7,65 (474 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
97
8
135
7
117
6
47
5
24
4
6
3
5
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Perdido Street Station
data wydania
ISBN
8372982880
liczba stron
648
język
polski

Metropolia Nowe Crobuzon to centralny punkt świata Bas-Lag. Ludzie, mutanty i niezwykłe obce rasy żyją tu obok siebie, w ponurym labiryncie walących się domów i wysokich kominów, w widłach rzek niosących tony zanieczyszczeń, pośród fabryk i hut pracujących dzień i noc. Od ponad tysiąca lat Parlament z pomocą brutalnej milicji sprawuje kontrolę nad społecznością robotników i artystów, szpiegów...

Metropolia Nowe Crobuzon to centralny punkt świata Bas-Lag. Ludzie, mutanty i niezwykłe obce rasy żyją tu obok siebie, w ponurym labiryncie walących się domów i wysokich kominów, w widłach rzek niosących tony zanieczyszczeń, pośród fabryk i hut pracujących dzień i noc. Od ponad tysiąca lat Parlament z pomocą brutalnej milicji sprawuje kontrolę nad społecznością robotników i artystów, szpiegów i żołnierzy, uczonych i magików, a także włóczęgów i prostytutek.

Lecz oto w Nowym Crobuzon pojawia się kaleki przybysz z mieszkiem pełnym złota i zleceniem, którego niepodobna wykonać. Za jego sprawą, choć bez jego udziału, miasto dostaje się w szpony niepojętego terroru, a losy milionów obywateli zależą od garstki renegatów...

„To mocna, buzująca energią i pomysłami powieść, dowód świeżej, oryginalnej wyobraźni, która nie uznaje ograniczeń ni autorytetów. Wśród mistrzów i źródeł inspiracji China Mieville wymienia, obok Philipa Dicka, Michała Bułhakowa i Franza Kafki, także daleko mniej znanych na Zachodzie Polaków: Bruno Schulza i Stefana Grabińskiego. I rzeczywiście, widać to w jego prozie. Kogo znużyły powtarzane w nieskończoność schematy fantasy tolkienowskiej i tęskni do światów naprawdę innych, niepodobnych do niczego, co zna, powinien odwiedzić Nowe Crobuzon China Mieville'a – tędy prowadzi droga do fantastyki XXI wieku”.
– Jacek Dukaj

„Dworzec Perdido jest fantasmagorycznym arcydziełem, w którym groteskowa wizja wykreowanego od podstaw świata idealnie współgra z nowatorską i ożywczą fabułą, jakiej dotąd w tradycji fantastyki jeszcze nie było. Niewyczerpana wyobraźnia Mieville'a niemal automatycznie przywołuje na myśl obrazy Hieronymusa Boscha i tylko pisarz o najwyższym kunszcie pióra był w stanie pogodzić gorączkowy potok niesamowitych obrazów z trzymającą do końca w napięciu i zgoła niebłahą fabułą. Lektura tej książki zostawiła mnie bez tchu, z niesłabnącym podziwem dla autora”.
– Brian Stableford

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1417)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 899
Zagór | 2014-05-25
Przeczytana: maj 2014

Choć jesteśmy bez ustanku zalewani kolejnymi powieściami fantastycznymi, to jedynie niektórym autorom udaje się dokonywać w tym gatunku przełomu - wprowadzenia całkiem nowych pomysłów lub zsyntezowania elementów z dotychczas znanej literatury, tworząc powiew świeżości w gatunku. Do tej małej grupy zdecydowanie należy China Miéville czerpiący inspiracje od przeróżnych autorów, wśród których obowiązkowo w każdej recenzji wymienia się Bułhakowa, Kafkę, Philipa K. Dicka czy Bruno Schulza, a mieszający przy tym gatunki takie jak urban fantasy, steampunk, cyberpunk czy fantastykę postapokaliptyczną.

Owocem tej syntezy jest metropolia Nowe Crobuzon. Miasto istniejące w odległym świecie, pełne przeróżnych istot, idei, religii, mrocznych tajemnic, wielowarstwowe i niezwykłe złożone. Terry Pratchett kiedyś opisywał stworzone przez niego miasto Ankh-Morpork, jako miejsce w którym każdy czytelnik może dostrzec cząstkę jakiejś innej metropolii z naszego świata. I podobnie u Miéville'a...

książek: 756
Mateusz Straszewski | 2011-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Po twórczość Chiny Mieville’a sięgnąłbym pewnie nieprędko, gdyby nie „Rzeka Bogów” Iana McDonalda . Na odwrocie książki przeczytać można fragment recenzji Jamesa Sallis’a z „Magazine Of Fantasy & Science Fiction”, gdzie powrównuje on „Rzekę…” do innych, równie ważnych i nowatorskich powieści wymieniając tu: „Modyfikowany węgiel” Richarda K. Morgana i „Dworzec Perdido” Chiny Mieville’a. Książkę Morgana już znałem i podobała mi się bardzo. Ponieważ sama „Rzeka Bogów” również zrobiła na mnie duże wrażenie (publikowałem recenzję tutaj) ogromne stwierdziłem, że trzeba iść za „radą” Sallis’a i uzupełnić braki. Zakładałem, że jeśli „Dworzec Perdido” będzie równie dobry jak pozostałe dwa tytuły to czeka mnie naprawdę niezła uczta. Nie wiedziałem wówczas jeszcze, że tak naprawdę najlepsze danie jest jeszcze przede mną.
Długo się do „Dworca…” zabierałem. Jest wokół tej książki specyficzna otoczka – jest trudna do ogarnięcia, ciężko ją się czyta, gruba, wydrukowana małą czcionką, że zbyt...

książek: 709
Karolina | 2016-04-15
Przeczytana: 13 kwietnia 2016

Dworzec Perdido zrobił na mnie duże wrażenie. Zabierałam się do niego jak jeża standardowo zastanawiając się skąd ta tendencja do opasłych tomisk. O treści pisać nie będę. Może tylko wspomnę co bardziej niecierpliwym, by nie wątpili w opis na okładce - akcja zawiążę się. Tylko trochę później niż zwykle.
Książka napisana z rozmachem, w treści może i niezbyt oryginalna, doświadczony czytelnik bez problemu zidentyfikuje inspiracje autora, ale kreacją świata mimo wszystko zostałam zaskoczona. Przede wszystkim drobiazgowością. Nie jestem fanką monotonnych i przerysowanych opisów, tutaj jednak każdy element układanki był konieczny. Każdy detal dodawał złożoności i głębi. Dzięki temu całość nie jest dwuwymiarowa, płaska, naszkicowana od niechcenia. Zaułki przedstawione niemal tak dobrze jak u Dostojewskiego! Jednak chyba największą zaletą książki było umiejętne dozowanie napięcia. To nie tak, że zaczyna się trzęsieniem ziemi, a potem jest tylko gorzej. Tutaj akcja sprytnie była...

książek: 3981
Gośka | 2011-10-09
Na półkach: Przeczytane, Tablet, Posiadam
Przeczytana: 09 października 2011

Nie jestem zagorzałą fanką fantastyki,tego typu książki czytam raczej sporadycznie.Dlatego byłam zaskoczona tym,jak ta książka mnie wciągnęła.Autor osiągnął mistrzostwo świata w tworzeniu fantastycznej rzeczywistości i niesamowitych postaci.Plastyczne opisy sprawiają,że człowiek całym sobą przenosi się w stworzony świat.
Książka jest fantastyczna i polecam ją każdemu.

książek: 1651

Chyba każdy, kto zetknął się z new weird i polubił ten podgatunek literatury fantastycznej, zna lub chociaż kojarzy nazwisko China Miéville. Brytyjski pisarz i polityk przebojem wkroczył na literacką scenę – każda z jego powieści (prócz debiutanckiej) zdobyła chociaż jedną z prestiżowych nagród – Nagrodę imienia Arthura C. Clarke’a, Nagrodę Locusa, British Fantasy Award, Nagrodę Hugo czy World Fantasy Award. Wydany w 2000 roku "Dworzec Perdido" stanowi pierwszą część cyklu osadzonego w alternatywnym świecie Bas-Lag i jest uznawany za najpopularniejsze dzieło autora. Od niego również postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z jego twórczością.

Akcja powieści toczy się w Nowym Crobuzon – tętniącej życiem metropolii w pełnym tego słowa znaczeniu. Na jej obraz składają się dzielnice skrajnej biedy, getta zepchniętych na margines społeczny ras, obfitujące w różnorodność towarów bazary, osiedla artystów oraz górujące nad resztą budynków wieże milicji. Tytułowy Dworzec Perdido jest sercem...

książek: 153
Tomasz | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2015

To zdecydowanie najlepsza opowieść ze świata Bas-Lag. I to wcale nie dlatego że przeczytałem ją jako pierwszą.

książek: 1350
Ciacho | 2014-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 października 2014

Nowe Crobuzon to metropolia świata Bas-Lag. To miasto brudne, zaszczute, zatęchłe, pełne niebezpiecznych dzielnic i slumsów, gdzie ostry smród łajna i rozkładu nigdy nie przestaje unosić się w powietrzu. To wylęgarnia chorób i wszelkich plag, raju dla pasożytów i insektów, które się szerzą gęsto. To także miejsce, w którym żyje i pracuje outsider - Izaak Dan der Grimnebulin - szalony naukowiec, który poświęca cały swój czas na badanie przeróżnych zjawisk i potwierdzaniu swoich szalonych teorii. Spotyka się także potajemnie ze swoją kochanką Lin, utalentowaną artystką i owadziogłową istotą, rasy khepri, której związek z człowiekiem mógłby się szybko zakończyć przykrymi konsekwencjami, kiedy wyszedłby na jaw. To wokół nich toczy się akcja powieści, po tym jak do Isaaca przybywa pewien garuda z prośbą o pomoc w przywróceniu mu możliwości latania, a do Lin zgłasza się bardzo tajemnicza istota ze zleceniem wykonania rzeźby jej wizerunku, którego nikt nigdy do tej pory nie...

książek: 259
cavaliero | 2016-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2016

Zaskakująco dobre since-fiction, ciekawe pomysły, intrygująca fabuła. Pierwsza część książki zostawia przyjemny dreszczyk na skórze, ukazuje wszechstronnie opisany świat, brutalny, pełen przemocy i dziwnych, intrygujących ras i stworzeń. To własnie w przedstawieniu udziwnień organizmów i charakterystyki poszczególnych ras tkwi największa siła powieści. Bogactwo i wielopoziomowość świata zachwyca. W drugiej części, gdy książka staje się jednotorowa, zaczyna się lekkie przynudzanie. Mamy już s-f w formie akcji, thrilleru i pojedynku. Zakończenie mnie rozczarowuje, jest nijakie.
Całościowo jednak China Mieville napisał świetną powieść, debiut prawie jak marzenie, zdecydowanie zachęcił mnie do odwiedzenia świata Nowego Crobuzon

książek: 65
Jacek | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 września 2013

Niestety książka nie sprostała moim oczekiwaniom. Przede wszystkim zawiódł tak wychwalany przez wszystkich świat. Zgadzam się, na początku jest fascynujący jednak z każdą przeczytaną stroną mnie przytłaczał. Duża ilość bardzo szczegółowych opisów spowodowała, że przestałem na nie zwracać uwagę, a przedstawiony świat zlewał się w niewyraźną całość. Rasy i postacie zamieszkujące miasto były dla mnie przede wszystkim nijakie, a potem albo przekombinowane (ćmy, pan Motley), albo zbyt banalne (khepri, garuda). Brawa za Tkacza i Radę Konstruktów. W żaden sposób nie utożsamiłem się z bohaterami, w zasadzie ich los był mi obojętny. Jeśli nie ma się niczego innego, można przeczytać. W innym wypadku raczej nie polecam.

książek: 569
Wiedźma | 2011-08-22
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, 2011
Przeczytana: 21 sierpnia 2011

Dworzec Perdido był dla mnie czymś niezwykłym i nowym. Nie chodzi tu wyłącznie o fakt, iż jest to pierwsza książka Chiny Miéville'a, z którą się zetknęłam ani nawet nie to, że po raz pierwszy sięgnęłam po tak mocno przesiąkniętą steampunkową parą i olejem lekturę. Opowieść wzbudziła we mnie szereg sprzecznych emocji i przyznaję, że mimo wciągającej fabuły, musiałam robić długie przerwy na przetrawienie niektórych elementów. Zdecydowanie nie jest to książka, którą można pochłonąć na raz, chociażby ze względu na jej ponury, chwilami wręcz dość makabryczny wydźwięk. Niestety mam bardzo plastyczną wyobraźnię - niejednokrotnie przeklinałam ją czytając o niektórych rodzajach przetworzeń. Były okrutne, nieludzkie i zwyczajnie chore.


Dłuższy czas zajęło mi również oswojenie się z zupełnie nowymi rasami żyjącymi w Nowym Crobuzon. Chociażby khepri - wyglądem przypominające ludzkie kobiety... Dopóki nie spojrzało się w miejsce, w którym powinna znajdować się głowa. Zamiast niej prezentował...

zobacz kolejne z 1407 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„Kolej podziemna“ najlepszą powieścią science fiction?

Colson Whitehead do swojej imponującej listy nagród za powieść „Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki” dołożył kolejną. Wczoraj wieczorem otrzymał nagrodę im. Arthura C. Clarke'a, przyznawaną najlepszej powieści science fiction. Czy „Kolej podziemna" to istotnie powieść fantastycznonaukowa?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd