Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rzecz o mych smutnych dziwkach

Tłumaczenie: Carlos Marrodán Casas
Seria: Márquez
Wydawnictwo: Muza
6,2 (2414 ocen i 138 opinii) Zobacz oceny
10
71
9
122
8
239
7
617
6
630
5
449
4
115
3
120
2
31
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memoria de mis putas tristes
data wydania
ISBN
9788328703773
liczba stron
112
język
polski
dodał
Krzysiek

Inne wydania

Główny bohater i narrator w jednej osobie – dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem – dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare,...

Główny bohater i narrator w jednej osobie – dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się właściwie z życiem – dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego kaprysu, szalonej nocy miłosnej z nieletnią dziewicą. Niezaspokojona chętka wprowadza w jego dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie ostatnią, młodzieńczą miłością.

Proza z najlepszego Marquezowskiego pieca, powierzchownie bardzo stateczna, ale mnóstwo w niej odniesień do innych jego powieści, mnóstwo niezwykłych zdań, no i przesłanie jak z telenoweli: miłość zawsze cię dopadnie, bo jest silniejsza od życia.

„Powieść Garcii Marqueza to skromna elegia o późnej miłości, a nie swawolny przewodnik po zamtuzach, o czym mam nadzieję przekonają się ci czytelnicy, którzy będą mieli odwagę po tę książkę sięgnąć. Tłumaczowi pozostaje jedynie wierzyć, że być może nadejdzie czas, gdy »Rzecz o mych smutnych kurwach« będzie mogła pod tym właśnie tytułem się ukazać”. 
– Carlos Marrodán Casas

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4805)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1648
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2014

I znów przypadek uderzenia wody sodowej do głowy, skutkujący chucpą w stosunku do czytelnika. Bo już sam pomysł opisu chuci stojącego nad grobem 90-letniego starucha do niespełna 14-letniej jest chory, a uzupełniony wymogiem defloracji staje się przypadkiem klinicznym. Prawdopodobną diagnozę możemy postawić po przeczytaniu wyznania na str 17:
„Nigdy nie przespałem się z żadną kobietą, nie płacąc za to, tych kilka zaś spoza branży przekonałem siłą argumentów lub argumentem siły, by przyjęły ode mnie pieniądze, nawet jeśli miałyby je potem wyrzucić do śmieci. Jako dwudziestolatek zacząłem prowadzić rejestr zawierający imię, wiek, miejsce oraz króciutki opis okoliczności i specyfiki. Gdy skończyłem lat pięćdziesiąt, spisanych miałem pięćset czternaście kobiet, z którymi byłem przynajmniej raz..”.
Nie dość, że chory, lecz to również niebezpieczny, potencjalny ...

książek: 1250
Luiza | 2014-02-23
Przeczytana: 22 lutego 2014

"Tym, którzy pytają, zawsze i zgodnie z prawdą odpowiadam: przez kurwy nie miałem czasu się ożenić."

Sama nie wiem czego spodziewałam się po tej książce...
Była ona... mętna. Sam wątek wydawał się ciekawy - dziewięćdziesięcioletni facet, czyli dziadunio, chce się zabawić z młodziutką dziewicą z burdelu swojej znajomej bajzelmamy. Nie chodzi mi o to, że czekałam na niewiadome jakie opisy tych przeżyć, choć nawet w tym względzie było słabo. Sama narracja i styl pisarza są jakieś takie niemrawe, nie dla mnie. Właściwie to trochę się nudziłam.
Nie wiem. Może ja tego nie załapałam. Autor mnie nie oczarował i chyba nie skuszę się na jego inne dzieła... ale kto wie! :)

książek: 203
Ina | 2017-06-29
Na półkach: 2017

Drugie spotkanie z Marquezem. Kontrowersyjny tytuł. Przerysowana postać dziewięćdziesięciolatka, który pod koniec życia poznaje co to miłość. Czy rzeczywiście? Czy może człowiek pod koniec życia czuje się usprawiedliwiony chcąc spełnić perwersyjną zachciankę?
Całe jego życie było usiane licznymi romansami, jednorazowym seksem i pracą zawodową. Wolny czas zapełniał muzyką klasyczną, czytaniem dzieł klasyków greckich i łacińskich. Ta książka ma dla mnie ukryte dno. Problem moralny nierozwiązywalny. Sprzeczny i linearny.

Polecam również film. Rozszerza wymowę książki.

książek: 445
czarna_maggie | 2014-04-28
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Naprawdę cenię pana Márqueza. Oczarowała mnie jego "Miłość w czasach zarazy", urzekła jego odwaga i styl. Cóż, tym razem troszeczkę mnie rozczarował...
Wielka zaleta tej książki- była krótka. Można byłą ją połknąć w mgnieniu oka. Nie wywołała żadnych refleksji, nie zostawiła po sobie nic, nie pozostanie na długo w pamięci.

książek: 765
Amadea | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Nazwisko autora zobowiązuje, a tu masz...
Miłość jest dla każdego i w każdym wieku ale...MIŁOŚĆ !.
A to, co znalazłam w tej krótkiej książce NIE jest opisem miłości do kobiet, lecz zwykłą EROTOMANIĄ trwającą całe życie.

Rzeczywiście tytuł adekwatny do treści, tyle że to bohater i autor jest tutaj bardziej smutną postacią, niż rzeczone kobiety.
Książka jest zwyczajnym wyznaniem wiecznie nie wyżytego seksualnie starca i nawet ładniejsze opisy kobiet nie zmieniają tego,że czytałam ją z coraz większym niesmakiem. Czym tu się chwalić ? że czyjąś esencją życia stał się płatny seks i pociąg na stare lata do nieletnich dziewcząt ?

Marquez być może w swoim kraju znalazł i tą książeczką uznanie.W moich oczach nie zyskał nic, a nawet wiele stracił. NIE POLECAM - niesmaczna :(

książek: 372
TheLostSymbol | 2015-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Książka zwróciła moją uwagę swoim kontrowersyjnym tytułem. Później przeczytałam ogólny opis i pomyślałam, że to może być coś ciekawego… myliłam się.

Głównego bohatera, naprawdę, nie chciałabym spotkać w realnym życiu. Wzbudził we mnie dużą odrazę i zniesmaczenie. Nie traktował on kobiet jako osób wartych przyjaźni czy kochania, szanowania, lecz jak przedmioty do zmniejszenia napięcia seksualnego. Nawet Damianę, swoją gosposię, wziął bez pytania jej o zgodę. Jest po prostu obrzydliwy. Na dodatek za swoją samotność obwinia kobiety lekkich obyczajów (nie tylko zawodowe prostytutki, ale też normalne kobiety, którym płacił nawet jeżeli tego nie chciały, albo „siłą argumentów, albo argumentem siły”, jak sam przyznał. Może nie potrafił zrozumieć, że kobieta może spać z mężczyzną dla swojej przyjemności, a nie dla pieniędzy). Nie potrafi się przyznać, że jedynym problemem jest on sam.

Spodziewałam się opisu prawdziwej miłości, naprawdę na to liczyłam, ale czegoś takiego tu nie ma!...

książek: 1259
Mavericus | 2011-08-10
Na półkach: Godne polecenia
Przeczytana: 10 sierpnia 2011

Postrzegając ludzi starszych zniedołężniałymi bądź jako bezradne "dzieci poruszające się we mgle" ich własnych wyimaginowanych wspomnień. Nie dostrzegamy ile w tych ludziach jest chęci życia. Chcą istnieć w społeczeństwie, mieć swoje miejsce nie zaś być marginesem społecznym. Marquez w swoje książce udowadnia, jak dziewięćdziesięcioletni Pan reasumuje swoje dotychczasowe życie. Nie zakochał się, miłość zaś zastępował seksem z dziwkami. Odliczał czas dekadami, ponieważ nie czuł upływających lat. Zazdroszczono mu, że tak świetnie sobie radzi, choć nie przypuszczano jest bardzo doskwiera mu samotność. Za sprawą arcybajzelmamy Rosy Cabarcas poznał "smak utraconej młodości". Ona zaproponowała mu młodą czternastoletnią dziewczynkę, która była dziewicą. Sam nestor szacownego rodu nazwał ją Delgadina. Nie było to jej prawdziwe imię. Jednak jemu wystarczyło by zakochać się w niej. Nie współżył z nią, "delektował" się nocami jej ciepłym ciałem. Możecie wysnuć wniosek, ze była to "chora...

książek: 535
Dominika Rygiel | 2015-01-03
Na półkach: 52 / 2015
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Pociąg seksualny dojrzałego mężczyzny do niepełnoletniej dziewczynki. Brzmi znajomo? Ano brzmi. Czyż to aby nie "Lolita"? Nie. To nie Vladimir Nabokov. To Gabriel Garcia Marquez i "Rzecz o mych smutnych dziwkach".

Marquez przesuwa jednak odrobinę tę granicę i... zamiast dojrzałego pana mamy... dziewięćdziesięcioletniego seniora, dziennikarza pragnącego zrealizować swoje najskrytsze marzenie - przespać się z dziewicą. Zadanie ułatwia mu Rosa Cabarcas, właścicielka domu schadzek. Na przeszkodzie staje jednak sam główny bohater. Podczas pierwszej nocy nie jest w stanie dotknąć dziewczyny. Czy zrobi to podczas kolejnej próby?

Nikt nie pisze tak o miłości jak Marquez. Robi to finezyjnie, nie zatracając jednak realizmu. Uczucia są żywe, jakby wyrwane z prawdziwego życia i wciśnięte w kolejne strony książki. Niewygodne opisy nie są dosadne a sprytnie zawoalowane.

"Rzecz o mych smutnych dziwkach" to króciutka historia która... po swojej lekturze pozostawia niedosyt. Napisana...

książek: 4833
orchisss | 2012-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 sierpnia 2012

Moje pierwsze spotkanie z Marquezem nastąpiło w okolicznościach pomaturalnych. Miałam mnóstwo czasu, czytałam wtedy nieprzyzwoite ilości książek, głównie dzieła wielkie i klasyczne. "Sto lat samotności" sprawiło, że literatura i samo czytanie nabrało innego wymiaru. Odkrycie realizmu magicznego w literaturze to dla mnie kamień milowy w karierze mola książkowego. Kolejne spotkanie odbyło się w ramach przygotowania do ekranizacji - zmierzyłam się wtedy z "Miłością w czasach zarazy". Znowu zostałam oczarowana, wchłonięta przez TEN świat. O Kolumbii i Marquezie miałam okazję posłuchać, poczytać więcej dzięki poznaniu Ewy Kulak, Polki mieszkającej w Bogocie. Macondo trafiło wtedy na listę "must see". Może to nieco przykre, że Marqueza czytam, kiedy zamierzam obejrzeć ekranizację jego powieści. Mimo tego, że ekranizacje są przeważnie mocno średnie, a i sam pisarz nie jest do nich nastawiony zbyt optymistycznie. Niemniej - przyszedł czas na "Rzecz o mych smutnych dziwkach", najnowszą i...

książek: 931
Mamerkus | 2013-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2013

Na wstępie totalnie z czapy dostajemy pretensjonalne biadolenie tłumacza Carlosa Marrodana Casasa, jaką to szkodą dla kultury w Polsce jest, że nie można było wydać książki Marqueza w dosłownym przekładzie "Rzecz o mych smutnych kurwach", powołując się przy tym na prawnicze ekspertyzy, mieszając kategorie przestępstwa i wykroczenia (art.141 kodeksu wykroczeń "Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany" jak nazwa wskazuje penalizuje wykroczenie, a Marrodan marudzi o przestępstwach, instytucji kodeksu karnego), i dowodząc jaki to on jest biedny artysta, któremu grozi więzienie (za wykroczenie nie ma kary pozbawienia wolności, a skazanie na ograniczenie wolności nie polega na wtrącaniu niewinnych tłumaczy za kratki) za wydanie książki w oryginalnym tytule. Dalej pan translator to już totalnie popłynął powołując się na przykład...

zobacz kolejne z 4795 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Gabriel García Márquez nie żyje

Informowaliśmy Was wczoraj o pogarszającym się stanie zdrowia kolumbijskiego pisarza. Niestety, wczoraj późnym wieczorem Gabriel García Márquez, jeden z najważniejszych pisarzy XX wieku, umarł w swoim domu w Meksyku.


więcej
"Rzecz o mych smutnych dziwkach" już na DVD!

Ekranizacja ostatniej powieści G. G. Márqueza właśnie trafia do sklepów. To zmysłowa opowieść o emerytowanym dziennikarzu, który zdobywa się na odwagę, by spełnić swoją niezaspokojoną erotyczną fantazję.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd