Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sto butelek na ścianie

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,24 (172 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
19
7
56
6
30
5
29
4
8
3
13
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cien botellas en una pared
data wydania
ISBN
837414078X
liczba stron
333
słowa kluczowe
Kuba, hawana, kobieta,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Współczesną Kubę postrzega się na ogół jako komunistyczny skansen, traktowany z mieszaniną fascynacji i poczucia wyższości. Powieść Porteli przypomina, że ludzie, niezależnie od ograniczeń narzucanych przez reżim, zawsze próbują żyć i kochać – szukając nieraz zapomnienia w sztuce, alkoholu, narkotykach czy seksie. A Kubańczycy wszystko to robią ze szczególną fantazją. Znajdujemy w tej książce...

Współczesną Kubę postrzega się na ogół jako komunistyczny skansen, traktowany z mieszaniną fascynacji i poczucia wyższości. Powieść Porteli przypomina, że ludzie, niezależnie od ograniczeń narzucanych przez reżim, zawsze próbują żyć i kochać – szukając nieraz zapomnienia w sztuce, alkoholu, narkotykach czy seksie. A Kubańczycy wszystko to robią ze szczególną fantazją.

Znajdujemy w tej książce niezwykle sugestywny obraz dekadenckiej Hawany końca XX wieku, ale także głęboką analizę ponadczasowej na gruncie iberoamerykańskim ideologii macho, która niszczy osobowość kobiety, sprawiając, że właśnie w poniżeniu i bólu znajduje ona zaspokojenie namiętności. Jednak określenie tej powieści jako feministycznej byłoby błędne, bo autorka unika wszelkiego schematyzmu, czarno-białego ukazywania rzeczywistości: pokazuje współczesną kubańską kobietę taką, jaka jest.

"Lektura książek takich twórców jak Ena Lucía Portela, a także paru innych młodych pisarzy kubańskich, pokazuje, jak daleko odeszli oni od tematów, których spodziewalibyśmy się po literaturze z wyspy. Ta nowa literatura kubańska daleka jest od egzaltacji, ale i narzekań, nie zajmuje się społeczną publicystyką ani polityką, nie chce też „poprawiać” historii. Brak w niej wyspiarskiej klaustrofobii i nostalgii. To po prostu czysta literatura, pełnokrwista, uczciwa, w dużej mierze autobiograficzna, wolna. W przypadku Porteli dochodzi do tego szczególne wyczulenie na słowo, na bliskie perfekcji operowanie językiem".
Abilio Estévez

 

źródło opisu: [Wydawnictwo W.A.B., 2005]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (400)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1660
Ola | 2016-10-16
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Dziwna to książka. Jak mało która, wywołała we mnie tyle sprzecznych emocji. Od samego początku. Pierwszych kilkanaście stron podobało mi się bardzo. Kolejnych kilkadziesiąt znudziło mnie strasznie, następne bardzo mnie irytowały, w połowie książka zaczęła mnie interesować, a pod koniec już nie mogłam się od niej oderwać. Ze cztery razy chciałam ją porzucić, a w rezultacie zostałam po jej zakończeniu w bardzo refleksyjnym nastroju. To po pierwsze. Po drugie Sto butelek na ścianie nie mają nic wspólnego z opisem na okładce. Chwilami się zastanawiałam czy ktoś się nie pomylił i nie zamieścił opisu do zupełnie innej książki. I po trzecie, zadziwiły mnie opinie innych czytelników, jakbym ja rzeczywiście czytała inną powieść. Może ktoś podmienił mój egzemplarz... Ale do rzeczy. W założeniu to miała być książka o Kubie. Cóż, Kuby było w niej niewiele, a przynajmniej nie tyle, ile się spodziewałam. Inni czytelnicy piszą, że była zabawna. Czyżbym straciła resztki poczucia humoru? Ranyyy,...

książek: 374
Dzieckokwiatu | 2010-09-29
Przeczytana: 29 września 2010

Blogerzy to grupa osób, która wzajemnie na siebie wpływa, nawet jeśli jest tego nie świadoma, bądź robi to niechcący. Tak powstają hity; hitem szafiarskim były traperki z dajszmana, czy marynarka z 3/4 rękawa. Ta książka jest na piedestale na blogach czytelniczych. Mówi się o niej, poleca, a tytuł ciągle obija się o internetowe ściany. Stukaniem swoim obudziła moją ciekawość i pod wpływem impulsu kupiłam ją za małą cenę na allegro.

Nie żałuję. Luźny, a zarazem wyjątkowy styl pisarki sprawia, że chce się połknąć tą książkę, a jak tylko nie ma się na nią czasu wraca się myślami do mieszkania Zety, głównej bohaterki. Pierwsze zderzenie z tym kubańskim światem było trochę zawstydzające. Głupio mi było przed sobą samą, że myślałam, że na Kubie, jest gorzej niż u nas w czasach PRL. Stereotypowy obraz gdzieś mi się zakorzenił i wraz z pojawieniem się rumu, Havany clubu, jak chwast został wyrwany.

Zeta jest osobą grubą, słabą, stworzoną po to, by chować się za plecami silnych osobowości....

książek: 163
Joa | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2015

Wielki minus dla wydawcy, który celowo wprowadza czytelnika w błąd. Po pierwsze nie jest to książka o Kubie. Po drugie na obwolucie najprawdopodobniej celowo nie podano zarysu fabuły, ponieważ znacznie zawęziłoby to krąg odbiorców i wiele osób by po nią zwyczajnie nie sięgnęło. Akcja tej powieści mogłaby się bowiem dziać gdziekolwiek, bohaterki tej powieści są szurnięte i to szurnięte nie-zdrowo. Nie da się ich lubić. Nie da się im współczuć. Nie chce się z nimi zaprzyjaźnić i przebywać w tym samym pomieszczeniu, mimo że przez większość czasu piją, imprezują i żyją z dnia na dzień. A jest to wszystko niemożliwe przez język powieści. Bicie kobiet, alkoholizm, wyzwiska są tu przedstawione z przymrużeniem oka. Trudno jest bowiem czytać o tym jak bohaterka jest kopana przez kolejnego mężczyznę albo poniżana przez przyjaciółkę jakby miała to być najnormalniejsza i najśmieszniejsza rzecz pod słońcem. Do tego masa dygresji. Słowem: Bełkot.

książek: 156
calculadora | 2015-10-20
Na półkach: 2015, Przeczytane

"Sto butelek na ścianie" ("Cien botellas en una pared") Ena Lucia Portela - pomimo moich zainteresowań i studiów, na których codziennie stykałam się z utworami, zarówno pisarzy hiszpańskich, jak i latynoamerykańskich, do gustu przypadło mi dosłownie kilka pozycji.
W tym przypadku, moja opinia, również jest trochę podzielona.
Z jednej strony, jest to powieść niesamowicie afirmująca życie, pełna erotyzmu, zmysłowości, tętniąca namiętnością, pokazująca niesamowitą naturę Latynosów: ich temperament, optymizm, radość przeżywania, (czego, ja, słowiańska dusza, chyba im trochę zazdroszczę), ale z drugiej strony, pełna przemocy, gwałtu, momentami braku szacunku do siebie samego (choć, moje odczucie wynika może z wychowania w innej kulturze), plus język, pełen wulgaryzmów, który zapewne miał swój cel, ale którego, ja, w literaturze, nie toleruje i to chyba przeszkadzało mi najbardziej.

książek: 533
Kama86 | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2016

Historia przedstawiona w tej książce niestety nie była dla mnie zbyt wciągająca. Akcja obejmująca dość krótki okres czasu w narracji bardzo się rozciągnęła przez wprowadzenie licznych dygresji.
Nie odnalazłam w tej książce także bodźca do głębszych przemyśleń, mimo że autorka poruszyła trudne tematy, jak np. rasizm, aborcja, uzależnienia, toksyczne związki, homoseksualizm i homofobia. Zagadnienia te są niejako "przy okazji", a sposób w jaki o nich opowiada główna bohaterka sprawia wrażenie, że to wszystko to błahostki.
Jedyne co w jakiś sposób było dla mnie interesujące to właśnie sposób narracji - lekki, nieco potoczny, chwilami wulgarny, przytaczający piosenki... Wydaje mi się, że autorce udało się dzięki temu oddać ducha latynoskiej kultury.

książek: 40
Natalia | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2013

Skrajności, skrajności i jeszcze raz skrajności. Przedziwne relacje międzyludzkie i odmienność charakterów postaci. Egzotyka, Kuba, fragmenty erotyczne. Do tego wszystko opisane luźnym stylem, który niesamowicie przypadł mi do gustu.

książek: 1399

świetna, dowcipna, napisana lekko i ze swadą, a Moises, nie wiedzieć czemu, przypomina mi Cortazara.

książek: 860
KoKo | 2013-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2013

Myślałam, że jest to książka o Kubie. Nie jest. Nie podobała mi się. Nie przemawia do mnie taki klimat. Taka bez początku i bez końca, nie wiadomo, po co i na co napisana. To chyba będzie moje rozczarowanie roku.

książek: 755
Pam | 2011-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2011

Świetny styl, dobra fabuła. Czytało się z zaciekawieniem. Uwielbiam tego typu książki. W których nic co ludzkie nie umknie. Fajna sprawa. Polecam!

Polubiłam Zetę i Lindę. Te dwie postaci bardzo przypominały mi mnie i moją najlepszą przyjaciółkę. Ogólnie cała akcja tocząca się w tej książce była hipnotyzująca i ekscentryczna.

książek: 275
Sylwia | 2013-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W sposób lekki i żartobiwy o sprawach trudnych. Autorka ma tak "wciągający" sposób narracji i lekkość opowiadania, że bez wahania zaprosiłabym ją na kawę. Polecam

zobacz kolejne z 390 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd