Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Psy z Rygi

Cykl: Komisarz Wallander (tom 2) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,54 (2419 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
120
8
258
7
798
6
663
5
345
4
73
3
62
2
7
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hundarna i Riga
data wydania
ISBN
83-7414-227-8
liczba stron
320
język
polski

Inne wydania

Luty 1991 roku. Komisarz Wallander i jego współpracownicy z policji w Ystad otrzymują informację o makabrycznym odkryciu na odludnej plaży. W wyrzuconym przez fale pontonie znajdują dwóch martwych, elegancko ubranych młodych mężczyzn. Obaj, jak się wkrótce okazuje, należeli do łotewskiej mafii. Banalna z pozoru sprawa gangsterskich porachunków prowadzi Wallandera na trop międzynarodowego...

Luty 1991 roku. Komisarz Wallander i jego współpracownicy z policji w Ystad otrzymują informację o makabrycznym odkryciu na odludnej plaży. W wyrzuconym przez fale pontonie znajdują dwóch martwych, elegancko ubranych młodych mężczyzn. Obaj, jak się wkrótce okazuje, należeli do łotewskiej mafii. Banalna z pozoru sprawa gangsterskich porachunków prowadzi Wallandera na trop międzynarodowego spisku. W Rydze, stolicy od niedawna niepodległego kraju, tworzącego zalążki demokracji, a w rzeczywistości ogarniętego nadzorem policyjnym, Wallander musi zmierzyć się z potężnym i nieuchwytnym przeciwnikiem. Kilka razy otrze się o śmierć i tylko jego obsesyjne poczucie sprawiedliwości nie pozwoli mu cofnąć się przed zagrożeniem. W tym porywającym thrillerze, pełnym niespodzianek i po mistrzowsku stopniowanego napięcia, Mankell kreśli mroczny i sugestywny obraz społeczeństwa w stanie chaosu. Pokazuje narodziny zła, które w swym nowym wcieleniu zawładnęło nie tylko Łotwą, ale i wszystkimi już suwerennymi państwami Europy Środkowej i Wschodniej.

Pojechałem na Łotwę, do Rygi, a był to czas, kiedy nikt nie wiedział, co się naprawdę dzieje. Znalazłem się tam równocześnie z sowieckimi oddziałami czarnych beretów. Oni po prostu strzelali do ludzi. Żeby dowiedzieć się czegoś o działaniach policji, musiałem potajemnie spotkać się z pewnym kapitanem, który nie zgodził się na oficjalną rozmowę. Umówiliśmy się nocą w przedziwnym miejscu. Ta książka stawia pytanie: Co będzie, gdy runą mury wschodniej Europy. Będziemy mieli, jak sądzę, do czynienia z nowym rodzajem przestępczości. Psy z Rygi to książka o innych, nie dość rozpoznanych konsekwencjach wyzwolenia się Europy Wschodniej. Henning Mankell

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2006

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3975)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 234
Paco | 2017-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2017

Za żelazną kurtyną witamy, panie Kurt.
Kurtyną ludzi dzielącą.
Sztuczny to podział. Przez decydentów wygenerowany. A jak bardzo bezduszny, dla tych od zawietrznej żyjących, przekona się Pan, na skórze własnej. To nie Szwecja, gdzie luzak na luzaku siedzi. I luzakiem pogania. To miejsce, gdzie uszy ściany mają. Ludzie nie chodzą, tylko przemykają. A szarość, dominującym kolorem jest. Szare są domy, szara namacalność . I ścieżki życia są szare . Nie ma jak głowy obrócić, by nie czuć cuchnącego oddechu Kraju Rad. Naszego wspólnego Brata Wielkiego. Który postanowił, że nie tylko bratem będzie.
Mamą, tatą, sędzią, belfrem i spowiednikiem też.
I katem.
Wydarzenia ukraińskie śledząc, czyta się jak news dzisiejszy.
Zielone ludziki.
Czy ich oczy mogą kłamać ? Chyba tak.
Czy potrafią serce złamać ? Chyba tak.
Gdy się farsa zmieni w dramat.
Jak się Pan odnajdzie, panie Kurt ? I czy ?
Sam Mankell się odnalazł. By za chwilę się zgubić.
Szarość Go pochłonęła.
Komuny temat - trudny...

książek: 1451
Arek | 2014-05-28
Przeczytana: 28 maja 2014

Niestety ten kryminał nie zaciekawił mnie wystarczająco bym zechciał przeczytać go do końca. Cóż z tego wspaniałego języka, niebanalnej formy gdy autor nie umie​ przykuć uwagi, nie mówiąc już o tym by zaprzeć dech. Henning Mannkel równie dużo miejsca poświęca wątkom pobocznym jak głównemu. W pewnym momencie chce zrezygnować z bardzo nietypowej, tajemniczej i ponurej sprawy. Raczej nie polecam, jednak jak lubicie książki tego autora, to czemu nie.

Moja ocena to 6/10.

książek: 315
macias | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 27 marca 2014

To już moje drugie spotkanie z Henningiem Mankellem i powiem szczerze, że obiecywałem sobie po nim więcej. Pierwiastek obyczajowo-socjologiczno-polityczny Republik Nadbałtyckich nawet nieźle przedstawiony, ale wątek kryminalny kiepściutki. Mankell często przyrównywany jest do Jo Nesbo, ale wg mnie to zupełnie nie ta liga... przynajmniej na tym etapie twórczości. Autor dostał ode mnie spory kredyt zaufania i mam nadzieję że seria z Wallanderem rozkręci się w kolejnych częściach.

książek: 2173
emindflow | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Moje drugie spotkanie z komisarzem Wallanderem okazało się totalną porażką.
Książka zaczyna się bardzo obiecująco, wątek kryminalny zapowiada się naprawdę ciekawie. Niestety, dalej jest już tylko coraz gorzej.
Ze zdumienia przecierałem oczy - to ma być ten słynny Mankell??? Taką ilością bzdur, nonsensów i nielogiczności można by obdzielić kilka innych książek, a po tak powszechnie cenionym Mankellu nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewał.
Z niewiadomych powodów autor porwał się na temat, o którym nie ma zielonego pojęcia. Większą część fabuły umieścił w 1991 r. w uwalniającej się spod sowieckiego jarzma Rydze, w której niepodzielne rządy sprawuje dwóch pracujących w jednym budynku pułkowników (milicji? policji? bezpieki?). I główną zagadkę tej powieści stanowi ustalenie który z tych dwóch panów jest patriotą, a który sowieckim agentem !!! Między innymi w tym celu ściąga się do Rygi szwedzkiego komisarza. Serio!!!
Tenże komisarz, nie znając słowa po niemiecku, przejeżdża...

książek: 188
Kucu | 2015-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2015

Kolejna część z serii kryminałów o komisarzu Wallanderze. Tym razem musi on zmierzyć się z tajemniczym morderstwem dwóch mężczyzn znalezionych w dryfującym pontonie. Śledztwo zaprowadzi komisarza do Rygi, miasta od niedawna wolnego, gdzie pełno korupcji i intryg, gdzie nie wiadomo komu ufać, kto okaże się przyjacielem a kto wrogiem. Rozwikłanie zagadki będzie dla komisarza walką o życie w obcym sobie kraju.
Cała książka napisana w stylu Mankella, szybko się czyta, napięcie nie pozwala odłożyć jej na bok, koniecznie chce się czytać dalej, choć zakończenie może dawać pewien niedosyt. Mimo wszystko polecam bo to na prawdę dobra lektura.

książek: 2361
wiejskifilozof | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane

Kiedy u wybrzeży Szwecji znaleziono ponton o w nim ciała dwóch elegancko ubranych mężczyzn,już wiedziałem że to będzie naprawdę kawał porządnej kryminalnej literatury.
Przecież ci ludzie musieli skąd się wziąć.Ktoś ich torturował,zabił i i potem ciała umieścił w pontonie.
Zaczyna się śledztwo,które zaprowadza policję do Łotwy.
Łotwa właśnie oderwała się od Związku Radzieckiego.Kraj dopiero się kształtuję.
Stary porządek mija,ale wielu tęskni za starym sowieckim porządkiem.
Kiedy Łotysze nawiązują kontakt ze szwedzką policją,Kurt Wallendr udaję się do Rygi by uczestniczyć osobiście w śledztwie.
Książka podobała mi się,lecz nazwał by ją jakoś super fajną.Ot,wciągający kryminał.
Pokazujący jak zmieniała się Europa po upadku Sowieckiego Systemu.

książek: 2094
Renax | 2014-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2014

Jakoś mnie ta książka nie powaliła, głównie z powodu takiego, iż nie lubię ostatnio książek o wszechogarniających siłach mafijno-politycznych. Dziwne, bo kiedyś zaczytywałam się w powieściach sensacyjnych, mniej więcej w czasie, gdy książkę wydano, w latach 90-tych. Ludlumy i Higginsy były wtedy w modzie. Ostatnio w dziedzinie powieści rozrywkowych wolę konkretne kryminały, z realnym trupem, realną niespodzianka i zgadywaniem kto zabił.
Ale książka ma zalety, które podwyższyły moją notę do 5 gwiazdek: jest to świetny warsztat pisarski, wartka akcja, wątek osobisty Wallandera (bardzo subtelny), okładka i głos pana lektora, który czytał książkę.

Cieszę się, że Mankel opisał Łotyszy, naród wspaniałych ludzi, których spotkała jeszcze gorsza okupacja niż Polskę. ZSRR zniszczyło im kraj. Przed wcieleniem do Kraju Rad był to kraj uczciwych, ciężko pracujących ludzi, żyjących 'po europejsku'. Łotwa zasłużyła na książkę.

książek: 1715
Agnieszek | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 lutego 2014

Ryga dotąd kojarzyła mi się z kotami, ale w tym mieście byłam raz i to kilka lat temu. A bohater Mankella na początku lat '90, co zmienia postać rzeczy. Albo i nie.

To pierwsza przeczytana przeze mnie książka tego autora. I, nie powiem, dość wciągająca, szczególnie na początku. Mocny wstęp, mnożące się pytania, lecz potem... niepokończone wątki, nieporadne zwroty akcji i mnóstwo zdań pojedynczych, które miast pobudzać akcję, rażą. Bohater, jak na czterdziestolatka, dość infantylny, zaś działania, które podejmuje, momentami mało prawdopodobne.
Dywagacje na temat przemian krajów nadbałtyckich dziwią powierzchownością. Czy naprawdę tak myślano ponad 20 lat temu?

Już ktoś to napisał- "Psy z Rygi" nieźle się zapowiadały. I choć dobrnęłam do końca (intryga wciąga!), to wiem, że niewiele z niej zapamiętam.

I na dokładkę ta żałosna okładka. Ech!

książek: 1833
talka | 2013-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2013

Mniej więcej do połowy książka mnie wciągnęła... ale im bliżej końca tym gorzej...ale swój skandynawski klimacik miała więc pewnie sięgnę i po trzecią cześć przygód pana Wallandera

książek: 593
Mey-Mey | 2016-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po każdej następnej książce z przygodami Wallandera moja sympatia do głównego bohatera sukcesywnie się zmniejsza. W "Psach w Rydze" Kurt to alkoholik i sfrustrowany policyjny nieudacznik.

Niestety fabuła też nie zachęca do czytania następnych części, a głupawy wątek miłosny wręcz zniechęca.

zobacz kolejne z 3965 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd