Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje drzewko pomarańczowe

Tłumaczenie: Teresa Tomczyńska
Cykl: Zézé (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
7,93 (1332 ocen i 186 opinii) Zobacz oceny
10
224
9
298
8
305
7
312
6
111
5
57
4
7
3
10
2
4
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
O Meu pe de Laranja Lima
data wydania
ISBN
9788374953191
liczba stron
192
słowa kluczowe
Brazylia, pomarańcze, chłopiec, bieda
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Kultowa powieść jednego z najwybitniejszych przedstawicieli literatury brazylijskiej XX wieku pełna uroku historia o trudnym dzieciństwie nadwrażliwego chłopca powieść o charakterze autobiograficznym, przetłumaczona na 15 języków. Widziana oczami dziecka urzeczonego magią kina Brazylia lat 30-tych XX wieku, z jej rosnącym bezrobociem, postępującą pauperyzacją, kontrastami społecznymi. Powieść...

Kultowa powieść jednego z najwybitniejszych przedstawicieli literatury brazylijskiej XX wieku pełna uroku historia o trudnym dzieciństwie nadwrażliwego chłopca powieść o charakterze autobiograficznym, przetłumaczona na 15 języków.

Widziana oczami dziecka urzeczonego magią kina Brazylia lat 30-tych XX wieku, z jej rosnącym bezrobociem, postępującą pauperyzacją, kontrastami społecznymi. Powieść znakomicie oddaje klimat tamtych czasów, nic więc dziwnego, że od razu po opublikowaniu odniosła wielki sukces i do dziś cieszy się olbrzymią popularnością na całym świecie. Klimatem, urokiem i życiową mądrością przypomina "Małego Księcia" Antoine'a de Saint - Exupéry'ego.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3589)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
chrispu | 2014-09-10
Na półkach: Różne, Przeczytane

"Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce..."
A przy tej książce zaczyna ono boleć tak mniej więcej od jej połowy. Pierwsza połowa jest w miarę lekka - ot, takie przygody małego łobuziaka. Uśmiech na twarzy który początkowo wywoływały jego przygody (przypominały mi trochę "Mikołajka" - ze sposobu opisu) szybko jednak gasnął gdy czytało się finał "przygody". Ale dało się jakoś to "przeżyć".
Natomiast od połowy książki to już jest "uczuciowa masakra". Dawno nie czytałem tylu emocjonalnych i mądrych dialogów pomiędzy dzieckiem a dorosłymi. I nawet jeżeli do połowy książki komuś udawało się czytać ją dość beznamiętnie, to przy końcówce musi w końcu "coś drgnąć".
Piękna książka o poszukiwaniu miłości, o przedwczesnym wejściu w dorosłość, napisana w naprawdę świetnym stylu. Autor w mojej ocenie świetnie opisuje realia życia i mentalność ludzi pochodzących z biednych, wielodzietnych rodzin z lat 20-30 tych XX wieku, żyjących w Brazylii. W pewnym momencie miałem...

książek: 471
Kiwi_Agnik | 2014-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2014

"... Zabija się w sercu. Przestaje się kochać..."

Wyjątkowa pozycja o głębokiej treści, emanująca po trosze goryczą, po trosze słodyczą.
Uczucia są serwowane raz w sposób bardzo subtelny, by zaraz okazać swoją bardziej bezlitosną stronę, czyli prawdziwe życie.

Urzekająca historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci.

Polecam!

książek: 0
| 2014-05-09
Przeczytana: 09 maja 2014

Już otwierając i patrząc na stronę z podziękowaniami wiedziałam,że to będzie historia niezwykła.O miłości,przyjaźni,samotności i niesprawiedliwości.O tym,że ludzie wrażliwi w większości skazani są na niezrozumienie,trudno im dostosować się do reszty.Szczególnie jest to widoczne na przykładzie dzieci,które żyją w skrajnych warunkach.Książka o ogromnym ładunku emocjonalnym,tym bardziej wzbudza nasze poruszenie ponieważ oparta jest na wspomnieniach autora.Popłakałam się bardzo...nie pamiętam kiedy tak płakałam.

książek: 162
Magdalena | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2013

Bardzo smutna historia chłopca, którego dziś nazwano by maltretowanym, jego rodzinę patologiczną a rodzicom prawdopodobnie odebrano by prawa rodzicielskie. Tymczasem w brazylijskiej dzielnicy nędzy, gdzie rzecz się dzieje w latach 30 - tych XX wieku, wydaje się to wszystko być czymś naturalnym dla zdecydowanej większości mieszkańców. Tym bardziej osamotniony w swym cierpieniu jest sześcioletni Zeze. Zaledwie kilka osób jest życzliwych dla małego, niezwykle wrażliwego chłopca - jedna z sióstr, nauczycielka i, uwielbiany przez niego, bogaty Portugalczyk. I choć przyjaźń starszego mężczyzny z sześciolatkiem trwała bardzo krótko i zakończyła się tragicznie, wywarła niezwykły wpływ na całe późniejsze życie małego.
Książkę bardzo polecam, trochę obniżam ocenę z powodu słabego tłumaczenia (trafiłam na pierwsze polskie wydanie, z 1976 roku)

książek: 3405
Monika | 2014-07-21
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 lipca 2014

Diabelskie dziecko.
Diabelsko wrażliwe.
Diabelsko inteligentne.
Diabelska historia.
Diabelski smutek.
Diabelsko dobra książka.

książek: 882
tatiasza | 2015-04-28

Opowieść o niespełna sześcioletnim chłopcu. Mały Zeze to chłopiec, który pochodzi z bardzo biednej i licznej rodziny. Jest bardzo inteligentny, bystry, ciekawy świata. Jest wielkim psotnikiem a przy tym ma bardzo dobre serduszko. Wszyscy z jego najbliższych, znęcają się nad nim :(. Biją go od zawsze i za prawie wszystko. Książka przez to co przeżywa ten mały chłopiec jest tragiczna (aż samemu by się komuś wlało za małego), ale mądrość małego i jego wielkie pragnienie miłości poruszają i wywołują uśmiech... Polecam:)

książek: 843
fiNka | 2014-06-20
Przeczytana: 19 czerwca 2014

"Historia chłopca, który pewnego dnia zrozumiał, czym jest ból..."
I o tym właśnie jest ta ksiazka. Piękna, poruszająca, niesamowicie smutna. O pięknej przyjaźni, o bólu, o niesprawiedliwości. Płakałam straszliwie, nie przypominam sobie żeby jakaś ksiazka wyzwolila we mnie tak olbrzymie emocje. Właściwie wciąż jeszcze szlocham, wystarczy ze spojrze na okładkę na to piękne drzewko i łzy same płyną. Czytać z dużym zapasem chusteczek pod ręka.

książek: 1880

Pewnie gdyby nie ten portal nie trafiłabym na tę książkę i byłaby to dla mnie wielka strata. Całe szczęście Wasze opinie często inspirują mnie do sięgania, po lektury, o których wcześniej nie słyszałam.

„Moje drzewko pomarańczowe” Jose M. de Vasconcelos’a to krótkie, ale jakże doskonałe dzieło. W tej niedługiej historii, opowiedzianej przez niespełna sześcioletniego chłopca, zawarta jest niezwykła mądrość i bezmiar skrajnych emocji. Książka skłania czytelnika do zastanowienia się nad wszechobecną, szeroko pojętą patologią, która niestety od wieków gości w wielu rodzinach i dotyka niewinne dzieci.

Mały Zeze to bardzo wrażliwy i nad wiek dojrzały, niespełna sześcioletni chłopiec, któremu jak każdemu dziecku w tym wieku zdarza się spłatać komuś psikusa. Niestety Zeze za swoje psoty ponosi srogą karę, którą wymierzają mu rodzice oraz starsze rodzeństwo. W domu w obronie chłopca staje wyłącznie jedna z sióstr. Kiedy rodzice chłopca przeprowadzają się do innego domu, Zeze...

książek: 1375
Wojciech Gołębiewski | 2014-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2014

Jose Mauro de Vasconcelos /1920-84/, pisarz brazylijski, ojciec - Portugalczyk, matka - Indianka; nie zdobył takiej popularności w Brazylii, jak na świecie. Omawianą książkę wydał w 1968 roku, a ja ją czytam 46 lat póżniej. No i co mamy ? Piękną opowieść o pragnieniu miłości, no i oczy pełne łez. Recenzować nie wolno, bo innym odbierze się możliwośc szlachetnych wzruszeń. Powiem jedynie, że nie rozumiem porównań tej opowieści do „Małego Księcia”, bo tu istotnym czynnikiem jest zagrożenie egzystencjalne, i mimo mego uznania, ta książka jest monotematyczna.

książek: 448
MountainTobacco | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane

"Moje drzewko pomarańczowe" wyłowiłam w miejskiej bibliotece. Zachwycił mnie tytuł oraz opis zapowiadający pełną uroku opowieść porównywaną do "Małego Księcia". Przyznam szczerze, że nie byłam na to gotowa, co zastanę po odchyleniu okładki. Tak, w tej opowieści nie brakuje magii spod której, aż nazbyt przedziera się bolesna rzeczywistość. Piękna historia, ale jestem trochę zła, że na nią natrafiłam, ponieważ to chyba najbardziej przygnębiająca opowieść jaka trafiła w moje ręce od dość dawna... Nie spodziewałam się tego. Nie ma w niej tysiąca jeden mądrości, które zawiera "Mały Książę". Za to jest co innego, potworny ból rzeczywistości oraz świadomość tego, że niektórych rzeczy po prostu nie da się naprawić. Duży i ciężki kaliber zawarty w tak maleńkiej książeczce... Muszę ją odchorować... Dlatego nie oceniam, bo i co miałabym ocenić... Nie czuję się do tego upoważniona. Jedynym podobieństwem jakie widzę pomiędzy bohaterami "Mojego Drzewka Pomarańczowego" i "Małego...

zobacz kolejne z 3579 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd