Dwanaście słów

Wydawnictwo: Wielka Litera
5,87 (278 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
14
8
32
7
51
6
78
5
43
4
27
3
18
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364142246
liczba stron
240
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa powieść wybitnego reżysera i pisarza, autora bestsellerowego "Egzaminu z oddychania". Utrzymana w powściągliwym a jednocześnie intensywnym klimacie przypominającym film Jane Campion “Fortepian”. Opowieść o miłości, ale niechcianej; pamięci, która jest zbyt natrętna; pokusach, które przerażają i o człowieku, który jest tajemnicą. Od dzikiej Afryki, po samotny dom ukryty w lesie. Od...

Nowa powieść wybitnego reżysera i pisarza, autora bestsellerowego "Egzaminu z oddychania". Utrzymana w powściągliwym a jednocześnie intensywnym klimacie przypominającym film Jane Campion “Fortepian”.

Opowieść o miłości, ale niechcianej; pamięci, która jest zbyt natrętna; pokusach, które przerażają i o człowieku, który jest tajemnicą. Od dzikiej Afryki, po samotny dom ukryty w lesie. Od wielkich przemian w dziejach ludzkości, po skromną wiejską historię losu jednego dziecka. Kolejny raz Jan Jakub Kolski każe swoim czytelnikom odbyć podróż po świecie pełnym tak niesprawiedliwości jak i piękna. Ale także podróż po meandrach ludzkiej natury. Zderza ze sobą małość i wielkość człowieka, jego siłę i słabość, moralność i deprawację.

Marianna ma trzydzieści jeden lat, jest jedną z najładniejszych boromeuszek w klasztorze, ma niebieskie oczy, czarne włosy, zrośnięte brwi i jasną cerę. Opiekuje się chorymi w szpitalu, pielęgnuje ich, wysłuchuje losów… O świcie zachodzi do kościoła, aby uwielbić wiszący w transepcie wizerunek Jezusa – pięknego, smukłego, ciemnoskórego i… budzącego w niej nieprzyzwoite podniecenie. Kiedy postanawia uciec z klasztoru, wykrada święty obraz i zabiera ze sobą. Trzy miesiące później, w poszukiwaniu pracy, staje u drzwi Fryderyka, mieszkającego w leśnej chacie mężczyzny - ekscentrycznego samotnika, czarniawego, barczystego i nieprzyjemnego, z zapisaną w oczach mieszaniną mądrości i okrucieństwa. Nieliczni, którzy o nim wiedzą, nazywają go nauczycielem muzyki. Dwadzieścia lat temu przyjechał z Afryki. Co kazało mu uciekać z Kenii? Czy dwanaście słów, za pomocą których na co dzień się porozumiewają, wystarczy, by poznali swoje historie?

 

źródło opisu: www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Z perspektywy antychrysta

„12 słów” Jana Jakuba Kolskiego to powieść rozdarta – rozdarta między czcią a bluźnierstwem, między religią a mrokiem beznadziei, między chrześcijaństwem a pogaństwem. W tym przedziwnym, onirycznym romansie żądze pokonują ramy zdrowego rozsądku i obnażają hipokryzję norm społecznych. Kolski, jak na wielkiego artystę przystało, mierzy się w tej książce ze swoimi najmroczniejszymi obsesjami i wciąga czytelnika w wir ludzkiej psychiki.

Marianna należy do zakonu boromeuszek, jest obsesyjnie, wręcz namiętnie oddana Chrystusowi. Wkrótce opuszcza klasztor i spotyka na swojej drodze Fryderyka, tajemniczego nauczyciela muzyki w niewielkiej miejscowości. Dwoje ludzi łączy nić porozumienia – oboje mają za sobą traumatyczne przeżycia, które nie pozwalają im uwolnić się od przeszłości. Do Fryderyka cały czas powracają trudne doświadczenia z młodości spędzonej w Afryce, przed którymi stara się uciec, ale mroczna historia rodem z afrykańskiej dziczy domaga się dopełnienia. Marianna wchodzi w rolę, która pozwoli przejść obojgu przez labirynt głęboko skrywanych tajemnic.

Kolski w swoich późniejszych filmach, gdzieś tak od „Pornografii”, coraz częściej powraca do koncepcji ludzkiego życia jako egzystencjalnego teatru, w którym ważną rolę odgrywają osoby, które pełnią rolę reżyserów. To oni z jednej strony bawią się ludźmi, realizując własne scenariusze, z drugiej zaś biorą na swe barki olbrzymi ciężar odpowiedzialności za ich los. W „Pornografii”, ale i w innych dziełach Gombrowicza owo...

„12 słów” Jana Jakuba Kolskiego to powieść rozdarta – rozdarta między czcią a bluźnierstwem, między religią a mrokiem beznadziei, między chrześcijaństwem a pogaństwem. W tym przedziwnym, onirycznym romansie żądze pokonują ramy zdrowego rozsądku i obnażają hipokryzję norm społecznych. Kolski, jak na wielkiego artystę przystało, mierzy się w tej książce ze swoimi najmroczniejszymi obsesjami i wciąga czytelnika w wir ludzkiej psychiki.

Marianna należy do zakonu boromeuszek, jest obsesyjnie, wręcz namiętnie oddana Chrystusowi. Wkrótce opuszcza klasztor i spotyka na swojej drodze Fryderyka, tajemniczego nauczyciela muzyki w niewielkiej miejscowości. Dwoje ludzi łączy nić porozumienia – oboje mają za sobą traumatyczne przeżycia, które nie pozwalają im uwolnić się od przeszłości. Do Fryderyka cały czas powracają trudne doświadczenia z młodości spędzonej w Afryce, przed którymi stara się uciec, ale mroczna historia rodem z afrykańskiej dziczy domaga się dopełnienia. Marianna wchodzi w rolę, która pozwoli przejść obojgu przez labirynt głęboko skrywanych tajemnic.

Kolski w swoich późniejszych filmach, gdzieś tak od „Pornografii”, coraz częściej powraca do koncepcji ludzkiego życia jako egzystencjalnego teatru, w którym ważną rolę odgrywają osoby, które pełnią rolę reżyserów. To oni z jednej strony bawią się ludźmi, realizując własne scenariusze, z drugiej zaś biorą na swe barki olbrzymi ciężar odpowiedzialności za ich los. W „Pornografii”, ale i w innych dziełach Gombrowicza owo zrównanie bohatera z bóstwem jest ewidentne. W ostatnich dziełach Kolskiego widoczna jest fascynacja właśnie tym właśnie tematem. Zaryzykuję stwierdzenie, że ma to źródło w osobistych dylematach autora, związanych z jego reżyserską profesją. Jest to zawód uzurpujący sobie prawo do igrania ludzkim losem, co może rodzić pokusę diabolicznej pychy.

Odgrywanie ról może być jednak także formą psychoterapii. Już u zarania teatru widz przeżywał uczestnictwo w tragedii jako własne doświadczenie, by oczyścić swą duszę ze zalegających złych emocji. Potraktujmy zatem „Dwanaście słów” nie jak obrazoburczą i prowokującą prozę, ale jak dzieło zwracające się ku istocie sztuki – doznania głębokich stanów emocjonalnych, które pozwolą odbiorcy na posprzątanie swoich podświadomych lęków i obsesji. „Dwanaście słów” nadaje się ku temu doskonale, bowiem utkana jest z religijnych wyobrażeń, mitów i archetypów, które reprezentuje tutaj afrykańska historia Fryderyka.

Mógłbym się dopatrywać wad tej książki. Że Kolski nie jest pisarzem, że to widać, że scenariuszowy przebieg dialogów zmusza czytelnika do filmowego myślenia. Myślę, że języki i indywidualne mowy bohaterów są wyraziste i dobrze współgrają, ale to chyba zasługa myślenia scenariuszowego, bo jednak funkcja opisowa została tu mocno zredukowana, co nigdy literaturze nie robi dobrze, gdyż to właśnie opis tworzy klimat opowieści. Jeśli jednak przymkniemy oko na ten niewątpliwie ważny element literackiego rzemiosła, to zobaczymy jak ważnym i niespotykanym dziełem jest „Dwanaście słów”.

Czytając cały czas kojarzyłem sobie powieść Kolskiego z obrazami z „Antychrysta” von Triera. Nie wiem, czy dobrze odczytałem intencje autora, ale mroczny, szatański urok Fryderyka i silna emanacja pierwiastka kobiecego, który chce zdominować męski, była dla mnie najistotniejszym elementem. Kolejnym motywem łączącym te dwa dzieła jest tragiczna przeszłość bohaterów, skazująca ich na szaloną podróż w głąb podświadomości. I ta natura, która nie daje spokoju, która wciąga, która wyciąga z nas, co pierwotne.

Ciekaw jestem, czy Jan Jakub Kolski przeniesie kiedyś na ekran swe najbardziej obrazoburcze dzieło, które łączy jego wczesną fascynację magiczną siłą natury z późniejszymi mrokami „wieku męskiego”? Czy jest możliwe, żeby taki film w ogóle powstał? Czy byłby równie wybitny jak książka?

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (48)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 469
KATKA | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2019

Zamknięci w swoim świecie od "a" do "z". Z zaprogramowanym dniem, tygodniem... Otoczeni bezpieczną, usypiającą cywilizacją. Tracimy czujność. Dobrze, że ktoś pamięta i przypomina o tkwiącej w nas bestii.
Czyta się szybko i z zainteresowaniem. 12 słów. Liczyłam na ważne słowa. Może "obietnica"?

książek: 99
Mavia2033 | 2019-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2019

Zaczyna się ostro - od sceny erotycznej z udziałem zakonnicy i świętego obrazka... Cała powieść oscyluje między świętością a grzechem, między pragnieniem miłości a sprowadzaniem jej do cielesnego zaspokojenia. Autor prowadzi nas przez skomplikowane losy wszystkich bohaterów z zasłoniętymi oczami i bardzo powoli opaskę odsuwa. Dzięki temu czyta się chętnie, z ciekawością, bo też losy te są wielce interesujące. Główna bohaterka - Marianna-Domacha-Agnieszka to postać pełnokrwista, silna, konsekwentna, a czasem bezwzględna w dążeniu do realizacji swoich planów. Może niekoniecznie nadaje się do identyfikowania z nią, ale podziwiać tę siłę można.
Przy tym realia życia w powojennej Polsce, jako tło a czasem sprawca zdarzeń jest zaznaczone delikatnie, bez ocen. To wszystko jest po prostu wpisane w historię ludzi żyjących tam i wtedy. Los Fryderyka i jego siostry dyskretnie nam mówi, że uciec się nie dało lub, jeśli jednak - ucieczka kosztowna była.
Gdybym miała, wzorem bohaterów...

książek: 51
panselenus | 2019-02-07
Na półkach: Przeczytane

a mogło być tak fajnie. Ciężki klimat,zbyt patologiczne sytuacje.

książek: 728
ucho_igielne | 2018-10-08
Przeczytana: 06 października 2018

Podobno dwanaście słów wystarcza aby się dziennie porozumieć ze światem. Bzdura. W miejscu gdzie przebywa dwoje ludzi buzuje cała paleta emocji, które trudno wyrazić w tak małej liczbie słów.
Nie inaczej jest z Marianną i Fryderykiem, których połączyła miłość. Ona to młoda dziewczyna, była zakonnica, którą koleje losu zaprowadziły do domu Fryderyka gdzie pełni służbę. Natomiast Fryderyk to stary nauczyciel muzyki, jest pijakiem i prowadza się z prostytutkami. Co łączy tych dwje ludzi ze skrajnych biegunów życia? Okazuje się, że sporo.
Jan Jakub Kolski to przede wszystkim reżyser i wykładowca w szkole filmowej, ale jak się okazuje "popełnił" też kilka powieści a "Dwanaście słów" jest jedną z nich. W mojej opinii nie najgorzej poradził sobie w niej ze słowem pisanym i dlatego mogę ją polecić. Książka wzrusza, dodaje nadziei, bawi, niekiedy szokuje. Ocena dobra.

książek: 0
| 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane

Dzieciństwo, religia, muzyka. Może to trzy, aż trzy, z dziesięciu ważnych słów życia? Dzieciństwo. Granice rozmywają się w fantazjach. Religia. To taka bajka, jak już nie jest się dzieckiem. Piękna. O ile nie zepsują Ci, którzy głoszą. I Muzyka. Symbol tego, co w człowieku jest "duchem niereligijnym". Wszak, oprócz duchów kościelnych, czyż możemy zaprzeczyć istnienia duchom "świeckim"? Sam nie wiem. Możemy?
Kolski się odważył. Rozszedł się wspaniały zapach, podrażnił mnie wściekle. Na ucztę nie wystarczyło liter. Na ucztę za mało.
Zarys jest wielki. Zarys jest godny pióra i pijackiego oddechu Hemingwaya. To aż drży. Pióro Kolskiego: krótkie, bolesne, brudne - bardziej filmowe, niż wielkie. Czepiam się postaci. Pan, ten z lasu, muzyk, w wątku z organami i chłopczykiem, w kapitalnej wizji ze zwierzętami z ZOO, jest mocny. Wszystko rozpuszcza kobieta. Zakonnica, niewolnica, zbawicielka. Karykatura. W taką osobę trudniej uwierzyć, niż w Jezuska małego. To się odbija czkawką.
Dlaczego...

książek: 112
kotokrvk | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2017

Grafomania udająca wielką literaturę. Byłaby spoko jako dziwny harlequin. A tak - przekombinowana, szyta z zajechanych motywów i startych klisz. Nie ma tu żadnej "magii", jest kicz: stylistyczny, formalny, fabularny, no - jest to po prostu zła książka, i tyle.

książek: 341
Privart | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Uwielbiam kino Kolskiego. Wole "stare" filmy - "Pogrzeb kartofla", "Cudowne miejsce", "Pograbek" czy oczywiscie "Jancia Wodnika".
Jesli myslisz podobnie - w "Dwunastu slowach" odnajdziesz poetyke tych filmow, przynajmniej ja ja odnalazlem.
Kolski zaskoczyl mnie tez odwazna, bardzo bezposrednia proba pokazania, ze granice miedzy sacrum a profanum, kazdego dnia musimy wyznaczac sobie od nowa.
Ale czuje niedosyt, wolalbym, zeby zrobil z tego film.

książek: 302
pigol | 2017-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Jak każda książka Kolskiego i ta zachwyca a momentami nawet paraliżuje w swym pięknie.
Świat pełen niedopowiedzeń, lub dopowiedzeń które nadchodzą w swoim czasie.
Przemoc, seks i nieszablonowe postacie, świetne dialogi i wciągająca historia a na dodatek w ciekawych okolicznościach przyrody. Lubię takie klimaty i w ten sposób opowiadania.
Zresztą cała książka jest jak zaczarowana, wystarczy tylko lekko zamknąć oczy i jakby się oglądało kolejny film mistrza Kolskiego.
Ta książka jest jak życie niespójna i pełna niespodzianek ... polecam każdemu kto choć jeden film Kolskiego widział.
:)

książek: 249
Organoleptyczna | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2017

Pierwszy raz mam przyjemność z pisarską twórczością Kolskiego. I co? I to, że książka jest dość dobra, ubarwiona pięknym językiem, ale niestety nie wciągnęła mnie szaleńczo- tak jak tego oczekiwałam. Zdecydowanie wolę pana Jakuba w twórczości reżyserskiej, uwielbiam! Nadal i wciąż będę uczestniczyć i pochłaniać jego magiczne obrazy świetlne (już nóżkami przebieram w oczekiwaniu na " Las, 4 rano":)), jednak czy sięgnę po jego następną książkę? Dziś, nie wiem ;)
Pozdrawiam

książek: 177
Na półkach: Przeczytane

Dobra dla kogoś, kto ma dość przekombinowanych opowieści i do tego potrzebuje prostego języka. No może nie dwunastu słów, a jakiegoś tysiąca dwustu. Wystarczy tyle, żeby wieczór minął - no sam nie wiem - powiedzmy: przyjemnie (?).

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd