Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Baron drzewołaz

Tłumaczenie: Barbara Sieroszewska
Cykl: Nasi przodkowie (tom 2)
Wydawnictwo: Cyklady
7,82 (306 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
55
8
80
7
79
6
34
5
5
4
2
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Barone rampante
data wydania
ISBN
8386859857
liczba stron
375
słowa kluczowe
bunt, literatura włoska,
język
polski
dodał
piotrwdowka

Baron drzewołaz - to porywająca historia, która mieszając elementy powieści dydaktycznej i romantycznej vie romancee roztacza przed nami poetycką wizję spełnionego życia i szalonej miłości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Cyklady, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (784)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 294
Defenestracja | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane

Myślałam, że jedynym facetem, który potrafi tak zachwycająco pisać o miłości, był Tołstoj. Myliłam się.
Jest tu zresztą wiele innych wzniosłych ideałów, które z dzisiejszej perspektywy mogą się wydawać nieco naiwne. Ale to już nie wina Calvino, tylko nasza.

książek: 287
Gapcio | 2014-07-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bardzo ciężko mi jednoznacznie określić, dlaczego uwielbiam tę powiastkę. Tak, jest napisana uroczym językiem. Owszem, jest wyrazem tęsknoty za wartościami głoszonymi przez takich myślicieli jak Wolter czy Monteskiusz. Bez wątpienia wyraża troskę o ziemski ekosystem, głosi pochwałę indywidualizmu i niezależności jednostki czy wreszcie uwodzi nieoczywistym humorem. A jednak musi chodzić o coś więcej, o jakiś nieuchwytny element, który sprawia, że "Baron drzewołaz" zdaje mi się tak piękny i wyjątkowy. Z najwyższą przyjemnością będę kontynuował poszukiwania tego czynnika podczas kolejnych lektur dziełka Calvino, a graniczące z pewnością przekonanie, iż nie zdołam uwieńczyć mych poszukiwań sukcesem, wieńczy z kolei moje nieco sterane rysy szerokim uśmiechem.

książek: 1246
Artur Kiela | 2012-03-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2012

Nie wiem co napisać. To jest nieludzko dobre dzieło. Zróbcie wszystko, żeby to przeczytać.

książek: 700
Wioletta | 2016-07-16
Na półkach: P. L -> W, Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2016

„(...) żyję od wielu lat dla ideałów, których nie umiałbym wyjaśnić nawet sobie samemu: Ale robię jedną rzecz zupełnie dobrą: żyję na drzewach.”

Pierwsza część bardzo obiecująca, dalej trochę stagnacji, ale też dobrze. Zadziwiająco przygodowo.
Warto dążyć do szczęśliwości różnymi ścieżkami, tudzież gałęziami.
Sama kiedyś chodziłam po drzewach, najwięcej po czereśniach, oczywiście daleko mi do bohatera, żadna ze mnie kozica górska.
Baron trwał w swoim postanowieniu, nie zejść nigdy na ziemię, a ja za to niejednokrotnie chciałabym mieć swoją wyspę, tyle że bezludną.

książek: 1484
Wojciech Gołębiewski | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2016

Przed kilkoma godzinami recenzowałem pierwszą część tej trylogii opatrzonej tytułem "Nasi przodkowie", w skład której wchodzą: "Wicehrabia przepołowiony" (1952), "Baron Drzewołaz" (1957) oraz "Rycerz nieistniejący" (1959), nie będę więc powtarzał informacji tam zamieszczonych, a przechodzę od razu do książki, którą nie jestem w stanie, tak się zachwycić, jak pierwszą częścią, bo tam dominowała chęć pogodzenia samoistnych sprzeczności, a tu bazą jest izolacja na własne życzenie. Może inaczej to wyrażę: stary jestem i buntownicy już mnie mniej kręcą niż w młodości, bo poznałem ich zbyt wielu tak w życiu, jak i w literaturze. Jeszcze retoryczne pytanie: czy tytuł barona jest warunkiem sine qua non postępowania jak bohater?
Podstawowym tematem jest relacja między jednostką a społeczeństwem, lecz prędko o tym zapominamy, gdyż Calvino jest poetą i czarodziejem, i ...

książek: 750
loobeensky | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Nieprawdopodobne, że można napisać coś równie świetnego, lekkiego i to dokładnie tym rodzajem lekkości, który sam autor opisał w "Wykładach". Calvino ma zgoła fantastyczną zdolność wdzięcznego wprowadzania niestworzonych zwrotów akcji, które magią jego talentu zmieniają się w coś tak bardzo pasującego i na miejscu, że pozostaje jedynie stwierdzić: Ależ nie ma problemu, to zupełnie zrozumiałe!

Małe książeczki wpadają bezszelestnie, jak kamień w wodę, pozostawiając po sobie bardzo znaczące kręgi. Uch, zajechało kiczem, ale nic na to nie poradzę, ja tu tylko opisuję.

książek: 469
Lilian | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Właściwie to taki świat bajkowy, w którym główny bohater spędza większość życia na drzewach.
Niby sam tytuł na to wskazywał, ale jak brałam książkę do ręki to wydawało mi się, że to będzie jakaś przenośnia a tu niespodzianka Cosimo jest rzeczywiście baronem i faktycznie łazi po drzewach. I z tej perspektywy patrzy na świat, i z tej perspektywy autor zwraca nam uwagę na wiele rzeczy , których nie jesteśmy w stanie dostrzec chodząc w większości czasu ze spuszczoną głową.
Były momenty zabawne, były też bohaterskie, miłosne a także pełne zadumy.

Powieść lekka i czyta się ją z przyjemnością, ale nie są to do końca moje ulubione klimaty.

Dwa cytaty , które utkwiły mi w pamięci:
"Poznali się. On poznał ją i siebie, bo tak naprawdę nic o sobie dotychczas nie wiedział.
A ona poznała jego i siebie, bo choć samą siebie znała od dawna, to przecież nigdy nie
miała pojęcia, że może być taka."

"Pan wie, działa zawsze wyrządzają szkody, bez względu na idee, jakie z sobą...

książek: 2525
anitus | 2015-06-05
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Niby nic książce nie można zarzucić, wszystko fajne: fabuła, narracja, styl i postacie, ja jednak czytałam tę książkę bardzo długo, zbyt długo, przez co trudno mi nawet się do niej ustosunkować. Czytałam po maksymalnie 10 stron i zasypiałam :). Nie wiem, pewnie to moja wina, może to przesilenie wiosenne :), może po prostu nie był to czas na czytanie tej pozycji.

książek: 401
desaparecido | 2014-01-07
Przeczytana: 28 stycznia 2013

Wyborna! Nie jestem jednak pewny czy dla kogoś, kto cierpi na akrofobię. A tak poważnie, jestem wstrząśnięty, że książka ta leży w zakurzonym magazynie biblioteki w moim mieście i pleśnieje. Proszę wypożyczać i czytać – zdecydowanie warto!

książek: 121
AllAboutEve | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane

Piękna, subtelna historia o człowieku, który postanawia pewnego dnia zamieszkać na drzewie i konsekwentnie trzyma się raz podjętej decyzji. Z drzewa na drzewo przesuwa się tak przez całe swoje życie, jednak pomimo to nic mu z życia nie umyka. Cosimo uczy się, pracuje, zawiera przyjaźnie, koresponduje, przeżywa miłości. Całkowicie wolny i w zgodzie ze swoją naturą. Dzięki bardzo realistycznemu stylowi opowiadania oraz osadzeniu wydarzeń w autentycznych realiach historycznych, cała historia wydaje się absolutnie wiarygodna. Poza tym zmusza nas do zastanowienia się nad sobą i nad otaczającym nas światem. Niezapomniana lektura.

zobacz kolejne z 774 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd