko mnie podczas lektury frapowało rozwiązanie tej zagadki. Przez 3/4 książki wydawało się, że wraz z rozwiązaniem zagadki morderstwa dostaniemy również odpowiedź na pytanie z czego wynika niesamowicie sztuczny i umowny podział na Beszel i Ul-Quoma i przede wszystkim czemu to wszystko ma służyć, kto i jaki ma w tym interes. A tu co? Klops. Mieville rozwiązuje sobie zagadkę kryminalną (do tego banalną i mało interesującą), a...

książek: 69
Astat | 2013-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2013

Jak dla mnie jest to największe rozczarowanie roku. Miéville stworzył koncepcję dwóch przenikających się, lecz jednocześnie rozdzielonych miast, których mieszkańcy nie mają prawa wzajemnie się dostrzegać... i utonął w nużących opisach tej osobliwości. Pierwsza połowa książki jest niesłychanie nudna, autor mnoży bez potrzeby byty i nazwy geograficzne, wielokrotnie się powtarza opisując jak mieszkańcy miast wzajemnie się "przeoczają" i jakie konsekwencje im grożą jeśli tego nie zrobią... To wszystko oczywiście nic nie wnosi do rozwoju akcji, która rozkręca się dopiero w połowie, a i potem okazuje się niezbyt ciekawa. Czytelnik nie ma nawet szansy poprowadzić śledztwa wraz z narratorem, bo fakty wykładane są stopniowo i niczego nie sposób się domyślić. Jeśli dodać do tego bezbarwność większości postaci i brak zróżnicowania w ich zachowaniu i sposobie wyrażania się, to nie sposób uznać tej książki nawet za średnią.

książek: 1138
magda | 2013-01-25
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 14 stycznia 2013

Przy poznawaniu nowych rzeczy umysł ludzki ma tendencję do wyszukiwania analogii do rzeczy już nam znanych, stąd twarz na księżycu, kłosy czy inne owieczki na niebie, Shire wygląda jak swojska wieś, mieszkańcy grzędowiczowego Kirenenu to wypisz wymaluj skrzyżowanie Arabów i Chińczyków... czasem jednak, bardzo rzadko, pojawia się książka, w której świecie przedstawionym nie tak łatwo dopatrzeć się znanych elementów, choć na pozór wydają się one oczywiste.

Miasto i Miasto to uhonorowana szeregiem nagród powieść, mogę to z pełną odpowiedzialnością napisać, utalentowanego brytyjskiego pisarza młodego pokolenia, Chiny Miéville'a. Książka pokonała mnie już dwukrotnie wracając w stanie napoczętym na półkę, przyszedł jednak moment, w którym miałam świeży i otwarty umysł oraz niezachwiane przekonanie, że tym razem to ja wyjdę zwycięsko z naszej konfrontacji. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że warto było czekać na ten niesamowity thriller-fantasy-polityczno-egzystencjalny kryminał.

Gdzieś...

książek: 310
Kokos | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fantastyczna książka, zapadła mi głęboko w pamięć, mimo że czytałam ją już jakiś czas temu. Nie będę zbyt oryginalna, pisząc, ze zachwyca przede wszystkim jej niesamowity klimat. W opisie pojawiają się określenia "kryminał" i "thriller", ja jednak zgadzam się z tymi, którzy przypisują tę książkę do gatunku new weird.
Naprawdę intryguje mnie koncepcja przedstawionych tu miast, jest abstrakcyjna i zmusza do zastanawiania się nad różnymi aspektami takiego istnienia. Ale na początku czytelnik nic nie wie i trudno jest się zorientować. Dopiero z czasem odkrywamy kolejne fakty, podobnie jak główny bohater - inspektor Borlu - dociera do coraz nowych informacji w prowadzonej przez siebie sprawie. Fabuła jest zresztą równie intrygująca, co świat przedstawiony.
To nie jest jedna z tych książek, które czyta się łatwo i szybko. W nią trzeba się powoli zagłębiać, przyglądając się cierpliwie kolejnym odsłanianym elementom. Można ją potraktować jako wyzwanie intelektualne, nie zabija to jednak...

książek: 282
Bandziorno | 2015-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2015

Podręcznikowy przykład przerostu formy nad treścią. A forma i tak pozostała niedorozwinięta, więc treść była już chyba nie do uratowania. Wyszedł z tego sztampowy kryminał w niestrawnej scenerii. Zrozumiałbym, gdyby była to pierwsza książka autora, ale ten gość zdążył napisać "Dworzec Perdido" i "Bliznę". Nieporozumienie!

książek: 248
esox99 | 2010-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2010

Wciągające nawet bardzo, do końca nie wiadomo kto, co i dlaczego a to plus. Natomiast pomysł z "niezauważaniem" i przekraczaniem nie do końca do mnie trafia chociaż na tym się opiera cały sens, ogólnie książka bardzo dobra.

książek: 1235
MariannaJ | 2015-09-08
Przeczytana: 07 września 2015

Nie wiem, co mam zrobić z tą książką. Ciągle zmieniam ocenę, waham się pomiędzy 3 a 6 gwiazdkami, nie mogę się zdecydować. Daję ostatecznie pięć, niech będzie. Skąd ten dylemat? Ano stąd, że pomysł świetny i ciekawy, a samo wykonanie nieco dziurawe.

Oto gdzieś na skraju Europy (z opisów można wywnioskować, że gdzieś w okolicach Bułgarii) mamy dwa miasta w mieście - Besźel i Ul Qoma istnieją topograficznie w tym samym miejscu, lecz są oddzielnymi miastami-państwami, których mieszkańcy, choć teoretycznie mijają się na ulicach i mieszkają po sąsiedzku, nie mają prawa wzajemnie się widzieć. Jeśli nie daj Boże im się to zdarzy, muszą się szybko odzobaczyć (w polskiej wersji zdaje się jest "przeoczyć"; czytałam tę powieść w oryginale i autor używał słowa "unsee"). Jeśli jednak celowo przekroczą tę bardzo cienką granicę i fizycznie lub zmysłami spróbują przejść do drugiego miasta, spotka ich coś, co w wersji angielskiej nazwane zostało Breach, a w polskiej dość, moim zdaniem, pokracznie...

książek: 288
astaldohil | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2011

Przyzwoity, acz niepowalający kryminał, którego niewątpliwą zaletą jest osadzenie akcji na ciekawym a przy tym dość karkołomnym koncepcie, który nawet po skończeniu lektury było mi równie trudno okiełznać, niczym wzmiankowane w "Ślepowidzeniu" Wattsa, przednią i tylną ścianę kostki Neckera, jednocześnie.

Fabularnie poprawnie, jakkolwiek "scenariusz" nie nazbyt zaskakujący a zakończenie mocno średnie. Bohaterowie, cóż, w drugiej połowie książki pojawia się pomocnik protagonisty, który - używając terminologii filmowej - zawłaszcza sympatię czytelnika do tego stopnia, że z żalem rozstaje się z nim w trzeciej partii książki.

Podsumowując, książka dobra, czerpiąca z wzorców które lubię i autorów, których poważam, ale nie wnosząca (poza koncepcją dwóch, nałożonych na siebie miast) niczego nowego do gatunków, z których poszczególne jej elementy się wywodzą. Lektura nie najgorsza, ale jest to zdecydowanie najsłabszy Miéville, jakiego dane mi było czytać.

książek: 925
Zyrg | 2012-11-16
Przeczytana: 11 listopada 2012

Czytałem tą książkę ponad rok. Lubie Mieville'a, jednak mam wrażenie, że ta książka zmuszała mnie do wyrywania, przeżuwania i połykania bez popitki każdej przeczytanej strony. Nie wiem ile w tym zasługi autora, ile tłumacza, ale słowa takie jak przekroczenie, przeoczenie, miasto nigdy nie będą już takie same i zawsze będą wywoływać skurcze żołądka, drgawki i bezwolne ślinienie się. No bo ile można?

A z czym mamy do czynienia? Pomysł dość karkołomny, ale nie aż tak abstrakcyjny jak by mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

Otóż są dwa miasta-państwa, które stanowią pewien abstrakt, gdyż dzielą wspólny teren. Obywatele obu miast przenikają się geograficznie jednak różnice w ich ubiorze, akcencie języka, architekturze stanowią o ich odrębności. Nad porządkiem czuwa, czając się w cieniu, mityczna Przekroczeniówka (sic!), która to siła ciągnie delikatnie za sznurki i utrzymując strach w narodzie (-narodach) pilnuje aby nikt nie przekroczył - czyli nie zauważył i nie wszedł w...

zobacz kolejne z 946 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Samodzielne powieści fantasy – gatunek zagrożony

Zajrzyjcie do zapowiedzi. Bywają miesiące, gdzie każda interesująca pozycja fantastyczna to kolejna odsłona jakiegoś monumentalnego cyklu. Na polu science fiction nie brakuje historii, które autor zamknął w pojedynczej książce, za to przy fantasy poszukiwanie takiej powieści przypomina polowanie na jednorożca.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd