Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Neuromancer

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Trylogia Ciągu (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
7,12 (1034 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
158
8
188
7
248
6
177
5
101
4
26
3
29
2
3
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Neuromancer
data wydania
ISBN
9788324577750
liczba stron
280
język
polski
dodał
bronx

Inne wydania

Case, jeden z najlepszych „kowbojów cyberprzestrzeni” poruszających się w wirtualnym wszechświecie, popełnił błąd, za który został srogo ukarany. Za nielojalność wobec zleceniodawców płaci uszkodzeniem systemu nerwowego, co uniemożliwia mu dalszą pracę i skazuje na uwięzienie we własnym ciele. W poszukiwaniu lekarstwa wyrusza do Japońskiej Chiby, gdzie zdobywa fundusze, by w nielegalnych...

Case, jeden z najlepszych „kowbojów cyberprzestrzeni” poruszających się w wirtualnym wszechświecie, popełnił błąd, za który został srogo ukarany. Za nielojalność wobec zleceniodawców płaci uszkodzeniem systemu nerwowego, co uniemożliwia mu dalszą pracę i skazuje na uwięzienie we własnym ciele. W poszukiwaniu lekarstwa wyrusza do Japońskiej Chiby, gdzie zdobywa fundusze, by w nielegalnych klinikach odzyskać zdolność podłączania swego umysłu do komputera.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Książnica, 2009

źródło okładki: www.matras.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2570)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2283
kasandra_85 | 2011-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/07/neuromancer-william-gibson.html

książek: 421
elcarmello | 2011-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: listopad 2010

Szczerze mówiąc nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Bardzo ciężko i chaotycznie napisana, poza tym często wieje nudą a masa technicznego żargonu była dla mnie, zwykłego humanisty, niezrozumiała. + za fajne postacie no i jakiś tam szacunek dla twórcy gatunku. :)

książek: 825
Thomas886 | 2015-06-08
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Powieść futurologiczna przepełniona informatycznymi zagadnieniami.
Fabuła jest w klimacie cyberpunku, podobnie jak film Johnny Mnemonic, do którego autor napisał scenariusz.

Mimo, iż napisana 30lat temu to niektóre zagadnienia chyba nadal pozostają nie do zrealizowania przez dzisiejszą

inżynierie biotechnologiczną, a czytając miałem wrażenie, że wchodzę do Matrixa.

książek: 112
veinylover | 2016-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Nie wiem, czy kiedykolwiek przeczytałem gorsze wypociny z gatunku pseudo sci-fi.
Nie tylko nie rozumiem zachwytów nad tym "klasykiem", ale jestem nimi oburzony.
Bezwartościowe bredzenie przypominające coś, jakby gracz komputerowy pograł w jakąś grę komputerową, a potem to spisał.
W sposób chaotyczny spisana w chaotycznym świecie historia, w której kretyni wymachują bronią nie wiadomo po co, nikt nie wyznaje żadnych wartości i wszystko spisane w sposób przepełniony stereotypami.
Coś okropnego.
Uważam, że trzeba się odmóżdżyć, żeby znieść ten bełkot do końca. Ja wytrzymałem do połowy. (Poprawka z dnia 14 kwietnia: odmóżdżyłem się i postanowiłem to zwalczyć do końca, uff...). Przy tym wszystkim jeszcze fabuła nudna jak flaki z olejem i z wykreowanymi postaciami, które napawają obrzydzeniem.
William Gibson jest żałosnym grafomanem.
Na koniec powiem tak: u pewnych autorów sci-fi, jak Lem czy Arthur C. Clarke czy nawet u starego Verne'a można znaleźć elementy wizjonerskie. Coś z ich...

książek: 286
Hubert Lewiński | 2011-12-27
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 23 grudnia 2011

Książka wybitna - nic dziwnego, że stała się kultowa. Idealnie pokazany świat przyszłości, w którym króluje cybernetyka i prochy, gdzie świat cyberprzestrzeni jest tym podstawowym, a świat rzeczywisty tym złem koniecznym, w którym od czasu do czasu trzeba przebywać. Świat, w którym niemożność wejścia do sieci spycha Cię na same dno cywilizacji. Jak czytam opinie, że książka jest zbyt chaotycznie napisana, to mnie pusty śmiech ogarnia. Cyberpunk = chaos. W tej książce tak ma właśnie być, jak czasem w życiu - najpierw coś się dzieje, a potem się zastanawiasz co się właściwie stało. Towarzyszące przez większą część książki zagubienie czytelnika, niezrozumienie i wyobcowanie były bardzo ciekawymi doświadczeniami, których jeszcze chyba nie doświadczyłem przy innych pozycjach. Szczerze polecam wszystkim nie obawiającym się trudniejszej lektury.

książek: 909
ania_och | 2010-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2010

W przypadku tej pozycji chyba powstrzymam się od wystawienia jakiejkolwiek "gwiazdkowej" oceny. Jest to książka dość specyficzna. Pomysły autora jak np. postacie (np. Molly) są oryginalne i ciekawe. Odniosłam jednak wrażenie, że "Neuromancer" jest napisany chaotycznie. Momentami nie wiedziałam co tak na prawdę się dzieje, a w zasadzie dlaczego tak się dzieje. Może po prostu mój umysł jest zbyt ograniczony i nie potrafi otworzyć się na cyberprzestrzeń i jestem jedną z kobiet z szowinistycznych dowcipów? ;)

-Dlaczego kobiecie kupuje się pralkę?
-Żeby tez mogła programować.

książek: 439
Sir_Ace | 2010-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2010

Książka, która zapoczątkowała nurt cyberpunku. Zdecydowanie nie czyta się jej lekko, łatwo i przyjemnie, ale klimat jest wręcz namacalny. Pozycja obowiązkowa dla cyber-świrów, którzy chcieliby dożyć czasów, w których z siecią będzie się łączyło przez implant mózgowy, a Japończycy bez problemu będą wszczepiali w oczy zoom i noktowizor.

książek: 254
Tomek | 2011-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2011

"Niebo nad portem miało barwę ekranu monitora nastrojonego na nie istniejący kanał." (1) Cytat - legenda. Praktycznie każdy, kto choć trochę interesuje się literaturą światową kojarzy ten fragment. Fragment otwierający książkę uważaną za matkę cyberpunku, popularyzację hackingu i wizji komputerów osobistych.

"Neuromancer" ukazał się w 1984 roku i od razu narobił zamieszania. Autor przedstawia w niej świat przyszłości, gdzie rządzą korporacje a ludzie mają ciała modyfikowane mechanicznie. Technologia jest wszechobecna i penetruje każdy aspekt życia. Brzmi znajomo? Tak, to co przedstawił tu Gibson stało się podłożem i inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców parających się odłamem science-fiction dumnie zwanym cyberpunkiem.

Książka opowiada o hakerze imieniem Case. Niegdyś gwiazda swej branży, po dokonaniu jednej złej decyzji zleceniodawcy w akcje zemsty zredukowali go do podrzędnego, na wpół martwego kolesia, który za odpowiednią cenę zrobi wszystko. Na szczęście, mimo odebrania...

książek: 658
Kryanka | 2016-10-16
Przeczytana: 15 października 2016

To uczucie, gdy można się pochwalić przeczytaniem kultowej książki. Już sobie wyobrażam siebie na spotkaniu ze znajomymi, gdzie zagajam, że czytałam "Neuromancera", który był inspiracją dla "Matrixa" i stworzył gatunek cyberpunku. I robię z siebie połączenie inteligenta z nerdem.

Rzecz w tym, że od czasów, gdy Gibson napisał "Neuromancera", minęła epoka technologiczna. Internet nie wygląda tak, jak go autor opisał, i nie było by w tym nic złego, gdyby cyberprzestrzeń nie była w książce tak ważna ani internet tak powszechny w rzeczywistości. Momentami trudno się pogodzić z tym, co czytamy. Jeśli dodać, że wszystkie wątki zostały przez te ponad 30 lat wyeksploatowane, niewiele w książce jest nas w stanie zaskoczyć - ani sztuczna inteligencja ani jej emocje, stacje kosmiczne ani hibernacja. Najgorszy jednak był dla mnie język autora, czy jego zamysł, żeby to, co czytamy, było dokładnie opisane i mało zrozumiałe.

Słowem, książka ważna, ale zestarzała się raczej bez gracji. Dla...

książek: 1833
Janusz Szewczyk | 2016-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2016

Wczoraj w nocy popełniłem fatalny w skutkach błąd i przypadkiem zerknąłem na początek "Neuromancera". Skończyło się na tym, że przeczytałem całość do rana (nie pamiętam, który to już raz) i dzisiaj musiała budzić mnie listonoszka, dobijając się do drzwi.
Nie ma co pisać szczegółowej opinii o książce, która od 25 (albo i więcej) lat stanowi sztandarowe dzieło cyberpunku. Zadziwiające jest to, że wizja Gibsona po tylu latach dalej nieomalże doskonale odzwierciedla kierunek w jakim zmierza rozwój technologii. Zwłaszcza jeśli popatrzymy na tłumy ludzi uzależnionych od sieci, gier i dopalaczy. Pewnych rozwiązań technologicznych nie udało się jeszcze zrealizować, ale już teraz widać, że nacisk społeczny na powstanie bezpośrednich interfejsów neuronowych będzie coraz silniejszy. Prywatne loty kosmiczne, coraz to nowe narkotyki, ataki hakerskie, wirusy militarne, badania nad sztuczną inteligencją, życie w wirtualnej rzeczywistości, czarne kliniki z powszechnymi przeszczepami, świat pełen...

zobacz kolejne z 2560 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd