Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lot nad kukułczym gniazdem

Seria: Klasyka Współczesna
Wydawnictwo: Da Capo
8,17 (9411 ocen i 502 opinie) Zobacz oceny
10
1 427
9
2 901
8
2 255
7
2 015
6
472
5
244
4
43
3
39
2
4
1
11
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Mirkowicz Tomasz
tytuł oryginału
One Flew Over the Cuckoo's Nest
data wydania
ISBN
83-86611-15-4
liczba stron
347
język
polski
dodała
Ewa

Inne wydania

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami....

McMurphy, szuler, dziwkarz i zabijaka, udaje wariata, żeby się wykpić od odsiadywania wyroku. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym jawi mu się jako dobry żart do chwili, kiedy się dowiaduje, że nie odzyska wolności, dopóki nie uznają go za "wyleczonego". Decyzja należy do Wielkiej Oddziałowej, z pozoru uosobienia słodyczy i dobroci, w rzeczywistości sadystki znęcającej się nad pacjentami. McMurphy, który dotąd buntował przeciwko niej chorych, nagle zaczyna rozumieć, że musi ukorzyć się przed nią, jeśli chce opuścić szpital. Ale czy gotów jest dać się pokonać bezdusznemu Kombinatowi, który złamał tyle istnień ludzkich?

 

źródło opisu: Da Capo. 1994

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Droga do domu
  • Koniec warty
  • Wstyd
  • Piękny sekret
  • Ojciec '44
  • Przepisy na miłość i zbrodnię
  • Mężczyźni z różowym trójkątem
  • Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii
  • Niebezpieczne kłamstwa
  • Tajemniczy brat
  • Twoim śladem
  • Mniej złości, więcej miłości
  • Raz na zawsze
  • Stalker
  • Dziewczyna z Bostonu
  • Aż po grób
Droga do domu
Yaa Gyasi

7,98 (58 ocen i opinii)
Koniec warty
Stephen King

7,04 (416 ocen i opinii)
Wstyd
Helen FitzGerald

5,13 (15 ocen i opinii)
Piękny sekret
Christina Lauren

6,78 (221 ocen i opinii)
Ojciec '44
Jerzy Ciszewski , Jerzy Ciszewski

7,33 (3 ocen i opinii)
Przepisy na miłość i zbrodnię
Sally Andrew

7,48 (25 ocen i opinii)
Mężczyźni z różowym trójkątem
Josef Kohout , Heinz Heger

7,94 (35 ocen i opinii)
Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii
Anna Mateja

7,55 (22 ocen i opinii)
Niebezpieczne kłamstwa
Becca Fitzpatrick

7,45 (502 ocen i opinii)
Tajemniczy brat
Virginia Cleo Andrews

6,67 (9 ocen i opinii)
Twoim śladem
A. Meredith Walters

8 (39 ocen i opinii)
Mniej złości, więcej miłości
Natalia Sońska

8,2 (10 ocen i opinii)
Raz na zawsze
Andreas Pflüger

7 (21 ocen i opinii)
Stalker
Lars Kepler

0 (0 ocen i opinii)
Dziewczyna z Bostonu
Anita Diamant

7 (2 ocen i opinii)
Aż po grób
Sara Shepard

7,64 (118 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24815)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 168
Paco | 2015-11-24
Przeczytana: 24 listopada 2015

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyli wariaci.
Koczowali w klatce i przypuszczali, że są królikami.
Nieopodal ich siedziby, bytowali ludzie.
Ci, z kolei, wierzyli, że są wilkami. Byli o tym przekonani.
Królem wariatów nie był wariat. Ani królik.
Pochodził z rasy ludzkiej i ludzkie miał marzenia.
Umyślił, że jako wódz, jest zobligowany do ujawnienia poddanym faktu, że żyją w zdeformowanej rzeczywistości.
Że nie są, jak sądzili do tej pory, królikami.
Wilki natomiast, robiły wszystko, co szanujący się wilk robić powinien.
Trzymały się zatem watahy, polowały i gryzły.
Mijały dni.
Płochliwe stworzonka zaczęły wystawiać noski z nor.
Coraz śmielej.
W końcu stanęły murem za swym przywódcą.
Poznawszy smak życia.
Smak niezapomniany. Smak wolności.
Wilki, co oczywiste, potraktowały to, jak cierń pod pazurem.
Jako potwarz.
Doprowadziły do....aaaa, jesteśmy na LC !
Nie pisnę już nawet słówka.
Może się jeszcze odważę wspomnieć o leksyce.
Jużeśmy, tylkośmy, jakeśmy, cośmy.
Jak z...

książek: 461
Kiwi_Agnik | 2013-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2013

"Jak się człowiek skupi, może usłyszeć nawet bicie własnego serca..."

Książka Kesey'a to dzieło, które skłania do przemyśleń i refleksji. Przedstawia szpitalny personel, który pastwi się nad ludźmi, którzy nie są wcale psychicznie chorzy, tylko zagubieni. Książka wciąga o wiele bardziej niż film, zamyka czytelnika w murach owego szpitala.

Najbardziej podobały mi się rozmowy prowadzone w zakładzie i to, że głównym narratorem był pozornie głuchoniemy Indianin Wódz Bromden. Nie muszę dodawać, że od razu stał się moim ulubionym bohaterem "Lotu..."


Kto nie czytał, musi koniecznie nadrobić zaległości.

książek: 1419
denudatio_pulpae | 2015-11-11
Przeczytana: 2007 rok

To nie jest cud literatury, w stylu tych przepełnionych kwiecistymi opisami, od których zęby mogą rozboleć. To książka przesiąknięta duchem wolności, który objawił się na oddziale psychiatrycznym jako McMurphy, dobrowolnie z resztą skazujący się na pobyt w tym przybytku. Arogancki drań postanowił zmienić wyrok na wakacje z czubkami, nie przewidział jednak, że swego terytorium strzeże smoczyca zwana Siostrą Oddziałową.

Autor wprowadził nas w uporządkowany świat siostry Ratched kierującej swoim oddziałem twardą ręką. Pod pozorami anielskiej cierpliwości kryje się bezduszny robot, który nie cofnie się przed niczym, żeby utrzymać ład i porządek. Najważniejsze jest przecież ścisłe przestrzeganie planu dnia, nic ani nikt nie ma prawa go zakłócać.

Mnie aż zatrzęsło kiedy Siostra Oddziałowa rozpoczęła popis swoich umiejętności manipulacji. Wredne babsko owinęło sobie pacjentów wokół palca z wylakierowanym paznokciem. Każdego dnia zabierała im resztki indywidualności i człowieczeństwa....

książek: 436
ChicaDeAyer | 2014-10-17
Przeczytana: 17 października 2014

Kolejna klasyka gatunku na moim warsztacie i tym razem rozumiem wszelkie peany kierowane pod adresem tego tytułu. Choć jestem świeżo po lekturze i wciąż pod jej silnym wpływem, to nie opuszcza mnie przekonanie że to jedna z pozycji, które na stałe zostają w człowieku.

To książka bardzo symboliczna - począwszy od znamiennego tytułu, poprzez teść, aż do samej końcówki. Nie ulega wątpliwości, że punktem centralnym jest tu walka człowieka - jedni mówią że z totalitaryzmem, jeszcze inni że z samym społeczeństwem. I ja się skłaniam ku interpretacji, ze tu o chodzi o batalię o samego siebie w dobie konformizmu. O obronę jestestwa przed skrępowaniem i utratą godności. Niemniej nie można nie docenić również strony warsztatowej - czytanie tej pozycji to swoistego rodzaju uczta - piękny język, nagromadzenie metafor, świetne sylwetki bohaterów oraz wykreowana przez autora atmosfera, oddająca klimat otoczenia.

Zdecydowanie jest to pozycja, którą należy przeczytać. Ze swojej strony mogę...

książek: 406
PMat | 2013-04-27
Na półkach: Fiction, Przeczytane, Ulubione

Najbardziej uwodzicielski hymn na cześć wolności, jaki czytałem. Najlepiej przeczytać, kiedy jest się młodym, wtedy trafia prosto w serce i zostaje na długie lata.

książek: 754

„Ale skoro nie istnieją, to dlaczego je widziałem?”
W szpitalu psychiatrycznym różne rzeczy się dzieją... a Stary Wódź Szczota opowiada nam pewną historię... „Ale to wszystko prawda, nawet jeśli nie miało miejsca.”! Udając głuchoniemego naprawdę dużo można się dowiedzieć... aż do momentu, gdy wszystko spowije MGŁA.

Gdy pewnego dnia do szpitala trafia McMurphy (od razu zgadniecie, jakie z niego ziółko), życie wszystkich pacjentów zmienia się... na lepsze? Chyba tak, skoro nazywany jest „obrońcą pacjentów”, wywoła na ich ustach pierwsze uśmiechy, w końcu jego inicjały oznaczają „revolutions per minute”.
„Naczelna zasada cwanego szulera: przyjrzeć się grze, nim się do niej samemu przyłączy.”
Pacjenci pod ostrzałem czarnych i Wielkiej Oddziałowej oraz rygorystycznemu regulaminowi, postanawiają...
„Rany, Wodzu, ale podskoczyłeś, jak powiedziałem, że idzie czarny. A podobno jesteś głuchy.”

Jest to trudna lektura, za obrazem, który my widzimy, kryje się jeszcze kolejny, nad którym...

książek: 1891
Marago | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2012

Mistrzostwo świata. Bardzo ważna pozycja, która w swoim czasie sporo namieszała. Niestety aktualna do dzisiaj. Psychiatryk widziany od wewnątrz. Polecam.

książek: 610
Jakub Szwedo | 2010-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2010

"Ene due like fake, ona dobrym jest rybakiem, łapie kurczaki i wsadza do paki... kosz klosz, kłódkę kładzie, trzy gąsiorki w stadzie... jeden poleciał tam, drugi śmignął siam, trzeci wzbił się nad kukułcze gniazdo..."

Ktoś może spytać - "Dlaczego ta książka jest uznawana za sztandarowe dzieło kontrkultury hippisowskiej oraz epoki Beat Generation?" Spieszę z odpowiedzią. Interpretuję ten utwór jako jedna wielką metaforę. Ken Kesey bierze cały ówczesny świat Stanów Zjednoczonych i zamyka w małym szpitalu psychiatrycznym. Reżimowy personel szpitala znęca się psychicznie nad biednymi, tylko na pozór chorymi ludźmi. W dodatku pojawia się buntownik, bohater który daje promyk nadziei uciemiężonym i bezbronnym pacjentom. Całość obrazuje rząd, obywateli państwa oraz jednostki które nie pasują do społeczeństwa. McMurphy jest młodzieńczym duchem, silnym, pragnącym wolności i zabawy. Chce przeciwstawić się wszelkim ograniczeniom, zakazom i manipulacjom. Jak się jednak okazuje, z systemem...

książek: 903
Hanna | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2014

Ta książka długo leżała na moim regale i zbierałam się do jej przeczytania jak pies do jeża, szkoda, że tyle czasu zmarnowałam. Nie należy ów lektura do łatwych, zmusza nas do wielu przemyśleń i przyznam, że zasługuje na miano genialnej! Bardzo polubiłam "niesłyszącego" bohatera, Wielkiego Wodza. Niezwykle inteligentna i sprytna osoba. Wiele osób sądzi, że do takich zakładów trafiają pacjenci bardzo słabi psychicznie, a ja myślę, że w tej książce bohaterowie muszą mieć naprawdę mocne nerwy wytrzymując narzucane im zasady, zmagając się z samotnością, codziennym bólem, zagubieniem własnej osobowości, w szczególności, że bezwzględna Wielka Siostra Oddziałowa nie ma w sobie żadnego współczucia.
Na pewno książka zostanie w pamięci na zawsze.
Polecam serdecznie.
Hanna

książek: 502
Roland | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 26 września 2013

Powieść należąca do kanonów światowej literatury, autorstwa Kena Keseya. Na jej podstawie nakręcono jakże znakomity film pod tym samym tytułem ze świetną kreacją Johna Nicholsona.
Narratorem całej powieści jest jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego, potężnie zbudowany Indianin zwany Wodzem. Opisuje on wydarzenia po przybyciu na oddział Randla Patricka McMurphy’ego. Oddział prowadzony jest przez apodyktyczną oddziałową – siostrę Ratched- zwaną również Wielką Oddziałową. Pacjenci podzieleni są na Okresowych (pacjenci poruszający się, mówiący, mający różne problemy) oraz Chroników (w większości tzw. ludzie rośliny oraz Wódz, który mimo iż się porusza, uważany jest za głuchoniemego). Czas na oddziale płynie według ustalonych reguł. Wielka Oddziałowa pełni despotyczną władzę, nie uznaje sprzeciwu, nawet lekarze muszą liczyć się z każdym jej zdaniem. I oto w ten świat wkracza McMurphy, szuler, awanturnik, człowiek, który imał się różnych zawodów. Od pierwszych chwil wydaje się...

zobacz kolejne z 24805 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ostatnie słowo

Pożegnanie, gorzkie podsumowanie, rozczarowanie, prośba o przebaczenie, skwitowana milczeniem riposta – dziś o tym, jak kończą literaccy bohaterowie. Jakie słowa cisną im się na usta, gdy my zamykamy książkę?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd