Książka Roku 2018

Umrzesz, kiedy umrzesz

Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Cykl: Na Zachód od Zachodu (tom 1) | Seria: Na Zachód od Zachodu
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,61 (28 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
8
7
7
6
5
5
2
4
0
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
You Die When You Die
data wydania
ISBN
9788379643776
liczba stron
677
słowa kluczowe
Fantasy
język
polski
dodał
Przemek

Człowiek nie może zmienić swojego przeznaczenia. Rzuć się więc w wir bitwy, bo możliwości są tylko dwie: albo czeka cię chwała zwycięzcy, albo zasiądziesz do stołu Odyna, gdzie rychło wychylisz kielich z przodkami. A przynajmniej tak to widzi lud Finna. Natomiast sam Finn wolałby przeżyć. Gdy jego wioska zostaje zmasakrowana przez wrogą armię, Finnbogi zwany Zbukiem oraz grupka przyjaciół i...

Człowiek nie może zmienić swojego przeznaczenia.

Rzuć się więc w wir bitwy, bo możliwości są tylko dwie: albo czeka cię chwała zwycięzcy, albo zasiądziesz do stołu Odyna, gdzie rychło wychylisz kielich z przodkami. A przynajmniej tak to widzi lud Finna.

Natomiast sam Finn wolałby przeżyć. Gdy jego wioska zostaje zmasakrowana przez wrogą armię, Finnbogi zwany Zbukiem oraz grupka przyjaciół i niezupełnie-przyjaciół ruszają w drogę, która wiedzie ich przez nieprzyjazną i niebezpieczną krainę. Aby przeżyć, Finn musi być dzielny i waleczny jak nigdy dotąd.

Nominowany do David Gemmel Award autor Czasu żelaza powraca z kolejną powieścią utrzymaną w klimacie epickiej, przygodowej fantasy.

 

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: https://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (156)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3329
filozof | 2019-02-13
Na półkach: Przeczytane

Okładka \
ma miecz
skąd
moja kupiona
moja opinia
To powioeść,gruba ale.Się szybko czyta,bo mi mimo.ASwej grubości,jest tak napisana by fajnie czytać.Co,tu mamy.Wikingów w świecie,fantasty.
Co przybywają do Ameryki.Oczywiście,mamy tu ukryte nazwy,ale.Ja się szybko domyśliłem.
O co chodzi,mamy tu mnóstwo walk.Są statki,a one nazywają się drakkary.

Są dwie religie,jedni wolą Odyna.Drudzy Jezusa i dzięki temu jest w porządku.
Bo równoaga w przyrodzie jest.
Tu,jest dużo wojownicnych kobiet.One dobrze walczą i one,też bywają bardzo mściwe.
Ładne są tu krajobrazy w tej powieści.
Nie sposób się nudzić.

książek: 836
Marcin | 2019-01-07
Na półkach: Przeczytane

Niekiedy zabawna, zazwyczaj jednak głęboko irytująca opowieść o Wikingach w Ameryce, pełna głupawych dowcipów, zdecydowanie w złym guście. Angus Watson jest autorem fantasy, które rzekomo czerpać ma z historii i wiedzą historyczną się posiłkować, jednak w jego powieściach historyczne jest tylko jakieś odległe tło, reszta zaś to klimat przywodzący na myśl dziwaczne połączenie "Władcy Pierścieni" i "Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka", względnie "Matrixa". Język tego "utworu" to właściwie rodzaj slangu. Powieść to zapewne nieszkodliwa, jednak korzyści z jej przeczytania większych nie widzę. Godna polecenia jedynie ortodoksyjnym miłośnikom fantasy, znajdującym upodobanie w takich, przyznać trzeba, odrobinę niestandardowych wariantach tego zazwyczaj szablonowego i dość przewidywalnego gatunku.

książek: 5305
Wkp | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

A KTO UMARŁ, TEN NIE ŻYJE

Tytuł tej książki, będący taką oczywistą oczywistością, że ocierającą się o pleonazm (z miejsca miałem skojarzenia z cytatem z „Psów”: „A kto umarł, ten nie żyje”), może sugerować, że na czytelnika nie czeka tu nic szczególnie dobrego. Bo skoro autor poszedł w takim kierunku, a nie sugeruje nam stworzenia dzieła satyrycznego, może to źle wróżyć. Ale spokojnie, najnowsze dzieło Angusa Watsona to zadziwiająco dobra lektura. Kawał świetnego, lekkiego i ciętego męskiego fantasy, które spodoba się miłośnikom prozy Andrzeja Ziemiańskiego i wszystkim tym, którzy lubią dobrą, lekką fantastykę z pazurem.

Witajcie w Harówce. To do tego miejsca, pięć pokoleń temu, przybył ze starego świata Olaf Odkrywca. Los chciał, że jego i towarzyszy dopadła tu zima, która zostawiła przybyszy bez jedzenia i możliwości ucieczki, skutych lodem i zasypanych śniegiem, jak okoliczne wody i ich własny sprzęt. Z pomocą przyszli im lokalni – Goachikowie – którzy zażądali w zamian by ci...

książek: 774
Northman | 2018-12-02
Przeczytana: 29 listopada 2018

Wikingowie w klimacie fantasy!

Wyobraźcie sobie tylko... Wikingowie, brutalny świat, mordercza walka o przetrwanie, wizje Walhalli oraz uczty przy stole Odyna gdy już nadejdzie koniec... Grabieże, mordy, odwaga, żądza przygód, wyprawa w nieznane... Już tylko to nastraja do lektury! :) A to tylko kilka słów wstępu o tym, co nastąpi na kolejnych stronach :)

Wikingowie to nacja rozpalająca wyobraźnię - jeśli nawet nie bezustannie, to w co najmniej kilku-kilkunastuletnich okresach, jako pewna stale powracająca moda. I nic dziwnego, skandynawskie podboje odcisnęły bowiem niezatarte piętno na zbiorowej europejskiej świadomości. Waleczni wikingowie w charakterystycznych łodziach do dziś potrafią, pomimo upływu wieków, działać na wyobraźnię. Nie dziwi więc wcale fakt, że powstają coraz to nowe opowieści z nimi związane. W tym właśnie ta :)

Angus Watson niniejszą książką rozpoczyna cykl "Na Zachód od Zachodu". Sam tytuł cyklu daje już na wstępie mgliste podejrzenie, o czym to wszystko...

książek: 649
Szkolny_Klub_ | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Angus Watson nie jest zbytnio znany, nawet pośród czytelników fantastyki. Swoją karierę pisarską rozpoczął po przekroczeniu trzydziestki, kiedy podróżował po starych zamkach na południu Anglii. Wtedy to wpadł na pomysł napisania powieści fantasy-historycznej o erze żelaza. Jego trylogia pod tytułem „Czas żelaza” została ciepło oceniona przez krytyków, a po jej ukończeniu zabrał się za pisanie nowej serii, również nawiązującej do historii Wikingów.

„Umrzesz kiedy umrzesz” to właśnie początek nowej trylogii Watsona, która tym razem nie skupia się na historii europejskiej, lecz na czymś bardziej odległym i mniej wyeksploatowanym przez twórców fantastyki, a mianowicie na Ameryce Północnej. Osadzenie akcji w takim miejscu było naprawdę dobrym pomysłem, ponieważ nie dość, że autor stworzył coś nowego, to jeszcze wspaniale wypadł kontrast pomiędzy naszymi Wikingami a plemionami Indiańskimi. Niestety to jest główna i jedna z niewielu zalet tej powieści.

Kiedy wioska protagonisty zostaje...

książek: 429
Cantata | 2018-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2018

Najlepszą rekomendacją dla książki, jest polecenie jej przez osobę nie będącą fanem gatunku. Tak właśnie było w przypadku "Umrzesz kiedy umrzesz". Moja bliska przyjaciółka kupiła najnowszą powieść Watsona z myślą, że jest to książka historyczna o Wikingach. Kiedy okazało się, że wyznawcy Thora owszem są głównymi bohaterami tej powieści jednak oprócz topora używa się tu również magii, już już miała ją zanieść do biblioteki. Jednak okazało się, że nie jest to takie proste, gdyż po przeczytaniu kilkudziesięciu stron zdążyła zżyć się z naszymi bohaterami. Dla mnie od samego początku wszystko było jasne. Angusa Watsona znam z trylogii "Czas żelaza", którą podbił moje serce. Sięgając po jego najnowsze dzieło, wstęp do cyklu "Na zachód od Zachodu", wierzyłam że w moje ręce wpadła prawdziwa grimdark fantasy, pełna krwi, klimatu gore, latających wnętrzności i solidnego, wulgarnego języka. Było tylko jedno małe ale? Gdzie w tym wszystkim odnajduje się nasz główny bohater, który jest postacią...

książek: 320
Sirius | 2018-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2018

Lektura zaskakująco przyjemna. Autor oferuje mnóstwo humoru, dających się lubić bohaterów i prostą, lecz wciągającą fabułę. Styl pisania nieraz może wywołać grymas na twarzy ze względu na liczne "współczesne" wstawki w języku prymitywnych plemion. Być może jednak winę na tę sytuację należałoby zrzucić na karb tłumacza.
Książka wiele zyskuje dzięki wspomnianemu już poczuciu humoru, które wylewa się z treści. Dostajemy od autora wiele słownych i sytuacyjnych żartów, które nie budzą poczucia żenady, jak to często bywa.
Słowem podsumowania "Umrzesz, kiedy umrzesz" to przyjemna, lekka lektura. Nie ma co po niej oczekiwać ambitnej historii i wielkiego świata, ale mimo to można z nią spędzić kilka miłych godzin.

książek: 760
kudybcia | 2018-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2018

na początku byłam trochę zniesmaczona: lekko prostacki, trochę wulgarny i mocno uproszczony język (jeśli to jest złota zasada "męskiego fantasy to szacun") składałabym na karb młodzieńczego stanu Finnbogiego, ale ostatecznie czyta się szybko i przyjemnie lektura jest ciekawa, dobrze prowadzona i lekka akcja, bohaterowie do których szybko nabieramy sympatii, duża dawka humoru i kilka tajemnic związanych z samym uniwersum, już czekam na kolejne tomy, choć na początku żałowałam że kupiłam.

książek: 312
Pawello | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane

Początkowo myślałem, że to jakaś parodia, takie Wikingi na wesoło. Później zrobiło się ponuro. Krew, więcej krwi i flaki... I oczywista wędrówka. Tło jest dość słabe i w zasadzie to jest niezbyt nerwowe czytadło. Dość denerwujące w wielu momentach ponieważ nagromadzenie bluzgów i przemyśleń na poziomie nastolatka jest mocno infantylne ale... czyta się szybko i przyjemnie ;) Nie wiem czy skuszę się na drugi tom ale czasami trzeba odsapnąć i wziąć zapychacza.

książek: 546
PR1234 | 2019-02-13
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2019
zobacz kolejne z 146 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd