Czas Żelaza

Okładka książki Czas Żelaza autorstwa Angus Watson
Angus Watson Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Czas żelaza (tom 1) fantasy, science fiction
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Czas żelaza (tom 1)
Tytuł oryginału:
Age of Iron
Data wydania:
2015-11-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-06
Data 1. wydania:
2014-09-02
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379640911
Tłumacz:
Maciej Pawlak
Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie.

Dug Fokarz to pechowy najemnik, który zmierza na południe, aby zaciągnąć się do armii króla Zadara. Przeszkadza mu w tym nieustanne ratowanie z opresji niewłaściwych ludzi.

Dug znalazł się więc po złej stronie barykady względem wielotysięcznej armii, do której chciał dołączyć, a to dopiero początek jego kłopotów.

"Powieść Watsona jest krwawa i nieprzyzwoita - pełno tu morderczej walki i rubasznego humoru, od czasu do czasu błyśnie iskierka magii. Fakty historyczne przeplatają się ze swobodą twórczą autora, mamy więc do czynienia z oldschoolową epicką opowieścią spod znaku magii i miecza, okraszoną subtelnymi odwołaniami do współczesności, które czynią z niej łakomy kąsek nie tylko dla miłośników gatunku!"
Publisher's Weekly

"Czy przeczytałbym część drugą? A czy foka lubi pływać? Dajcie mi młot, nalejcie piwa i, na bogów, niech ktoś skoczy do księgarni!"
SF Crowsnest
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas Żelaza w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czas Żelaza



1254 840

Oceny książki Czas Żelaza

Średnia ocen
7,2 / 10
870 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Czas Żelaza

avatar
242
116

Na półkach:

Jeśli ktoś lubi Conana barbarzyńcę i brutalny świat fantazy osadzony w realiach epoki żelaza na wyspie brytyjskiej to niech sięga w ciemno po tą serię.. jak sam autor napisał jjego fascynacja epoką żelaza, czasu z przed najazdu Rzymian spowodowała że napisał tą powieść. Doskonale go rozumiem gdyż jadąc w jakieś miejsce historyczne też się zastanawiam jak ludzi żyli, co ich cieszyło czym się zajmowali. Tutaj mamy pokazany świat brutalny ale i bardzo ciekawy, bohaterowie są interesujący, mają marzenia , kochają się i nienawidzą, walczą ale i żyją codziennymi troskami. Są źli i dobrzy, jest też magia Druidów , chociaż momentami słuchając nie mogłam się powstymac od śmiechu bo niezmiennie kojarzyło mi się z komiksem Asterix i Obelix , szczególnie określenie na Teutatesa 😆. Ta książka to nie jest miła baśń ale dość brutalna opowieść, czasem zbyt brutalna no ale pewnie życie takie wówczas było ?
Polecam i zaraz sięgam po kolejny tom. Audiobook super 👌

Jeśli ktoś lubi Conana barbarzyńcę i brutalny świat fantazy osadzony w realiach epoki żelaza na wyspie brytyjskiej to niech sięga w ciemno po tą serię.. jak sam autor napisał jjego fascynacja epoką żelaza, czasu z przed najazdu Rzymian spowodowała że napisał tą powieść. Doskonale go rozumiem gdyż jadąc w jakieś miejsce historyczne też się zastanawiam jak ludzi żyli, co ich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
322
187

Na półkach:

No nie dla mnie to było. Skrajne okrucieństwo, bezduszność, krew i rozpacz. Daję ostrożną ocenę, bo świat akurat ciekawy. Nie dałam rady ze swoją wrażliwością. Poległam jak i wielu bohaterów tej powieści...

No nie dla mnie to było. Skrajne okrucieństwo, bezduszność, krew i rozpacz. Daję ostrożną ocenę, bo świat akurat ciekawy. Nie dałam rady ze swoją wrażliwością. Poległam jak i wielu bohaterów tej powieści...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
669
293

Na półkach: , , , , , , , , ,

Obiektywnie, widzę wady tej książki. Zupełnie mnie one nie obchodzą. Czysta rozrywka, świetny klimat, płynęłam przez te strony.

Obiektywnie, widzę wady tej książki. Zupełnie mnie one nie obchodzą. Czysta rozrywka, świetny klimat, płynęłam przez te strony.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2753 użytkowników ma tytuł Czas Żelaza na półkach głównych
  • 1 631
  • 1 090
  • 32
492 użytkowników ma tytuł Czas Żelaza na półkach dodatkowych
  • 360
  • 37
  • 34
  • 25
  • 14
  • 12
  • 10

Tagi i tematy do książki Czas Żelaza

Inne książki autora

Angus Watson
Angus Watson
Książka Angusa Watsona "Czas Żelaza" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. W wieku lat dwudziestu kilku Angus Watson miał już za sobą liczne i różnorodne doświadczenia zawodowe, od operatora wózka widłowego po bankiera inwestycyjnego. Odkąd ukończył 30 lat wykonywał rozmaite zlecenia jako pisarz freelancer: na potrzeby artykułu do „Telegraph” szukał Wielkiej Stopy w Ameryce, nurkował z niemiecką flotą w Scapa Flow, aby napisać do „Financial Timesa”, pływał wśród lwów morskich u wybrzeży Wysp Galapagos na potrzeby artykułu dla „The Times”. Teraz, przekroczywszy czterdziestkę, Angus jest szczęśliwym mężem Nicoli i wychowuje w Londynie swojego synka Charliego. Będąc fanem zarówno powieści historycznych, jak i epickiej fantasy, zwiedzając brytyjskie forty w ramach wykonywania zlecenia dla „Telegraph”, wpadł na pomysł napisania powieści fantastycznej osadzonej w realiach epoki żelaza, a koncept fabularny rozwinął, przemierzając starożytne brytyjskie szlaki podczas pracy nad kolejnymi artykułami. Możecie zaczepić go na Twitterze (@GusWatson) lub odwiedzić jego stronę internetową (www.guswatson.com).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Czas Żelaza przeczytali również

Obietnica krwi Brian McClellan
Obietnica krwi
Brian McClellan
„Obietnica krwi” uderza z siłą wystrzału z muszkietu, wrzucając czytelnika w świat, gdzie korony upadają z hukiem, a magia nierozerwalnie wiąże się z zapachem spalonego prochu. Zamiast mozolnego budowania napięcia, akcja startuje od krwawego przewrotu stanu. Marszałek polny Tamas obala monarchę, gilotynuje arystokrację i próbuje ulepić republikę z chaosu, podczas gdy sąsiednie mocarstwa tylko czekają, aż nowa władza potknie się o własne nogi... Ciekawym walorem tej historii stanowi unikalny system magii. Elitę stanowią magowie prochowi – żołnierze zażywający proch strzelniczy niczym stymulant, by wyostrzyć zmysły i siłą woli zakrzywiać trajektorię kul w locie. Nadaje to starciom trochę takiej filmowej dynamiki, w której snajper potrafiący posłać pocisk na kilometr przez środek burzy robi większą robotę niż cały zastęp rycerzy. Fabuła zręcznie żongluje trzema perspektywami. Śledzimy losy zmęczonego marszałka, który woli walkę od polityki; jego syna, wybitnego strzelca zmagającego się z traumą oraz Adamața – detektywa z fotograficzną pamięcią. Ten ostatni wnosi do książki noir-owy klimat, tropiąc zdrajców w mrocznych zaułkach płonącego miasta. Mimo, że początek cyklu bywa momentami kanciasty, fabuła pędzi od pierwszej strony. Relacje między bohaterami wydają się czasem uproszczone, a postacie kobiece mogłyby dostać więcej miejsca, jednak klimat rewolucji przemysłowej wymieszanej z magią skutecznie to nadrabia. Powstała brudna, męska przygoda, w której stare bóstwa budzą się tylko po to, by przekonać się, że świat nauczył się już obsługiwać armaty.....
Joanie - awatar Joanie
ocenił na81 miesiąc temu
Krwawa kampania Brian McClellan
Krwawa kampania
Brian McClellan
Brian McClellan w swojej kontynuacji losów Magów Prochowych udowadnia, że potrafi utrzymać tempo narzucone w debiucie, a nawet znacznie je podkręcić. „Krwawa kampania” to powieść, w której echa wystrzałów muszkietowych mieszają się z dymem politycznych intryg, tworząc obraz wojny brudnej, logistycznie skomplikowanej i emocjonalnie wyczerpującej. Autor nie daje swoim bohaterom taryfy ulgowej; rzuca ich w wir wydarzeń, które testują nie tylko ich nadprzyrodzone zdolności, ale przede wszystkim hart ducha. W centrum opowieści stoi marszałek Tamas, który zamiast spektakularnych zwycięstw, musi zmierzyć się z brutalną rzeczywistością odwrotu przez terytorium wroga. To właśnie tutaj McClellan błyszczy najbardziej, pokazując, że w militarnej fantasy równie ważne co magia, są zapasy amunicji, głód żołnierzy i ciężar dowodzenia. Równolegle śledzimy losy Taniela, który po starciu z siłami boskimi staje się cieniem dawnego bohatera. Dopełnieniem całości jest wątek inspektora Adamata, który w dusznych zaułkach stolicy odkrywa, że zdrada bywa groźniejsza niż armia Kez. McClellan mistrzowsko splata te trzy perspektywy, dbając o to, by czytelnik ani przez chwilę nie poczuł znużenia. Finał tej historii to gorzka refleksją nad lojalnością, która w obliczu upadającego starego porządku staje się towarem równie deficytowym, co proch na pierwszej linii frontu...
Joanie - awatar Joanie
ocenił na81 miesiąc temu
Czerwony rycerz Miles Cameron
Czerwony rycerz
Miles Cameron
7.5/10 To jeden z tych tytułów, które jakoś przemknęły pod moim radarem, przez co przypuszczalnie nie sięgnęłabym po nie sama z siebie... I rany, jak wiele bym straciła! Wiele humoru, akcji i intrygujących bohaterów, ale również, co tu kryć... trudu i znoju. Nie jest to bowiem ani lekka ani łatwa lektura, a wszystko ze względu na jej objętość (ponad 800 stron!) i obfitość. Kojarzycie te memy, z cyklu “pierwsze trzy tomy trochę się dłużą, ale potem to dopiero jazda!”? Tutaj nie jest może aż tak ekstremalnie, ale próg wejścia w tę historię będzie pewnie nie do przejścia dla niektórych, ba! Ja również miałam momenty zwątpienia, ale koniec końców wygrałam tę (odrobinę nierówną, ale jakże satysfakcjonującą) walkę z książką i z samą sobą... I nie żałuję ani chwili poświęconej na tę historię. Od pierwszych stron czytelnik bombardowany jest jest tyleż fascynującym, co dość przytłaczającym world-buildingiem. Smakowita mieszanka historycznych realiów z fantastycznymi rasami, rozbudowanym systemem wierzeń i magią, dostarcza świetnych doznań, ale nawet najlepsze dania mogą wywołać w nadmiarze poczucie przesytu... Przeskoki między postaciami, lokacjami i stronami konfliktu również nie ułatwiają wgryzienia się w klimat, ze względu na ich mnogość oraz tempo - czasami nawet kilka zmian POV na przestrzeni kilku stron! Istne szaleństwo, któremu po prostu trzeba było się poddać. Na szczęście towarzyszył temu wszystkiemu niezwykle lekki i zaskakująco humorystyczny styl, dający narracji pewną świeżość i poczucie “nie brania siebie tak zupełnie serio”, co przy tych wszystkich szczegółach znacznie pomogło utrzymać immersję. I choć do samego końca imiona nieco mi się myliły, a część wątków urywa się w nie tych momentach, które ja bym wybrała, to jestem więcej niż chętna czytać dalej... Za jakiś czas ;)
Sandra Emes - awatar Sandra Emes
ocenił na81 miesiąc temu
Tysiąc imion Django Wexler
Tysiąc imion
Django Wexler
„Od bitewnego zgiełku po najgłębsze tajemnice” „Tysiąc Imion” to militarne fantasy, które od pierwszych stron wciąga czytelnika w wir wojny, politycznych intryg i osobistych zmagań bohaterów. Django Wexler z niezwykłą dbałością o detale tworzy świat inspirowany XIX-wieczną Europą, w którym to wojskowe kampanie i strategiczne starcia odgrywają kluczową rolę. Dzięki dynamicznej akcji, precyzyjnie wykreowanym postaciom i sprawnie poprowadzonej narracji książka sprawia, że trudno się od niej oderwać. Fabuła prowadzona jest z perspektywy dwóch głównych bohaterów – Winter i Marcusa – których ścieżki, choć połączone w strukturach armii, przez długi czas pozostają sobie obce. Ich historie przeplatają się w idealnym rytmie, dzięki czemu akcja pozostaje dynamiczna, a fabuła nie traci spójności. Autor unika zbędnych powtórzeń, nadając całości filmowy charakter. Czytelnik odnosi wrażenie, jakby śledził fascynującą ekranizację, w której kamera nigdy nie zatrzymuje się na dłużej niż to konieczne. Z kolei styl Wexlera jest wyważony – precyzyjny, lecz nieprzytłaczający. Autor znakomicie balansuje pomiędzy dynamiczną narracją a opisami, które budują atmosferę, nie zanudzając czytelnika nadmiarem detali. Na szczególne uznanie zasługuje sposób, w jaki oddaje militarne realia. Struktury wojskowe, hierarchia i taktyka są przedstawione z dbałością o autentyczność, ale jednocześnie przystępnie. Starcia są realistyczne i pełne napięcia, lecz nie epatują nadmiernym okrucieństwem. Zamiast odstraszać brutalnością, autor umiejętnie buduje atmosferę pola bitwy – niemal czuć kurz wzbijany przez żołnierzy i słyszeć szczęk oręża. Co istotne, każda potyczka jest przedstawiona w sposób czytelny i angażujący, co sprawia, że nawet osoby niezaznajomione z tematyką wojskową mogą czerpać przyjemność z lektury. Ponadto bohaterowie „Tysiąca Imion” to postacie pełnokrwiste i realistyczne – przechodzące wyraźny rozwój. Marcus to twardo stąpający po ziemi żołnierz, wierny ideałom, ale niepozbawiony wad. Jego wewnętrzne rozterki oraz ewolucja w trakcie opowieści czynią go bohaterem, któremu łatwo kibicować. Winter z kolei wyróżnia się siłą charakteru i emocjonalną głębią – jej historia to opowieść o dorastaniu, mierzeniu się z przeszłością i dążeniu do celu. Wątki obojga protagonistów są prowadzone w sposób płynny i angażujący, co sprawia, że czytelnik szybko się z nimi utożsamia. Nieco tajemniczą postacią pozostaje Janus – jego rola w fabule jest kluczowa, lecz osobowość pozostaje nieco rozmyta. Możliwe, że celowe niedopowiedzenia są zapowiedzią większej intrygi, która rozwinie się w kolejnych tomach. Interakcje Winter i Janusa wnoszą ciekawy element do fabuły, a jednocześnie główni bohaterowie – mimo wspólnej roli w narracji – niemal do końca pozostają dla siebie jedynie „wojskowymi rangami”. Dialogi zaś można opisać jako funkcjonalne – dobrze spełniają swoją rolę, ale nie wyróżniają się szczególną błyskotliwością. Służą głównie do przekazywania informacji i rozwijania akcji, co dobrze komponuje się z realistycznym, wojennym klimatem książki. Pod względem fabularnym książka Wexlera czerpie inspiracje zarówno z klasycznych powieści fantasy, jak i historii wojskowości. Można dostrzec wpływy George’a R.R. Martina i historycznych kampanii Napoleona, co nadaje książce specyficzny, militarno-historyczny charakter. Choć niektóre schematy fabularne są dobrze znane, Wexler umiejętnie dodaje do nich własny styl, co sprawia, że historia pozostaje świeża i wciągająca. Szczególnie interesujący jest sposób, w jaki autor wprowadza magię – nie dominuje ona nad narracją, lecz subtelnie wplata się w wydarzenia, odgrywając istotną rolę w tle. To podejście sprawia, że świat przedstawiony nabiera dodatkowej głębi i tajemnicy. I co według mnie najważniejsze – książka skłania do refleksji (choć nie w sposób przytłaczający). Wexler porusza kwestie moralności w obliczu wojny, granic, jakie człowiek jest w stanie przekroczyć w imię „słusznej sprawy”, oraz tego, jak okoliczności kształtują nasze przekonania. Bohaterowie nie są oderwani od tych dylematów – ich decyzje i przemyślenia ukazują, że wojna nie jest czarno-biała, a każde zwycięstwo ma swoją cenę. Na zakończenie dodam, że „Tysiąc Imion” to książka dla tych, którzy cenią dynamiczną akcję, ale także lubią zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad konsekwencjami wyborów bohaterów. To nie tylko historia wojenna, ale również opowieść o wartościach, lojalności i cenie, jaką trzeba zapłacić za podejmowane decyzje. Zakończenie powieści daje satysfakcję, ale jednocześnie pozostawia czytelnika z chęcią sięgnięcia po kontynuację. Dla fanów dynamicznej akcji, wojennych intryg i wyrazistych bohaterów, „Tysiąc Imion" będzie lekturą wartą uwagi. #fikcja_historyczna#militarne_fantasy
NoctisLegere - awatar NoctisLegere
ocenił na91 rok temu
Cena męstwa Django Wexler
Cena męstwa
Django Wexler
Trzecia odsłona „Kampanii cienia” udowadnia, że świat Wexlera dojrzewa razem z czytelnikiem. „Cena męstwa” to powieść, w której wojna przestaje być tylko tłem wydarzeń – staje się siłą napędową historii, potęgując napięcia polityczne, obnażając słabości władzy i wystawiając bohaterów na próby, których nikt nie mógł przewidzieć. A jednocześnie to część najbardziej… ludzka. Pełna emocjonalnych dylematów, zawiedzionych nadziei i walki z własnymi demonami – czasem całkiem dosłownymi. Już pierwsze rozdziały przenoszą nas w Vordan, kraj osaczony przez wojenne ambicje sąsiadów – rozchwiany politycznie, pełen lęku i gniewu. Wojna koalicyjna, która rozgrywa się na kartach powieści, przywodzi na myśl burzliwy okres europejskiej historii. Wexler aż do bólu świadomie czerpie z realiów I wojny koalicyjnej – Vordan przypomina rewolucyjną Francję, Liga Wolnych Miast to jakby Austria (a raczej włoskie kampanie),a Janus bet Vhalnich marszami, brawurą i „wrodzonym przywództwem” niebezpiecznie zbliża się do Napoleona. Jego strategia podczas oblężenia Antovy jest „wypisz wymaluj” oblężeniem Mantuy. I chyba właśnie ten zabieg – fantastyczne przetworzenie prawdziwej historii – sprawia, że „Cena męstwa” ma tak wyjątkowy klimat flintlock fantasy. Muszkiety, proch błyskowy, polityczne przewroty i zakazana magia splatają się w historii zaskakująco współbrzmiącej z epoką 1800 roku. Wexler rozpisuje akcję na kilka równoległych wątków, a każdy z nich niesie inny rodzaj napięcia. Winter Ihernglass, świeżo awansowana na pułkownika, musi nie tylko poprowadzić regiment do bitwy, ale także zmierzyć się z narastającą przepaścią pomiędzy nią a Jane. Jej relacja z „Szaloną Jane” – kochanką, przyjaciółką, przeciwniczką – jest jednym z najbardziej emocjonalnych elementów powieści. Razem tworzą duet, który równie dobrze mógłby istnieć na kartach największych tragedii – walki o lojalność, tajemnice, strach i narastającą obsesję Jane. Z kolei Marcus i Raesinia próbują ocalić serce Vordanu przed wewnętrznym rozkładem. Przewroty, zamachy stanu, paranoiczna czujność Dyrektoriatu, nieustanne tropienie wrogów – wszystko to sprawia, że atmosfera w stolicy gęstnieje z każdym rozdziałem. W jednej ze scen pada myśl niezwykle trafnie oddająca nastrój Rewolucji: „To trąciło paranoją. Właściwie to, co teraz robił, wprost graniczyło z paranoją: traktował spotkanie dwóch szkolnych przyjaciół jak szpiegowskie rendez-vous z taniej opery.” I to właśnie w tym świecie – pełnym podejrzeń i politycznych gier – Raesinia próbuje pozostać „dobrą królową”. Choć każdy kolejny fanatyk chce nałożyć jej na głowę inną, stalową koronę. Przyznam, że fragmenty poświęcone królowej poruszały mnie najmocniej. To młoda dziewczyna, która wielokrotnie ginęła, aby żyć dalej – dosłownie – i której decyzje mogą kosztować tysiące istnień. Nic dziwnego, że wybrzmiały tu takie słowa: „Zły władca w złym czasie może oznaczać dziesięciolecia biedy i wojen.” A jednocześnie w tle unosi się nuta swoistej nadziei: „Tylko odpowiednia osoba może zapobiec katastrofie.” Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że Wexler celowo konstruuje historię jak kolejne levele w grze – a przynajmniej tak to odczuwałam podczas czytania. Zmagania Winter z kolejnymi Przeklętymi Penitentami – bossami o przerażających mocach – przypominają walki z coraz potężniejszymi przeciwnikami. Strzyżyk, Łgarz, Popiół – każdy z nich jest jak wroga klasa postaci w MMORPG, z własnymi zdolnościami, słabościami i mroczną aurą rodem z komiksowych antagonistów. A jednak to, co mogłoby wypaść groteskowo, trzyma się w ryzach dzięki powadze sytuacji i konsekwentnej logice świata. Tutaj magia jest naprawdę niebezpieczna, demony – groźne, a Kapłani Czerni – przerażająco skuteczni. Największą zaletą powieści pozostają dobrze rozpisani bohaterowie. Winter – wierna jak zawsze, choć targana strachem i miłością. Marcus – który powoli przechodzi przemianę od oddanego oficera do kogoś, kto jest gotów zrobić wszystko, aby chronić królową. Jane – destrukcyjna i zraniona, pełna pasji i gniewu. Anne-Marie – idealistka, która wierzy w lud bardziej niż w jakiegokolwiek władcę. Stalowy Duch – tajemniczy, niepokojący, a jednak intrygująco lojalny wobec własnych zasad. Każda z tych postaci nosi w sobie cień, ale u Wexlera ciemność jest częścią człowieczeństwa. „Cena męstwa” rozwija się powoli, ale końcówka uderza jak salwa armatnia. To jedna z tych rzadkich sytuacji, kiedy autor daje czytelnikowi przewód emocjonalny, który eksploduje dopiero na ostatnich stronach. Zdrada Jane, jej desperacki gest, strzał – i „niewypał”, który w cudowny sposób ratuje Winter – to scena, którą długo miałam przed oczami. A potem Janus, który odchodzi w czerwonym płaszczu, jakby zapowiadał nową erę. To moment napisany po mistrzowsku – tyle zapowiedzi, tyle obietnic, tyle drżącej niepewności. Zwłaszcza kiedy Stalowy Duch ostrzega Raesinię: nie ufaj Janusowi bezgranicznie. Wódz, który zawsze wygrywa, jest jednocześnie władcą, który zawsze idzie naprzód – nawet kosztem innych. Bo to powieść o wojnie, ale i o ludziach, których wojna nie złamała. O lojalności, która kosztuje. O tym, że nawet w świecie pełnym demonów i kapłanów z potężną magią prawdziwe zwycięstwa dokonują się w sercach bohaterów. I dlatego – jeśli lubisz flintlock fantasy, jeśli fascynują Cię historie inspirowane epoką napoleońską, jeśli przepadasz za bohaterami, którzy walczą zarówno na polu bitwy, jak i we własnej głowie – „Cena męstwa” absolutnie jest dla Ciebie. Zwłaszcza że Wexler przypomina nam, jak ważne jest prawo i porządek w świecie, który zdążył zasmakować chaosu.
NoctisLegere - awatar NoctisLegere
ocenił na64 miesiące temu

Cytaty z książki Czas Żelaza

Więcej

...nieważne, ile razy coś odbudujesz, i tak przyjdzie jakiś skurwiel i to zniszczy.

...nieważne, ile razy coś odbudujesz, i tak przyjdzie jakiś skurwiel i to zniszczy.

Angus Watson Czas Żelaza Zobacz więcej

Atakowanie nienawiścią jest jak chlapanie w przeciwnika zaczerpniętym gołymi rękami roztopionym żelazem, miast z korzystanie z narzędzi i wykucie sobie miecza.

Atakowanie nienawiścią jest jak chlapanie w przeciwnika zaczerpniętym gołymi rękami roztopionym żelazem, miast z korzystanie z narzędzi i wy...

Rozwiń
Angus Watson Czas Żelaza Zobacz więcej

...bo jeśli ko­chasz swoją pracę, nie prze­pra­cu­jesz ani jed­ne­go dnia w życiu, czyż nie?

...bo jeśli ko­chasz swoją pracę, nie prze­pra­cu­jesz ani jed­ne­go dnia w życiu, czyż nie?

Angus Watson Czas Żelaza Zobacz więcej
Więcej