rozwińzwiń

Głód

Okładka książki Głód
Martín Caparrós Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie reportaż
716 str. 11 godz. 56 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
El hambre
Data wydania:
2016-03-30
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-30
Liczba stron:
716
Czas czytania
11 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308061008
Tłumacz:
Marta Szafrańska-Brandt
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głód w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Głódi

Wierzę we wściekłość



106 8 30

Oceny książki Głód

Średnia ocen
8,3 / 10
2344 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Głód

Sortuj:
avatar
2
2

Na półkach:

Ta książka jest w top 5 jakie kiedykolwiek czytałem. Trudno mi ją jest ocenić merytorycznie ale kiedy ją czytam nie mogę przestać. Ta książka sprawiła że zacząłem doceniać to co mam i ludzi wokół mnie. Oczywiście ta książka jest smutna i nie wszystkim się spodoba ale to nie jest książka, która ma się podobać. Autor podaje wiele przykładów i stara się pozostać obiektywnym chociaż czasem widać że jest mu trudno, ale komu by nie było?
100/10

Ta książka jest w top 5 jakie kiedykolwiek czytałem. Trudno mi ją jest ocenić merytorycznie ale kiedy ją czytam nie mogę przestać. Ta książka sprawiła że zacząłem doceniać to co mam i ludzi wokół mnie. Oczywiście ta książka jest smutna i nie wszystkim się spodoba ale to nie jest książka, która ma się podobać. Autor podaje wiele przykładów i stara się pozostać obiektywnym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
171

Na półkach: , , ,

Książka, którą trudno jednoznacznie ocenić ze względu na temat, który porusza. Momentami język autora mnie irytował. Chodzi głównie o momenty, gdy powtarzał on określone frazy kilkukrotnie. Jeżeli zaś chodzi o samą treść książki to jest ona powalająca. Fakty przedstawione przez autora uderzają prosto w twarzy, prowadząc do pewne przewartościowania swoich postaw życiowych. Widać wielką pracę jaką wykonał Caparras przygotowując tę książkę.
Biorąc pod uwagę temat oraz dosadność przytaczanych faktów nie jest to pozycja dla każdego.

Książka, którą trudno jednoznacznie ocenić ze względu na temat, który porusza. Momentami język autora mnie irytował. Chodzi głównie o momenty, gdy powtarzał on określone frazy kilkukrotnie. Jeżeli zaś chodzi o samą treść książki to jest ona powalająca. Fakty przedstawione przez autora uderzają prosto w twarzy, prowadząc do pewne przewartościowania swoich postaw życiowych....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2853
2851

Na półkach: , ,

Martín Caparrós w „Głodzie” tworzy przejmującą kronikę świata, w którym miliony ludzi każdego dnia walczą o przetrwanie. Autor z reporterską precyzją i literacką wrażliwością pokazuje, że głód to nie katastrofa naturalna, lecz efekt globalnych mechanizmów władzy, chciwości i obojętności. Liczne rozmowy i podróże nadają książce autentyczność, a jednocześnie czynią ją oskarżeniem wobec współczesnej cywilizacji. To reportaż, który boli, szokuje i zostaje w czytelniku na długo po lekturze.

Martín Caparrós w „Głodzie” tworzy przejmującą kronikę świata, w którym miliony ludzi każdego dnia walczą o przetrwanie. Autor z reporterską precyzją i literacką wrażliwością pokazuje, że głód to nie katastrofa naturalna, lecz efekt globalnych mechanizmów władzy, chciwości i obojętności. Liczne rozmowy i podróże nadają książce autentyczność, a jednocześnie czynią ją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
111
110

Na półkach: ,

„Głód” Martína Caparrósa to wstrząsający, monumentalny reportaż, który bezlitośnie obnaża jedno z największych tabu współczesnego świata – powszechność głodu. Autor łączy osobiste relacje z różnych zakątków globu z pogłębioną analizą historyczną, ekonomiczną i społeczną, pokazując, że głód nie jest skutkiem braku żywności, lecz wynikiem decyzji politycznych i systemowych nierówności. Książka porusza, zmusza do refleksji i nie pozwala pozostać obojętnym. To lektura trudna, ale niezwykle ważna – jedna z najistotniejszych książek non-fiction ostatnich lat.

„Głód” Martína Caparrósa to wstrząsający, monumentalny reportaż, który bezlitośnie obnaża jedno z największych tabu współczesnego świata – powszechność głodu. Autor łączy osobiste relacje z różnych zakątków globu z pogłębioną analizą historyczną, ekonomiczną i społeczną, pokazując, że głód nie jest skutkiem braku żywności, lecz wynikiem decyzji politycznych i systemowych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
175
19

Na półkach:

Powinna być lista lektur dla dorosłych, a ta książka na jej wysokiej pozycji.

Powinna być lista lektur dla dorosłych, a ta książka na jej wysokiej pozycji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
223
217

Na półkach: ,

Ciężko mi ocenić książkę o takiej tematyce. To bardzo przykry i wstrząsający reportaż, choć gdy kupowałam tę książkę, myślałam, że będzie do powieść. Jakże się pomyliłam. Już wcześniej po przeczytaniu mnóstwa książek o tematyce wojennej i obozowej, podczas jedzenia i innych domowych przyjemności zawsze myślę o ludziach ubogich i głodujących. Po tej lekturze nie odstępują mnie już na krok. "Głód" jest napisany w bardzo specyficzny sposób. Momentami trudny do zrozumienia, gdy autor jakby prowadzi monolog sam ze sobą i w pewnym momencie urywa, rozpoczynając kolejną rozmowę. Bardzo dobitnie roztrząsa i powtarza przyczyny głodu na świecie, przy czym często towarzyszy mu ironia, zgorzkniały i jakby oskarżycielski ton, który czasami brałam do siebie, jednak dla wielu może być niezrozumiałe, że oskarżycielskie słowa i wyrzuty autora kierowane były do rządu, do polityków, kościołów i organizacji charytatywnych. Treść wręcz ocieka emocjami i żalem bezradności autora. Bardzo dużo dowiedziałam się o sposobie działania i powstawania głodu, choć myślałam, że wiem na jego temat wiele. Na ogromny plus zasługuje fakt, że cała niemal 800 stronicowa książka, nie ma żadnego przypisu! Autor napisał ją w pełni samodzielnie, prowadził własne badania, przez wiele lat. Tyle też powstała ta książka i zasługuje na ogromną uwagę. Każdy powinien zapoznać się z tą pozycją i otworzyć swe oczy. Jedyny minus którego dopatrzyłam się w książce do momentami dziwne i bardzo nie na miejscu pytania, które kierował do miejscowych ubogich.

Ciężko mi ocenić książkę o takiej tematyce. To bardzo przykry i wstrząsający reportaż, choć gdy kupowałam tę książkę, myślałam, że będzie do powieść. Jakże się pomyliłam. Już wcześniej po przeczytaniu mnóstwa książek o tematyce wojennej i obozowej, podczas jedzenia i innych domowych przyjemności zawsze myślę o ludziach ubogich i głodujących. Po tej lekturze nie odstępują...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
24

Na półkach:

Książka wstrząsa , zmusza do refleksji nad tym, jak nasze codzienne wybory i struktury globalne współtworzą niesprawiedliwość, która głoduje.

Książka wstrząsa , zmusza do refleksji nad tym, jak nasze codzienne wybory i struktury globalne współtworzą niesprawiedliwość, która głoduje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
351
87

Na półkach: ,

Jak o tym myślę, to trudno jest napisać zwięzłą i w pełni oddającą charakter tego reportażu recenzję, tak wielowątkowa jest to książka. Omawia przyczyny głodu w różnych częściach świata, mechanizmy rządzące światem i żywnością w szczególności. Opowiada, że bieda nie zawsze wiąże się z brakiem pożywienia - w takich Stanach Zjednoczonych biedni mogą pozwolić sobie na kupienie jedzenia, ale śmieciowego. Owoce i warzywa często stoją poza ich możliwościami finansowymi.

Reportaż Caparrósa otwiera oczy na wiele spraw albo po prostu o nich przypomina. O niedożywionych dzieciach mieszkających w Afryce słyszałem już w swoim dzieciństwie, z czasem niestety ta wiedza została zepchnięta przez mój umysł. Czy na pewno „niestety”? Czy na pewno jako człowiek uprzywilejowany, który miał szczęście urodził się w dobrym kraju w dobrych czasach, powinienem przejmować się tym, że ktoś tam na drugim końcu świata nie ma co jeść i nie wie, czy następnego dnia uda mu się zjeść? Po co zaprzątać sobie tym głowę, skoro tak szczerze mówiąc mam na to prawie że zerowy wpływ?

I czy czuję się z tym lepiej, wiedząc, że ktoś cierpi, a ja po pracy pójdę do sklepu z pełnymi półkami i wybiorę to, co mi się tylko podoba? Zdecydowanie nie. Ale pomaga mi to tym bardziej docenić, że nie muszę się martwić podstawowymi potrzebami.

Ostatnio też toczy się sporo dyskusji na temat tego, czy bieda to stan umysłu. To trudny, niejednoznaczny temat. Uważam, że łatwo jest wypowiadać się z perspektywy osoby, która po prostu miała szczęście w życiu. Z takiej pozycji znacznie trudniej wczuć się w sytuację osoby, która miała pecha i nie urodziła się w stolicy, w której ma się o wiele większe możliwości, a w niewielkiej miejscowości, gdzie brzydko pisząc psy dupami szczekają. Można powiedzieć, że wystarczy chcieć i robić wszystko, byleby tylko poprawić swój los, ale jak zrozumieć mentalność osoby, która nie ma takich możliwości?

Chociażby z tym głodem: trudno mi się skupić na pracy, gdy ssie mnie w żołądku i tylko czekam, aż przyjedzie pani z cateringu i będę mógł kupić coś do zjedzenia. Nie wiem, jak zachowywałbym się, gdyby całe moje życie koncentrowało się na tym, czy W OGÓLE danego dnia będę mógł cokolwiek zjeść. Czy miałbym siły myśleć o tym, jak poprawić swój los? Czy miałbym chęci do podjęcia jakichś działań? Nie wiem tego. I powiedzenie komuś takiemu, że wystarczy się bardziej starać, a osiągniesz wszystko, moim zdaniem jest skurwysyństwem.

Autor nawet zapytał jedną kobietę, o co by poprosiła, gdyby mogła prosić o wszystko. Odpowiedziała, że chciałaby mieć mleczną krowę. Martin powiedział, że może poprosić o WSZYSTKO. To usłyszał, że w takim razie dwie krowy.

Mogła sobie zażyczyć, nie wiem, milionów czy nawet miliardów dolarów na koncie, a poprosiłaby o dwie krowy. Może tacy ludzie po prostu nie mają szerszej perspektywy, której nikt nigdy im nie pokazał? I nawet nie myślą, że może być inaczej?

Oczywiście to „skrajny” przypadek, ot, bagatela jakieś 8% populacji Ziemi. Według danych z GUS z 2024 roku w Polsce w skrajnym ubóstwie żyje 6,6% obywateli, jakieś 2,5 miliona osób.

„Głód” też zwraca na to uwagę. Mamy ludzi, których majątki wyceniane są na miliardy dolarów, i jednocześnie mamy ludzi, których nie stać na to, żeby codziennie dobrze zjeść, o bardziej zaawansowanych potrzebach nawet nie wspominając. Jak to się stało, że bogate korporacje czy nawet państwa wykupują prawie za bezcen ziemię biednych państw, przez co mieszkający tam ludzie tracą możliwość wyhodowania czegokolwiek? Jak to się stało, że jedni skumulowali majątek i wykorzystują go, żeby polepszyć swoją sytuację, jednocześnie pogarszając sytuację wielu innych? Jak to jest, że jakaś organizacja narzuca globalną cenę żywności i jak to jest, że ktokolwiek spekuluje na temat tych cen? Jak to jest, że „u nas” marnuje się tyle jedzenia, a „tam” nie wystarcza go dla każdego?

Wiele jest takich niesprawiedliwości na świecie, dyktowania warunków z pozycji silniejszego, zagarniania dla siebie, ponieważ przestaje nam wystarczać, przez co innym też już nie wystarcza.

Świetna książka, zdecydowanie warta przeczytania.

Jak o tym myślę, to trudno jest napisać zwięzłą i w pełni oddającą charakter tego reportażu recenzję, tak wielowątkowa jest to książka. Omawia przyczyny głodu w różnych częściach świata, mechanizmy rządzące światem i żywnością w szczególności. Opowiada, że bieda nie zawsze wiąże się z brakiem pożywienia - w takich Stanach Zjednoczonych biedni mogą pozwolić sobie na kupienie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7
7

Na półkach: ,

Bardzo ciekawa pozycja pokazująca, jak niewiele potrzeba, żeby nie było głodnych ludzi na świecie. Z drugiej strony potrzeba bardzo wiele: sprawiedliwości i chęci osób decyzyjnych na tym świecie. Bardzo ciekawie opisane są mechanizmy stojące za głodem, serdecznie polecam każdemu!

Bardzo ciekawa pozycja pokazująca, jak niewiele potrzeba, żeby nie było głodnych ludzi na świecie. Z drugiej strony potrzeba bardzo wiele: sprawiedliwości i chęci osób decyzyjnych na tym świecie. Bardzo ciekawie opisane są mechanizmy stojące za głodem, serdecznie polecam każdemu!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
27

Na półkach: ,

Gdy zaczynam być lekko głodny, zaczynam myśleć o ludziach, którzy niedaleko mnie nie jedli nic od dwóch dni.

Głód to książka wyjątkowa i niewygodna. Reporterska wyprawa Caparrósa przez kontynenty nie szuka szybkich wzruszeń ani prostych winnych.

Lektura skłania do refleksji nad naszym nawykiem jedzenia „dla sportu”: bezmyślnego podjadania, kultu obfitości, łatwości marnowania. Caparrós nie moralizuje, ale pokazuje, że prywatne wybory i globalne systemy splatają się ciasno.

Ważne: Caparrós nie osądza ludzi - osądza warunki, które sprawiają, że rozsądne z zewnątrz rozwiązania bywają nierealne na miejscu.

Dla kogo? Dla czytelników, którzy od reportażu oczekują nie tyle ulgi, co rozszerzenia pola widzenia.

Gdy zaczynam być lekko głodny, zaczynam myśleć o ludziach, którzy niedaleko mnie nie jedli nic od dwóch dni.

Głód to książka wyjątkowa i niewygodna. Reporterska wyprawa Caparrósa przez kontynenty nie szuka szybkich wzruszeń ani prostych winnych.

Lektura skłania do refleksji nad naszym nawykiem jedzenia „dla sportu”: bezmyślnego podjadania, kultu obfitości, łatwości...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11783 użytkowników ma tytuł Głód na półkach głównych
  • 8 384
  • 2 989
  • 410
1169 użytkowników ma tytuł Głód na półkach dodatkowych
  • 734
  • 111
  • 99
  • 91
  • 55
  • 41
  • 38

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Głód

Więcej
Martín Caparrós Głód Zobacz więcej
Martín Caparrós Głód Zobacz więcej
Martín Caparrós Głód Zobacz więcej
Więcej

Video

Video