Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kąpiąc lwa

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,89 (609 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
26
8
69
7
106
6
170
5
97
4
58
3
51
2
11
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bathing the Lion
data wydania
ISBN
9788378184089
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura amerykańska,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Przypadek? Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W ciągu kilku godzin bohaterowie będą musieli rozszyfrować zagadkę własnej przeszłości oraz przystąpić do kosmicznej batalii,...

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Przypadek? Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W ciągu kilku godzin bohaterowie będą musieli rozszyfrować zagadkę własnej przeszłości oraz przystąpić do kosmicznej batalii, w której siły Chaosu ścierają się z Porządkiem i Sensem. Czy staną na wysokości zadania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2013

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2300

W pomylonym śnie

Proza Jonathana Carrolla kojarzy się przede wszystkim z historiami obyczajowymi i dramatami jednostek, w które delikatnie, niemal niezauważalnie przesącza się magia. Czasem będzie to mówiący pies, czasem element snu przenikający do rzeczywistości. Z reguły jednak owa fantastyczność odgrywa trzecioplanową rolę, a na jej pojawienie się trzeba cierpliwie czekać przez sporą część utworu. Mając w pamięci te pisarskie zabiegi, trudno nie dać się zaskoczyć najnowszej powieści autora, obdarzonej enigmatycznym tytułem „Kąpiąc lwa”.

Choć początek książki zdaje się zwiastunem prozy typowej dla Jonathana Carrolla — małżeńska kłótnia, zmęczona i odczuwająca do siebie niechęć po wielu wspólnie spędzonych latach para, w tle zdrada żony ze wspólnikiem przeżywającego kryzys wieku średniego męża — historia dość szybko wkracza na zupełnie inne, niespodziewane tory. Zamieszane w nią będą przedziwne istoty z kosmosu, pisany wielką literą Chaos, ożywające przedmioty, nienarodzone dziecko, a nawet krzesło, które rozmawia tylko z kobietami. Przy odrobinie nieuwagi lub przeszarżowania z tej ryzykownej mieszanki mogło powstać coś zupełnie niestrawnego, na szczęście jednak nie trzeba się tego obawiać.

Jonathan Carroll udowadnia, że równie dobrze co z wątkami obyczajowymi radzi sobie z kwestią świadomości, tożsamości, czaso-przestrzennych paradoksów i logiki snu. Fabuła „Kąpiąc lwa” odchodzi od linearnej struktury, przypomina raczej pętlę w pętli albo pożerającego własny ogon Uroborosa — coś już się...

Proza Jonathana Carrolla kojarzy się przede wszystkim z historiami obyczajowymi i dramatami jednostek, w które delikatnie, niemal niezauważalnie przesącza się magia. Czasem będzie to mówiący pies, czasem element snu przenikający do rzeczywistości. Z reguły jednak owa fantastyczność odgrywa trzecioplanową rolę, a na jej pojawienie się trzeba cierpliwie czekać przez sporą część utworu. Mając w pamięci te pisarskie zabiegi, trudno nie dać się zaskoczyć najnowszej powieści autora, obdarzonej enigmatycznym tytułem „Kąpiąc lwa”.

Choć początek książki zdaje się zwiastunem prozy typowej dla Jonathana Carrolla — małżeńska kłótnia, zmęczona i odczuwająca do siebie niechęć po wielu wspólnie spędzonych latach para, w tle zdrada żony ze wspólnikiem przeżywającego kryzys wieku średniego męża — historia dość szybko wkracza na zupełnie inne, niespodziewane tory. Zamieszane w nią będą przedziwne istoty z kosmosu, pisany wielką literą Chaos, ożywające przedmioty, nienarodzone dziecko, a nawet krzesło, które rozmawia tylko z kobietami. Przy odrobinie nieuwagi lub przeszarżowania z tej ryzykownej mieszanki mogło powstać coś zupełnie niestrawnego, na szczęście jednak nie trzeba się tego obawiać.

Jonathan Carroll udowadnia, że równie dobrze co z wątkami obyczajowymi radzi sobie z kwestią świadomości, tożsamości, czaso-przestrzennych paradoksów i logiki snu. Fabuła „Kąpiąc lwa” odchodzi od linearnej struktury, przypomina raczej pętlę w pętli albo pożerającego własny ogon Uroborosa — coś już się wydarzyło, ale nie wszyscy o tym pamiętają; coś się powtarza, ale szczegóły przestają się zgadzać. Wreszcie — do ostatniej chwili nie wiemy, kto tu tak właściwie pociąga za sznurki, kto wygrał, a kogo wyprowadzono w pole. Choć autor nie po raz pierwszy pogrywa z czytelnikami, skłaniając ich tym samym do ponownej lektury swojego utworu, to nigdy wcześniej nie robił tego na tak szeroką skalę i w tak spektakularny sposób.

Pod względem stylistycznym pisarz nie wykracza poza znane już jego odbiorcom ramy — natknąć się można zarówno na humorystyczne porównania, celnie punktujące wygląd czy charakter danego bohatera, jak i na bardziej liryczne refleksje wprowadzające w nieco melancholijny nastrój. Nie zabrakło też kilku smaczków dla wytrawnych znawców twórczości Carrolla, jak choćby nawiązań do poprzednich dzieł. Fani autora z pewnością uśmiechną się także na widok dwóch sympatycznych czworonogów goszczących na kartach utworu — przecież dobrze wiedzieli, że tego motywu nie mogło zabraknąć.

Zdecydowanie warto było czekać aż sześć lat na nową powieść Amerykanina. Każda strona „Kąpiąc lwa” rodzi nowe zaskoczenie i zmusza do innego spojrzenia tak na wcześniejsze rozdziały, jak i na twórczość Jonathana Carrolla. Choć porzucenie subtelnego realizmu magicznego na rzecz bardziej dominujących elementów fantastycznych było ryzykowne, to owo posunięcie okazało się krokiem w dobrą stronę. Ośmielę się nawet zaryzykować stwierdzenie, że to najlepsza książka autora od czasu „Krainy Chichów” i „Kości Księżyca”.

Marta "Oceansoul" Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1479)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1446
deana | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 03 listopada 2015

Do prozy Jonathana Carrolla ciężko jest podejść nie wiedząc wcześniej czego można się spodziewać. A i nawet gdy się wie i zna jego specyficzny sposób przedstawiania świata, może się okazać, że i tak zaskoczy.

,,Kąpiąc lwa" to mój powrót do Carrolla. Po dłuższej przerwie sięgnęłam. Muszę przyznać, że trudno mi jest ją ocenić. Historia, sama w sobie, jest interesująca.Oto pewnej nocy pięciorgu znajomych śni się ten sam sen. Nikt nie wie co może to oznaczać, choć każde z nich ma poczucie, że nadciąga coś co zmieni wszystko. Przede wszystkim jest bardzo nie równa. Są momenty kiedy fascynujący, magiczny, często surrealistyczny świat wciąga. Bawimy się domysłami. A są momenty, które najzwyczajniej w świecie, nudzą. Są wszystkie elementy charakterystyczne dla pisarza ale w bardzo stonowanej, spokojnej wersji. Nawet zakończenie takie jest. Jednak ten pozorny spokój budzi najwięcej emocji. Zmusza do pewnej refleksji i zadumy. Może oto chodziło?

książek: 548
Roland | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

Autor w swej najnowszej powieści (ale już niedługo) stosuje utarte schematy, z których jest znany. Jednakże można zauważyć kilka innowacyjnych rozwiązań, które przedstawiają inne oblicze pisarskie Jonathana Carrolla. Fabuła wydaje się dosyć wyrazista z odpowiednią dawką tajemnicy i realizmu magicznego. Wierny czytelnik w „Kąpiąc lwa” znajdzie stałe elementy charakterystyczne dla tego autora, lecz potraktowane w nie co odmienny sposób. Zakończenie, cóż, ostatnimi czasy Jonathan Carroll lubuje się w prostych zakończeniach, które nie mają wywołać efekty „wow”, lecz skłonić do głębszej refleksji. Jednakże brak w nich tego połączenia spektakularności oraz głębszej refleksji, jak to miało miejsce we wcześniejszych pozycjach.

Pewnej nocy pięciorgu przyjaciół śni się ten sam sen, w którym wychodzą na jaw ich najintymniejsze sekrety. Dlaczego nazajutrz elementy tego snu zaczynają się nakładać na świat jawy, w którym czwórka z nich wiedzie szczęśliwe życie na amerykańskiej prowincji? W...

książek: 3726

Już zapomniałam jak smakuje proza Carrolla.
Jego światy pełne są surrealizmu skąpanego w oparach absurdu.
To nie jest lektura dla wszystkich i tylko Ci,którzy Go kochają i cenią na nowo odkryją przyjemność z czytania tak długo oczekiwanej opowieści.
Chętnie poczekam kolejnych kilka lat na następną książkę lecz mam nadzieję,że tym razem autor zaspokoi mój głód już wcześniej.

książek: 364
Dominika | 2013-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2013

Część książki czytałam zapartym tchem nie mogłam się od niej oderwać,ale później niestety trochę męczyłam się żeby ja zakończyć...Historia opowiada o 5 przyjaciołach którzy śnią ten sam sen w tym samym czasie ..w tym śnie zawarte są różne fakty z ich życia o których nie wszyscy przyjaciele maja pojęcie...Po przebudzeniu muszą walczyć z przyszłością,teraźniejszością i chaosem...Autor ma piękny styl pisania,ale książki nie polecam nie przeczytałabym bym jej drugi raz...

książek: 818
BeataBe | 2014-03-05
Przeczytana: 05 marca 2014

Podczas czytania tej książki cały czas zastanawiałam się po co autor takie dziwactwa wymyślał i tyle swojego cennego czasu poświęcił na ich zapisanie. Zastanawiałam się co mogę lub powinnam wynieść z takiej książki dla siebie. Nie doszłam do żadnych wniosków. Więc potem wzięłam się za czytanie opinii czytelników, zwłaszcza tych bardzo pochlebnych. Nadal nic nie rozumiałam. Ten autor podobno jest najbardziej popularny w Polsce. Siedzę nad tym i myślę, że świat czytelniczy chyba w tym przypadku stanął na głowie. I naprawdę starałam się być w tej opinii łagodna.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-10-16
Przeczytana: październik 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/ciepa-herbatka-kocyk-i-ksiazki-do.html

książek: 892
bibliofilka | 2013-10-19
Przeczytana: 19 października 2013

Kraina snu jest jak plac zabaw, na którym zerwana z więzów rzeczywistości wyobraźnia wyżywa się na karuzelach, huśtawkach i zjeżdżalniach. [str.121]

Zastanawialiście się kiedyś gdzie podziewają się nasze sny, kiedy się budzimy? Czy istnieje jakieś miejsce, gdzie one się gromadzą i czekają na odpowiedni moment, aby do nas przybyć? A może one cały czas gdzieś wędrują w naszym umyśle, do jakiej składnicy snów, którą nosimy w sobie? A co się stanie, gdy coś nagle wyrwie nas z głębokiego snu? Co się wtedy dzieje? Wszystko znika, próbujemy sobie przypomnieć jakieś skrawki, ale całość nam się plącze, a następnie – najczęściej – sen wywietrzeje z głowy. A jeśli w naszym śnie były jeszcze jakieś inne osoby, te które znamy na co dzień, co się z nimi dzieje? Próżnia, bezsenna pustka, tajemnicza sfera półcienia, gdzie ład i porządek ściera się z Chaosem - tak to nazywa Jonathan Carroll.

W takiej próżni zostaje uwięzionych pięcioro przyjaciół. Wcześniej jesteśmy świadkami kłótni małżeńskiej,...

książek: 1245
Luiza | 2014-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

Po dość długiej przerwie moje kolejne spotkanie z Carrollem wypadło owocnie. Zdecydowanie.
Czytelnik wtapia się w świat z pogranicza jawy i snu, magii i iluzji, a nawet absurdu, gdzie przecież toczy się walka z Chaosem. Tylko pytanie, kto tak naprawdę walczy i kto tworzy owy Chaos? Trzeba skupienia i cierpliwości, żeby się w tym wszystkim połapać, zwłaszcza, że czytelnik jest bombardowany nowymi informacjami na każdym kroku. Przykład? Sjena palona, parnaks, czerwona słonica, Keebler, dziewczynka spacerująca po dachach, przerzutka - to tylko garść elementów świata stworzonego przez autora. Mamy też znane już wątki - psy i Wiedeń. Szybka akcja, zaskakująca fabuła - Carroll w swoim żywiole, dokładnie taki, jakiego lubię.

książek: 1645
Isadora | 2013-10-30
Przeczytana: 30 października 2013

Fabuła "Kąpiąc lwa" nieustannie zaskakuje i zmusza do ciągłego rewidowania spojrzenia na poprzednie rozdziały; zdaje się wręcz rozsadzać ramy powieści i wprowadza w życie czytelnika Chaos podobny temu, z którym walczą bohaterowie książki. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że fabuła nie rządzi się prawami logiki, a nieraz nawet im zaprzecza, ostatecznie poszczególne wątki, splecione ze sobą, niwelują pierwotny zgrzyt i układają się w całość - może nie do końca zrozumiałą, w dalszym ciągu co najmniej osobliwą i dziwaczną, w najmniejszym stopniu nie potwierdzającą przypuszczeń czytelnika, ale na tyle śmiałą, brawurową i konsekwentną, że dech zapiera. Do ostatniej chwili czytelnik tak naprawdę nie wie, jaki był pierwotny zamysł autora, ten zaś ze spektakularną swobodą wodzi nas za nos i bawi się w kotka i myszkę prowadząc meandrami swojej nieokiełznanej wyobraźni, zatrzaskując z hukiem jedne drzwi i z impetem otwierając kolejne tylko po to, by ostatecznie i tak wywieść...

książek: 474
Monika | 2013-10-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 października 2013

Książki Jonathana Carrolla nigdy nie są łatwe w odbiorze, nie wystarczy przeczytać ich raz, ani nawet dwa czy trzy, aby zrozumieć ich ukryty sens. Bo wbrew pozorom go mają ;) nie każdemu przypadają do gustu, niektórzy po przeczytaniu kilku stron odkładają jego powieści na półkę uznając, że nie warto zaprzątać sobie nimi głowę. Lubię powtarzać, że Jonathana Carrolla, albo się kocha, albo nienawidzi i nie ma nic pomiędzy, z jego twórczością nie ma kompromisów, albo się ją zaakceptuje w całości, albo trzeba sobie odpuścić.
W najnowszej powieści "Kąpiąc Lwa" nie odchodzi od swojego oryginalnego stylu. Z na pozór zwyczajnej historii o dwojgu ludzi, którzy pomimo tego, że są ze sobą wiele lat nagle zdali sobie sprawę, że przestali się kochać, a co gorsza przestali się lubić - otrzymujemy opowieść o walce Porządku z Chaosem. Wpadamy w spiralę Chaosu, który niszczy dotychczas ustalony Porządek i obala wszelkie reguły. Pięcioro ludzi spotyka się w tym samym śnie, aby odkryć prawdę o sobie...

zobacz kolejne z 1469 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wstydzę się, że nie przeczytałem: Jonathan Carroll

Jakich książek nie przeczytał Jonathan Carroll i czy się tego wstydzi? Autor udzielił nam odpowiedzi w rozmowie, którą przeprowadziliśmy przy okazji premiery jego najnowszej powieści "Kąpiąc lwa".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd