Kąpiąc lwa

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,89 (717 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
27
8
82
7
128
6
201
5
116
4
65
3
58
2
15
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bathing the Lion
data wydania
ISBN
9788378184089
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura amerykańska,
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Przypadek? Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W ciągu kilku godzin bohaterowie będą musieli rozszyfrować zagadkę własnej przeszłości oraz przystąpić do kosmicznej batalii,...

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Przypadek? Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W ciągu kilku godzin bohaterowie będą musieli rozszyfrować zagadkę własnej przeszłości oraz przystąpić do kosmicznej batalii, w której siły Chaosu ścierają się z Porządkiem i Sensem. Czy staną na wysokości zadania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2013

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2464

W pomylonym śnie

Proza Jonathana Carrolla kojarzy się przede wszystkim z historiami obyczajowymi i dramatami jednostek, w które delikatnie, niemal niezauważalnie przesącza się magia. Czasem będzie to mówiący pies, czasem element snu przenikający do rzeczywistości. Z reguły jednak owa fantastyczność odgrywa trzecioplanową rolę, a na jej pojawienie się trzeba cierpliwie czekać przez sporą część utworu. Mając w pamięci te pisarskie zabiegi, trudno nie dać się zaskoczyć najnowszej powieści autora, obdarzonej enigmatycznym tytułem „Kąpiąc lwa”.

Choć początek książki zdaje się zwiastunem prozy typowej dla Jonathana Carrolla — małżeńska kłótnia, zmęczona i odczuwająca do siebie niechęć po wielu wspólnie spędzonych latach para, w tle zdrada żony ze wspólnikiem przeżywającego kryzys wieku średniego męża — historia dość szybko wkracza na zupełnie inne, niespodziewane tory. Zamieszane w nią będą przedziwne istoty z kosmosu, pisany wielką literą Chaos, ożywające przedmioty, nienarodzone dziecko, a nawet krzesło, które rozmawia tylko z kobietami. Przy odrobinie nieuwagi lub przeszarżowania z tej ryzykownej mieszanki mogło powstać coś zupełnie niestrawnego, na szczęście jednak nie trzeba się tego obawiać.

Jonathan Carroll udowadnia, że równie dobrze co z wątkami obyczajowymi radzi sobie z kwestią świadomości, tożsamości, czaso-przestrzennych paradoksów i logiki snu. Fabuła „Kąpiąc lwa” odchodzi od linearnej struktury, przypomina raczej pętlę w pętli albo pożerającego własny ogon Uroborosa — coś już się...

Proza Jonathana Carrolla kojarzy się przede wszystkim z historiami obyczajowymi i dramatami jednostek, w które delikatnie, niemal niezauważalnie przesącza się magia. Czasem będzie to mówiący pies, czasem element snu przenikający do rzeczywistości. Z reguły jednak owa fantastyczność odgrywa trzecioplanową rolę, a na jej pojawienie się trzeba cierpliwie czekać przez sporą część utworu. Mając w pamięci te pisarskie zabiegi, trudno nie dać się zaskoczyć najnowszej powieści autora, obdarzonej enigmatycznym tytułem „Kąpiąc lwa”.

Choć początek książki zdaje się zwiastunem prozy typowej dla Jonathana Carrolla — małżeńska kłótnia, zmęczona i odczuwająca do siebie niechęć po wielu wspólnie spędzonych latach para, w tle zdrada żony ze wspólnikiem przeżywającego kryzys wieku średniego męża — historia dość szybko wkracza na zupełnie inne, niespodziewane tory. Zamieszane w nią będą przedziwne istoty z kosmosu, pisany wielką literą Chaos, ożywające przedmioty, nienarodzone dziecko, a nawet krzesło, które rozmawia tylko z kobietami. Przy odrobinie nieuwagi lub przeszarżowania z tej ryzykownej mieszanki mogło powstać coś zupełnie niestrawnego, na szczęście jednak nie trzeba się tego obawiać.

Jonathan Carroll udowadnia, że równie dobrze co z wątkami obyczajowymi radzi sobie z kwestią świadomości, tożsamości, czaso-przestrzennych paradoksów i logiki snu. Fabuła „Kąpiąc lwa” odchodzi od linearnej struktury, przypomina raczej pętlę w pętli albo pożerającego własny ogon Uroborosa — coś już się wydarzyło, ale nie wszyscy o tym pamiętają; coś się powtarza, ale szczegóły przestają się zgadzać. Wreszcie — do ostatniej chwili nie wiemy, kto tu tak właściwie pociąga za sznurki, kto wygrał, a kogo wyprowadzono w pole. Choć autor nie po raz pierwszy pogrywa z czytelnikami, skłaniając ich tym samym do ponownej lektury swojego utworu, to nigdy wcześniej nie robił tego na tak szeroką skalę i w tak spektakularny sposób.

Pod względem stylistycznym pisarz nie wykracza poza znane już jego odbiorcom ramy — natknąć się można zarówno na humorystyczne porównania, celnie punktujące wygląd czy charakter danego bohatera, jak i na bardziej liryczne refleksje wprowadzające w nieco melancholijny nastrój. Nie zabrakło też kilku smaczków dla wytrawnych znawców twórczości Carrolla, jak choćby nawiązań do poprzednich dzieł. Fani autora z pewnością uśmiechną się także na widok dwóch sympatycznych czworonogów goszczących na kartach utworu — przecież dobrze wiedzieli, że tego motywu nie mogło zabraknąć.

Zdecydowanie warto było czekać aż sześć lat na nową powieść Amerykanina. Każda strona „Kąpiąc lwa” rodzi nowe zaskoczenie i zmusza do innego spojrzenia tak na wcześniejsze rozdziały, jak i na twórczość Jonathana Carrolla. Choć porzucenie subtelnego realizmu magicznego na rzecz bardziej dominujących elementów fantastycznych było ryzykowne, to owo posunięcie okazało się krokiem w dobrą stronę. Ośmielę się nawet zaryzykować stwierdzenie, że to najlepsza książka autora od czasu „Krainy Chichów” i „Kości Księżyca”.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (114)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 605
Malinkaa18 | 2019-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2019

Mówiąc szczerze mam co do tej książki mieszane uczucia. Na samym początku podobała mi się bardzo. Świat mechaników - istoty, które różnią się od ludzi zachowaniem ale też i postrzeganiem tego co ich otacza sprawił, że do pewnego momentu nie mogłam się oderwać. Z kolei później cala akcja jak i fabuła zaczynała się na siebie nakładać, przez co gubilam wątek jak i sens. Całe te tłumaczenie wszystkiego trwało wieczność. W niektórych momentach nie dawałam rady juz jej czytać. Koniec powieści zaskoczył mnie bardzo i wprawil w takie osłupienie i mało tego mogę śmiało z przyznać, że oczekiwałam na coś więcej. Aczkolwiek polecam osobom lubiących książki tego autora.

książek: 97
dbranicka | 2019-09-22
Na półkach: Przeczytane

Początek bardzo dziwny, ale ogólnie książka na plus

książek: 1469
Rege | 2019-08-26
Na półkach: Przeczytane

Wstyd się przyznać: nie dokończyłam, nie potrafiłam mózgownicy zmusić do nieustannego śledzenia logiki rodem z "Alicji w Krainie Czarów".
...ale... przecież... ja kiedyś kochałam autora!

książek: 59
Giotta | 2019-05-30
Przeczytana: 19 lutego 2014

"Kąpiąc lwa" postawiłabym na równi z "zakochanym duchem" - mocno pokręcona akcja w której można się pogubić.
Carroll przedobrzył z ilością pisarskich tricków, ale klimacik jest i tego nie można odebrać tej książce. Jeśli kochacie Carrolla - warto, jeśli nie- chyba szkoda czasu.

książek: 9
bambo86 | 2019-01-27
Na półkach: Przeczytane

Ciekawy pomysł, jednak finał trochę rozczarowuje. 50 stron przed końcem myślałem, że będzie druga część, a okazuje się, że wszystko się tak szybko wyjaśnia... Sposób pisania autora, jego spostrzegawczość, co do zwykłych, codziennych rzeczy i zachowań ludzkich były dla mnie odkryciem

książek: 25
Szymon | 2018-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Muszę przyznać, że po przeczytaniu książki pozostaje niedosyt. Od początku fabuła stopniowo sie rozwija, pozanajemy co raz to więcej szczegółów, na temat bohaterów, magicznego świat i osób nim rządzących, ale brakuje więcej dopowiedzień, więcej historii, które naprowadziłby czytelnika na właściwy trop. Zakończenie również niczego nie zdradza, pozostaje tylko domyślać się co mogło się wydarzyć. Mimo tego wszystkiego książka niesamowicie wciąga, z każdą stroną chce się czytać dalej, żeby poznać dokładnie ten magiczny świat i dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi.

książek: 134
Sal | 2018-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2015

Po wielu latach przerwy w czytaniu tego typu literatury – sięgnęłam po nią w Wielki Piątek J i chyba był to słuszny czas i właściwa chwila na tę książkę. Długo już sobie „leżakowała” w oczekiwaniu na właściwy dzień. Przyciągnęła mnie piękną okładką i starannym wydaniem – ukłon w stronę wydawnictwa REBIS. Nazwisko autora to marka sama w sobie.
Hmm przedziwna pozycja J ale bardzo typowa jak na tego pisarza. Magia przemieszana z realnym życiem. Barokowa, miejscami skrajnie skrupulatnie odwzorowująca monotonne życie podmiejskie a jednak oniryczna…
Mamy więc pięciu przyjaciół bardziej lub mniej ze sobą związanych, żyjących w małym , bezpiecznym miasteczku w Stanach. I pewnego dnia spotykają się w jednym , wspólnym śnie. Śnią to samo ale każde z nich dokłada do wspólnej układanki własnego puzzla . Wszyscy mają świadomość współśnienia i próbują rozwiązać te zagadkę. Okazuje się ,że łączy ich więcej niż sądzili – pewna tajemnica, której nie do końca wszyscy są świadomi.
I jak to u...

książek: 2997
livrer | 2018-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2018

Nie mogłam się oderwać! Atmosferycznie bliska Murakamiemu - bajka, a raczej sen ...

ps: Nie czytajcie blurba na okładce bo okradnie Was z połowy książki!

książek: 2320
ppaulinaa | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2018

Dobry początek, później wątki rozwijane na siłę, nudne dialogi, oświecenie, które spływa na bohaterów znikąd, ale jest tłumaczone w jakiś karkołomny sposób. Kombinatoryka stosowana. Pomysł ciekawy, ale wykonanie nieznośne.

książek: 407
kattrina | 2018-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2018

wróciłam do Carrolla, jako jednego z moich ulubionych autorów, po długiej przerwie i się trochę zdziwiłam. od zawsze Carroll słynie z umiejętnego łączenia realizmu z fantastyką, ale w "Kąpiąc Lwa" tego surrealizmu jest aż nadto jak dla mnie. a może po prostu nie spodziewałam się takiego misz maszu, takich zwrotów akcji, przerzutek i salt.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wstydzę się, że nie przeczytałem: Jonathan Carroll

Jakich książek nie przeczytał Jonathan Carroll i czy się tego wstydzi? Autor udzielił nam odpowiedzi w rozmowie, którą przeprowadziliśmy przy okazji premiery jego najnowszej powieści "Kąpiąc lwa".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd