Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Łukasz Witt 
Poza wertowaniem książek, lepsze jest wertowanie ludzi, a następnie muzyki ;) Bo książki są psa warte w niektórych sytuacjach, jak to przytoczył Steinbeck.
28 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę i 8 cytatów, ostatnio widziany 6 godzin temu
Aktywności
2017-04-29 10:29:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura polska
 
2017-04-29 10:28:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura polska
 
2017-04-29 10:25:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-29 10:22:13
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury szkolne". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2017-04-29 10:20:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-26 15:55:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017
 
2017-04-25 10:47:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-24 21:12:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-24 19:35:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Literatura polska
 
2017-04-24 09:27:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-04-22 15:15:36
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-22 12:19:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Literatura faktu
Autor:
Seria: Reportaż
 
2017-04-21 19:01:44
Seria: Salamandra

Na poziomie w tej książce są tylko cytaty innych twórców literatury bądź filozofów, którymi z wielką ochotą otacza się autor. Za fabułę robią strzępy miałkich wydarzeń. Sądzę, że stosując nawet taki infantylny pomysł jak wkradanie się ludziom do mózgów(aby zdobywać o nich wiedzę), można było pokusić się o jego lepsze rozwinięcie, w tym przypadku dostajemy tylko nijakie rozważania neurotyka.... Na poziomie w tej książce są tylko cytaty innych twórców literatury bądź filozofów, którymi z wielką ochotą otacza się autor. Za fabułę robią strzępy miałkich wydarzeń. Sądzę, że stosując nawet taki infantylny pomysł jak wkradanie się ludziom do mózgów(aby zdobywać o nich wiedzę), można było pokusić się o jego lepsze rozwinięcie, w tym przypadku dostajemy tylko nijakie rozważania neurotyka. Niebywale brakuje polotu, wyobraźni, autor raczy nas martwym światem. I niestety potrzeby fizjologiczne wysuwają się niebezpiecznie na pierwsze miejsce. Kuleje również język (pewnie celowy zabieg).

Zwyczajnie jest to bardzo źle napisana książka. Nie znam innych tytułów Silverberga, ale ten opisywany wydaje mi się pisany tylko i wyłącznie w celu wywiązania się z podpisanej umowy z wydawnictwem.

pokaż więcej

 
2017-04-18 12:13:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Literatura amerykańska
 
2017-04-14 19:19:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Zjedzona poezja
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Poezje". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Zazwyczaj rozgaszcza się u mnie niechęć, gdy czytam wiersz i wersy opowiadają o samej czynności pisania, o sobie, czyli pojawia się np. "Obcy wiersz powiedział", "Szukałem siebie, w tym, co napisałem", "Całą noc składam do kupy zdania". Zdaję sobie sprawę, że tym sformułowaniem momentalnie przekreślam setki zasłużonych i nagradzanych poetów, ale to tylko taka dygresja, z małym cieniem agresji.... Zazwyczaj rozgaszcza się u mnie niechęć, gdy czytam wiersz i wersy opowiadają o samej czynności pisania, o sobie, czyli pojawia się np. "Obcy wiersz powiedział", "Szukałem siebie, w tym, co napisałem", "Całą noc składam do kupy zdania". Zdaję sobie sprawę, że tym sformułowaniem momentalnie przekreślam setki zasłużonych i nagradzanych poetów, ale to tylko taka dygresja, z małym cieniem agresji.

Próbowałem złapać głębszy sens, czasami poprzez czytanie niektórych strof na głos i nagle okazywało się, że machina zaczyna działać, słowa się zazębiają, lepiej brzmią ( doczytałem się, że autor jest muzykiem - zauważalne).
Jednak rozmył mi się przekaz, nie wiem o czym czytałem - zapewne o pamięci, przemijaniu, dojrzałości, umieraniu, miłości? Może się nie mylę. Żaden z wierszy nie wywołał we mnie poczucia euforii, jednocześnie nie można odmówić autorowi, że potrafi użyć swoich fantazyjnych miraży, przez co zauważalna jest obiecywana przez wydawcę plastyczność. Nie doszukałem się jednak snutej opowieści, została skutecznie skryta w gąszczu środków stylistycznych - sam się sobie dziwię ( bo lubię wszelkie teksty skrzące się bogatym językiem), ale zwyczajnie zabrakło mi w tym tomie prostoty przekazu.

Poznałem nowe słowa, np. takie przyjemne do używania jak "młodnik", czyli młody las; "wypluwka" - niestrawione jedzenie u niektórych ptaków, sierść, pióra, kości.

Autor raczej nie zachęcił mnie do dalszych eksploracji jego twórczości, aczkolwiek jest to jego druga książka, więc kolejne są być może zgrabniejsze?

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1017 143 1470
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (30)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (136)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd