Dziecko na niebie

Okładka książki Dziecko na niebie
Jonathan Carroll Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
A Child Across the Sky
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2019-10-15
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Data 1. wydania:
2012-07-31
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380626386
Tłumacz:
Zuzanna Naczyńska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
1639 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
740
27

Na półkach:

Może i coś w niej jest. Może i ciekawy styl. Może i ... Czym dalej tym męczyłem się, gryzłem po kawałku, próbowałem ale odpuszczam. Pierwsza książka z której rezygnuję już przy samym końcu. 50 stron z 269 zostało. Nie dam rady. Dobranoc.

Może i coś w niej jest. Może i ciekawy styl. Może i ... Czym dalej tym męczyłem się, gryzłem po kawałku, próbowałem ale odpuszczam. Pierwsza książka z której rezygnuję już przy samym końcu. 50 stron z 269 zostało. Nie dam rady. Dobranoc.

Pokaż mimo to

avatar
40
38

Na półkach:

To druga, po "Krainie Chichów" przeczytana przeze mnie pozycja autorstwa Jonathan'a Carroll'a i prawdopodobnie ostatnia. Po prostu nie trafia do mnie styl pisania tego autora. Początek mnie bardzo zainteresował, jednak kolejne rozdziały czytało mi się coraz trudniej. Dużo bezsensownych wątków, a zakończenie mocno rozczarowujące.

To druga, po "Krainie Chichów" przeczytana przeze mnie pozycja autorstwa Jonathan'a Carroll'a i prawdopodobnie ostatnia. Po prostu nie trafia do mnie styl pisania tego autora. Początek mnie bardzo zainteresował, jednak kolejne rozdziały czytało mi się coraz trudniej. Dużo bezsensownych wątków, a zakończenie mocno rozczarowujące.

Pokaż mimo to

avatar
154
152

Na półkach:

Lubicie jak ktoś opowiada wam swoje sny? Ja nie bardzo. Z miejsca i niepotrzebnie doszukuję się w nich ciągłości i logiki. Nie idę za Freudem i nie zgadzam się, że sen to szept naszej podświadomości. Sen to wypadkowa skrawków emocji z dnia i prac porządkowych głowy i takie miałam wrażenie czytając tę pozycję.
Dużo tu gadania i przypadkowości. Wiele pourywanych wątków. Uwierała egzaltacja bohaterów. Lubię realizm magiczny autora, lubię jego metafory, ale efektu łał tu nie było. Częściej znużenie.

Lubicie jak ktoś opowiada wam swoje sny? Ja nie bardzo. Z miejsca i niepotrzebnie doszukuję się w nich ciągłości i logiki. Nie idę za Freudem i nie zgadzam się, że sen to szept naszej podświadomości. Sen to wypadkowa skrawków emocji z dnia i prac porządkowych głowy i takie miałam wrażenie czytając tę pozycję.
Dużo tu gadania i przypadkowości. Wiele pourywanych wątków....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
139
92

Na półkach:

Tajemnicze, owiane atmosferą grozy, kręcące się wokół horroru wydarzenia - czyta się jednym tchem!

Tajemnicze, owiane atmosferą grozy, kręcące się wokół horroru wydarzenia - czyta się jednym tchem!

Pokaż mimo to

avatar
244
118

Na półkach:

Poszukujemy książek, które rozpalą nasze synapsy i będą miały swoje ,,5 minut’’ w naszym życiu. Niewątpliwie taką książką jest ,,Dziecko na niebie’’. To drugie, zaraz po ,,Kolacji dla wrony’’, dzieło, które miałem przyjemność czytać.

,, Dziecko na niebie’’ opowiada o Weberze Gregstonie, który próbuje dociec dlaczego jego dobry przyjaciel odebrał sobie życie. Historia o Weberze, Philu i jego przyjaciołach odsłania kulisy kręcenia filmów w Hollywood oraz pokazuje blaski i cienie sławy. Wszystko to przeplecione jest interesującymi refleksjami o życiu, poczuciem humoru oraz listą najróżniejszych aktorów, pisarzy i dzieł sztuki które pozwoliłem sobie zanotować poniżej:

PISARZE I ICH DZIEŁA

Thoreau - ,,Walden''
Louis Bogen - ,,Notatniki’’
Wergiliusz - ,,Eneida''
Ludwig Wittgenstein - ,, Tractatus –logico – philosophicus’’
Elias Canetti - ,, Myśli''
James Joyce - ,,Portret artysty z czasów młodości''
Giuseppe Lampedusa - ,,Lampart’’
Michale Ondaatje - ,,W skórze lwa’’
Gabriel Garcia Marquez ,,Miłość w czasie zarazy’’
Goethe
Shakespeare - ,,Król Lear''
Freud – ,,Wstęp do psychoanalizy''
Rilke ,,Listy do młodego poety’’
Charles Dickens ,,Opowieści o dwóch miastach’’
Coleman Dowell - ,,Mój ojciec był rzeką’’
Imre Kertesz
Jonathan Carroll - ,,Kości księżyca''
Paul Strand
Bruno Schulz
L. F. Baum ,,Czarodziej z Krainy Oz’’
William Kotzwinkle – E.T

STARE FILMY
Człowiek słoń /// Inaczej niż w raju /// To wspaniałe życie /// Piątek 13-tego ///Koszmar z ulicy Wiązów /// Day of the woman /// Amacord (Felliniego) ///Gabinet dr Caligari ///Psychoza ///Dziwolągi

FILMY DOKUMENTALNE
Oblicza śmierci(1978)

SERIAL
Policjanci z Miami

REŻYSERZY
Joseph Cornell
Paolo i Vitorrio Taviani

AKTORZY:
Paul Newman /// Jack Nicholson /// Loretta Young

SZTUKI
Samuel Beckett - ,,Czekając na Gordota’’
Friedrich Durrenmatt - ,,Wizyta Starszej Pani''

KNIGI
Powieści cantenburyjskie /// Dekameron

POECI
Rilke – II Elegia /// Kenneth Patchen /// W.H. Auden

MAGAZYNY
,,New Yorker’’, ,,People’’, ,,Hartford Courant'', ,,National Enquirer''

FUTURYŚCI
Antonio Sant Elia

FRYZURY
a la Louise Brooks

MALARZE
Edward Hopper ,,Pokój na Brooklynie’’
Hieronim Bosch – Ogród ziemskich rozkoszy
Obrazy Fussliego /// Eric Fischl /// Paul Cadmus
Płótna Jorga Immendorfa
Poul Devoux /// Pierre Bonnard /// Otto Dix

MUZYCY
Scott Joplin /// Paolo Monte /// Steve Reich /// Bix Beiderbecke /// Dimitri Tiomkin /// Major Lance - ,,Monkey Time'', Elvis,

ŁACIŃSKIE ZWROTY
Summa cum laude

Poszukujemy książek, które rozpalą nasze synapsy i będą miały swoje ,,5 minut’’ w naszym życiu. Niewątpliwie taką książką jest ,,Dziecko na niebie’’. To drugie, zaraz po ,,Kolacji dla wrony’’, dzieło, które miałem przyjemność czytać.

,, Dziecko na niebie’’ opowiada o Weberze Gregstonie, który próbuje dociec dlaczego jego dobry przyjaciel odebrał sobie życie. Historia o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1807
1739

Na półkach: ,

Wyższe a co najmniej zasobne pieniężnie sfery. Człowiek sukcesu popełnia samobójstwo. Punkt wyjścia dla akcji. Ot, pewnie miał depresję. Prosta opowieść obyczajowa z elementami psychologii jednostkowej i społecznej. Nic bardziej mylącego. Czytając otwierałam coraz szerzej oczka i dreszcz, który czułam nie do końca był dreszczem rozkoszy wynikającym z czytania sprawnie napisanej powieści. Im bardziej zagłębiałam się w książkowy świat bohatera tym częściej ogarniało mnie uczucie niesamowitości i...przerażenia.

Wyższe a co najmniej zasobne pieniężnie sfery. Człowiek sukcesu popełnia samobójstwo. Punkt wyjścia dla akcji. Ot, pewnie miał depresję. Prosta opowieść obyczajowa z elementami psychologii jednostkowej i społecznej. Nic bardziej mylącego. Czytając otwierałam coraz szerzej oczka i dreszcz, który czułam nie do końca był dreszczem rozkoszy wynikającym z czytania sprawnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
475
399

Na półkach: ,

Pan Carroll w doskonałej formie! Książka, która ukazuje świetny warsztat pisarski i oryginalność samego autora. Po samobójczej śmierci swego przyjaciela Phila Weber musi stawić czoło czemuś o wiele trudniejszemu niż żałoba po jego stracie...Ta pozycja to studium dobra i zła, życia i śmierci oraz tragicznych wyborów. Jak zwykle pan Carroll dostarcza wiele ironii, szczyptę absurdu i niezmierzone pokłady czarnego humoru w kwestiach ważnych, w kwestiach trudnych i niejednoznacznych. Uwielbiam każdą z jego książek, gdyż pozostawia w głowie mętlik i czytelnik wciąż zastanawia się nad swoim człowieczeństwem, nad swoim życiem i jego wartością. Nie pozostaje mi więc nic innego jak nieustannie polecać, polecać, polecać!

Pan Carroll w doskonałej formie! Książka, która ukazuje świetny warsztat pisarski i oryginalność samego autora. Po samobójczej śmierci swego przyjaciela Phila Weber musi stawić czoło czemuś o wiele trudniejszemu niż żałoba po jego stracie...Ta pozycja to studium dobra i zła, życia i śmierci oraz tragicznych wyborów. Jak zwykle pan Carroll dostarcza wiele ironii, szczyptę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

Recenzowalem jego "Krainę Chichów" (7 gwiazdek) i wtedy pisałem:

"...Popularność twórczości Carrolla w Polsce przypomina przypadek Williama Whartona, a jemu dałem dwukrotnie 9 gwiazdek. Obaj cieszą się wyjątkową sympatią i uznaniem TYLKO u nas. Toteż żywię nadzieję, że i ja przyłączę do licznego grona jego wielbicieli, tym bardziej, że rekomendował go "mój" Stanisław Lem.
Amerykański Żyd, Jonathan Samuel Carroll /ur.1949/ został w 1973 r, nauczycielem angielskiego w Międzynarodowej Szkole Amerykańskiej w Wiedniu, a jednym z jego uczniów był syn Lema - Tomasz. Omawiana książka została wydana w 1980 r., a jego twórczość zaliczono do realizmu magicznego, cokolwiek on znaczy...."

Ta jest z 1989 i ma na LC 6,72 (1487 ocen i 66 opinii), a ja też mam, ale kłopot z napisaniem recenzji o "magicznym" świecie bohaterów, bo ledwie przetrawiłem piękne opowiadanie Phila o wyimaginowanym panu Fiddlehead, który jest antidotum na samotność (s. 39 - 54), to pojawiła się anielica Pinsleepe (s. 61 i n.), a jeszcze i Bimbergooner (s. 100). Hans Fallada zatytułował swoją powieść "Każdy umiera w samotności", lecz rzeczywistość jest gorsza, bo każdy żyje w samotności, mimo desperackiego poszukiwania miłości czy przyjaźni. Stąd powrót do wyimaginowanych przyjaciół z dzieciństwa.

Odczytuję, że ważniejszym wątkiem jest ZŁO i relacja z nim, a do tego towarzyszące przeżycia mistyczne. Bazą do nich jest serial Phila „Północ” - horror "o spotkaniu z naszym sumieniem na moście" (s. 64). Po pogrzebie, ojciec film ocenia postępowanie syna (s. 112 – 114):

"....Philip stal się bardzo bogatym człowiekiem, przemawiając do dwunasto- i trzynastoletnich mieszkańców tego smutnego kraju za pomocą uncji wyobraźni i rocznego zapasu kurzej krwi... …..Jestem pewien, że robił te filmy, aby... ..powiedzieć ludziom, że są niebezpieczni i mają kłopoty, więc niech lepiej zajrzą w swoje wnętrze i zastanowią się, dlaczego lubią rzeczy w stylu 'Północy'. Rozumiem to. Jes5to jakaś metoda. Ale on zdobył pieniądze i sławę, wiedząc, że jego twórczość jest popularna wyłącznie z niewłaściwych powodów. Nie przestał nam pokazywać, jak bezwzględnie źli i wstrętni potrafimy być dla siebie nawzajem. I właśnie to ludzie przychodzili oglądać, a nie absurdalne, doczepione na siłę umoralniające zakończenia z uśmiechniętymi twarzami i fałszywymi zachodami słońca. Wszystkie bilety kupowali tacy degeneraci i pomyleńcy jak ten mężczyzna z cmentarza.....” (przyp. mój - zakłócił strzelaniną pogrzeb)

Niestety, czytelność książki kończy się dla mnie wraz z tymi tematami. Cała mistyka, kontakty z niebem czy piekłem, filozoficzne refleksje nad sensem życia i śmierci, jak i wzajemnej ich relacji nie przemawia do mnie.

Np nie potrafię zgłębić sensu poniższego (s. 133):
:..Myślisz, że zło nas szuka ? Wręcz przeciwnie. Gonimy je, aż nas złapie. Nie ma co do tego wątpliwości.”

Ja mam. Również przypowieści sufickiej o żółwiu i skorpionie kończącej książkę nie kupuję, tym samym deklarując brak zachwytu nad książką.

O ile o 9 lat wcześniejszą „Krainę Chichów” (7 gw) czytało się miło, lekko i przyjemnie, to przy tej się namęczyłem, niczego się nie nauczyłem, a więc regres i w efekcie naciągane 5 gwiazdek

Recenzowalem jego "Krainę Chichów" (7 gwiazdek) i wtedy pisałem:

"...Popularność twórczości Carrolla w Polsce przypomina przypadek Williama Whartona, a jemu dałem dwukrotnie 9 gwiazdek. Obaj cieszą się wyjątkową sympatią i uznaniem TYLKO u nas. Toteż żywię nadzieję, że i ja przyłączę do licznego grona jego wielbicieli, tym bardziej, że rekomendował go "mój"...

więcej Pokaż mimo to

avatar
800
16

Na półkach:

Początek świetny, tajemniczy i wciągający ale końcówka trochę rozczarowuje

Początek świetny, tajemniczy i wciągający ale końcówka trochę rozczarowuje

Pokaż mimo to

avatar
890
226

Na półkach:

Wyobraźnia to dar cokolwiek niebezpieczny. Posiadana w nadmiarze, może przywieść właściciela na skraj szaleństwa i do myśli - a w konsekwencji czynów – które nie będą mieściły się w żadnych kategoriach, jakimi operuje człowiek normalny. Może w końcu przywieść do tworzenia takich dziwacznych i pokręconych fabuł, jakie serwuje swoim czytelnikom Jonathan Carroll.
Jest więc „Dziecko na niebie” poniekąd powieścią autotematyczną, której sporą część poświęcił autor bliskim z konieczności swemu sercu zagadnieniom: jaką cenę płaci artysta za swój talent, jaka jest odpowiedzialność twórcy wobec jego odbiorców, co by wreszcie było, gdyby zasłona między rzeczywistością a fikcją okazała się przenikalna i wybitnie silna wyobraźnia potrafiła materializować swe wytwory – nie tylko na kartce papieru czy taśmie filmowej.
Tak właśnie dzieje się w dziele Carrolla, co stanowi przyczynek do szerszych rozważań o naturze zła, jego komplementarności i nie-zawsze-rozróżnialności z dobrem, czy jego atrakcyjności dla człowieka, który – niczym bohaterka utworu Edyty Bartosiewicz – za dużo widzi, zbyt mocno czuje. Tak zarysowany problemat domaga się wręcz wykorzystania motywu faustowskiego – i Carroll istotnie nie odmówił sobie kilku stosownych wzmianek.
Trzeba pochwalić zarówno konstrukcję powieści, jak i kryjącą się za nią, przemyślaną i dość pociągającą koncepcję. Carroll bardzo swobodnie żongluje perspektywami i planami, a szczególne mistrzostwo – i chyba zarazem swój znak firmowy – osiągnął w stopieniu świata niesamowitego z samowitym. Przejście między nimi jest łagodne, niekiedy wręcz niedostrzegalne, za to mocne kontrasty pojawiają się w obrębie każdego z nich. Wywołuje to w czytelniku bardzo silne wrażenie, że czarno-biały świat to niedopuszczalne poznawcze uproszczenie, możliwe co najwyżej w „Bolku i Lolku”, gdzie Bolek zawsze rozrabia, Lolek nieodmiennie łagodzi, a Tola gotuje obiad. Ale niemożliwe w życiu czy w prawdziwej literaturze.
Trzeba też podkreślić niezwykłą filmowość „Dziecka na niebie”. Pal sześć, że dwaj główni bohaterzy są reżyserami; ta historia aż prosi się o sfilmowanie! Tymczasem profil Carrolla na IMDb ujawnia tylko jedną realizację na podstawie jego tekstu, do tego ocenioną wyjątkowo mizernie. Muszę przyznać, że nie rozumiem braku zainteresowania Hollywood tak intrygującymi i znakomicie skrojonymi historiami.
Żeby jednak nie było tak czołobitnie: są tu dwa mankamenty, które sprowadzają tę powieść na zdecydowanie ziemski poziom. Pierwszym z nich jest styl, amerykański aż do bólu. Półtorej dekady w Europie (liczone do momentu publikacji książki) najwyraźniej nie wystarczyło autorowi na przejęcie europejskiej ogłady; stąd prostota oraz przesadna familiarność, objawiająca się, co gorsza, poprzez zwracanie się do czytelnika w liczbie mnogiej, jak gdyby Carroll podważał doniosłość jednej z najcenniejszych wartości – indywidualności.
Problemem są też nader liczne ustępy, w których narrator, odchodząc od relacjonowania akcji, zaczyna się dzielić swoimi przemyśleniami, nierzadko stanowiącymi pewną interpretację zachodzących wydarzeń. Po pierwsze, pozostawia to czytelnikowi za mało przestrzeni na własne myśli. Po drugie, przy bliższym oglądzie, wynurzenia narratora ujawniają przesadną liczbę porównań i skłonność do banału, zakamuflowaną w formie sentencji gotowych do użycia i dobrych na każdą okazję. Dobry redaktor część tych ustępów by powycinał i powieść byłaby jeszcze lepsza.
Ale i tak jest bardzo dobra. Cieszę się więc, iż już za dwa tygodnie będzie miała polską premierę najnowsza książka Carrolla. Ma ona wprawdzie niejednolitą, eklektyczną formę, ale to akurat w ogóle mi nie przeszkadza. Będę mógł przekonać się na własne modre oczy, czy jest to pisarz stojący w miejscu, czy podążający w (czytelnikowi) nieznane.

Wyobraźnia to dar cokolwiek niebezpieczny. Posiadana w nadmiarze, może przywieść właściciela na skraj szaleństwa i do myśli - a w konsekwencji czynów – które nie będą mieściły się w żadnych kategoriach, jakimi operuje człowiek normalny. Może w końcu przywieść do tworzenia takich dziwacznych i pokręconych fabuł, jakie serwuje swoim czytelnikom Jonathan Carroll.
Jest więc...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jonathan Carroll Dziecko na niebie Zobacz więcej
Jonathan Carroll Dziecko na niebie Zobacz więcej
Jonathan Carroll Dziecko na niebie Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd