Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pochwała macochy

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Wydawnictwo: Znak
6,32 (1554 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
90
8
195
7
454
6
392
5
199
4
67
3
75
2
25
1
20
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Elegio de la madrastra
data wydania
ISBN
978-83-240-1211-4
liczba stron
200
słowa kluczowe
Llosa
język
polski
dodała
malinowy_rum

Inne wydania

Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi...

Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi natura hojnie obdarzyła szczęśliwą pannę młodą. Niewinność dziecka tłamszona jest przez moralną rozwiązłość rodziców.

A może dziecko wcale nie jest dzieckiem, a niewinność ma zbyt wiele wspólnego z rozwiązłością?

Kto tu właściwie jest krętaczem…

Foncito, Rigoberto, Lukrecja czy Mario Vargas Llosa?

A może jednak czytelnik, skoro sięga po powieść, której nie powinien czytać?

„Ciotka Julia i skryba” to czysta rozpusta, ale „Pochwała macochy”… Nie, nie czytaj tej książki!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,2924,Pochwa%C5%82a%20macochy

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2945)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 457

Llosa po raz drugi i jestem nie mniej zaskoczona niż za pierwszym spotkaniem. Znowu totalnie udało mu się ująć mnie swoim piórem - Peruwiańczyk posiada doskonały warsztat, czyniąc z rytuału czytania swoistą ucztę literacką. W dodatku znów nie opuszcza mnie wrażenie, że pisarz prowadzi ze swym czytelnikiem grę, tym razem ocierając się o tematy tabu, czy nawet granicę dobrego smaku. Te do bólu realistyczne opisy oraz przywołane przezeń obrazy, mogą niektórych zniesmaczyć oraz zgorszyć - jednak mnie to łamanie konwenansów oraz przydzielanie nowych i nieoczywistych ról skonstruowanym postaciom się spodobały.

książek: 219
Krzysiek | 2014-03-13
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2014

I co ja mam napisac? :)

Krótko? Z dużej chmury, mały deszcz...

Niby miała mnie zszokować, zaskoczyć, zbulwersować... a ona mnie poprostu ZANUDZIŁA... a to chyba najgorsze co moge powiedziec o książce, tym bardziej takiej, która z góry ma wywołac u mnie setki emocji.. a tu nic... czytam.. czekam aż w koncu będzie to "bum" aż mnie zaskoczy... czekam... a tu... koniec książki.

Już nie mówię nic o opisie defekacji na kilka stron, nie wiem co to miało wnieść do tej książki ale mnie to nie urzekło. Tak jak i wtrącane opisy scen erotycznych, w których pod koniec zacząłem juz omijać linijki... tak mnie wciągnęły...

Osobiście nie polecę i sam raczej nie przeczytam już nic tego autora.

książek: 369
talia44 | 2013-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Przeczytałam już kilka powieści noblisty.Musze jednak przyznać,że "Pochwała macochy"totalnie mnie zaskoczyła.

książek: 274
czytający | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

/Czytałem ją lubieżnie i namiętnie muskając wzrokiem delikatne i blade strony książki. A gdy już nacieszyłem się widokiem tego co czytającego cieszy najbardziej czyli czarnych liter na jasnym tle opadłem na fotel przypominając sobie to wszystko jeszcze raz. Moja egzaltowana fascynacja szybko minęła wraz z dotarciem do twardej tylnej okładki dając znak że to już finał/

Wybaczcie mi że w tak nieudolny sposób próbowałem naśladować styl Mario Vargasa Llosy ale nie mogłem się od tego powstrzymać oraz od uśmiechu który zagościł na moich ustach po przeczytaniu "Pochwały macochy". Llosa okazuje się mistrzem podszytego erotyką humoru który sprowadza nas na manowce naszej fantazji. Bo może tylko noblista gra na naszej wyobraźni wiedząc że wyobrażamy sobie więcej niż on sam napisał.

W swojej krótkiej i na poły erotycznej powieści pisarz pokazuje zaskakujący romans macochy z jej pasierbem. Przebiegły mały Fonsito poprzez swoje umizgi do Lukrecji sprowadza na małżeństwo swego ojca ogromne...

książek: 3195

W sumie lektura powinna mieć wysokie noty biorąc pod uwagę dzisiejszy kult książek erotycznych, że tak nisko uplasowała się "Pochwała macochy" w dorobku Llosy to nawet dziwne. No ale tutaj trzeba się jednak umieć rozsmakować w słowach, a z takim np Greyem zapewne leci się strona po stronie, układając w wyobraźni poszczególne sceny i co tam odpowiedni dobór słów, co tam treść podszyta żartem i cała ta elokwencja, stylistyka autora. A styl tego noblisty jest charakterystyczny, trudno go podrobić czy pomylić z innym pisarzem.
Owszem fabuła przesiąknięta erotyzmem, ciało i żądze są na głównym planie, ale jest też pewna finezja i żartem podszyta treść, jakby autor nie tyle opisywał swoją historię, co budował odpowiednią scenerię do uwikłania czytelnika w zmyślną grę.
Temat obraca się wokół skandalu dotykającego wzajemnej fascynacji czterdziestoletniej kobiety i dziecka. Fonsito widzi w żonie ojca nie swoją opiekunkę, ale kobietę i to z wszelkimi zaletami ciała. Ale Llosa nie...

książek: 613
violabu Toczytam | 2013-06-27
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2013

„Pochwała macochy” to historia małżeństwa don Rigoberta, mającego syna z pierwszego związku o imieniu Fonsito, z Lukrecją. Jest to powieść częściowo erotyczna. Opowieść ubarwiają obrazy, których reprodukcje zamieszczone są w książce. Są one inspiracją do odrębnych rozdziałów będących dygresjami, wyjaśnieniami i rozszerzeniem fabuły. Pomimo tego w książce nie znajdziemy konkretnych odpowiedzi na nasuwające się w trakcie czytania wątpliwości.

O „Pochwale macochy” słychać skrajne opinie. Z jednej strony: „Odrażająca! Co chwilę chce się ją odłożyć i nie wracać do tego”. A jednak się wraca. Z drugiej strony: „W książce nic nie bulwersuje. Autor tak prowadzi narrację, że zdarzenia są naturalną koleją rzeczy”. A zdarzenia te to głównie rozwijająca się fascynacja erotyczna pomiędzy 40-to letnią kobietą a jej pasierbem, który jest dzieckiem!

Niewątpliwie książka jest swoistą grą Maria Vargasa Llosy z czytelnikiem. Fakt, autor ma prawo pisać, co mu się żywnie podoba, prowokować....

książek: 827
Lenalee | 2010-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2010

Najprościej, jak można tę książkę opisać, to po prostu stwierdzić fakt, że jest przesiąknięta perwersją i wyuzdaniem. Rozpusta wylewa się z kart tej książki, aczkolwiek nie jest to w jakikolwiek sposób odpychające, a wręcz przeciwnie. Powieść ta przyciąga i fascynuje, wbrew pozorom.

Historia ta opowiada o chłopcu, który zakochał się w swojej macosze. Grzeszne i pruderyjne uczucie za plecami własnego ojca, który nie ma o niczym pojęcia. Sytuacja ta wzbudza niesmak, jednak nie doprowadza do chęci odłożenia książki na półkę czy pozbycia się jej jak najszybciej. To w tej książce zaciekawiło i zafascynowało mnie najbardziej. Mimo bijącej od niej perwersji pragnienie przeczytania tej książki w całości jest ogromne i nie sposób z nim dyskutować. Czyta się i koniec, nie ma mowy o odłożeniu książki na półkę. To jest właśnie takie niezwykłe, bo przecież gdy się czegoś nie lubi lub owe coś doprowadza nas do zniesmaczenia, nie chcemy mieć z tym dłuższego kontaktu, prawda? Między "Pochwałą...

książek: 503
Buka | 2016-11-07
Na półkach: Przeczytane

Mario Vargas Llosa urodził się w 1936 roku w Arequipie. W swoim życiu napisał całkiem sporo powieści, tom opowiadań, tekst do albumu ze zdjęciami, a także sztuki teatralne. Jego powieści doczekały się 3 ekranizacji, stojących na dobrym poziomie, żadnej jednak wybitnej. Ze względu na swoje przekonania i zaangażowanie polityczne przez część czytelników jest odkładany na dalszy tor, ich strata. W Polsce znamy go obecnie z pięknego wydania Wydawnictwa Znak, które po przyznaniu pisarzowi Literackiej Nagrody Nobla wznowiło jego wszystkie teksty. Na fali popularności autora po 2010 roku zapoznałem się do tej pory z „Rozmową w Katedrze”, „Pantaleonem i Wizytantkami”, „Rajem tuż za rogiem”, „Marzeniem Celta”, „Świętem Kozła”, „Szelmostwami niegrzecznej dziewczynki” oraz „Szczeniakami”. W tym gronie tylko „Szczeniaki” i „Szelmostwa…” mnie nie zauroczyły i nie pochłonęły w całości. Pozostałe grono, a w szczególności „Rozmowa…” i „Święto…” stanowią absolutne klasyki w swoim gatunku i...

książek: 565
kismetka | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 25 marca 2014

To, że uwielbiam Llosę wcale nie pomaga mi przy ocenie tej książki. Za sam fakt, że to Llosa, mogłabym dać ocenę wysoką, ale zastanawiam się, co sądziłabym o tej książce, gdybym ją przeczytała nie wiedząc kto jest autorem.

Pierwszy raz czytałam książkę, w której tak byłaby pokazana relacja macochy z dzieckiem, czy też ogólniej - osoby dorosłej z dzieckiem. Toż to jawna pedofilia! I jakkolwiek to brzmi - to w tym przypadku ofiarą jest osoba dorosła (macocha), a winnym - dziecko (aniołkowato-diabełkowaty Fonsiu). Fonsito, mały krętacz po "spławieniu" macochy zaczyna swą "zabawę" z kolejną swą ofiarą - Justynianą. Mimo tego dość "obrzydliwego' z natury tematu, czytało mi się książkę szybko, z ciekawością co będzie dalej. Mało tego, kiedy już odkryjemy kto z kim tu sobie pogrywa, sam temat nie wydaje się juz aż tak obrzydliwy. Są tu jeszcze bardzo szczegółowe opisy miłości erotycznej, wypróżniania się, zabiegów higienicznych, ale ponieważ to wszystko razem stanowi kanwę tej powieści...

książek: 0
| 2013-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W sumie to nawet nie jestem za bardzo rozczarowany. W końcu wydawca lojalnie uprzedził potencjalnego czytelnika napisem na okładce: ”Nie, nie czytaj tej książki”. Więc skoro już ją przeczytałem, to mogę mieć pretensje tylko sam do siebie. Książka mnie nie zaszokowała, nie zbulwersowała, nie uraziła moich uczuć, ani dobrego smaku. Było jeszcze gorzej. Ta książka po prostu piekielnie mnie znudziła. Przez cały czas autor zanudza czytelnika opisem scen miłosnych jakby żywcem wyjętych z podręcznika dla onanistów, które przeplata krótkimi dywagacjami na temat wybranych obrazów. Takie „Malarstwo Białego Człowieka” Waldemara Łysiaka w wersji dla ubogich. W sumie nie bardzo wiem, co skłoniło autora do wplecenia w fabułę książki wyżej wymienionych dywagacji i powiem szczerze, że nawet nie chce mi się nad tym zastanawiać. Jeśli chodzi o fabułę, to jest to historia trójkąta miłosnego, w którym w rolę „tego trzeciego” wciela się młodziutki (choć to nie jest takie jednoznaczne) Fonsito, dla...

zobacz kolejne z 2935 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jedno zdjęcie wystarczy, by wywołać burzę

W najnowszej książce Llosy, „Dzielnica występku”, mieszają się elity i nędzarze, a wszystko to skąpane w wybujałym erotyzmie, który uchodzi tylko temu peruwiańskiemu mistrzowi literackiej prowokacji. Tym razem znów uwodzi czytelnika od pierwszej strony, odkrywa świat niebezpiecznych związków, morderstw, skandali i ujadających bulwarówek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd