Pochwała macochy

Tłumaczenie: Carlos Marrodãn Casas
Wydawnictwo: Muza
6,49 (39 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
13
6
10
5
4
4
1
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elegio de la madrastra
data wydania
ISBN
8370902154
liczba stron
160
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
desaparecido

Okropna, amoralna powieść! Wszystko w niej jest oszustwem – począwszy od reprodukcji malarskich użytych w celach bynajmniej nie upiększających treści (a już szczytem mistyfikacji jest ich użycie jako sześciu okładek dla jednej i tej samej książki), po kpiarski ton autora. Don Rigoberto, miłośnik erotycznego malarstwa, wyznawca pedantycznych praktyk higienicznych, amator seksualnych fantazji,...

Okropna, amoralna powieść! Wszystko w niej jest oszustwem – począwszy od reprodukcji malarskich użytych w celach bynajmniej nie upiększających treści (a już szczytem mistyfikacji jest ich użycie jako sześciu okładek dla jednej i tej samej książki), po kpiarski ton autora. Don Rigoberto, miłośnik erotycznego malarstwa, wyznawca pedantycznych praktyk higienicznych, amator seksualnych fantazji, znajduje w swej drugiej małżonce, doni Lukrecji, nader pojętną partnerkę. Pomna niewdzięcznej roli przypisywanej macochom, dona Lukrecja stara się pozyskać względy pasierba. Małżeński świat miłości bez uprzedzeń i ograniczeń zostaje poddany przez dziecko ciężkiej próbie. Uosobienie niewinności może się okazać uosobieniem grzesznego zła, Zależy to tylko i wyłącznie od tego, w które oszustwo uwierzymy.

 

źródło opisu: Muza, 1993

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3224)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2735
Koronczarka | 2017-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2017

Najbardziej "cielesna" książka jaką przeczytałam. Choć główny wątek to nieco perwersyjna miłość don Rigoberta i jego żony Lukrecji, a za nim czai się znacznie bardziej perwersyjny związek macochy z jej bardzo małoletnim pasierbem, to mim zdaniem nie o erotykę tu chodzi, ale o stosunek duszy i ciała. Ono jest medium, przez które płyną do nas doznania i ono może być narzędziem zemsty, a może okrutnej zabawy. Książka szokująca nie ze względu na erotykę, ale zakończenie.

książek: 3615
ZaaQazany | 2018-06-10
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2018

Książka, po której wiele sobie obiecywałem.
Llosa zaprosił mnie w niezwykłą podróż po możliwościach tworzenia literatury pięknej w swej i istocie i brzydkiej w swej naturze.

Ta okładka. Jawiąca się metaforą przyśpieszającego oddech erotyzmu, wielce dalekiego od jakiegokolwiek posądzenia o pornografię. Grafik tworząc ta okładkę już przyczynił się do zwrócenia na nią uwagę i sięgnięcia po więcej. Obiecuje bardzo wiele, jak polityk przed wyborami. Tylko czy te obietnice się spełnią?
Lektura jest zmysłowa. Autor skupia się na szczegółach i ubiera w słowa tak perfidnie zmysłowo, że czasami jest to Historia piękna i Historia brzydoty w jednym. Gdybym czasami się zatrzymał i zastanowił o czym czytam… Pewnie byłaby to brzydota, ale styl w który to wszystko ubiera Llosa czyni to pięknem.
Często łączę, często używam te dwa wyrazy. „Piękno”, „brzydota”. Wynika to z tego, że tej lektury nie potrafię odebrać inaczej niż jako dualizm antagonizmów.

książek: 784

Llosa po raz drugi i jestem nie mniej zaskoczona niż za pierwszym spotkaniem. Znowu totalnie udało mu się ująć mnie swoim piórem - Peruwiańczyk posiada doskonały warsztat, czyniąc z rytuału czytania swoistą ucztę literacką. W dodatku znów nie opuszcza mnie wrażenie, że pisarz prowadzi ze swym czytelnikiem grę, tym razem ocierając się o tematy tabu, czy nawet granicę dobrego smaku. Te do bólu realistyczne opisy oraz przywołane przezeń obrazy, mogą niektórych zniesmaczyć oraz zgorszyć - jednak mnie to łamanie konwenansów oraz przydzielanie nowych i nieoczywistych ról skonstruowanym postaciom się spodobały.

książek: 665
fulmir | 2018-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2018

„Pochwała macochy” to podobnie jak „Zeszyty don Rigoberta” powieść w której motywem przewodnim jest erotyzm. U LLosy jego przeżywanie ma wymiar niemal mistyczny. Jeśli szukacie książki która nie jest naddto wymagająca a przy której ze względu na piękny kwiecisty język można się zrelaksować to jest to książka dla was. Jest też bardzo krótka a wywołuje całą paletę emocji od zachwytu po rozbawienie. Dodatkowym smaczkiem jest to, że przed niektórymi rozdziałami zostały umieszczone reprodukcje obrazów i próby ich interpretacji przez autora. Polecam. Ocena bardzo dobra.

książek: 724
Na półkach: Przeczytane

Mario Vargas Llosa urodził się w 1936 roku w Arequipie. W swoim życiu napisał całkiem sporo powieści, tom opowiadań, tekst do albumu ze zdjęciami, a także sztuki teatralne. Jego powieści doczekały się 3 ekranizacji, stojących na dobrym poziomie, żadnej jednak wybitnej. Ze względu na swoje przekonania i zaangażowanie polityczne przez część czytelników jest odkładany na dalszy tor, ich strata. W Polsce znamy go obecnie z pięknego wydania Wydawnictwa Znak, które po przyznaniu pisarzowi Literackiej Nagrody Nobla wznowiło jego wszystkie teksty. Na fali popularności autora po 2010 roku zapoznałem się do tej pory z „Rozmową w Katedrze”, „Pantaleonem i Wizytantkami”, „Rajem tuż za rogiem”, „Marzeniem Celta”, „Świętem Kozła”, „Szelmostwami niegrzecznej dziewczynki” oraz „Szczeniakami”. W tym gronie tylko „Szczeniaki” i „Szelmostwa…” mnie nie zauroczyły i nie pochłonęły w całości. Pozostałe grono, a w szczególności „Rozmowa…” i „Święto…” stanowią absolutne klasyki w swoim gatunku i...

książek: 256
Krzysiek | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 marca 2014

I co ja mam napisac? :)

Krótko? Z dużej chmury, mały deszcz...

Niby miała mnie zszokować, zaskoczyć, zbulwersować... a ona mnie poprostu ZANUDZIŁA... a to chyba najgorsze co moge powiedziec o książce, tym bardziej takiej, która z góry ma wywołac u mnie setki emocji.. a tu nic... czytam.. czekam aż w koncu będzie to "bum" aż mnie zaskoczy... czekam... a tu... koniec książki.

Już nie mówię nic o opisie defekacji na kilka stron, nie wiem co to miało wnieść do tej książki ale mnie to nie urzekło. Tak jak i wtrącane opisy scen erotycznych, w których pod koniec zacząłem juz omijać linijki... tak mnie wciągnęły...

Osobiście nie polecę i sam raczej nie przeczytam już nic tego autora.

książek: 405
czytający | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

/Czytałem ją lubieżnie i namiętnie muskając wzrokiem delikatne i blade strony książki. A gdy już nacieszyłem się widokiem tego co czytającego cieszy najbardziej czyli czarnych liter na jasnym tle opadłem na fotel przypominając sobie to wszystko jeszcze raz. Moja egzaltowana fascynacja szybko minęła wraz z dotarciem do twardej tylnej okładki dając znak że to już finał/

Wybaczcie mi że w tak nieudolny sposób próbowałem naśladować styl Mario Vargasa Llosy ale nie mogłem się od tego powstrzymać oraz od uśmiechu który zagościł na moich ustach po przeczytaniu "Pochwały macochy". Llosa okazuje się mistrzem podszytego erotyką humoru który sprowadza nas na manowce naszej fantazji. Bo może tylko noblista gra na naszej wyobraźni wiedząc że wyobrażamy sobie więcej niż on sam napisał.

W swojej krótkiej i na poły erotycznej powieści pisarz pokazuje zaskakujący romans macochy z jej pasierbem. Przebiegły mały Fonsito poprzez swoje umizgi do Lukrecji sprowadza na małżeństwo swego ojca ogromne...

książek: 569
talia44 | 2013-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Przeczytałam już kilka powieści noblisty.Musze jednak przyznać,że "Pochwała macochy"totalnie mnie zaskoczyła.

książek: 3763

W sumie lektura powinna mieć wysokie noty biorąc pod uwagę dzisiejszy kult książek erotycznych, że tak nisko uplasowała się "Pochwała macochy" w dorobku Llosy to nawet dziwne. No ale tutaj trzeba się jednak umieć rozsmakować w słowach, a z takim np Greyem zapewne leci się strona po stronie, układając w wyobraźni poszczególne sceny i co tam odpowiedni dobór słów, co tam treść podszyta żartem i cała ta elokwencja, stylistyka autora. A styl tego noblisty jest charakterystyczny, trudno go podrobić czy pomylić z innym pisarzem.
Owszem fabuła przesiąknięta erotyzmem, ciało i żądze są na głównym planie, ale jest też pewna finezja i żartem podszyta treść, jakby autor nie tyle opisywał swoją historię, co budował odpowiednią scenerię do uwikłania czytelnika w zmyślną grę.
Temat obraca się wokół skandalu dotykającego wzajemnej fascynacji czterdziestoletniej kobiety i dziecka. Fonsito widzi w żonie ojca nie swoją opiekunkę, ale kobietę i to z wszelkimi zaletami ciała. Ale Llosa nie...

książek: 747
violabu | 2013-06-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 25 czerwca 2013

„Pochwała macochy” to historia małżeństwa don Rigoberta, mającego syna z pierwszego związku o imieniu Fonsito, z Lukrecją. Jest to powieść częściowo erotyczna. Opowieść ubarwiają obrazy, których reprodukcje zamieszczone są w książce. Są one inspiracją do odrębnych rozdziałów będących dygresjami, wyjaśnieniami i rozszerzeniem fabuły. Pomimo tego w książce nie znajdziemy konkretnych odpowiedzi na nasuwające się w trakcie czytania wątpliwości.

O „Pochwale macochy” słychać skrajne opinie. Z jednej strony: „Odrażająca! Co chwilę chce się ją odłożyć i nie wracać do tego”. A jednak się wraca. Z drugiej strony: „W książce nic nie bulwersuje. Autor tak prowadzi narrację, że zdarzenia są naturalną koleją rzeczy”. A zdarzenia te to głównie rozwijająca się fascynacja erotyczna pomiędzy 40-to letnią kobietą a jej pasierbem, który jest dzieckiem!

Niewątpliwie książka jest swoistą grą Maria Vargasa Llosy z czytelnikiem. Fakt, autor ma prawo pisać, co mu się żywnie podoba, prowokować....

zobacz kolejne z 3214 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jedno zdjęcie wystarczy, by wywołać burzę

W najnowszej książce Llosy, „Dzielnica występku”, mieszają się elity i nędzarze, a wszystko to skąpane w wybujałym erotyzmie, który uchodzi tylko temu peruwiańskiemu mistrzowi literackiej prowokacji. Tym razem znów uwodzi czytelnika od pierwszej strony, odkrywa świat niebezpiecznych związków, morderstw, skandali i ujadających bulwarówek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd