Kolacja dla wrony

Okładka książki Kolacja dla wrony
Jonathan Carroll Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
The Crow’s Dinner
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2017-05-23
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-23
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380621817
Tłumacz:
Jacek Wietecki
Tagi:
Jacek Wietecki

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
166 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
40
31

Na półkach:

Dostałem w prezencie. Przeczytałem dwa razy choć drugi raz tylko wyrywkowo. Skoro to prezent to nie mogę się nad książką znęcać. Jest to zbiór bardzo krótkich myśli opisanych poetycka proza. Poetycka to nie jest forma ale łączenie myśli w metafory. Te króciutkie opowiadania, niektóre ledwie na stronę czy dwie, nie są wierszami. To jest zdecydowanie proza.
No i czas na sedno. Czytając z niekłamaną przyjemnością musze jednak powiedzieć, że cały czas myślałem o tym, ze bardzo łatwo jest napisać taką książkę. Po prostu robi się notatki typu ‘przyszło mi nagle do głowy’ i jest sto takich notatek i jest książka. Zapewne nie są to bardzo wartościowe spostrzeżenia. Nic nie układa się w spójną wizję świata, jest chaos. Nie można z tych przemyśleń i efektownych spostrzeżeń domyślić się co autor chce przekazać i dlaczego to robi. Nie znam innych książek pana Carrolla zatem nie oceniam go jako pisarza. Ale ta pozycja jest wątpliwa. Daję jej dobra ocenę przez wzgląd na darczyńcę i ze względu na innych czytelników, którzy być może odkryją tu arcydzieło. Nie chcę ich zniechęcać.

Dostałem w prezencie. Przeczytałem dwa razy choć drugi raz tylko wyrywkowo. Skoro to prezent to nie mogę się nad książką znęcać. Jest to zbiór bardzo krótkich myśli opisanych poetycka proza. Poetycka to nie jest forma ale łączenie myśli w metafory. Te króciutkie opowiadania, niektóre ledwie na stronę czy dwie, nie są wierszami. To jest zdecydowanie proza.
No i czas na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
156
56

Na półkach:

Przyjemna. Zbiór krótkich refleksji autora na różne tematy. Zapis przelotnych obrazów i myśli, całkiem fajnie się to czyta.

Przyjemna. Zbiór krótkich refleksji autora na różne tematy. Zapis przelotnych obrazów i myśli, całkiem fajnie się to czyta.

Pokaż mimo to

avatar
96
8

Na półkach:

Rozczarowałam się mocno tą książką. Sztampowe sentencje. Na całą książkę znalazłam może z dwa fragmenty godne uwagi.

Rozczarowałam się mocno tą książką. Sztampowe sentencje. Na całą książkę znalazłam może z dwa fragmenty godne uwagi.

Pokaż mimo to

avatar
636
293

Na półkach: , ,

Całość przeciętna, ale może dlatego, że jest o cudach, które się dzieją w codzienności/ przeciętności.
Niemniej było warto, bo znalazłam parę przecudnej urody perełek!
Pierwsza: Ci, którzy niosą piękno.
Druga to rzeczy zgubione w dzieciństwie.
Trzecia dotyczy tego, że miłość nie musi być jedynym transcendentnym doświadczeniem w życiu.
Czwarta to płaszcz żałości bez syntetycznych materiałów.
Piąta to dni-psy w złym humorze (nie budźmy ich).
Szósta- dźwiękowe perfumy (uczta ASMR).
Siódma- zespół rozzłoszczonego cienia.
Ósma- moje własne menu w relacjach z ludźmi.

Całkiem dobre rozpoczęcie roku.

Całość przeciętna, ale może dlatego, że jest o cudach, które się dzieją w codzienności/ przeciętności.
Niemniej było warto, bo znalazłam parę przecudnej urody perełek!
Pierwsza: Ci, którzy niosą piękno.
Druga to rzeczy zgubione w dzieciństwie.
Trzecia dotyczy tego, że miłość nie musi być jedynym transcendentnym doświadczeniem w życiu.
Czwarta to płaszcz żałości bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2060
2057

Na półkach: ,

Z ręką na sercu przyznaję, że do sięgnięcia po tę książkę skłoniła mnie okładka. Nie mogłam wprost od niej oczu oderwać i nadal robi na mnie wrażenie. A treść? Niebagatelna. Lecz taka bardziej do czytania od czasu do czasu. Ponieważ są to takie bardziej rozbudowane złote myśli, dykteryjki, spostrzeżenia, historyjki. Nie należy ich jednak traktować z pobłażaniem, ponieważ każda z nich skłania czytelnika do chwili przemyśleń. Wprost nie da się przeczytać tej książki tak jak czyta się powieści, byle do następnego rozdziału. Tę chętnie się odkłada, po czym siedzi się z marsowym czołem albo z błąkającym się po twarzy uśmiechem i myśli. Po czym po chwili skubiemy następny kawałeczek kolacji. Jak prawdziwa wrona. Polecam.

Z ręką na sercu przyznaję, że do sięgnięcia po tę książkę skłoniła mnie okładka. Nie mogłam wprost od niej oczu oderwać i nadal robi na mnie wrażenie. A treść? Niebagatelna. Lecz taka bardziej do czytania od czasu do czasu. Ponieważ są to takie bardziej rozbudowane złote myśli, dykteryjki, spostrzeżenia, historyjki. Nie należy ich jednak traktować z pobłażaniem, ponieważ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
49
49

Na półkach:

Jak dotąd to moja jedyna książka Carolla - w przeciwieństwie do gadających psów, formuła krótkich samodzielnych spostrzeżeń na temat świata, życia i ludzi bardzo do mnie przemawia. Ogromną zaletą książki jest możliwość jej przyjmowania w malutkich dawkach - idealne do czytania w codziennym pędzie.

Jak dotąd to moja jedyna książka Carolla - w przeciwieństwie do gadających psów, formuła krótkich samodzielnych spostrzeżeń na temat świata, życia i ludzi bardzo do mnie przemawia. Ogromną zaletą książki jest możliwość jej przyjmowania w malutkich dawkach - idealne do czytania w codziennym pędzie.

Pokaż mimo to

avatar
86
67

Na półkach:

Zwykle nie czytam aż tak krótkich firm, ale to była bardzo interesująca lektura, takie patrzenie oczami jednego z ulubionych autorów, wgląd w jego warsztat i w natręctw, ale najbardziej mi się podobało to, że po skończeniu niemal każdego z tych krótkich fragmentów prawdziwa opowieść zaczynała się w mojej glowie

Zwykle nie czytam aż tak krótkich firm, ale to była bardzo interesująca lektura, takie patrzenie oczami jednego z ulubionych autorów, wgląd w jego warsztat i w natręctw, ale najbardziej mi się podobało to, że po skończeniu niemal każdego z tych krótkich fragmentów prawdziwa opowieść zaczynała się w mojej glowie

Pokaż mimo to

avatar
330
7

Na półkach:

jedno zastrzeżenie: reklamowanie tego, jako pierwszej nie fikcyjnej powieści carolla jest ekhm SŁABE.
pierwsze, nie fikcyjne było "oko dnia".

jedno zastrzeżenie: reklamowanie tego, jako pierwszej nie fikcyjnej powieści carolla jest ekhm SŁABE.
pierwsze, nie fikcyjne było "oko dnia".

Pokaż mimo to

avatar
106
75

Na półkach: ,

Pomysł "Kolacji dla wrony" jest podobny do "Oka dnia" - zbiór krótkich opowiastek z życia wziętych. Co ciekawe znalazłam caly rozdział skopiowany z "Oka dnia" (brak pomysłu na coś nowego?, Powtarzamy się?).
Tym niemniej- bardzo mi się książka podobała bo i wiele nowych cennych momentów z nią przeżyłam. Jak choćby ten: "Przedmioty po których ślad zaginął: paczka papierosów, czerwona maszyna do pisania, skórzany notes zawierający ręcznie napisaną powieść, której nikt nie chciał wydać, miłosny list z Włoch, wieczne pióro Mont Blanc z lat czterdziestych, które kupiłem na pchlim targu za 50 centów.Kieł mojego psa, okulary ojca, które zachowałem po jego śmierci... Wszystko zniknęło".
Warto zdecydowanie poświęcić czas na "Kolację dla wrony".

Pomysł "Kolacji dla wrony" jest podobny do "Oka dnia" - zbiór krótkich opowiastek z życia wziętych. Co ciekawe znalazłam caly rozdział skopiowany z "Oka dnia" (brak pomysłu na coś nowego?, Powtarzamy się?).
Tym niemniej- bardzo mi się książka podobała bo i wiele nowych cennych momentów z nią przeżyłam. Jak choćby ten: "Przedmioty po których ślad zaginął: paczka papierosów,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
53
53

Na półkach: ,

Kolacja dla wrony to zbiór przemyśleń autora na temat świata, ludzi, miłości, relacji międzyludzkich, a także krótkich opowiadań z domieszką autobiografii.
Książka skłania do przemyśleń postawionych tematów nad którymi nie zastanawiamy się w pędzie dnia codziennego. Warto w spokoju przeczytać i zwolnić na moment by należycie odebrać wszystkie użyte metafory.

Kolacja dla wrony to zbiór przemyśleń autora na temat świata, ludzi, miłości, relacji międzyludzkich, a także krótkich opowiadań z domieszką autobiografii.
Książka skłania do przemyśleń postawionych tematów nad którymi nie zastanawiamy się w pędzie dnia codziennego. Warto w spokoju przeczytać i zwolnić na moment by należycie odebrać wszystkie użyte metafory.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jonathan Carroll Kolacja dla wrony Zobacz więcej
Jonathan Carroll Kolacja dla wrony Zobacz więcej
Jonathan Carroll Kolacja dla wrony Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd