Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas Żelaza

Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Cykl: Czas żelaza (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,08 (301 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
32
8
68
7
98
6
53
5
19
4
6
3
8
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Age of Iron
data wydania
ISBN
9788379640911
liczba stron
600
słowa kluczowe
fantasy
język
polski
dodał
aspolski

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie. Dug Fokarz to pechowy najemnik, który zmierza na południe, aby zaciągnąć się do armii króla Zadara. Przeszkadza mu w tym nieustanne ratowanie z opresji niewłaściwych ludzi. Dug znalazł się więc po złej stronie barykady względem...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie.

Dug Fokarz to pechowy najemnik, który zmierza na południe, aby zaciągnąć się do armii króla Zadara. Przeszkadza mu w tym nieustanne ratowanie z opresji niewłaściwych ludzi.

Dug znalazł się więc po złej stronie barykady względem wielotysięcznej armii, do której chciał dołączyć, a to dopiero początek jego kłopotów.

"Powieść Watsona jest krwawa i nieprzyzwoita - pełno tu morderczej walki i rubasznego humoru, od czasu do czasu błyśnie iskierka magii. Fakty historyczne przeplatają się ze swobodą twórczą autora, mamy więc do czynienia z oldschoolową epicką opowieścią spod znaku magii i miecza, okraszoną subtelnymi odwołaniami do współczesności, które czynią z niej łakomy kąsek nie tylko dla miłośników gatunku!"
Publisher's Weekly

"Czy przeczytałbym część drugą? A czy foka lubi pływać? Dajcie mi młot, nalejcie piwa i, na bogów, niech ktoś skoczy do księgarni!"
SF Crowsnest

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1293)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2287
wiejskifilozof | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane

Hm,czy to jest klasyczne fantasty,czy to jest w ogóle fantasty.
Dla mnie nie,bo czytałem dokładnie i nie widziałem,tu nic z fantasty.
Pewnie jestem głupi i nie zauważyłem.

Ale,książka sama w sobie,jest nawet bardzo dobra.
Ja,lubię książki której akcja toczy się,bardzo dawno temu.
A tu dostałem Wyspy Brytyjskie z czasów epoki żelaza.
Dużo akcji,bitwy opisy przyrody.Romanse,nie nachalne :-)
Nie przeszkadzał mi brak elfów i smoków.
Bardzo dobra książka przygodowo-historyczna.

książek: 1511
Blasphemer | 2016-11-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

„Czas Żelaza” to niezłe heroic fantasy (choć samego fantasy to tu akurat za dużo nie ma…), które może stać na jednej półce obok książek Joe’go Abercrombie z cyklu Uniwersum Pierwszego Prawa. Co prawda moim zdaniem jest to książka słabsza od tych wyżej wymienionego autora, co nie znaczy że ogólnie jest słaba.
Napisana jest bardzo fajnym, przystępnym językiem, przez co czyta się to błyskawicznie. Owszem, zdarzają się dłużyzny, ale książka ma „swoją” objętość, więc Watson jest usprawiedliwiony. Na szczęście dobrej treści jest tu zdecydowanie więcej.
Brytania w przededniu inwazji Imperium Rzymskiego opisana jest ciekawie i barwnie.
Do tego Watson wprowadza dużo humoru, czasem nawet tego czarnego, ale to akurat jest plusem.
I tak bazując na słowach prezesa Ochódzkiego z „Misia” – książka ta ma swoje plusy i minusy, i chodzi o to, żeby te minusy nie przesłoniły plusów. Mnie nie przesłoniły; jestem zadowolony z lektury, i na pewno przeczytam kolejne części tej trylogii.

książek: 959
Shimik | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane

Postacie wykreowane w tej książce były ciekawe, nie powiem. Ale powinno się jeszcze je polubić, co w moim wypadku nie miało miejsca. Dug momentami wydawał się całkiem w porządku. Lowa przez jakiś czas myślałem, że ją polubię. Wiosna ciekawy dzieciak i bardzo sympatyczna ale mimo wszystko to wciąż tylko dzieciak. Ragnall jego to od początku nie lubiłem, a jak zaczął jeszcze kręcić z Lową to dopiero. To są główne postacie z książki, a więc nie ma nikogo kto przypadłby mi do gustu. Jeśli chodzi o historię to jest ona dość ciekawa lecz momentami ma się jej dość. Także ogólne wrażenia są średnie ale bardziej na plus.

książek: 469
Krzysztof | 2015-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Czas Żelaza to książka o Wyspach Brytyjskich na chwilę przed atakiem Rzymian pod wodzą Juliusza Cezara, ale nie oszukujmy się, nie jest to w najmniejszym stopniu powieść historyczna, raczej fantasy z nie dużą dawką fantasy. Historia Duga Fokarza nie porywa, nie wzbudza większych emocji i jest bardzo schematyczna, sama konstrukcja książki toporna i czuć, że jest dziełem debiutanta. Niby ciągle coś się dzieje, styl nie jest najgorszy i niby książkę czyta się szybko, to jednak ma się silne wrażenie, że czytamy coś bardzo wtórnego, książkę która niczym nie zaskoczy wyjadacza gatunku. Wszystko jest poprawne i jest to chyba najlepsze określenie na Czas Żelaza. Sam miałem dziwne skojarzenia z prozą Joe Abercrombiego, lecz autor wyraźnie odstaje od jednego z lepszych obecnie autorów fantasy. Angus Watson nie przyciągnął mojej uwagi i nie zamierzam w przyszłości sięgnąć po kontynuację.

książek: 3640
ryszpak | 2017-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2017

Nie jest to fantasy, raczej powieść historyczna.
Brytania z czasów przed najazdem legionów spod znaku SPQR. Rozdrobnienie plemienne, bieda warstw niższych, druidzi. A u władzy jak zwykle szuje i sadyści. Mniejsi lub więksi. Magii niewiele, ledwie wspomniana wyspa, na której szkolą się druidzi. W większości strasznie wynaturzeni, szczerze mówiąc.
Drużyna głównych bohaterów niby prawie sztampowa, ale relacje między nimi ciekawie prowadzone, nie ma czerni i bieli, wszyscy mają coś za uszami.
Angus Watson dostaje u mnie kredyt zaufania, mimo, że zakończenie (rewolucja na arenie) nie za bardzo mi się podobało. Zalatywało "Gladiatorem" Ridleya Scotta. Ciąg dalszy i tak przeczytam.
I jeszcze jedno. Wybitnie rasistowskie traktowanie borsuków!!! Dość!!! ;)

książek: 219
DonSzabla | 2015-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2015

Angus Watson zadebiutował w świecie fantasy z wielkim hukiem. Powieść, którą dzisiaj zrecenzuję, otrzymała bardzo dobre noty na wielu portalach poświęconych literaturze i zyskała wielu fanów. Po tych wszystkich rekomendacjach i dobrych ocenach nie sposób było przejść obojętnie obok tej książki. Właśnie dlatego fabryka słów postanowiła, że wyda w naszym kraju niniejszą powieść. Czy wszystkie te pochwały były zasłużone? Czy warto poznać historię pechowego najemnika, którego kłopoty znajdują dosłownie wszędzie? Moim zdaniem warto. Jest to bowiem jedna z lepszych książek fantasy wydana w tym roku.

Zacznę może od tego, że autor postawił przed sobą trudne zadanie. Napisał bowiem powieść, która dzieje się w czasach, gdzie Rzymianie próbowali podbić Brytanię. Zapytacie, co w tym takiego dziwnego. Otóż o wydarzeniach z tamtego okresu nie wiemy praktycznie nic. Po części dlatego, z chęcią sięgnąłem po książkę Angusa Watsona. Chciałem zobaczyć, jaką wizję tamtych wydarzeń miał autor.

Dug...

książek: 3227
Jabuilo | 2016-11-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Zabili go i uciekł.
Tak w skrócie można opisać tę pozycję. Nie mogę napisać, że ta książka jest zła, ale mnie nie porwała. Gościu wziął na tapetę całkowicie prawie nieznaną (nie ma źródeł pisanych) historię Celtów z Angli i wymyślił całkiem zgrabną powiastkę fantasy o magii i rzeziach. Tylko opisał to takim joł!ziomalskim językiem znanym nam z holiłudzich superprodukcji (no chyba, że to robota tłumacza). W zamyśle miało to być dowcipne - mnie razi i uwiera. Mordują się na potęgę, seksują i wędrują, robią sobie kuku i leczą się w ekspresowym tempie, jakoś tak to wszystko nawet gra, ale bardzo dla mnie cicho. Nie porywa mnie i choć akcja wartka jest nawet, brnąłem przez te prawie 800 stron z wielkim mozołem. Biorę do ręki tom drugi, może mnie ta trylogia przekona, zobaczymy.

książek: 996
dilbi | 2016-05-30
Przeczytana: 28 maja 2016

Zastanawiam się co o niej napisać, bo na kolana mnie jakoś nie powaliła. Ok, była sympatyczna, szybko się ją czytało. Tyle, że czekałam gdzie będzie to fantasy i magia.. no i się odrobiny doczekałam - na KOŃCU, co przy objętości tomiszcza zostawia duży niedosyt. Właśnie - to moge o niej powiedzieć - duuuużo stron ma. cieszę się, że miałam ją w wersji elektornicznej, za co mój kregosłup jest mi dozgonnie wdzięczny :)
Ale już trochę poważniej - mam kolejną część trylogii czekającą w kolejce. I chyba sobie trochę poczeka, bo nie czuję konieczności brania się od razu za nią (co często zdarzało mi się w innych seriach).

książek: 0
| 2015-12-15
Na półkach: Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Kolejny autor któremu brak podstawowej wiedzy na temat realiów czasowych w których dzieje się książka.
Przypominam, miejsce: Brytania, czas: przed Rzymianami (gdzieś ok 50 r n.e),a tymczasem:
"Tu rosła kukurydza, gdzie indziej len..." - pewnie jeszcze Chińczycy ją z Ameryki dowozili.
Łuczniczka potrafiąca strzelać z łuku na 800 kroków - pewnie miała lunetę snajperską i siłowniki do naciągania, albo kroki chomika liczyli (max zasięg łuku to było jakieś 80 m, nawet obecne łuki mają max 200m).
Językowo książka prosta, napisana sprawnie.
Postacie płytkie i niezbyt interesujące, często brak sensowności czy konsekwencji ich zachowań.
Doczytam do końca bo staram się dokończyć zawsze książkę, ale NIE POLECAM.

książek: 703
imunimum | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2015

Książka Czas Żelaza to pierwszy tom trylogii, łączącej historię z fantastyką. To także kolejna zapowiedź znakomitej serii fantasy Fabryki Słów, w której znalazł się już bestsellerowy, demoniczny cykl Petera V. Brett’a. Powieść Watsona to opasłe tomisko liczące 800 stron, niemniej miły w odbiorze styl pisarza oraz jego talent do przejrzystych i prostych zdań sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła okraszona jest dosyć prostackim humorem, opisy walk wręcz, sztuki posługiwania się mieczem czy młotem opisane są bardzo szczegółowo i profesjonalne, widać autor zna się na rzeczy, co zdecydowanie nadaje całości autentyczności. Jak dla mnie na kartach powieści jest zbyt mało magii i czarodziejskich sztuczek jak na fantasy przystało, niemniej osobiście wynagradza mi to fakt licznych, brutalnych opisów. Książka usłana jest walkami a krew leje się naprawdę bardzo często. Nie jest to absolutnie odpychające, a wręcz przeciwnie. Fani literatury spod znaku magii i miecza powinni...

zobacz kolejne z 1283 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd