Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Przywróceni

Przywróceni

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Barbara Budrecka
tytuł oryginału
The Returned
wydawnictwo
Mira
data wydania
ISBN
9788323890867
liczba stron
400
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6.24 (179 ocen i 77 opinii)

Opis książki

Na całym świecie ci, których kiedyś kochano, a którzy odeszli na zawsze, w niepojęty sposób powracają na ziemię. Nie mają żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Są w wieku, w którym umarli, podczas gdy ich bliscy zdążyli się zestarzeć lub ułożyć sobie życie z kimś innym. Przywróceni pragną tylko jednego - odzyskać dawne życie. To, które odebrała im śmierć. Żyjący różnie reagują na ich powrót: jedni w...

Na całym świecie ci, których kiedyś kochano, a którzy odeszli na zawsze, w niepojęty sposób powracają na ziemię. Nie mają żadnych nadprzyrodzonych zdolności. Są w wieku, w którym umarli, podczas gdy ich bliscy zdążyli się zestarzeć lub ułożyć sobie życie z kimś innym. Przywróceni pragną tylko jednego - odzyskać dawne życie. To, które odebrała im śmierć. Żyjący różnie reagują na ich powrót: jedni witają ich z otwartymi ramionami, inni są nieufni, jeszcze inni zrobią wszystko, by się ich pozbyć. Przywróconych zaczyna przybywać. Wszyscy zastanawiają się, ilu jeszcze może wrócić. Świat stopniowo zaczyna ogarniać niepokój, stawiając każdego przed koniecznością dokonywania trudnych wyborów. Nikt nie wie, jak to możliwe, ani dlaczego tak się dzieje. Nikt też nie potrafi powiedzieć, czy to cud, czy zapowiedź końca. Po spektakularnej aukcji prawa do ekranizacji książki zostały sprzedane firmie producenckiej Brada Pitta, Plan B.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2013

źródło okładki: http://www.harlequin.pl/ksiazki/przywroceni

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Oficjalna recenzja
Molly książek: 1623

Nie tylko raz się żyje

Pomysł na tę książkę zbił mnie z nóg już od pierwszego przeczytania o niej w zapowiedziach. W myślach wielokrotnie gratulowałam autorowi, bo oto w dobie, kiedy teoretycznie wszystko już było, kiedy wymyślenie czegoś nowego niemal graniczy z cudem, a autorzy w ogromnej mierze zamiast wymyślaniem nowych tematów dla swoich książek zadowalają się eksploatowaniem mnogości sposobów ujęcia tych już podjętych, Mott, debiutant (co należy podkreślić), "wyskakuje" z czymś tak świeżym, odkrywczym i niespotykanym. Powroty umarłych na ziemię, bo o tym jest książka, kupiły mnie z miejsca. I nie ma powieść Motta nic wspólnego z apokalipsą zombie czy innymi tego typu bzdurami (bez urazy dla kogokolwiek - wyrażam tu bezpośrednio moje osobiste preferencje). Zmarli wracają ot tak, po prostu, nieruszeni zębem czasu niezależnie od tego, jak dawno odeszli z tego świata. Wracają w wieku, w którym przecięta została nić ich żywota i pragną dalej żyć tak, jakby nigdy nic się nie wydarzyło; jakby przebudzili się z drzemki, a nie powrócili po 50 latach bycia martwymi. Czy można oprzeć się obietnicy takiej opowieści? Dla mnie pomysł niesamowity. Przejdźmy teraz do wykonania. I tu zaczynają się schody...

Powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jakiego się po niej spodziewałam. Krótko mówiąc: temat – bomba, wykonanie – już bez fajerwerków. Czy jednak znaczy to, że się rozczarowałam? A skąd, bynajmniej. Zawiodłam? Nie, nic z tych rzeczy. „Przywróceni” to, jak na debiut, nawet więcej niż porządnie napisana książka. Jest ciekawie, opowieść Motta wciąga, trzyma w napięciu i zmusza do refleksji. Prowokuje do zadawania sobie pytań, na których odpowiedzi często nie chcemy i boimy się poznać. Do odkrywania i definiowania siebie samych. Do rozliczania z przeszłością. Nie mogę w tym miejscu nie nadmienić, jak bardzo osobistą i intymną rzeczą jest dla autora ta powieść. To nie jest zwykła fikcja - mimo że wydarzenia tworzące fabułę „Przywróconych” są dziełem wyobraźni, to to, co czai się między wierszami, zahacza o bardzo wrażliwą strunę duszy autora. Dotyczy jego straty i pewnego snu. Snu, w którym rozmawiał ze swoją zmarłą przed dwunastu laty mamą. Wizja ta bardzo Motta nurtowała, stała się też punktem wyjścia do rozważań, co by było, gdyby można było cofnąć czas, a przynajmniej odwrócić nieodwracalne. Owocem tych przemyśleń stała się niniejsza książka.

Euforia. A wy jakie uczucie odczuwacie bezpośrednio po usłyszeniu, iż wasz zmarły bliski niebawem stanie w drzwiach waszego domu, by dalej być przy was i dzielić z wami radości i troski dnia codziennego? Nagle wszystko to, czego nie zdążyliście sobie powiedzieć, będzie mogło być wyartykułowane; dostaniecie szansę, by rozpocząć wszystko od nowa. Problemy rodzą się dopiero później. Początkowo niezauważalne znaki zapytania wychodzą z najciemniejszych kątów i niepokojąco rosną, a w końcu nas przytłaczają. Bo czy da się zmienić bez żadnych konsekwencji porządek świata? Czy osoba, która powróci zza grobu, będzie tą samą osobą, którą była przed śmiercią? Co zrobić z nagłym wzrostem ziemskiej populacji (wszak nie my jedyni jesteśmy szczęściarzami (?) cieszącymi się powrotem utraconego bliskiego)? I w końcu, czy na pewno tego właśnie pragniemy? Czy w naszym poukładanym życiu jest wciąż miejsce dla osoby, która opuściła nas, powiedzmy, 30 lat temu?

Podobne dylematy targają małżeństwem Hargrave'ów, głównych bohaterów powieści Motta, oraz większością mieszkańców Arcadii, powieściowego miasteczka z perspektywy którego oglądać będziemy „powroty”. Lucille i Harold Hargrave to para staruszków, którzy przed pięćdziesięciu laty stracili swoje jedyne dziecko, ośmioletniego syna Jacoba, który utopił się w rzece. Pewnego dnia siedemdziesięcioparoletni Harold otwiera drzwi, w których stoi jego utracony syn. Podobne wydarzenia stają się udziałem ludzi na całym świecie. I tu pojawia się moje pierwsze zastrzeżenie odnośnie do prowadzenia fabuły przez tego amerykańskiego debiutanta, a mianowicie niczym (chyba poza próbą ukazania ogromnej skali zjawiska i jego różnorodności) nieuzasadnione mnożenie „przywróconych”. Kończy się rozdział książki i nagle bach, trach, imię i nazwisko kolejnego zmarłego, opis okoliczności jego powrotu, próba opowiedzenia, kim był przed śmiercią – całość totalnie oderwana od głównej linii fabularnej „Przywróconych”, taki przerywnik, który, nim zdążysz się w nim połapać, już się kończy. I pół biedy jeszcze, gdyby gdzieś w dalszej opowieści była o danej postaci choćby wzmianka. Nic podobnego... Jak dla mnie trochę to bezsensowne i obnaża brak warsztatu, niepozwalający autorowi gładko wpleść tych epizodów w fabułę i doprowadzić do jakiegokolwiek finału. Takie czytanie dla samego czytania, takie trochę zapychanie.

Drugi minus to według mnie dobór głównych bohaterów - bo jakie możliwości rozwijania akcji daje staruszek cierpiący na obezwładniające ataki kaszlu czy staruszka, którą łamie w kościach...? Powiem szczerze – liczyłam na coś bardziej spektakularnego, lecz niestety, nie zdradzając zbyt wiele z akcji mogę Wam powiedzieć, że historia snuta przez Motta ociera się w pewnym momencie o groteskę i tonie w kontrastach pomiędzy osobowościami bohaterów, a tym, co każe im robić, mówić i myśleć autor. Strasznie są według mnie pewne epizody (szczególnie w końcowych rozdziałach powieści) przerysowane, żeby nie powiedzieć śmieszne. Może się czepiam szczegółów, wszakże jednak to w nich tkwi diabeł. Nie żebym dyskryminowała kogokolwiek ze względu na wiek, lecz jeśli autor pragnął tak, a nie inaczej poprowadzić fabułę, mógł dobrać nieco inne postaci. Lub, wybierając takie, "uładzić" nieco fabułę. Rozdźwięk między jednym a drugim w przypadku mojego odbioru książki był uderzający.

Sporo u Motta nieścisłości i wyraźnie czuć, że w pewnych momentach tematyka, jaką sobie obrał, zagnała go w mentalny kozi róg; że znalazł się w ślepym zaułku pytań, na jakie musi odpowiedzieć, by gładko prowadzić fabułę. O ile autor skupia się na nakreśleniu sytuacji społecznej, jaka powstała wskutek powrotów i na tej płaszczyźnie porusza się bardzo zwinnie, o tyle fundamentalne kwestie jego historii, na które ja, jako czytelnik, chciałam poznać pomysł twórcy „Przywróconych”, leżą, kwiczą i kurz się na nich zbiera. Ok, nie lubię opowieści, w których autor czytelnikowi wszystko niczym krowie na rowie wykłada, lubię mieć szerokie pole wolności interpretacyjnej, Mott niestety zdaje się zapominać dać mi do tego podstawowe narzędzia. Wątpię w celowość tego zabiegu, jeśli jednak tak jest, to musi pan wiedzieć, panie Mott, wielce jest to irytujące i niedosyt pozostawia.

Rzecz kolejna, której się wrednie tu czepiać zamierzam, to wrażenie, jakoby akcja została mi zreferowana, zamiast rozgrywać się na moich wirtualnych oczach. Mierził mnie sprawozdawczy ton autora w tak nabrzmiałej przecież emocjami tematyce. Książka i tak jest już wciągająca (choć nota bene to, do czego odkrycia ja wytrwale dążyłam, pozostało zakryte przede mną niestety z woli autora), to gdyby tak zagęścić akcję, przekuć w dialogi to, co Mott serwuje nam w formie suchych opisów czy monologów wewnętrznych głównych bohaterów, zrobiłoby to według mnie książce bardzo dobrze. W ogóle cała fabuła przypomina mi czekanie w napięciu na coś, co nie ma nastąpić; podsycanie ciekawości czytelnika, by w rezultacie uzyskany już efekt oczekiwania spalić na panewce bardzo słabym zakończeniem. Myślę, że skala wydarzenia, jaką sobie autor obrał do opisywania, skala światowa zjawiska powrotów, zaczęła go w pewnym momencie przerastać, tak że sfinalizował ją tylko w lokalnym wymiarze, w „ogródku” głównych bohaterów; zasięg światowy potraktował już bardzo po macoszemu, ograniczając się do zwykłego „tak, bo tak”.

Marzena Molenda

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 638
myślnik | 2013-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2013

"Wyobraź sobie,że cały świat staje na głowie..."

Pomyśl kim jesteś,co przeżyłeś i zdobyłeś.
Pomyśl o tym co straciłeś,i kogo straciłeś.
A teraz wyobraź sobie,że oni wrócili...
Twoi bliscy...
Rodzina.
Ukochani.
Dzieci.

Zadaj sobie pytanie - czy śmierć jest początkiem,czy końcem?
Wciśnij się w te trudne emocje po stracie kogoś,a może wcale nie musisz się starać,bo faktycznie kogoś utraciłeś bezpowrotnie.
Nie zamykaj się na ten ból.
Nie zamykaj się na cierpienie.
Dotknij go,przywołaj wspomnienia.
Powróć do momentu,kiedy oddech skradały ci te chwile bez nich,a świadomość miażdżyła cię tęsknotą za nim...za nimi...za nią...
Zaciśnij mocno powieki i nie walcz,niech zaleje cię fala wspomnień i wypełni po brzegi.
Dobre chwile,wspaniałe chwile,momenty pełen śmiechu,przepełnione radością,wzburzenie,łzy,strach,śmierć i pustka...
Zwiń się w kłębek jeśli musisz,a kiedy usłyszysz dzwonek do drzwi,idź otwórz i sprawdź kto za nimi czeka...

Stoisz na progu.
Twoje usta rozciągają się w niep...

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-11-20
Przeczytana: listopad 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/06/strasznie-gosno-niesamowicie-blisko.html

książek: 720
awiola | 2013-12-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 grudnia 2013

"A jeśli nawet człowiek nie całkiem rozumie znaczenie i sens błogosławieństwa, w niczym go to przecież nie umniejsza... prawda?"


Narodziny i śmierć – dwie stałe obecne w naszym życiu. Świat został zbudowany w taki sposób, by ludzie ustępowali miejsca na Ziemi nowo narodzonym. A co gdyby ta odwieczna kolej rzeczy nagle się zachwiała? Gdyby dawno umarli powracali do życia, by wieść swoją egzystencję od punktu w którym ją niespodziewanie przerwali? Pytanie trudne, na które nie sposób znaleźć wyczerpującej odpowiedzi.

Jason Mott, zamieszkujący południowo-wschodnią Karolinę Północną to autor dwóch zbiorów poetyckich, absolwent University of North Carolina w Wilmington. Autor był nominowany do nagród "Pushcart Prize 2009" i "Entertainment Weekly". "Przywróceni" to jego debiutancka powieść, przetłumaczona na trzynaście języków, która uzyskała status bestsellera New York Timesa. Prawa do ekranizacji książki zakupiła firma producencka Brada Pitta, natomiast stacja telewizyjna ABC Studios zam...

książek: 2485
aleksnadra | 2013-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2013

Śmierć bliskiej osoby jest szokiem i ogromną stratą dla każdego człowieka. Okres żałoby natomiast jest próbą poradzenia sobie z tą trudną sytuacją oraz odbudowaniem swojego otoczenia i świata, w którym się żyje. Nie obce w tym okresie są myśli o sensie istnienia i życiu po życiu. Co nas czeka po drugiej stronie? Czy spotkamy swoją rodzinę, przyjaciół, znajomych?

Czas, który mija od śmierci bliskich wkońcu zatraca ich obraz w naszej pamięci a wspomnienia, które po nich zostają są wyrywkowe, niepełne, wybrane. Wtedy marzeniem jest zobaczyć, porozmawiać, dotknąć, przytulić jeszcze raz tę zmarłą osobę. Niestety nie jest to możliwe. A gdyby było?



Taka sytuacja przydarzyła się bohaterom książki "Przywróceni" Jasona Motta. Zmarli powracają. Z początku nieśmiało, z dostojeństwem a w końcu masowo i chaotycznie. Społeczeństwo nazywa ich Przywróconymi a siebie samych- Prawdziwie żywymi. Ten podział generuje eskalację przemocy.



Książka ogromnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam si...

książek: 476
Amadea | 2014-01-18
Na półkach: Moje, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Właściwie mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki.Niektóre opinie spowodowały, że spodziewałam się innego ujęcia tematu, jakiego podjął się autor.A temat w sumie jest wyśmienity i potrafi pobudzić wyobraźnię w sposób fenomenalny.Spodziewałam się więc czegoś bardziej dynamicznego, jakby świat oszalał, bo przecież to byłoby szaleństwo na granicy Apokalipsy !.Dlatego też przez cały czas towarzyszył mi brak tego "czegoś", czułam się nieco rozczarowana takim beznamiętnym, mało emocjonalnym opisem zdarzeń.Ale cóż, zapewne taki był zamiar autora, co pokazuje dopiero epilog.On właściwie wyjaśnia dlaczego w tak dobrym temacie skupił całą swoją uwagę na małej społeczności.Temat jest na rewelacyjny film, ale potraktowany z większym rozmachem.Wszystko zapewne jest kwestią gustu i oczekiwań.Aspektów i dylematów moralnych, psychologicznych i emocjonalnych znajdzie się tutaj cała masa, ale autor potraktował je jak dla mnie nazbyt powierzchownie.Sam temat wart zastanowienia, co by było gdyby....

książek: 3435
monika | 2013-11-14
Przeczytana: 13 listopada 2013

Na całym świecie dzieje się coś dziwnego - umarli wracają do życia. Przywróconych jest tak wielu, że grozi to globalną katastrofą. Na całym świecie tworzone są zamknięte obozy, gdzie powracający do życia przeżywają gehennę.Brakuje miejsca, żywności, wody, a Przywróceni chcą jedynie wrócić do dawnego życia, do swoich bliskich. Nikt nie potrafi wyjaśnić tego zjawiska, tym bardziej, że nie wszyscy umarli powracają. Część Przywróconych znika tak samo nagle jak się pojawiła, część umiera taką samą śmiercią jak wcześniej, część ginie wskutek zamieszek czy morderstw.

książek: 2595
Kasiulek | 2013-11-27
Przeczytana: listopad 2013

Jason Mott mieszkaniec południowo- wschodniej Karoliny Północnej, był nominowany do nagrody Pushcart Prize 2009 i Entertainment Weekly. Wymieniany jest, jako jeden z 10 „New Hollywood: Next Wave”. Jego debiutancka powieść „Przywróceni” został przetłumaczony na 13 języków i uzyskał tytuł bestsellera w New York Times.
Harold i Lucille Hargrave długo nie mogli się pogodzić ze stratą swego jedynego syna. Pomimo tego, że ta tragedia spotkała ich ponad 50 lat temu, gdy chłopak miał 10 lat, nadal powracają wspomnienia. Jednak czas spowodował, że rany na sercu powoli zaczęły się goić i gdy rodzice pogodzili się już ze stratą Jacoba, nagle ten pojawia się przed ich drzwiami. Ale jak to jest możliwe? Przecież Harold sam go wyciągnął z wody przed laty, przecież był pogrzeb… A tu po tylu latach ich ukochany ośmioletni syn stoi przed drzwiami cały i zdrowy?
Powrócił nie tylko Jakob. Powróciło wielu zmarłych i powracają oni nadal. Nie wszyscy są z tego zadowoleni. Bo jak to wytłumaczyć? Ten powrót...

książek: 3722
malineczka74 | 2013-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2013

Powroty zza grobu

Śmierć to chwila, to mgnienie oka, które kończy wszystko. Kończy się w jej momencie ziemska wędrówka, codzienne trudy, wszelkie troski. Ponoć nastaje lepsze życie w którym nie ma łez i bólu. To dla zmarłego. Dla tych co zostali zaczyna się często rozpaczliwy czas żałoby, oswajania się z myślą, że ktoś bliski już nie będzie obok, nie uśmiechnie się, nie pocieszy, nie przytuli, nie powie dobrego słowa. Różnie można przeżywać okres żałoby. Jednym pomaga wyjazd czy zmiana otoczenia, innym codzienne wizyty na cmentarzu i monolog skierowany do osoby, która odeszła. Pośród padających westchnień często można usłyszeć życzenie, aby zmarły wrócił choćby jeszcze na chwilę. To się do tej pory w rzeczywistości nie zdarzało, ale w książkach jest więcej możliwe niż w realnym świecie. Zatem....

W powieści Jansona Motta zmarli wracają. Znów pojawiają się na ziemi czasem po wielu latach od zgonu. Czas który upłynął ich nie zmienia. Mają dokładnie tyle lat co w chwili śmierci. Powr...

książek: 3615
Pokrecona | 2013-12-06
Przeczytana: 02 grudnia 2013

Sięgając po tę książkę,nie zdawałam sobie sprawy,o czym ,tak naprawdę,jest jej tytuł.Gdy podczas czytania okazało się ,że tytułowi Przywróceni-to istoty nieziemskie,aczkolwiek stąpające po ziemi,niejednokrotnie miałam dreszcze.
Głównymi bohaterami tej książki jest rodzina Harolda i Lucille Hargrave`ów.Ich jedyny syn,Jacob-ginie w tragicznych okolicznościach,mając zaledwie 8 lat i to dokładnie w dniu jego urodzin. Szok jaki przeszli jego rodzice oraz pogodzenie się z utratą syna zajęło im kilkadziesiąt lat. Gdy małżeństwo Hargrave`ów jest już zmęczone życiem,(mają około 70lat)i mija 50 lat od tragedii- w drzwiach domku staje ich syn,w takim wieku w jakim umarł...
Na całym świecie ci,których kiedyś kochano,i którzy odeszli ze świata żywych - powracają do życia...
Pamiętają wszystko co wydarzyło się przed śmiercią i są w wieku,w którym umarli,jakby wstali z grobu i od razu żyli...
Jak ludzie na to zareagują?
Jakbyście sami zareagowali,na widok ukochanej osoby czy sąsiadów,którzy zostali p...

książek: 1636
Jenah | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2014

Kim jestem i do czego zmierzam? Co jest większym cudem - życie samo w sobie czy odzyskanie zdrowia w chwili, gdy lekarze nie dają nam już większych szans na przeżycie? Boimy się bardziej samej śmierci, czy tego, co nas po niej czeka?

Ludzkość od zarania dziejów lubi zadawać sobie mnóstwo egzystencjalnych pytań, szukają odpowiedzi, chcą wniknąć w swoją istotę i zrozumieć prawa rządzące życiem. Czasem odpowiedź jest tak blisko, że wystarczy wyciągnąć po nią rękę, czasem jest tak ulotna, że tylko muska naszą świadomość i znika, pokrywając się grubą warstwą niedopowiedzeń i domysłów. Godzimy się z tym, co natura dla nas przygotowała, bo czy mamy inne wyjście? Rodzimy się, dorastamy, starzejemy się, umieramy... Czasem śmierć przychodzi szybciej, gdy jeszcze nie jesteśmy gotowi - czy to dotyczy nas samych, czy naszych bliskich. Zastanawiamy się, co zastaniemy po tzw. drugiej stronie. Zobaczymy światło, do którego należy iść, czy nasza dusza powróci prędzej czy później na ziemię w innym cie...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd