Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sympatyk

Tłumaczenie: Radosław Madejski
Wydawnictwo: Muza
6,8 (71 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
9
7
26
6
15
5
9
4
2
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sympathizer
data wydania
ISBN
9788328703964
liczba stron
480
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Laureat Nagrody Pulitzera. Kwiecień 1975, ogarnięty chaosem Sajgon, ostatnie chwile przed wkroczeniem oddziałów Północy. Generał armii południowowietnamskiej popija whisky w swojej willi i z pomocą zaufanego kapitana sporządza listę tych, którym będzie dane wejść na pokład ostatniego samolotu odlatującego z kraju. Generał i jego rodacy zaczynają nowe życie w Los Angeles, nie zdając sobie...

Laureat Nagrody Pulitzera.

Kwiecień 1975, ogarnięty chaosem Sajgon, ostatnie chwile przed wkroczeniem oddziałów Północy. Generał armii południowowietnamskiej popija whisky w swojej willi i z pomocą zaufanego kapitana sporządza listę tych, którym będzie dane wejść na pokład ostatniego samolotu odlatującego z kraju. Generał i jego rodacy zaczynają nowe życie w Los Angeles, nie zdając sobie sprawy, że są obserwowani: kapitan, narrator opowieści, okazuje się podwójnym agentem. „Jestem szpiegiem, śpiochem, kretem, człowiekiem o dwóch twarzach” – Sympatyk, jak sam o sobie mówi, jest synem Wietnamki i Francuza; po ukończeniu amerykańskiego uniwersytetu wrócił do Wietnamu, by walczyć za sprawę komunizmu. Jeszcze długo po upadku Sajgonu będzie donosić swoim mocodawcom z Wietkongu o każdym ruchu generała. Kiedy jednak jego lojalność zostanie zakwestionowana, zrobi coś, co będzie go prześladować do końca życia.

 

źródło opisu: www.muza.com.pl

źródło okładki: http://muza.com.pl/literatura/2506-sympatyk-9788328703964.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1538

Literacki hamburger

Dzisiaj będzie o Ameryce, bo bez niej nie da się o „Sympatyku” mówić – Viet Thanh Nguyen w swojej nagrodzonej tegorocznym Pulitzerem powieści opowiada o jednej z najważniejszych wojen w dziejach Stanów Zjednoczonych, które przygarnęły go po ucieczce z upadającego Sajgonu. I choć konflikt wietnamski z pewnością domaga się jak najbardziej poważnego potraktowania, to już traktująca o nim książka ponura być nie musi. Dlatego zaczniemy od hamburgera.

Jako mieszkaniec jednego z największych polskich miast mogę stwierdzić – z całą pewnością kulinarno-modowego dyletanta – że żyjemy w czasach rozkwitu jedzenia ulicznego. I choć istnieją setki jego odmian, to najprawdziwszym, najbardziej popularnym i najdumniejszym symbolem, przepraszam za wyrażenie, budy z żarciem pozostaje buła z siekaną wołowiną. A skoro burger, to i Ameryka; nieważne, że sos słodko-kwaśny, nieważne że w środku śródziemnomorskie dodatki, nieważne, że styl francuski – pierwszym skojarzeniem zawsze będzie USA.

Zaraz, zaraz, zakrzykną oburzeni, my tu po literaturę – i to jeszcze wysoką, wszak Pulitzer! - a ten o jedzeniu. Powód jest banalnie prosty: hamburger to idealna, nie dobra, nie przybliżona, a idealna metafora „Sympatyka”, co w dalszej części tekstu postaram się udowodnić.

Zacznijmy od tego, ze bułę z mięsem je się bezrefleksyjnie. Ani to pochwała, ani to przytyk: po prostu nie jest to szczyt wyrafinowania. Bardzo podobnie ma się sprawa z powieścią Nguyena; ta lektura z pewnością nie zachwyci miłośników...

Dzisiaj będzie o Ameryce, bo bez niej nie da się o „Sympatyku” mówić – Viet Thanh Nguyen w swojej nagrodzonej tegorocznym Pulitzerem powieści opowiada o jednej z najważniejszych wojen w dziejach Stanów Zjednoczonych, które przygarnęły go po ucieczce z upadającego Sajgonu. I choć konflikt wietnamski z pewnością domaga się jak najbardziej poważnego potraktowania, to już traktująca o nim książka ponura być nie musi. Dlatego zaczniemy od hamburgera.

Jako mieszkaniec jednego z największych polskich miast mogę stwierdzić – z całą pewnością kulinarno-modowego dyletanta – że żyjemy w czasach rozkwitu jedzenia ulicznego. I choć istnieją setki jego odmian, to najprawdziwszym, najbardziej popularnym i najdumniejszym symbolem, przepraszam za wyrażenie, budy z żarciem pozostaje buła z siekaną wołowiną. A skoro burger, to i Ameryka; nieważne, że sos słodko-kwaśny, nieważne że w środku śródziemnomorskie dodatki, nieważne, że styl francuski – pierwszym skojarzeniem zawsze będzie USA.

Zaraz, zaraz, zakrzykną oburzeni, my tu po literaturę – i to jeszcze wysoką, wszak Pulitzer! - a ten o jedzeniu. Powód jest banalnie prosty: hamburger to idealna, nie dobra, nie przybliżona, a idealna metafora „Sympatyka”, co w dalszej części tekstu postaram się udowodnić.

Zacznijmy od tego, ze bułę z mięsem je się bezrefleksyjnie. Ani to pochwała, ani to przytyk: po prostu nie jest to szczyt wyrafinowania. Bardzo podobnie ma się sprawa z powieścią Nguyena; ta lektura z pewnością nie zachwyci miłośników literackiego wysublimowania i podniosłego tonu. Pisarz bezwstydnie wzoruje się na książkowej pulpie, stosuje chwyty typowe dla opowieści szpiegowskich i detektywistycznych, które nigdy nie wyróżniały się ambicjami, prowadzi narrację dynamicznie i bez zbędnego wahania. Od samego początku w uszach huczą wybuchające bomby, mężczyźni ociekają testosteronem, a nogi kobiet ciągną się od samego dna piekieł aż do nieba; dopiero w rozciągającym się na kilkadziesiąt ostatnich stron finale Nguyen rezygnuje z całej tej rozrywkowej otoczki i postanawia wziąć się za bary z poważną narracją. Paradoksalnie to w tym momencie „Sympatyk” traci część swojego czaru – choć końcowy twist potężnie zaskakuje, to nagłe wyłamanie z konwencji wywołuje zauważalny zgrzyt.

Od początku przywołuję obraz hamburgera nie tylko po to jednak, aby zaznaczyć, że powieść nie należy do lektur ciężkich. Uliczne jedzenie przeżywa prawdziwą rewolucję, która wizerunek bułki z kotletem odczarowała: nagle smakująca papierem przekąska z jednej z sieciowych knajp przemieniła się w pełnoprawne danie powstałe ze składników co najmniej solidnej jakości. I to sprawa dla „Sympatyka” krytyczna – bo choć skrywa się pod maską literatury popularnej (ba, nie bójmy się tego powiedzieć: literatury sztampowej, a może i marnej), to oferuje czytelnikowi znacznie więcej. Główny bohater rzeczywiście jest komunistycznym szpiegiem w przeżuwającej wyjątkowo gorzką wojnę wietnamską Ameryce, rzeczywiście bierze udział w kilku rozbrajających absurdem scenach, język powieści rzeczywiście nijak nie przystaje do najwyższych standardów. Ale nie trzeba pochylać się nad książką szczególnie głęboko, aby między wersami wyczytać to, co w niej najważniejsze. Nguyen bardzo dokładnie i z wielką spostrzegawczości odmalowuje obraz wietnamskiego emigranta, a dzięki wrażliwości i empatii udaje mu się – mimo pulpowej otoczki – oddać ogrom tragedii całego środowiska. Nie zatrzymuje się jednak, bo Wietnamczyk w Ameryce jest zaledwie punktem wyjścia: autor dzieli się z czytelnikiem licznymi refleksjami dotyczącymi polityki USA, próbuje zdefiniować amerykańską tożsamość narodową i z lekkością wytyka nowej ojczyźnie – swojej i swoich bohaterów – jej liczne paradoksy.

„Sympatyka” powinno się podać każdemu, kto sądzi, że literatura ze sporą nadbudową problemową musi być nudna i ciężka w lekturze. Nguyen stworzył dzieło, w którym galopująca akcja (podana w sosie pastiszowym – ale jest!) zderza się z poważną refleksją. I choć nie jest ono idealne, to z pewnością godne polecenia. Jak porządny hamburger.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 598
WielkiBuk | 2016-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2016

Powieść Viet Thanh Nguyena to z jednej strony lekko napisana, niemal pulpowa lektura, naśladująca szpiegowski styl sprzed lat, a z drugiej historia absurdów nowej rzeczywistości, powojennych doświadczeń, trudna do pojęcia w pełni dla zdystansowanego kulturowo czytelnika.

„Sympatyka” docenią ci, którym brakowało tej „drugiej” strony konfliktu, którzy zastanawiali się, co wydarzyło się po „Czasie apokalipsy”, po „Plutonie’, czy po „Full Metal Jacket”. To tragikomiczna opowieść o rozdwojonej tożsamości, tęsknocie i obietnicy, nieco odmienna od tych, które znamy, a przez to z pewnością intrygująca. Ponad czterdzieści lat po ucieczce z Wietnamu, ta część historii wciąż pozostawia rany i sączy się w sercach obu narodów.

książek: 174
Arturion | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane

Przywykło się uważać, że literatura "wysoka" to zupełnie coś innego niż atrakcyjna dla czytelników. Wiem, mówię o bardzo obiegowej opinii w dodatku niesprawiedliwej. Bo dla jednego czytelnika atrakcyjne może być coś zupełnie innego niż dla drugiego.
Czy "Sympatyk" jest podany w atrakcyjne formie? Moim zdaniem tak. Owszem, ociera się czasami o pastisz, ale wynika to stąd, iż autor ma do swojego bohatera spory dystans. Ten ostatni ucieka z Wietnamu pod koniec wojny, tak jak autor. Z tym, że autor był wtedy czterolatkiem i możliwe, że do widzenia świata przez dziecko po trosze się odnosi. To dziecko dorastało później w Stanach Zjednoczonych i doznało sporego zderzenia kulturowego i chyba nie do końca przepada za swoją nową ojczyzną.
Bohater jest komunistycznym agentem, który zderzenie z nową rzeczywistością przyjmuje jeszcze ciężej. Daje to czasami efekt komiczny, czasami niekoniecznie. W wyniku następnych wydarzeń jego życie staje się dla niego coraz bardziej nierzeczywiste. I tu...

książek: 212
Bobby | 2016-04-19
Na półkach: Przeczytane

Wydaje mi sie, choc oczywiscie moge sie mylic, ze wiekszosc osob w Polsce i w ogole w Europie, przyzwyczila sie patrzec na wojne w Wietnamie z amerykanskiego punktu widzenia. Wystarczy przypomniec sobie takie filmy jak “Czas apokalipsy”, “Forrest Gump” czy “Good morning Vietnam”, zeby dojsc do wniosku, ze amerykanska “wersja” tego konfliktu jest ta najbardziej rozpowszechniona w naszej czesci swiata.

Dlatego wlasnie tak bardzo zainteresowala mnie powiesc Viet Thanh Nguyena – amerykanskiego pisarza o wietnamskich korzeniach. Chcialam sie przekonac jak wygladalaby historia wojny indochinskiej opowiedzianej przez kogos kto zna kulture i mentalnosc obu krajow, zarowno Wietnamu jak i Stanow Zjednoczonych. Musze przyznac, ze nie zawiodlam sie. Ksiazka zawiera kilka bardzo trafych spostrzezen na temat polityki prowadzonej przez Stany Zjednoczone oraz jej wplywu na inne kraje. Pokazuje jak spoleczenstwo amerykanskie odbieralo uchodzcow wietnamskich i jak oni sami odnajdywali sie w...

książek: 697
aniaskl | 2016-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2016

Pierwszy raz rozczarowałam się książką nagrodzoną Pulitzerem... Tematyka nadaje się na bestseller, niestety poza pomysłem nie wiele jest w niej ciekawego. Cała historia się gdzieś rozmywa, kwestia szpiegostwa momentami znika zupełnie i objawia się nam tylko w krótkich wstawkach. Produkcja filmowa natomiast to jak pomysł wciśnięty na siłę, który sam mógłby być nienajgorszym pomysłem na zupełnie inną książkę. Wielkie rozczarowanie.

książek: 54
Gajusz | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2016

Książka napisana zręcznie, wciągająca i łatwa do czytania. Czyli bez zarzutu... z jednym małym (?) minusem. To popkulturalne bardzo przetworzenie spraw w większości ogranych już kinem czy literaturą. Sam autor w podziękowaniach nie kryje się fascynacją amerykańską popkulturą, która przez długie lata pielęgnowała większe lub mniejsze mity wietnamskiej tragedii.

Może jestem surowy... bo zabrałem się za ten tytuł by dostrzec coś więcej niż rozrywkę w temacie. Chyba bardziej mnie poruszył kontekst wydarzeń afrykańskich w Rybakach Chigozie Obiomy niż szeroki plan wietnamskiej tragedii w Sympatyku. Nie wspomnę już o Richardzie Flanaganie.

książek: 352
Tomasz | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

"Sympatyk" zdobył moje uznanie. Autor daje pstryczka w noc Stanom, kościołowi i ruchom politycznym. Książka jest przemyślana, dobrze napisana i świetnie przetłumaczona. Wojna w Wietnamie to dla Europejczyka temat mało znany, ale dzięki takim lekturom możemy poznawać wszelkie niuanse tego konfliktu. Polecam!

książek: 397
annie warhol | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane, Rec 2016

...Twórczość Vieta Thanga Nguyena koncentruje się głównie na wiwisekcji uczuć uchodźcy. Pisarz sam musiał w 1975 roku, a więc jako czterolatek, uciekać pieszo prawie 200 kilometrów, aby dostać się do najbliższego portu. Z Wietnamu emigrował do Kalifornii, zupełnie tak, jak narrator powieści. Akcja "Sympatyka" zaczyna się w tym samym momencie, w którym Nguyen naprawdę musiał uciekać z kraju.
Pisarz w przenikliwy sposób opisuje skomplikowaną sytuację wojenną - osaczenie, strach, a przede wszystkim przymusową konfrontację z okrutną rzeczywistością w obcym kraju. Powieść w monumentalny i bezkompromisowy sposób przybliża doznania człowieka, który wierząc we wpajane mu od dzieciństwa wartości, zostaje podwójnym agentem, a jego życie staje się polem bitwy gorszym od jakichkolwiek wyobrażeń o wietnamskiej rzezi...

Moja recenzja tutaj: https://goo.gl/LC4CMp

książek: 724
Cyfranek | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 listopada 2016

Całkiem ciekawie ujęte rozterki Wietnamczyków, który przez wszystkich uważany jest za na wpół wietnamski. A stron, które mogą taką opinię wyrazić, jest w książce szeroki: agenci CIA, rewolucjoniści z Północy, policjanci z Połudnai ale i sąsiedzi. Na to nakładają się rozterki północnowietnamskiego szpiega działającego na Południu. Lektura warta uwagi osób zainteresowanych tematyką wietnamską wykraczającą poza czasy wojny z Amerykanami.

książek: 2374
Kasiek m | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 52/2016
Przeczytana: 09 listopada 2016

http://kasiek-mysli.blogspot.com/2016/11/sympatyk-viet-thanh-nguyen.html

książek: 5
Wojciech Dąbkowski | 2017-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2017

Sympatyk? Serio? Kto to tłumaczył?

Książka ani mnie nie zachwyciła, ani rozczarowała. Momentami świetnie napisana, autor bardzo kunsztownie posługuje się słowem, kreśli nim szczegółowe i pełne życia krajobrazy. Jest dowcipny, pełen ironii i sarkazmu. A jednak momentami w "Sympathiserze" brakuje mi wartkości akcji, książka potrafi się nadmiernie ciągnąć, rozłazić. I na pewno nie jest łatwa w odbiorze, nie jest to żadna powieść detektywistyczna. Przede wszystkim jest to krytyczne podejście do zagadnienia amerykańskiej wizji świata z czasów wojny w Wietnamie, jak również tematu Amerykanów azjatyckiego pochodzenia, by już nieco uogólnić. Motywem przewodnim jest dwoistość, dwuznaczność, której dzieckiem, ale i zakładnikiem jest narrator. Reasumując, pozycja warta zainteresowania ze względu na ciekawą perspektywę, z jakiej opowiedziana jest historia. A ta już tak wciągająca nie jest, być może ze względu na nazbyt inteligenckie podejście autora do tematu. A być może ze względu na...

zobacz kolejne z 375 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Skorpion

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie… Ano kolejna zmiana. Czas na Skorpiona, znak, którego kolorem jest czerwień, a planetą – Mars. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb dla wszystkich znaków na ten tydzień. 


więcej
Viet Thanh Nguyen laureatem Pulitzera

Wczoraj wieczorem (polskiego czasu) przyznano na nowojorskim uniwersytecie Columbia nagrody Pulitzera. W kategorii literatura piękna nagrodę otrzymał Viet Thanh Nguyen za książkę „The Symphatizer”. Książka była już kilkukrotnie nagradzana i otrzymała ok. 30 tytułów książki roku. W Polsce ukaże się nakładem Wydawnictwa Akurat.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd