Burzliwe czasy

Okładka książki Burzliwe czasy
Mario Vargas Llosa Wydawnictwo: Znak literatura piękna
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Tiempos Recios
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2020-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-21
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9782408360955
Tłumacz:
Marzena Chrobak
Tagi:
Gwatemala CIA dyktatura prawa człowieka neokolonializm pucz reżim zamach stanu literatura peruwiańska noblista
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
211 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
725
306

Na półkach:

Gwatemala lata 50-te, demokratycznie wybrany prezydent, który naprawdę chciał zmienić swój kraj i sytuację najbiedniejszych. Przed lekturą, przyznam szczerze, prawie nic o tym kraju nie wiedziałam i chociażby z racji poszerzenia swoich horyzontów warto było tę książkę przeczytać. Ale jej wartość jest o wiele, wiele większa. To książka o manipulacjach, kłamstwie, postprawdzie, fake newsach, trollowaniu w latach 50-tych. Czyli nic się nie zmieniło. I to oczywiście truizm, takie są mechanizmy władzy i o tym wiemy. Przerażające, że to samo dzieje się tu i teraz - też w naszym kraju. Zacytuję tu słowa samego Mario Vargas Llosy z jednego z wywiadów:"...jak przy użyciu kłamstwa i mediów można wypaczyć sens demokratycznych rządów, zdestabilizować cały region, przekonując wszystkich dookoła, że robi się to dla dobra obywateli". Jak kłamstwa powtarzane sto razy stają się prawdą. Czytałam o Gwatemali, a w sporej części widziałam obecną sytuację Polski, gdzie zakłamanie, żądza władzy i niszczenie demokracji święci swój wątpliwy triumf.
To lektura wymagająca skupienia, zapamiętania mnogości nazwisk bohaterów, ale jak już się rozeznałam w tych skomplikowanych relacjach, stała się wielopoziomową, fascynującą powieścią.

Gwatemala lata 50-te, demokratycznie wybrany prezydent, który naprawdę chciał zmienić swój kraj i sytuację najbiedniejszych. Przed lekturą, przyznam szczerze, prawie nic o tym kraju nie wiedziałam i chociażby z racji poszerzenia swoich horyzontów warto było tę książkę przeczytać. Ale jej wartość jest o wiele, wiele większa. To książka o manipulacjach, kłamstwie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
8

Na półkach: ,

Od bardzo dawna jako czytelnik odwiedziłem Amerykę Środkową niejako zgadzając się z Winstonem Churcillem, " O tej cholernej Gwatemali usłyszałem, dopiero gdy miałem siedemdziesiąt dziewięć lat". Książka z polecenia, że po prostu trzeba ją przeczytać. Zanim poustawiałem sobie fakty, postacie, wydarzenia czytając akcji w powieści przez długi czas po prostu brak, za to dużo polityki co momentami strasznie przynudzało, ale od 200 strony im dalej tym ciekawiej, po prostu, z bardzo ładnym zakończeniem jak dla mnie. Niestety, świat jest podle konstruowany, kosztem cywilów, dobrych reform, rozwijającego się państwa dla chciwych korporacji i interesów globalnego państwa. Trochę mało opisu United Fruits i innych machlojek oraz przekroju społeczeństwa z dusznymi burdelami, morzem alkoholu ale te spotkam w innych książkach MVL, gdyż na pewno do niego wrócę.

Od bardzo dawna jako czytelnik odwiedziłem Amerykę Środkową niejako zgadzając się z Winstonem Churcillem, " O tej cholernej Gwatemali usłyszałem, dopiero gdy miałem siedemdziesiąt dziewięć lat". Książka z polecenia, że po prostu trzeba ją przeczytać. Zanim poustawiałem sobie fakty, postacie, wydarzenia czytając akcji w powieści przez długi czas po prostu brak, za to dużo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
62
35

Na półkach:

Świetnie poruszająca wiele wątków: zakulisowej polityki, walki o władzę, machlojek USA, chciwość władzy, brudnych interesów biznesu, naiwności. Wszystko w kontekście historycznym i ze świetną psychologią bohaterów.

Świetnie poruszająca wiele wątków: zakulisowej polityki, walki o władzę, machlojek USA, chciwość władzy, brudnych interesów biznesu, naiwności. Wszystko w kontekście historycznym i ze świetną psychologią bohaterów.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
800
49

Na półkach:

Dałabym więcej gwiazdek ,i mimo iż jestem za pan brat z pogmatwaną chronologią i bogactwem osób i nazwisk, jak to bywa u Llosy, tak jakoś tutaj wyjątkowo nie dałam rady ....
I było ciekawie, i była akcja ,i wszystko było na miejscu...
Ale jednak....

Dałabym więcej gwiazdek ,i mimo iż jestem za pan brat z pogmatwaną chronologią i bogactwem osób i nazwisk, jak to bywa u Llosy, tak jakoś tutaj wyjątkowo nie dałam rady ....
I było ciekawie, i była akcja ,i wszystko było na miejscu...
Ale jednak....

Pokaż mimo to

avatar
895
342

Na półkach: ,

Gwatemala lat 50. XX wieku. Niewielki, kilkumilionowy kraj pozornie niczym nie różniący się od innych państw Ameryki Łacińskiej. Podobny poziom ekonomiczny, identyczne problemy społeczno-polityczne i przepychanki za kulisami władzy. A jednak to tu, w Gwatemali toczy się akcja powieści Mario Vargasa Llosy pt. "Burzliwe czasy". Czym Gwatemala zasłużyła sobie na taki zaszczyt i jaki związek z dziejami politycznymi tego państwa miała firma handlująca bananami? Odpowiedź na te pytania, znajdziecie w powieści peruwiańskiego noblisty, który zabierze Was do świata Miss Gwatemali, przerażającego Dominikańczyka i generalissimusa Trujilla, przed którym drży nawet jego brat.

Relacje polityczne krajów Ameryki Łacińskiej ze Stanami Zjednoczonymi na przestrzeni dziejów opierały się na mniejszej lub większej zależności tych gorzej rozwiniętych ekonomicznie i politycznie państw od potęgi USA. Zależność ta niejednokrotnie sprawiała, że amerykańska agentura bez reszty angażowała się w przemiany ustrojowe pomniejszych państewek, zwłaszcza po II wojnie światowej, kiedy to USA powzięło sobie za cel uchronienie świata przed widmem komunizmu. Ofiarą tych amerykańskich ambicji stała się Gwatemala, a ściślej jej kolejni przywódcy powoływani i odwoływani ze stanowiska z mniej lub bardziej niedorzecznych powodów. I choć "Burzliwe czasy" to przede wszystkim powieść polityczna, nie tylko na tym aspekcie czytelnik skupia swoją uwagę.

Znacznie bardziej interesujące wydaje się życie zwykłych mieszkańców Gwatemali i tych, którzy przyjechali do tej bananowej republiki, by realizować własne cele. I tak z wielką przyjemnością śledzimy losy Martity (Marty Borrero Parry), z żalem przyjmujemy lakoniczne informacje na temat "Parowozika", z powagą towarzyszymy Arturo Borrero Lamasowi w jego ostatnich chwilach i zachodzimy w głowę, co naprawdę stało się z Abbesem Garcią i jego rodziną. Narrator nie szczędzi nam tajemnic, pozostawia wiele wątków bez wyjaśnienia, pozwalając nam podumać nad tym, jak mogły potoczyć się losy zaprezentowanych na kartach tej powieści bohaterów.

Lektura "Burzliwych czasów" to dla niektórych, w tym również dla mnie jako historyka (o ironio), lekcja historii. Pozwala ona czytelnikowi zgłębić przeszłość polityczną tego niewielkiego państwa i poznać, w jaki sposób zmieniały się persony na szczeblach gwatemalskiej władzy. Otwiera przed nami świat politycznych gierek między sąsiednimi krajami Ameryki Środkowej i utwierdza w przekonaniu, że korupcja nie zna granic geograficznych. Ta przykra konstatacja nie odstręcza jednak od świetnie poprowadzonej narracji, która wymaga od odbiorcy skupienia i intelektualnego wysiłku, dając w zamian misternie skonstruowany świat, którego już nie ma, a który jawi się nam "jak żywy".

Nie sposób ocenić autora i jego stylu pisarskiego po przeczytaniu zaledwie jednej jego książki. Jednak moje pierwsze, zupełnie przypadkowe spotkanie z twórczością Mario Vargasa Llosy zaliczam do udanych. Sama pewnie jeszcze długo nie sięgnęłabym po "Burzliwe czasy", gdyby nie fakt, że otaczają mnie ludzie, którzy czytają "dobrą literaturę". Do takiej właśnie należy ta powieść peruwiańskiego noblisty, pełna zaskakujących ciekawostek historyczno-politycznych, okraszonych literacką fikcją i wątkami erotycznymi, w obliczu których czytelnik przeciera oczy ze zdumienia. Zachęcam zatem do lektury, a sama udaję się na poszukiwania innych "perełek" w dorobku literackim tego autora. Może tym razem skuszę się na "Święto kozła"?

Gwatemala lat 50. XX wieku. Niewielki, kilkumilionowy kraj pozornie niczym nie różniący się od innych państw Ameryki Łacińskiej. Podobny poziom ekonomiczny, identyczne problemy społeczno-polityczne i przepychanki za kulisami władzy. A jednak to tu, w Gwatemali toczy się akcja powieści Mario Vargasa Llosy pt. "Burzliwe czasy". Czym Gwatemala zasłużyła sobie na taki zaszczyt...

więcej Pokaż mimo to

avatar
186
90

Na półkach:

Jedna z ciekawszych książek Mario Vargasa Llosy, a przeczytałem chyba wszystkie. Ameryka Środkowa, dyktatury, walka o władzę, pucze wojskowe, przemoc, CIA. A w cieniu wszystkiego losy pięknej kobiety....

Jedna z ciekawszych książek Mario Vargasa Llosy, a przeczytałem chyba wszystkie. Ameryka Środkowa, dyktatury, walka o władzę, pucze wojskowe, przemoc, CIA. A w cieniu wszystkiego losy pięknej kobiety....

Pokaż mimo to

avatar
228
146

Na półkach:

Świat zorganizowany przez ludzi jest strasznym miejscem do życia. Świetna historia, niestety mnogość i rozdzielność wątków na krótkie rozdziały sprawia, że lektura zapowiada się bardzo wciągająco, a potem to wrażenie mocno siada do mniej więcej 60% książki. Ale całość na wielki plus.

Świat zorganizowany przez ludzi jest strasznym miejscem do życia. Świetna historia, niestety mnogość i rozdzielność wątków na krótkie rozdziały sprawia, że lektura zapowiada się bardzo wciągająco, a potem to wrażenie mocno siada do mniej więcej 60% książki. Ale całość na wielki plus.

Pokaż mimo to

avatar
780
479

Na półkach:

absolutnie lubię. Moje powroty do klasyk(ów)i. Bo nie mam wątpliwości, że BURZLIWE CZASY, za jakiś czas klasyką będą. Moja pierwszą książką MVL, co zdarzyło się lat temu tyle, że nawet już nie pamiętam, był PANTALEON i (jego) wizytantki. Dla absolutnie kultowa książka, w czarnej okładce. W obwolucie, a jakże. I chociaż tamta książka zniknęła z mojej biblioteki, a znikała tak fragmentami, najpierw wspomniana obwoluta, nieco później reszta, ta ważniejsza, w czarnej, twardej okładce. bardzo podejrzewam, dzięki komu zniknęła, ale cóż, to już tyle lat.
Ale wracając do Burzliwych czasów, stwierdzam, że MVL pisarzem świetnym jest. Bo był. A nade wszystko jest doskonałym opowiadaczem.
Przypuszczam, że potrafi w sposób znakomity opowiedzieć wszystko. Nawet spis wewnętrznych połączeń pokoju hotelowego.
No. Taka karma. Jeżeli się ją ma.
Polecam.

absolutnie lubię. Moje powroty do klasyk(ów)i. Bo nie mam wątpliwości, że BURZLIWE CZASY, za jakiś czas klasyką będą. Moja pierwszą książką MVL, co zdarzyło się lat temu tyle, że nawet już nie pamiętam, był PANTALEON i (jego) wizytantki. Dla absolutnie kultowa książka, w czarnej okładce. W obwolucie, a jakże. I chociaż tamta książka zniknęła z mojej biblioteki, a znikała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
187
16

Na półkach: ,

6 gwiazdek jest to bardzo subiektywna ocena. Książka zasługuje na pewno na wyższą ocenę niż 6/10. Jednak z uwagi na mój kompletny brak wiedzy na temat historii Gwatemali i Dominikany odbiór jej był bardzo ciężki. Bardzo duża ilość bohaterów, których losy w kolejnych rozdziałach pozbawionych chronologii ciągle się mieszały sprawiły że niejednokrotnie gubiłam wątek.

6 gwiazdek jest to bardzo subiektywna ocena. Książka zasługuje na pewno na wyższą ocenę niż 6/10. Jednak z uwagi na mój kompletny brak wiedzy na temat historii Gwatemali i Dominikany odbiór jej był bardzo ciężki. Bardzo duża ilość bohaterów, których losy w kolejnych rozdziałach pozbawionych chronologii ciągle się mieszały sprawiły że niejednokrotnie gubiłam wątek.

Pokaż mimo to

avatar
95
63

Na półkach:

Kolejna udana powieść LLosy nie pozwalająca oderwać się od lektury . Poza przyjemnością lektury na najwyższym poziomie pisarz uświadamia czytelnikom jakim kosztem dla planety i ludzi były ( i zapewne wciąż są) tworzone plantacje bananowe (zapewne problem dotyczy nie tylko tych owoców) - wywołuje wprost niedowierzanie i w głowie rodzi pytanie w jakim stopniu ostateczny konsument jest odpowiedzialny za niszczenie planety sięgając po egzotyczne owoce.

Kolejna udana powieść LLosy nie pozwalająca oderwać się od lektury . Poza przyjemnością lektury na najwyższym poziomie pisarz uświadamia czytelnikom jakim kosztem dla planety i ludzi były ( i zapewne wciąż są) tworzone plantacje bananowe (zapewne problem dotyczy nie tylko tych owoców) - wywołuje wprost niedowierzanie i w głowie rodzi pytanie w jakim stopniu ostateczny...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mario Vargas Llosa Burzliwe czasy Zobacz więcej
Mario Vargas Llosa Burzliwe czasy Zobacz więcej
Mario Vargas Llosa Burzliwe czasy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd